Piłka na plaży – zabawa czy powód do mandatu?
Lato właśnie nadeszło, a wraz z nim dni spędzane na plaży – dzieci biegają po piasku, budują zamki i grają w piłkę. Ten pozornie sielankowy obrazek bywa jednak solą w oku dla innych wypoczywających, dlatego wiele osób sądzi, że tego typu zabawy są po prostu zakazane. Rzeczywistość nie jest jednak tak jednoznaczna. Nie istnieją ogólnokrajowe przepisy regulujące tę kwestię – wszystko zależy od zarządzeń obowiązujących w poszczególnych nadmorskich miejscowościach.
Co mówią przepisy na Teneryfie?
Na wielu hiszpańskich plażach wprowadzono konkretne zakazy i ograniczenia. Na przykład w Santa Cruz na Tenerywie przepisy przewidują limity w zależności od przeznaczenia danej strefy plaży oraz uciążliwości, jakie mogą powodować poszczególne aktywności. Jednym z najczęstszych źródeł konfliktów w sezonie letnim jest uprawianie sportów, a zwłaszcza gry w piłkę nożną na plaży. Piłki często lądują w strefie kąpielowej, uderzając innych użytkowników lub przeszkadzając osobom wypoczywającym. W skrajnych przypadkach konieczna bywa nawet interwencja policji.
Gdzie można grać, a gdzie lepiej odłożyć piłkę?
Zachowania zakłócające spokój na wybrzeżu reguluje Miejskie Zarządzenie o Policji i Dobrym Porządku (Ordenanza Municipal de Policía y Buen Gobierno), które określa ograniczenia i możliwe kary w celu zapewnienia bezpiecznego i pełnego szacunku korzystania z plaż. Gra w piłkę nożną jest dozwolona, ale wyłącznie w specjalnie wyznaczonych do tego strefach sportowych. Na takich plażach jak Las Teresitas władze miasta zarezerwowały konkretne miejsca do uprawiania sportów na piasku. To właśnie w tych sektorach można bez obaw rozgrywać mecze piłki plażowej, siatkówki czy innych podobnych dyscyplin, nie naruszając przy tym miejscowych przepisów.
Cel? Spokojne współistnienie plażowiczów
Celem tych rozwiązań jest pogodzenie sportowego i rekreacyjnego wykorzystania plaży, tak aby piłki nie wpadały w strefę, gdzie leżą ręczniki, leżaki czy odpoczywają rodziny z dziećmi. Poza wyznaczonymi obszarami sytuacja wygląda zgoła inaczej. Improwizowany mecz rozgrywany wśród plażowiczów może zostać uznany za zachowanie zakłócające spokój i powodujące uciążliwość dla innych, co upoważnia policję do interwencji. Oznacza to, że wszelkie aktywności sportowe muszą odbywać się bez przeszkadzania innym i z poszanowaniem przeznaczenia poszczególnych stref.
Znaki i tablice informacyjne – czytaj je uważnie
Przepisy dają również władzom miasta prawo do wyznaczania konkretnych miejsc pod uprawianie danych sportów oraz ograniczania ich w pozostałej części plaży. Co więcej, tablice informacyjne umieszczone przy wejściach na plaże stanowią istotną część tych regulacji. Jeśli oznakowanie zakazuje gry w piłkę poza określoną strefą, użytkownicy mają obowiązek go przestrzegać.
Dzieci a dorośli – różnica w traktowaniu
Jest jednak wyraźna różnica między wspomnianymi przypadkami a sytuacją, w której dziecko bawi się piłką. Władze stosują tu zdrowy rozsądek i elastyczność, o ile maluchy przestrzegają podstawowych zasad współżycia na plaży. Kiedy jednak zabawa zaczyna przeszkadzać innym lub łamie normy współżycia, służby mogą interweniować. W większości przypadków funkcjonariusze najpierw proszą o zaprzestanie danej aktywności, zwłaszcza jeśli wystarczy po prostu przenieść się w wyznaczone do tego miejsce.
Mandat? Nawet 750 euro
Jeśli uciążliwe zachowanie się powtarza lub wpływają na to skargi innych użytkowników plaży, wykroczenie może skutkować karą finansową. Mandaty za tego typu przewinienia wahają się od 100 do 750 euro, w zależności od okoliczności i wagi zdarzenia. Sytuacja może ulec pogorszeniu, jeśli podczas meczu dojdzie do zniszczenia mienia lub zranienia innych osób, albo gdy zaangażowani nie zastosują się do poleceń policji. W takich przypadkach konsekwencje finansowe mogą być znacznie wyższe.
Najświeższe wieści z Wysp Kanaryjskich
Codzienne newsy, alerty pogodowe i praktyczne informacje – prosto z wysp, po polsku. Mieszkamy tu i wiemy co się dzieje, zanim trafi do mediów. Wszystko publikujemy na naszym kanale WhatsApp – bez pośredników, bez algorytmu.



