podsumowanie sierpnia wyspy kanaryjskie 2026

Sierpień na Wyspach Kanaryjskich: rekordowe upały i deszczowa anomalia

Opracowanie przy pomocy sztucznej inteligencji na podstawie informacji hiszpańskojęzycznych. Źródło pod artykułem.

Lato na pełnym gazie

Wyspy Kanaryjskie rozpoczęły sierpień w środku fali ekstremalnych upałów i w niemal identyczny sposób ten miesiąc się kończył. Po drodze jednak pogoda spłatała figla – bowiem odnotowano również więcej opadów, niż zwykle ma to miejsce w tej porze roku. Parasole służyły więc nie tylko jako ochrona przed deszczem, ale również przed palącym słońcem. Taki koktajl ekstremalnego gorąca i wilgoci sprawił, że miniony miesiąc zapisał się jako jeden z najcieplejszych i najbardziej wilgotnych sierpniów w historii pomiarów Agencji Państwowej Meteorologii (Aemet), sięgającej 1991 roku.

Dziesiąty najcieplejszy sierpień w historii

Średnia temperatura w ciągu tych 31 dni wyniosła 24,2 stopnia Celsjusza, co oznacza odchylenie o 1,1 stopnia w porównaniu z normą oczekiwaną o tej porze roku. To sprawiło, że sierpień bieżącego roku uplasował się na dziesiątej pozycji wśród najcieplejszych miesięcy sierpniowych, odkąd prowadzi się rejestry na archipelagu.

Mokry jak nigdy dotąd

Nie był to tylko miesiąc upalny; był on również nad wyraz deszczowy, przynajmniej jak na standardy pełni lata. W minionym miesiącu deszczomierze zarejestrowały średnio jedynie 2,4 litra na metr kwadratowy, co jest ilością znikomą w porównaniu chociażby z 75,3 milimetrami opadów, które spadły w grudniu. Jednakże, mimo że w wartościach bezwzględnych to bardzo mało deszczu, wystarczyło to, aby uznać sierpień za dwunasty najbardziej wilgotny miesiąc w całej historii pomiarów na Wyspach Kanaryjskich.

Ta statystyka wygląda jeszcze bardziej zaskakująco, gdy zestawić ją z innymi miesiącami bieżącego 2026 roku. Styczeń z opadami na poziomie 67,2 litrów na metr kwadratowy uplasował się dopiero na piętnastym miejscu w rankingu. Tymczasem sierpniowi wystarczyło ledwie 2,4 litra, by osiągnąć dwunastą pozycję wśród najbardziej deszczowych miesięcy w historii. Wyjaśnienie tkwi w klimatologii każdej pory roku: styczeń bywa zwykle znacznie bardziej deszczowy, natomiast sierpień charakteryzuje się dużą suchością. Dlatego pozornie nieistotna ilość deszczu może okazać się wyjątkowa w zestawieniu z typowymi dla tego okresu wartościami.

– Ilość opadów uznawana za normalną zimą nie ma nic wspólnego z tą oczekiwaną latem. Lipiec i sierpień to na Wyspach miesiące bardzo suche, więc nawet niewielki deszcz jest wyraźnie odczuwalny. W tym przypadku woda, którą zarejestrowano w dniach 26 i 27 sierpnia, nadała temu miesiącowi bardzo wilgotny charakter – tłumaczy David Suárez, delegat Aemet na Wyspach Kanaryjskich.

Tropikalne noce na całym archipelagu

Bieżący sierpień będzie również pamiętany z innego powodu – po raz pierwszy w historii wszystkie stacje meteorologiczne na Wyspach Kanaryjskich zanotowały co najmniej jedną noc tropikalną, czyli taką, podczas której temperatura nie spada poniżej 20 stopni Celsjusza. Nie było to zjawisko incydentalne, ponieważ ponad połowa nocy (dokładnie 56,3%) przebiegała pod znakiem upału. W trakcie fali gorąca, która miała miejsce w dniach od 1 do 5 sierpnia, żaden zakątek archipelagu nie uniknął dusznego powietrza, nawet po zachodzie słońca. Przez pozostałą część miesiąca tropikalne noce utrzymywały się na znacznym obszarze Wysp, z wyjątkiem stacji położonych w średnich partiach gór, zorientowanych na północ – dotyczyło to Teneryfy, Gran Canarii, La Gomery, La Palmy oraz El Hierro – a także stref szczytowych tych wysp.

Rekordowe temperatury i ich żniwa

Najwyższą temperaturę odnotowano 2 sierpnia. Stacja zlokalizowana w Tasarte, w gminie La Aldea de San Nicolás na Gran Canarii, wskazała 44,4 stopnie Celsjusza. Ten pomiar dokonany na wysokości 318 metrów nad poziomem morza jest jednym z najwyższych odnotowanych tego lata. Ekstremalne ciepło nie pozostało jednak bez konsekwencji dla mieszkańców archipelagu. Od początku lata z powodu dolegliwości związanych z upałami zmarło około 70 osób.

Rok hydrologiczny na wysokich obrotach

Sierpień to także przedostatni miesiąc roku hydrologicznego, czyli dwunastomiesięcznego okresu, który pokrywa się z naturalnym cyklem obiegu wody w przyrodzie. Chociaż kończy się on we wrześniu, już teraz można przypuszczać, że będzie to dobry okres dla zasobów wodnych.

– Mamy za sobą kilka bardzo suchych sezonów, które od katastrofy uratowały jedynie pojedyncze epizody pogodowe, jak chociażby niż Herminia w 2025 roku – przypomina David Suárez. Miniona zima była jednak inna, ponieważ przyniosła serię intensywnych niżów barycznych – w tym Claudię i Therese – które napełniły zbiorniki retencyjne i zazieleniły pola. – Musimy jeszcze zobaczyć, jak potoczy się wrzesień, bo właśnie jesteśmy świadkami pierwszej fali upałów meteorologicznej jesieni, ale jest wielce prawdopodobne, że zakończymy rok hydrologiczny z dodatnim bilansem – podkreśla ekspert. Jak dotąd, obecny rok hydrologiczny plasuje się na ósmym miejscu wśród najbardziej wilgotnych w historii pomiarów.

Źródło

Przewijanie do góry
Share via
Copy link