Superkalima żegna się z archipelagiem
Intensywna fala pyłu znad Sahary, która przetoczyła się przez Wyspy Kanaryjskie, zakończy swoją wędrówkę przez archipelag w ciągu najbliższej środy. Mimo że tym razem wpływ zawieszonego pyłu miał charakter lokalny, ekspresowy i ograniczał się głównie do wybrzeży i średnich wysokości, jego obecność na wyspach przez wiele godzin utrzymywała stężenia cząstek PM10 – tych zwykle kojarzonych z naturalnymi zanieczyszczeniami, jak kalima czy sól morska – powyżej 1000 mikrogramów na metr sześcienny. Liczba ta nie tylko nadaje zjawisku miano superkalimy, ale też znacznie przekracza bezpieczne dla zdrowia ludzkiego granice narażenia.
Wpływ na temperaturę i ruch lotniczy
Choć pył przemieszczał się na maksymalnej wysokości około 600 metrów, jego efekty były odczuwalne szerzej. Kalima podniosła maksymalne wartości na termometrach, które w niektórych punktach archipelagu – zwłaszcza tych odsłoniętych na południowe zbocza wysp – sięgały prawie 26 stopni. To temperatura daleka od typowych wiosennych maksimów wynoszących 23-24 stopnie. Z drugiej strony, gęsta warstwa pyłu, która zabarwiła niebo na kolor ochry, spowodowała również utrudnienia w ruchu lotniczym. Według danych przekazanych przez Aena, dotyczyły one kilku połączeń na kanaryjskich lotniskach, w tym 3 przekierowań i 7 odwołanych lotów.
Inny mechanizm niż podczas wcześniejszych epizodów
To wyjątkowe zjawisko, pomimo swojej intensywności, nie osiągnęło tak wysokich stężeń pyłu zawieszonego jak epizod odnotowany w marcu 2020 roku, kiedy odnotowano maksima sięgające 3000 mikrogramów na metr sześcienny. Również mechanizm jego powstania był inny. Podczas superkalim w latach 2020, 2021 i 2022 za napływ ogromnej ilości pyłu saharyjskiego odpowiadało ustawienie się jak w trybach wyżu nad północną Afryką i niżu na południe od Wysp Kanaryjskich. Tym razem to silne wiatry północne – nasze pasaty i afrykański harmattan – spowodowały uformowanie się fali lub wręcz muru pyłu zawieszonego o szerokości ponad 1300 kilometrów. Przeszedł on przez Saharę i część krajów północnej Afryki pod postacią burzy piaskowej (haboob), a nad Wyspami Kanaryjskimi objawił się jako niezwykły epizod kalimy.
„Bardzo zdefiniowana warstwa pyłu”
„Znaleźliśmy się pod bardzo zdefiniowaną warstwą pyłu” – wyjaśnia Sergio Rodríguez, badacz z Instytutu Produktów Naturalnych i Agrobiologii (IPNA-CSIC) oraz kierownik Laboratorium Jakości Powietrza Wysp Kanaryjskich. Jak tłumaczy, pył zawieszony dotarł nad archipelag w sposób warstwowy i na pewnej wysokości. „Dlatego na Lanzarote i Fuerteventurze nie odczuwano jego obecności w miniony poniedziałek – przeszedł nad nimi” – podkreśla badacz. W ten wtorek nawet te wyspy nie zdołały uciec przed superkalimą. Gdy pył dotarł nad wyspy o większej rzeźbie, został uwięziony, najpierw nad wybrzeżami, a następnie, stopniowo, nad średnimi wysokościami. „W miarę jak przesuwa się na zachód, ta smuga kalimy staje się szersza, ale też mniej intensywna” – ujawnia Rodríguez.
Stężenia czterokrotnie przekraczające normy
Pomimo tej minimalnej dyspersji, większość gmin archipelagu odnotowała stężenia czterokrotnie przekraczające bezpieczne limity, sięgające nawet 300 mikrogramów na metr sześcienny PM10. W wielu innych miejscach kalima nasiliła się tak bardzo, że przez wiele godzin rejestrowano stężenia powyżej 1000 mikrogramów na metr sześcienny. Tak było w przypadku stacji pomiarowej El Río, zlokalizowanej w Arico, gdzie przekroczono te limity przez sześć godzin, czy w Granadilla de Abona, gdzie również nastąpiło to przez co najmniej cztery godziny z rzędu. „Strefy południa Teneryfy i Gran Canarii zwykle są najbardziej poszkodowane” – przypomina Rodríguez.
Powrót pasatów i oczyszczanie powietrza
Na szczęście ten epizod ma dni policzone, ponieważ większość pyłu skoncentrowana była w „czole” tej osobliwej struktury, które już minęło wyspy. „W środę nadal będą rejestrowane wysokie stężenia pyłu zawieszonego, ale będą one miały tendencję do rozpraszania się” – wyjaśnia naukowiec. W czwartek pasaty znów zawieją nad Wyspami Kanaryjskimi, jednym ruchem rozwiewając cały pył zawieszony.
Badania składu pyłu i zalecenia zdrowotne
Tymczasem Laboratorium Jakości Powietrza zamierza jak najszybciej rozpocząć prace nad szczegółową analizą składu chemicznego pyłu, który dotarł nad archipelag w tym epizodzie. „Dowiemy się, jakie ładunki zanieczyszczeń z afrykańskiego przemysłu przyniosło to zjawisko” – mówi badacz, który jednocześnie podkreśla, że sama kalima może powodować szkody w układzie oddechowym i sercowo-naczyniowym. „Oba są ze sobą połączone; problemy w układzie oddechowym zaostrzają inne patologie serca” – przypomina. Stąd zalecenia, aby w dniach najwyższego stężenia cząstek używać maseczek ochronnych.

