roberto fonseca koncert wyspy kanaryjskie

Roberto Fonseca zabiera publiczność w podróż do złotej ery kubańskiego jazzu

Tradycja w nowoczesnym wydaniu

La Gran Diversión to spektakl głęboko zakorzeniony w tradycji, ale podany w nowoczesnej muzycznej oprawie. – Zawsze lubiłem tworzyć pomost między tradycją a nowoczesnością. Ten projekt przywołuje wyjątkowo ważną epokę w historii kubańskiej kultury – tłumaczy Fonseca. – Stworzyłem go z bardzo osobistej potrzeby, by ten szczególny moment został doceniony właśnie przez te brzmienia, które są częścią tożsamości i duszy kubańskiej kultury. Dzięki temu projektowi mogłem pokazać bogactwo naszej tradycji.

Nostalgia jako siła napędowa

– Nostalgia w mojej muzyce jest punktem wyjścia. To motor napędzający tworzenie każdej melodii i każdego dźwiękowego klimatu we wszystkich moich utworach – wyznaje artysta. Dodaje, że oprawa sceniczna ma w tym projekcie ogromne znaczenie: – Chcemy, żeby publiczność poczuła się tak, jakby była na Kubie. Każdy utwór ma swoją konkretną intencję i historię do opowiedzenia. Bardzo starannie dopracowaliśmy oprawę sceniczną, by przekazać słuchaczom odpowiednią energię.

szlaki na teneryfie przystanek rodzinka banner v1

Otwartość na muzyczny świat

– Muzycznie świat jest niesamowitym źródłem dźwięków i klimatów. Zawsze szukam nowych doświadczeń muzycznych, które utrzymują moją muzykę przy życiu. Dlatego nieustannie poszukuję współpracy z artystami z różnych gatunków – mówi Fonseca. Od dziecka chciał mieć swój własny, niepowtarzalny głos w muzyce: – Dzięki mojej rodzinie od małego słuchałem najróżniejszych gatunków. W domu grały piosenki wszelkiego rodzaju. Zawsze zastanawiałem się, jak połączyć wszystkie te rytmy i dźwięki w jednym muzycznym wyrazie. I bardzo wcześnie zacząłem eksperymentować i podejmować ryzyko.

– Motywacją jest samo życie. Dla mnie moja muzyka to moje życie, a moje życie to moja muzyka – puentuje artysta.

Przyszłość jazzu afrokubańskiego

Fonseca jest przekonany, że jazz afrokubański zawsze znajdzie swoje miejsce. – To od przyszłych pokoleń zależy, czy utrzymają go na tak wysokim poziomie, na jakim jest dziś. Fascynują mnie tradycyjne brzmienia z różnych krajów i cały czas szukam odpowiedniego momentu, by wejść do studia z nowymi, różnymi muzykami i tworzyć nowe wibracje – zdradza pianista. Lista artystów, z którymi chciałby współpracować, jest bardzo długa – zarówno młodych talentów, jak i uznanych mistrzów różnych stylów. Przyznaje jednak, że są dwie osoby, które odeszły, a których chciałby posłuchać na żywo choć raz. To Arsenio Rodríguez i Miles Davis.

Źródło

Wyspiarska publiczność będzie mogła posłuchać Fonseki już w tym tygodniu, w ramach XXXV Międzynarodowego Festiwalu Canarias Jazz & Más. Artysta zagra dwa wyjątkowe koncerty: w czwartek 23 lipca w Puerto de la Cruz na Teneryfie, a dzień później – w Las Palmas na Gran Canarii. – Przybywamy na Wyspy Kanaryjskie z sercem pełnym muzyki kubańskiej, pasji i duchowości – zapowiada artysta.

Fonseca podkreśla, że Wyspy Kanaryjskie mają dla niego wyjątkową magię: – Są miejsca, które sprawiają, że czujesz się jak w domu. Myślę, że bez wątpienia Wyspy Kanaryjskie są jednym z nich.

Tradycja w nowoczesnym wydaniu

La Gran Diversión to spektakl głęboko zakorzeniony w tradycji, ale podany w nowoczesnej muzycznej oprawie. – Zawsze lubiłem tworzyć pomost między tradycją a nowoczesnością. Ten projekt przywołuje wyjątkowo ważną epokę w historii kubańskiej kultury – tłumaczy Fonseca. – Stworzyłem go z bardzo osobistej potrzeby, by ten szczególny moment został doceniony właśnie przez te brzmienia, które są częścią tożsamości i duszy kubańskiej kultury. Dzięki temu projektowi mogłem pokazać bogactwo naszej tradycji.

Nostalgia jako siła napędowa

– Nostalgia w mojej muzyce jest punktem wyjścia. To motor napędzający tworzenie każdej melodii i każdego dźwiękowego klimatu we wszystkich moich utworach – wyznaje artysta. Dodaje, że oprawa sceniczna ma w tym projekcie ogromne znaczenie: – Chcemy, żeby publiczność poczuła się tak, jakby była na Kubie. Każdy utwór ma swoją konkretną intencję i historię do opowiedzenia. Bardzo starannie dopracowaliśmy oprawę sceniczną, by przekazać słuchaczom odpowiednią energię.

Otwartość na muzyczny świat

– Muzycznie świat jest niesamowitym źródłem dźwięków i klimatów. Zawsze szukam nowych doświadczeń muzycznych, które utrzymują moją muzykę przy życiu. Dlatego nieustannie poszukuję współpracy z artystami z różnych gatunków – mówi Fonseca. Od dziecka chciał mieć swój własny, niepowtarzalny głos w muzyce: – Dzięki mojej rodzinie od małego słuchałem najróżniejszych gatunków. W domu grały piosenki wszelkiego rodzaju. Zawsze zastanawiałem się, jak połączyć wszystkie te rytmy i dźwięki w jednym muzycznym wyrazie. I bardzo wcześnie zacząłem eksperymentować i podejmować ryzyko.

– Motywacją jest samo życie. Dla mnie moja muzyka to moje życie, a moje życie to moja muzyka – puentuje artysta.

Przyszłość jazzu afrokubańskiego

Fonseca jest przekonany, że jazz afrokubański zawsze znajdzie swoje miejsce. – To od przyszłych pokoleń zależy, czy utrzymają go na tak wysokim poziomie, na jakim jest dziś. Fascynują mnie tradycyjne brzmienia z różnych krajów i cały czas szukam odpowiedniego momentu, by wejść do studia z nowymi, różnymi muzykami i tworzyć nowe wibracje – zdradza pianista. Lista artystów, z którymi chciałby współpracować, jest bardzo długa – zarówno młodych talentów, jak i uznanych mistrzów różnych stylów. Przyznaje jednak, że są dwie osoby, które odeszły, a których chciałby posłuchać na żywo choć raz. To Arsenio Rodríguez i Miles Davis.

Źródło

Wyspiarska publiczność będzie mogła posłuchać Fonseki już w tym tygodniu, w ramach XXXV Międzynarodowego Festiwalu Canarias Jazz & Más. Artysta zagra dwa wyjątkowe koncerty: w czwartek 23 lipca w Puerto de la Cruz na Teneryfie, a dzień później – w Las Palmas na Gran Canarii. – Przybywamy na Wyspy Kanaryjskie z sercem pełnym muzyki kubańskiej, pasji i duchowości – zapowiada artysta.

Fonseca podkreśla, że Wyspy Kanaryjskie mają dla niego wyjątkową magię: – Są miejsca, które sprawiają, że czujesz się jak w domu. Myślę, że bez wątpienia Wyspy Kanaryjskie są jednym z nich.

Tradycja w nowoczesnym wydaniu

La Gran Diversión to spektakl głęboko zakorzeniony w tradycji, ale podany w nowoczesnej muzycznej oprawie. – Zawsze lubiłem tworzyć pomost między tradycją a nowoczesnością. Ten projekt przywołuje wyjątkowo ważną epokę w historii kubańskiej kultury – tłumaczy Fonseca. – Stworzyłem go z bardzo osobistej potrzeby, by ten szczególny moment został doceniony właśnie przez te brzmienia, które są częścią tożsamości i duszy kubańskiej kultury. Dzięki temu projektowi mogłem pokazać bogactwo naszej tradycji.

Nostalgia jako siła napędowa

– Nostalgia w mojej muzyce jest punktem wyjścia. To motor napędzający tworzenie każdej melodii i każdego dźwiękowego klimatu we wszystkich moich utworach – wyznaje artysta. Dodaje, że oprawa sceniczna ma w tym projekcie ogromne znaczenie: – Chcemy, żeby publiczność poczuła się tak, jakby była na Kubie. Każdy utwór ma swoją konkretną intencję i historię do opowiedzenia. Bardzo starannie dopracowaliśmy oprawę sceniczną, by przekazać słuchaczom odpowiednią energię.

Otwartość na muzyczny świat

– Muzycznie świat jest niesamowitym źródłem dźwięków i klimatów. Zawsze szukam nowych doświadczeń muzycznych, które utrzymują moją muzykę przy życiu. Dlatego nieustannie poszukuję współpracy z artystami z różnych gatunków – mówi Fonseca. Od dziecka chciał mieć swój własny, niepowtarzalny głos w muzyce: – Dzięki mojej rodzinie od małego słuchałem najróżniejszych gatunków. W domu grały piosenki wszelkiego rodzaju. Zawsze zastanawiałem się, jak połączyć wszystkie te rytmy i dźwięki w jednym muzycznym wyrazie. I bardzo wcześnie zacząłem eksperymentować i podejmować ryzyko.

– Motywacją jest samo życie. Dla mnie moja muzyka to moje życie, a moje życie to moja muzyka – puentuje artysta.

Przyszłość jazzu afrokubańskiego

Fonseca jest przekonany, że jazz afrokubański zawsze znajdzie swoje miejsce. – To od przyszłych pokoleń zależy, czy utrzymają go na tak wysokim poziomie, na jakim jest dziś. Fascynują mnie tradycyjne brzmienia z różnych krajów i cały czas szukam odpowiedniego momentu, by wejść do studia z nowymi, różnymi muzykami i tworzyć nowe wibracje – zdradza pianista. Lista artystów, z którymi chciałby współpracować, jest bardzo długa – zarówno młodych talentów, jak i uznanych mistrzów różnych stylów. Przyznaje jednak, że są dwie osoby, które odeszły, a których chciałby posłuchać na żywo choć raz. To Arsenio Rodríguez i Miles Davis.

Źródło

Kubański wirtuoz z wizytą na wyspach

Roberto Fonseca – pianista, wokalista, multiinstrumentalista, pisarz i producent – ma muzykę we krwi. Nic dziwnego: jego matka, Mercedes Cortés Alfaro, była legendarną tancerką klubu Tropicana, a ojciec, Roberto Fonseca senior, perkusistą. W wieku 51 lat i z dwunastoma solowymi albumami na koncie (nie wspominając o licznych wspólnych projektach) artysta może poszczycić się wieloma nominacjami do nagród Grammy. Teraz na Wyspy Kanaryjskie przywozi swój najnowszy projekt – La Gran Diversión. To hołd dla złotej ery muzyki kubańskiej lat 30. XX wieku.

Trasa koncertowa w ramach festiwalu

Wyspiarska publiczność będzie mogła posłuchać Fonseki już w tym tygodniu, w ramach XXXV Międzynarodowego Festiwalu Canarias Jazz & Más. Artysta zagra dwa wyjątkowe koncerty: w czwartek 23 lipca w Puerto de la Cruz na Teneryfie, a dzień później – w Las Palmas na Gran Canarii. – Przybywamy na Wyspy Kanaryjskie z sercem pełnym muzyki kubańskiej, pasji i duchowości – zapowiada artysta.

Fonseca podkreśla, że Wyspy Kanaryjskie mają dla niego wyjątkową magię: – Są miejsca, które sprawiają, że czujesz się jak w domu. Myślę, że bez wątpienia Wyspy Kanaryjskie są jednym z nich.

Tradycja w nowoczesnym wydaniu

La Gran Diversión to spektakl głęboko zakorzeniony w tradycji, ale podany w nowoczesnej muzycznej oprawie. – Zawsze lubiłem tworzyć pomost między tradycją a nowoczesnością. Ten projekt przywołuje wyjątkowo ważną epokę w historii kubańskiej kultury – tłumaczy Fonseca. – Stworzyłem go z bardzo osobistej potrzeby, by ten szczególny moment został doceniony właśnie przez te brzmienia, które są częścią tożsamości i duszy kubańskiej kultury. Dzięki temu projektowi mogłem pokazać bogactwo naszej tradycji.

Nostalgia jako siła napędowa

– Nostalgia w mojej muzyce jest punktem wyjścia. To motor napędzający tworzenie każdej melodii i każdego dźwiękowego klimatu we wszystkich moich utworach – wyznaje artysta. Dodaje, że oprawa sceniczna ma w tym projekcie ogromne znaczenie: – Chcemy, żeby publiczność poczuła się tak, jakby była na Kubie. Każdy utwór ma swoją konkretną intencję i historię do opowiedzenia. Bardzo starannie dopracowaliśmy oprawę sceniczną, by przekazać słuchaczom odpowiednią energię.

Otwartość na muzyczny świat

– Muzycznie świat jest niesamowitym źródłem dźwięków i klimatów. Zawsze szukam nowych doświadczeń muzycznych, które utrzymują moją muzykę przy życiu. Dlatego nieustannie poszukuję współpracy z artystami z różnych gatunków – mówi Fonseca. Od dziecka chciał mieć swój własny, niepowtarzalny głos w muzyce: – Dzięki mojej rodzinie od małego słuchałem najróżniejszych gatunków. W domu grały piosenki wszelkiego rodzaju. Zawsze zastanawiałem się, jak połączyć wszystkie te rytmy i dźwięki w jednym muzycznym wyrazie. I bardzo wcześnie zacząłem eksperymentować i podejmować ryzyko.

– Motywacją jest samo życie. Dla mnie moja muzyka to moje życie, a moje życie to moja muzyka – puentuje artysta.

Przyszłość jazzu afrokubańskiego

Fonseca jest przekonany, że jazz afrokubański zawsze znajdzie swoje miejsce. – To od przyszłych pokoleń zależy, czy utrzymają go na tak wysokim poziomie, na jakim jest dziś. Fascynują mnie tradycyjne brzmienia z różnych krajów i cały czas szukam odpowiedniego momentu, by wejść do studia z nowymi, różnymi muzykami i tworzyć nowe wibracje – zdradza pianista. Lista artystów, z którymi chciałby współpracować, jest bardzo długa – zarówno młodych talentów, jak i uznanych mistrzów różnych stylów. Przyznaje jednak, że są dwie osoby, które odeszły, a których chciałby posłuchać na żywo choć raz. To Arsenio Rodríguez i Miles Davis.

Źródło

Przewijanie do góry
Share via
Copy link