Politycy oskarżają o manipulację danymi ws. ekotasy
Partia Socjalistyczna (PSOE) oskarżyła prezydent rady wyspy Teneryfa, Rosę Dávilę, o „manipulowanie i fałszowanie” danych podsumowujących pierwszy miesiąc działania tak zwanej ekotasy. Zdaniem opozycji, ma to na celu ukrycie „chaosu w zarządzaniu Teide” oraz „usprawiedliwienie pobierania opłat za dostęp do wybranych szlaków”.
„Niemożliwe” liczby i wątpliwe porównania
Rzecznik socjalistów, Aarón Afonso, twierdzi, że liczby zaprezentowane w zeszłą środę, dotyczące pierwszego miesiąca obowiązywania opłaty, „nie trzymają się kupy” i są „zwyczajnie niemożliwe”. Polityk przypomina, że prezydent Dávila zapewniała, iż w ciągu miesiąca ponad 38 tysięcy osób przeszło szlakami objętymi nowymi regulacjami. Afonso podkreśla, że jest to liczba, która „nie może odpowiadać osobom z uprzednim zezwoleniem” w okresie, kiedy jeszcze nie można było pobierać opłat. „Ten dane jest niemożliwy” – stwierdził rzecznik PSOE.
Szlaki Telesforo Bravo (nr 10) i Montaña Blanca (nr 7) „od lat mają system kontroli dostępu, który ogranicza wejście do maksymalnie 300 osób dziennie na każdy z nich”. Oznacza to, że „w ciągu miesiąca można wydać zezwolenia dla maksymalnie 9 tysięcy osób na szlak, czyli 18 tysięcy łącznie”. Polityk dodaje, że „ta liczba jest zawsze nieco niższa, ponieważ pewien odsetek użytkowników ma zezwolenie na przejście obu szlaków tego samego dnia”. Dlatego mówienie o 38 tysiącach odwiedzających na tych szlakach to informacja, która „nie ma podstaw”, chyba że prezydent „mówi nam, że system kontroli dostępu, który ma chronić ten stratowulkan, jest rażąco łamany”.
Prawdziwe przyczyny spadku liczby turystów
Zdaniem socjalistów, spadek liczby odwiedzających park w analizowanym okresie ma „oczywiste wyjaśnienie, które rada wyspy pomija w swojej narracji”. Afonso wskazuje, że od połowy grudnia kilka szlaków w parku było zamkniętych dla publiczności z powodu śniegu i lodu, co ograniczyło dostęp. Do tego doszło zamknięcie kolejki linowej na Teide (Teleférico del Teide), głównej drogi dostępu do ostatniego odcinka szczytu, która nie działała przez 30 z 60 analizowanych dni.
„Spadek liczby odwiedzających ma bardzo jasną przyczynę: śnieg, zamknięte szlaki i kolejka linowa unieruchomiona przez tygodnie. Nie ma to nic wspólnego z opłatą za wstęp” – konkluduje Afonso.
Kontrowersje wokół terminu poboru opłat
PSOE zwraca również uwagę, że prezydent Dávila porównywała okresy, w których opłata za dostęp do tych szlaków jeszcze nie była pobierana. Rada wyspy ogłosiła wejście w życie nowych przepisów od 19 stycznia, a Dávila wyjaśniła, że „płatność dotyczyłaby tylko rezerwacji dokonanych od tego momentu” i „nie obowiązywała aż do dobrze zaawansowanego lutego”. Oznaczałoby to, podkreśla Aarón Afonso, że osoby wchodzące na te szlaki w styczniu i na początku lutego „jeszcze nie musiały płacić”. Dlatego „porównywanie tych okresów, aby przypisać spadek odwiedzających wprowadzonej opłacie, po prostu nie ma sensu”.
Postulaty opozycji i wykluczenie mieszkańców
PSOE deklaruje, że nie jest przeciwne ustanawianiu mechanizmów regulacyjnych, a nawet opłat, ale ostrzega, że zmniejszenie presji na park jest możliwe tylko dzięki „realnym” działaniom dotyczącym pojemności turystycznej i kontroli dostępu. Socjaliści określają jako „niepokojące”, że zaledwie 4% mieszkańców Teneryfy ma dostęp do szlaków 7 i 10 na Teide, ponieważ „o ile dane są prawdziwe”, ten system „wyklucza mieszkańców wyspy z możliwości cieszenia się jej koronnym klejnotem”.


