bad bunny tesknie za wyspami kanaryjskimi

Bad Bunny wspomina Wyspy Kanaryjskie: „Tęsknię za nimi”

Bad Bunny wciąż nie zapomniał o Wyspach Kanaryjskich

Jeśli jest jedna cecha, której nie można odmówić odnoszącemu sukcesy Bad Bunny’emu, to z pewnością jest to skromność. Mimo milionów sprzedanych płyt, tłumnych koncertów na całym świecie i statusu ikony dla milionów ludzi, wciąż pozostaje tym samym portorykańskim młodzieńcem, który nie zapomina o swoich korzeniach. Wręcz przeciwnie – nosi je jak sztandar, gdziekolwiek się pojawi.

Nierzadko można go zobaczyć, jak wita się z fanami w najodleglejszych zakątkach globu, siada do gry w domino w rodzinnym Portoryko czy nawet odwiedza sklep Zary jak zwykły klient. Jednak to, co w ostatnich dniach obiegło media, to nie te codzienne sytuacje, ale piękne wspomnienie, jakie artysta zachował ze swojej pierwszej trasy po Europie. I tak, nie chodzi o nic innego jak o jego wizytę na Wyspach Kanaryjskich.

Na koncercie w Madrycie zdradził szczegóły

Podczas jednego z koncertów w Madrycie, w ramach trasy „DeBí TiRAR MáS FOToS World Tour”, która objęła również Barcelonę, artysta nie zawahał się zejść ze sceny, by przywitać się z publicznością. Rozmawiając z fanami, Bad Bunny nawiązał do archipelagu, dając jasno do zrozumienia, że zajmuje on szczególne miejsce w jego sercu. „Tęsknię za Wyspami Kanaryjskimi” – wyznał artysta.

„Jedną z rzeczy, które najbardziej zapamiętałem z mojej pierwszej trasy po Europie, jest wizyta na Wyspach Kanaryjskich, bo czułem, że akcent jest podobny do portorykańskiego” – dodał piosenkarz, wywołując radość wśród zgromadzonych fanów.

Źródło

Przewijanie do góry
Share via
Copy link