Przełom w sprawie lotnisk. Rząd centralny siada z Kanaryjczykami do stołu
Nie było trzaskania drzwiami, weta ani czerwonych linii. Państwo hiszpańskie i Wyspy Kanaryjskie otworzyły w piątek na Teneryfie formalną ścieżkę negocjacji dotyczących udziału Archipelagu w zarządzaniu jego lotniskami. To postulat polityczny, który rząd Fernanda Clavijo podniósł w ostatnich tygodniach na najwyższy poziom i który po raz pierwszy w pełni trafia na agendę dwustronną obu administracji.
Nowy ton po dniach napięć
Taki jest główny polityczny rezultat spotkania w siedzibie prezydencji rządu autonomicznego w Santa Cruz de Tenerife, gdzie rząd Hiszpanii i władze kanaryjskie zaprezentowały zmianę tonu po dniach otwartej konfrontacji w sprawie roli Aeny na Wyspach. – Jest wola dojścia do porozumienia – zapewniła po spotkaniu sekretarz generalna ds. Koordynacji Terytorialnej, Miryam Álvarez. – Jesteśmy przekonani, że pod koniec negocjacji będziemy w lepszej sytuacji niż teraz – dodała minister ds. prezydencji rządu kanaryjskiego, Nieves Lady Barreto.
Dla rozwiania wszelkich wątpliwości wiceminister ds. prezydencji, Alfonso Cabello, zapewnił, że po spotkaniu „jesteśmy optymistami”. Zwłaszcza że w nadchodzących tygodniach ministerstwo transportów, którym kieruje Óscar Puente, prześle dokument do resortu Pablo Rodrígueza, który Barreto określiła jako „podstawę do rozpoczęcia negocjacji”. Optymizm ten podziela także minister polityki terytorialnej, Ángel Víctor Torres, który kilka godzin po spotkaniu wyraził przekonanie, że „można dojść do porozumienia satysfakcjonującego obie strony, zawsze w ramach Konstytucji i Statutu Autonomii Kanaryjskiej”. – Dzisiaj powołano tę komisję, zasiedli przy stole przedstawiciele rządu Hiszpanii i rządu Wysp Kanaryjskich i teraz rozpocznie się wymiana dokumentów i stanowisk – oświadczył.
Otwarcie drogi do negocjacji
Spotkanie nie zamknęło konkretnego modelu. Nie sprecyzowało też, jak daleko mogą sięgnąć aspiracje Kanaryjczyków, by mieć realny wpływ na decyzje dotyczące ich ośmiu lotnisk. Pozostawiło jednak coś istotnego politycznie: rząd centralny zgadza się otworzyć debatę, wymieniać dokumentację i rozpocząć negocjacje techniczne oraz prawne, by zbadać formy udziału Archipelagu w zarządzaniu portami lotniczymi.
– Dzisiaj otworzyliśmy drogę i od teraz współzarządzanie lotniskami znajduje się w agendzie obu rządów, z celem, by móc zacząć pracować i posuwać się naprzód – zapewniła minister Barreto. – Rząd Wysp Kanaryjskich jest zobowiązany, i jest to konieczne, by wyrażał swoje maksymalne aspiracje posiadania głosu i wpływu, ale rząd Hiszpanii również jest zobowiązany do przestrzegania porządku prawnego. Istnieje jednak zaufanie, że dojdziemy do porozumień – dodała sekretarz Miryam Álvarez.
Od konfliktu do stołu negocjacyjnego
Ten optymizm kontrastuje z klimatem instytucjonalnego starcia, który dominował w ostatnich tygodniach. Konflikt zaostrzył się po porozumieniu zawartym w Pałacu Moncloa z lehendakari Imanolem Pradales, które umożliwiło Krajowi Basków udział w zarządzaniu jego trzema lotniskami. Wyspy Kanaryjskie zareagowały, powołując się na artykuł 161 swojego Statutu Autonomii i domagając się również „głosu i wpływu” w strategicznych decyzjach dotyczących ich infrastruktury lotniskowej.
Torres przypomniał, że z Krajem Basków uzgodniono „organ dwustronny, w którym uczestniczy rząd baskijski, ale nie ma współzarządzania lotniskami”. W tle kryje się myśl, której obie strony unikały nadmiernego werbalizowania, ale która unosi się nad procesem: skoro istniało pole do zaprojektowania wyjątkowej formuły z Krajem Basków, Wyspy Kanaryjskie aspirują do tego, by istniało ono również dla terytorium, gdzie łączność lotnicza jest nie tylko strategiczna, ale kluczowa.
Najbardziej napięty moment tych tygodni nastąpił 9 kwietnia, gdy prezydent Clavijo zażądał dymisji prezesa Aeny, Mauriciego Luceny, oskarżając go o bronienie bardziej interesów akcjonariuszy niż interesów publicznych, szczególnie tych związanych z Wyspami Kanaryjskimi. Wobec tego scenariusza, piątkowe spotkanie oznaczało zmianę kursu. Obie strony postanowiły obniżyć napięcie, skierować spór na tory prawne i techniczne.
Praca nad konkretami
Álvarez podkreśliła, że negocjacje startują już ze zdefiniowanymi ramami i z rychłym włączeniem ministerstwa transportów oraz resortu Pablo Rodrígueza do konkretnych spotkań, które będą musiały sprecyzować zakres przyszłego porozumienia. – Istnieje możliwość udziału rządu Wysp Kanaryjskich, ale muszą nam pozwolić pracować. Dzisiaj zdecydowaliśmy się zacząć pracować i teraz musimy włączyć ministerstwo transportów oraz resort rządu kanaryjskiego. Zaczniemy pracować, by osiągnąć konsensus i zdefiniować model – podsumowała przedstawicielka państwa.
Na razie nie ma liczb, zamkniętego kalendarza – porozumienie z Krajem Basków powstawało dziesięć miesięcy – ani sprecyzowanej architektury instytucjonalnej. Jest jednak bezsporny fakt polityczny: Wyspy Kanaryjskie zdołały skłonić rząd centralny do rozmów o współzarządzaniu ich lotniskami. W społeczności, w której transport lotniczy warunkuje spójność terytorialną, mobilność, turystykę i gospodarkę, ten pierwszy krok nie jest mały.
Fundusze europejskie i REF na agendzie
Komisja techniczna zajęła się również innymi otwartymi sprawami między obiema administracjami: roszczeniem kanaryjskim dotyczącym kontroli fiskalnej zachęt z REF oraz wnioskiem o przedłużenie terminu realizacji funduszy europejskich związanych z transformacją energetyczną.
Wniosek rządu autonomicznego, popierany także przez główne organizacje sektora energetycznego i biznesowego Archipelagu, polega na przedłużeniu obecnego kalendarza, który kończy się w lipcu 2026 roku, do 31 grudnia 2028 roku. Celem jest zyskanie marginesu na dokończenie kluczowych projektów transformacji energetycznej i uniknięcie sytuacji, w której część tych środków pozostanie niewykorzystana.
Niepokój nie jest mały. Jeśli to przedłużenie nie zostanie przyjęte, Wyspy Kanaryjskie mogłyby stracić około 200 milionów euro z Instrumentu na rzecz Odbudowy i Zwiększania Odporności (MRR), centralnego narzędzia funduszy NextGenerationEU, za pomocą którego Unia Europejska wspiera odbudowę gospodarczą oraz transformację ekologiczną i cyfrową.
Minister Barreto podkreśliła, że intencją rządu kanaryjskiego jest „wykorzystanie funduszy w maksymalnym stopniu” i przyznała, że prolongata pozwoliłaby osiągnąć „znacznie wyższy poziom realizacji”. Jednocześnie przypomniała, że na razie nie ma podjętej decyzji, choć istnieje wspólne zaniepokojenie terminami, zwłaszcza w świetle przedłużenia przyznanego Instytutowi na rzecz Dywersyfikacji i Oszczędzania Energii (IDAE) w przypadku funduszy związanych z transformacją energetyczną. Ten precedens wzmacnia pozycję Wysp Kanaryjskich, które nalegają, że potrzebują więcej czasu, by zapewnić wykorzystanie strategicznych środków.
Kwestia REF czeka na odpowiedź z Madrytu
Spotkanie nie posłużyło jednak do postępu w innej sprawie, którą władze regionalne mają otwartą z państwem: kontroli fiskalnej zachęt z REF. Kwestia ta nie była poruszana podczas spotkania i czeka na odpowiedź ministerstwa finansów na dokumentację przesłaną przez gabinet kanaryjski. Z punktu widzenia rządu autonomicznego to logiczne oczekiwanie po odejściu Maríi Jesús Montero i powołaniu jej następcy, Arcadiego España.

