konflikt bliski wschod turystyka wyspy kanaryjskie exceltur 2026

Konflikt na Bliskim Wschodzie a turystyka na Wyspach Kanaryjskich

Kanaryjskie „destynacje ucieczkowe” w cieniu geopolityki

Aliancja na rzecz Doskonałości Turystycznej (Exceltur) opublikowała we wtorek ocenę wyników branży hotelarskiej w pierwszym kwartale tego roku oraz perspektywy, jakie przedsiębiorcy z sektora widzą na nadchodzące miesiące. Wśród nich wyróżnia się wzrost popytu na Wyspach Kanaryjskich o 2,1%, spowodowany oddaleniem od konfliktu na Bliskim Wschodzie. Istnieje jednak ważny warunek: „że jego trwanie będzie krótkie”. Jeśli po dwóch tygodniach rozejmu uzgodnionego między Stanami Zjednoczonymi a Iranem nie przełoży się on na bardziej zdecydowane kroki w kierunku powrotu do rozsądku, te kalkulacje pójdą na marne.

Cena ropy i niepewność – główne zmienne

Cena baryłki ropy Brent spadła o 13% po ogłoszeniu tej wiadomości, jednak w kolejnych godzinach doniesienia o nowych atakach na obiekty energetyczne znów wprawiły ją w wzrost. To właśnie ta niestabilność sprawia, że wszystkie prognozy formułowane w obecnym momencie wiszą w powietrzu. W przypadku, gdy potyczki będą trwać, a ton gróźb znów się zaostrzy, wzrośnie również koszt węglowodorów. W tym niepożądanym scenariuszu przeniesienie tej zwyżkowej hossy na ogół cen przełoży się na znaczący spadek dochodów gospodarstw domowych, co z kolei skutkowałoby ograniczeniem popytu na podróże.

Kanary nie głównym beneficjentem przetasowań

W każdym razie kalkulacje Exceltur jasno pokazują, że to nie Wyspy Kanaryjskie byłyby głównym beneficjentem ewentualnego przepływu turystów z obszarów bliższych konfliktowi oraz z tych destynacji, które wymagają przesiadki na Półwyspie Arabskim (głównie Katar i Zjednoczone Emiraty Arabskie). W drugim kwartale już kilka punktów na kontynentalnym wybrzeżu Hiszpanii – oraz Baleary – dołącza do oferty słońca i plaży, zarezerwowanej niemal wyłącznie dla Wysp podczas zimy.

Destynacja „ucieczkowa” z ograniczoną dostępnością

Od chwili, w której Stany Zjednoczone i Izrael nacisnęły przycisk wojny, touroperatorzy i biura podróży musieli przemieszczać swoich klientów. Ci musieli wybierać między odzyskaniem swojej inwestycji a skierowaniem się w inne miejsce. W tym drugim przypadku Archipelag był jedną z „destynacji ucieczkowych”. Wciąż w pełni sezonu wysokiego i przy doskonałych rezerwacjach na Wielki Tydzień, wolnych łóżek w społeczności autonomicznej nie było w nadmiarze. Niemniej jednak przekierowania miały miejsce, choć nie oznaczały tak intensywnej zmiany kursu, jak na początku minionej dekady, gdy Arabska Wiosna wywołała problemy z bezpieczeństwem w konkurencyjnych destynacjach, takich jak Egipt, Tunezja czy Turcja.

Klimat przestaje być atutem, zyskuje bliskość

Od teraz klimat przestaje być czynnikiem różnicującym. Wiosna łagodzi temperatury na całym wybrzeżu Półwyspu Iberyjskiego, które jest bliższe europejskim klientom. Ze względu na tę bliskość, te destynacje generują niższe koszty transportu. Stąd Exceltur zapowiada w swoim raporcie „lepsze oczekiwania wzrostu sprzedaży” dla Wspólnoty Walenckiej (7,7%), Murcji (6,3%) i Balearów (6,0%). Jednak to właśnie „bliskość” pozwala Kastylii-La Manchy (8,2%) i Estremadurze (7,8%) uplasować się jako regiony, które od kwietnia do czerwca doświadczą największego wzrostu.

Trudny początek roku: pogoda i niepewne rezerwacje

Aliancja na rzecz Doskonałości Turystycznej, w skład której wchodzą m.in. Binter, Hospiten, Loro Parque i Baleària, opisuje również okoliczności, z jakimi musiał się zmierzyć biznes turystyczny w pierwszym kwartale 2026 roku. Wśród nich znajdują się „szczególnie niekorzystne warunki klimatyczne w kluczowych hiszpańskich destynacjach”, w tym na Wyspach Kanaryjskich. Niż Therese z zeszłego miesiąca był ostatnim epizodem serii zjawisk meteorologicznych „generujących trudności operacyjne”, a także źródłem „niepewności”, która podsyczała „zmienność rezerwacji”. Po wybuchu pandemii covid-19 liczba wakacji organizowanych z wielomiesięcznym wyprzedzeniem spadła. Powoli odbudowywała się, nie osiągając poziomów sprzed pandemii, ale teraz znów mierzy się z trudnymi momentami.

Mocne strony kanaryjskiej turystyki

Mimo wszystko sektor zakwaterowania na Archipelagu zdołał utrzymać swoją odporność. Exceltur wymienia „popyt wakacyjny” na Wyspach jako jeden z segmentów hiszpańskiego biznesu turystycznego, który kontynuował ścieżkę wzrostu. W kontekście wzrostu liczby przyjazdów, ale skracania się pobytów, podkreśla również, że hotele „wyższej kategorii” są od tego wolne i odnotowały wzrost o 2,1% w rozliczonych noclegach. W całym kraju to hotele (4,6%), w tym przede wszystkim te wakacyjne (5,2%), dominujące liczebnie w zasobach łóżek na Wyspach, znacznie powyżej hoteli miejskich (3,3%), przewidują największy wzrost w drugim kwartale.

Optymizm branży rozrywkowej, obawy transportu

Również firmy rozrywkowe (3,3%) przyłączają się do tego optymistycznego spojrzenia na najbliższą przyszłość. W mniejszym stopniu robią to biura podróży (2,3%), „bardziej dotknięte konfliktem”. Osobny rozdział stanowią firmy transportowe (-1,6%), ponieważ w jeszcze większym stopniu niż biura podróży odczuwają wahania, jakie w rynki wprowadza zapał wojenny Trumpa i Netanjahu. Wzrost cen paliw uzasadnia ich „większe obawy na wiosenne miesiące”.

Źródło

Przewijanie do góry
Share via
Copy link