sad uchylil nowa oplata za smieci las palmas

Sąd uchylił nową opłatę śmieciową w Las Palmas. Oto powody

Sąd Najwyższy Wysp Kanaryjskich uchylił nową opłatę śmieciową w Las Palmas

W piątek media obiegła informacja o przełomowym wyroku. Sąd Najwyższy Wysp Kanaryjskich (TSJC) unieważnił nową opłatę za wywóz odpadów komunalnych, którą rada miasta Las Palmas na Gran Canarii uchwaliła w kwietniu 2024 roku. Decyzja zapadła po rozpatrzeniu skargi złożonej przez Fundację Kanaryjskich Szkół Anténeza (Fundación Canaria Escuelas de Anténez).

Jak wynika z treści wyroku, do którego w piątek dotarła agencja EFE, sąd dopatrzył się poważnych uchybień zarówno w samych kryteriach wyliczania i rozkładania opłaty, jak i w dokumentacji ekonomiczno-finansowej, która miała ją uzasadniać. Zdaniem sędziów, przedłożone analizy nie spełniają podstawowej funkcji, czyli nie wykazują rzeczywistego ani przewidywanego kosztu usługi, a kryteria podziału tej opłaty między mieszkańców są nieprzejrzyste.

Ta sama kancelaria, co w sprawie Madrytu

Co ciekawe, skargę na uchwałę rady miasta Las Palmas przygotowała kancelaria prawna Acosta y Navarro. To ta sama firma, która wcześniej doprowadziła do unieważnienia analogicznej opłaty śmieciowej w Madrycie. Fundacja argumentowała w swoim wniosku, że nowa opłata narusza podstawowe zasady prawa podatkowego – zasadę zdolności płatniczej i zasadę równości. Powód? Ustawa nie przewiduje żadnych zwolnień ani ulg dla niepublicznych szkół o charakterze non profit, a także dla innych podmiotów objętych preferencyjnym traktowaniem w podatkach lokalnych, takich jak podatek od nieruchomości (IBI) czy podatek od działalności gospodarczej (IAE).

W skardze podniesiono również, że nowa danina uszczupla środki finansowe przeznaczone na działalność edukacyjną, co stoi w sprzeczności z przyjaznym systemem podatkowym dla tego typu instytucji. Co więcej, zakwestionowano brak należytego uzasadnienia analizy techniczno-ekonomicznej, która stanowiła podstawę uchwały.

Badania z Katalonii zamiast lokalnych danych

Sprawa nabiera rumieńców, gdy przyjrzymy się szczegółom. Okazuje się bowiem, że urzędnicy do wyliczenia nowych stawek opłaty uzależnionej od ilości wytwarzanych odpadów wykorzystali… badania dotyczące produkcji śmieci przeprowadzone w Katalonii. Co gorsza, dokumentów tych nigdy nie opublikowano ani nie udostępniono zainteresowanym w trakcie procedury uchwalania opłaty. Mieszkańcy nie mieli więc możliwości sprawdzenia, czy dane te są adekwatne do realiów Las Palmas, ani tym bardziej wniesienia uwag.

Sąd zwrócił uwagę, że podczas prac nad uchwałą nie dochowano wymogów dotyczących uzasadnienia, transparentności i informowania opinii publicznej. W raporcie techniczno-ekonomicznym nie wyjaśniono, w jaki sposób konkretne dane przełożyły się na wysokość stawek. Nie wskazano również, w jaki sposób skonfrontowano je z informacjami o faktycznym świadczeniu usług w gminie Las Palmas.

Brak uzasadnienia i wybiórcze traktowanie

W ocenie TSJC w analizie techniczno-ekonomicznej zabrakło wystarczającego uzasadnienia, dlaczego akurat te, a nie inne parametry, uznano za odpowiednie do podziału kosztów między podatników. Sędziowie podkreślili, że dokumenty wykorzystane jako podstawa metodologii wyliczeń nie zostały włączone do akt, które poddano procedurze konsultacji społecznych. A przecież – jak zauważa sąd – to właśnie one odegrały kluczową rolę w ustaleniu zmiennej części opłaty.

Sąd przypomniał, że podobny zarzut legł u podstaw unieważnienia w 2024 roku opłaty śmieciowej w Madrycie przez Sąd Najwyższy Madrytu. Wówczas również chodziło o nieopublikowanie w całości raportu techniczno-ekonomicznego.

Jedna stawka dla mieszkań i hoteli. Dlaczego?

Izba orzekająca dodała, że w przypadku Las Palmas całkowicie niewystarczające jest również uzasadnienie kryteriów podziału stałych kosztów usługi. Sąd wskazał na konkretny przykład: brak wyjaśnienia, dlaczego tę samą stawkę stałą zastosowano do tak różnych kategorii, jak mieszkania, mieszkania wakacyjne, hotele i lokale handlowe. Nie wyjaśniono również, dlaczego zrezygnowano z innych, zróżnicowanych parametrów, które dokumentacja techniczna dopuszcza jako potencjalne kryteria podziału.

TSJC podkreślił, że stwierdzone uchybienia nie dotyczą drugorzędnych elementów uchwały. Wręcz przeciwnie – odnoszą się do samych fundamentów, czyli kryteriów wyliczenia i podziału obciążeń podatkowych. W rezultacie dokumentacja ekonomiczno-finansowa nie spełnia swojego zadania, a cała opłata zostaje uchylona.

Źródło

Przewijanie do góry
Share via
Copy link