Szokujące okoliczności gwałtu na Gran Canarii
Sędzia Maria Auxiliadora Díaz z wydziału ds. przemocy wobec kobiet w Las Palmas de Gran Canaria zarządziła w środę tymczasowy areszt bez możliwości kaucji dla mężczyzny podejrzanego o gwałt na 34-letniej kobiecie w gminie Santa María de Guía. Sędzia przypisała mu zarzut ciężkiego napaści na tle seksualnym, podkreślając szczególną bezbronność ofiary, która w momencie zdarzenia była nieprzytomna, prawdopodobnie w wyniku podania jej substancji odurzających. W śledztwie bierze również udział kobieta, partnerka głównego podejrzanego, która nagrywała scenę telefonem komórkowym. Została ona zwolniona z aresztu tymczasowego.
Jak doszło do spotkania?
Według sędzi prowadzącej śledztwo, młoda kobieta złożyła jasne, wiarygodne i przekonujące zeznania. Opowiedziała, że na kilka dni przed zdarzeniem spacerowała z przyjaciółką ulicą, gdy zainteresował się nimi młody mężczyzna, syn późniejszych podejrzanych. Poprosił o kontakt do ofiary, gdy ta wspomniała, czym się zajmuje (według postanowienia sądu: „kwiaty Bacha, kefir, natura”). Jak stwierdził, podobnymi zainteresowaniami dzieliła się jego matka. Kilka dni później właśnie ta kobieta, obecnie podejrzana, chciała poznać ofiarę i umówiono się na wideorozmowę, w której uczestniczył również mężczyzna. Podczas tej rozmowy dopytywali się o jej życie osobiste. Kobieta powiedziała, że jest Chilijką (podobnie jak para), że przyjechała sama do Hiszpanii i mieszka na farmie.
Niepokojące pytania i zaproszenie
Następnie, jak wynika z postanowienia wydanego w środę, podejrzani zaczęli wypytywać ją o jej wymiary czy wagę, co wzbudziło w ofierze zdziwienie. „Później, ponieważ byli dla niej tak mili, nie wzięła tego pod uwagę” – odnotowała sędzia. Do domniemanej napaści seksualnej doszło 25 października w domu pary. Podejrzani poczęstowali kobietę winem, piwem oraz kieliszkami zielonego likieru ziołowego. Ofiara zeznała, że to mężczyzna podał jej drinka, ale nie mogła zobaczyć, jak go nalewa, ponieważ zrobił to w kuchni.
Utrata świadomości i wstrząsające nagranie
Następnie udali się do restauracji La Tasquita de Guía, gdzie ofiara zaczęła się źle czuć. Nie pamięta dokładnie, co się działo, ani nawet czy wracała do domu pary samochodem, czy pieszo. „Patrz, głupia, już jest wyłączona” – miała powiedzieć podejrzana kobieta do mężczyzny przed dotarciem do domu, odnosząc się do stanu nieprzytomności ofiary. W swoich zeznaniach pokrzywdzona tylko częściowo pamiętała, co wydarzyło się w domu po powrocie z restauracji. Jak mówiła, była w salonie z muzyką, a później znalazła się w łóżku z obojgiem. Podejrzana kobieta nagrywała scenę. Ofiara zeznała, że wszyscy byli nadzy i że szarpała się z mężczyzną, który był na niej, „ponieważ nie rozumiała sytuacji”. W postanowieniu opisano dotykanie kobiety przez parę, a także akt penetracji dokonany przez mężczyznę. Z tych wydarzeń ofiara pamiętała jedynie „błyski”, których nie potrafiła umiejscowić w czasie.
Przebudzenie i próby zatarcia śladów
Kiedy się obudziła, leżała nago obok również nagiej kobiety. W salonie był mężczyzna z telefonem komórkowym, z odsłoniętą klatką piersiową. Z powodu bólu głowy, twarzy i kaca ponownie zasnęła. Gdy się obudziła, zapytała, co się stało. „Nic” – usłyszała w odpowiedzi. Później para odwiezła dziewczynę do domu. Ta opowiedziała o wszystkim matce i przyjaciołom, którzy zdecydowali o przewiezieniu jej do Szpitala Wyspowego Matki i Dziecka na Gran Canarii, gdzie uruchomiono protokół dla ofiar napaści na tle seksualnym.
W kolejnych dniach podejrzani próbowali ponownie skontaktować się z ofiarą przez WhatsApp, a nawet pojawili się w jej domu, wyrzucając jej, że zablokowała ich w tej aplikacji. To spotkanie zostało nagrane przez przyjaciółkę pokrzywdzonej i na nagraniu słychać, jak podejrzana kobieta przyznaje, że zrobiła zdjęcie ofierze, gdy ta leżała nago obok domniemanego sprawcy na kanapie w salonie.
Sprzeczne zeznania podejrzanych
Sędzia wskazała, że zeznania złożone przez podejrzanych przed sądem były „niejasne, niespójne i fałszywe”. Choć początkowo zaprzeczali, a mężczyzna próbował „bezczelnie kłamać”, ostatecznie przyznali, że ofiara była „wyłączona” (nieprzytomna), że kilka razy upadła z powodu swojego stanu i że mężczyzna był nagi i dotykał jej piersi, podczas gdy jego żona robiła zdjęcia. Sędzię zastanawiają różne wersje pary. Ona twierdziła, że nie pamięta, by pili ten likier. On zeznał, że pili go po wyjściu z restauracji. Ofiara – że stało się to wcześniej. „Czyżby ten likier był przyczyną utraty przytomności przez pokrzywdzoną i dlatego nie chcą powiedzieć prawdy?” – pyta retorycznie sędzia.
To nie jedyna sprzeczność, jaką dostrzega sędzia w relacji pary. Mężczyzna, który w środę trafił do aresztu tymczasowego, zeznał, że jego partnerka zrobiła zdjęcie, „aby pokazać je jej (ofierze) następnego dnia, żeby wiedziała, co robiła”, ponieważ była nieprzytomna. Podejrzana kobieta oświadczyła natomiast, że zrobiła to zdjęcie, „żeby mieć pretensje do męża”. Sędzia uważa zeznania kobiety za mało wiarygodne, zwłaszcza jej sugestię, że to ofiara zaproponowała sprawcy stosunek seksualny. „Tej wersji nie potwierdził mężczyzna i jest ona nieprawdopodobna” – konkluduje sędzia prowadząca.
Decyzja o areszcie tymczasowym
Sędzia sądu ds. przemocy wobec kobiet uznała, że istnieją przesłanki do postawienia zarzutu napaści na tle seksualnym na ofierze bezbronnej, której zdolności percepcyjne były zniesione w momencie popełnienia czynu. „Ciężar grożących kar, powaga czynów, ryzyko ucieczki, możliwość wpływu na bieżące postępowanie przygotowawcze oraz na to, by w momencie procesu mieć pewność co do jego stawiennictwa – to właśnie determinuje nadzwyczajny środek zapobiegawczy (areszt tymczasowy)” – orzekła sędzia, odnosząc się również do konieczności „fizycznej i psychologicznej ochrony ofiary”.
Gdzie szukać pomocy?
Telefon 016 obsługuje wszystkie ofiary przemocy ze względu na płeć przez całą dobę, w 53 językach, podobnie jak adres e-mail [email protected]; pomoc dostępna jest także przez WhatsApp pod numerem 600000016, a nieletni mogą kontaktować się z telefonem Fundacji ANAR 900 20 20 10. Aby otrzymać pomoc psychologiczną lub poradę, nie jest konieczne wcześniejsze złożenie skargi. Można również zadzwonić pod numer 112, gdzie na Wyspach Kanaryjskich aktywowany zostanie Protokół dla Zaatakowanych Kobiet, lub na numery Policji Narodowej (091) i Guardia Civil (062). W przypadku niemożności wykonania połączenia można skorzystać z aplikacji ALERTCOPS, która wysyła sygnał alarmowy do policji z geolokalizacją.


