wyrok tsjc wiek mentalny uniewinnienie sprawa gwaltu teneryfa

Kontrowersyjny wyrok TSJC: „Równy wiek mentalny” uniewinnił oskarżonego

Wyrok, który wstrząsa sumieniem

Sąd Najwyższy Wysp Kanaryjskich (TSJC) oddalił apelację złożoną przez przedstawicieli prawnych nieletniej dziewczynki, która oskarżyła swojego znajomego o zgwałcenie, gdy miała 14 lat, a on 19. W uzasadnieniu sąd stwierdził, że „rzeczywisty wiek mentalny” oskarżonego wynosił około 17 lat, co w połączeniu z innymi okolicznościami miało wykluczać przestępstwo.

Kluczowy argument: brak istotnej różnicy w dojrzałości

Sędziowie uznali, że w czasie opisywanych wydarzeń nie istniała istotna różnica w dojrzałości fizycznej lub intelektualnej między pokrzywdzoną a oskarżonym. W takich warunkach – jak głosi wyrok – obie strony można uznać za znajdujące się w sytuacji pozwalającej traktować ich jako równych sobie pod kątem możliwości wyrażenia zgody na stosunek seksualny. To właśnie ta ocena miała wykluczyć zakwalifikowanie czynów jako przestępstwa.

szlaki na teneryfie przystanek rodzinka banner v1

Co wydarzyło się w Santa Cruz de Tenerife?

Zgodnie z zeznaniami złożonymi w 2022 roku, 16 lutego około godziny 11:00 młody mężczyzna udał się do domu dziewczynki w Santa Cruz de Tenerife. Ofiara przebywała wówczas sama w domu, dochodząc do zdrowia po zwichnięciu kolana i skręceniu stawu, przez co była zmuszona leżeć. Po wejściu do mieszkania oboje przeszli do pokoju dziewczyny, położyli się na łóżku, zaczęli oglądać filmy na telefonie, a następnie – według relacji pokrzywdzonej – doszło do zgwałcenia.

Droga do sądu i wątpliwości co do zeznań

Dopiero dwa tygodnie później dziewczyna, w towarzystwie innego znajomego, któremu opowiedziała o zajściu, zgłosiła się do ośrodka medycznego. Stamtąd skierowano ją do sądu, gdzie wraz z matką złożyła oficjalne doniesienie. Obrońcy ofiary podkreślali, że jej zeznania były spójne, pozbawione fałszywych motywów i uznane za wiarygodne przez biegłych. Sąd jednak wskazał na liczne sprzeczności w różnych wersjach zdarzeń przedstawianych zarówno przez pokrzywdzoną, jak i świadków. W niektórych relacjach pojawiały się informacje o pijanym stanie oskarżonego, uderzeniach czy istnieniu chłopaka ofiary, które w innych zeznaniach były pomijane.

Ograniczenia intelektualne oskarżonego jako argument obrony

Wyrok podkreśla również, że choć oskarżony miał znaczące ograniczenia intelektualne, to właśnie z tego powodu – zdaniem sądu – skonstruowanie przez niego spójnej, fałszywej wersji zdarzeń na swoją korzyść byłoby trudniejsze niż dla osoby o wyższych zdolnościach poznawczych. TSJC zgodził się z oceną, że oboje młodzi ludzie mogli być wówczas uważani za osoby „bliskie wiekowo”, zwłaszcza że – jak zauważył sąd – dziewczyna utrzymywała wtedy kontakty z dużo starszymi mężczyznami, nawet 25-letnimi.

Poważne zarzuty pod adresem adwokata ofiary

Orzeczenie jest kontrowersyjne nie tylko w warstwie merytorycznej, ale także proceduralnej. TSJC wyraził poważne wątpliwości co do działań pełnomocnika pokrzywdzonej. Sąd stwierdził, że w uzasadnieniu apelacji adwokat miał posłużyć się niezweryfikowanymi, apokryficznymi cytatami, rzekomo pochodzącymi z orzeczeń Sądu Najwyższego (TS), których nie ma w oficjalnych bazach danych. Ponadto, powołał się na nieistniejący „Raport Rady Generalnej Władzy Sądowniczej z 2019 r. o wiarygodności zeznań dziecięcych”, który – jak podejrzewa sąd – mógł zostać „znaleziony” w internecie bez dokonania należytej weryfikacji.

W ocenie TSJC te działania wykraczają poza „zwykły błąd czy lapsus” i stanowią przykład „nieskrępowanej kreatywności prawnej”. Z tego powodu sąd zadecydował o wszczęciu odrębnego postępowania w celu wyjaśnienia ewentualnej odpowiedzialności zawodowej adwokata.

Źródło

Przewijanie do góry
Share via
Copy link