Problem nadmorskich osiedli na Wyspach Kanaryjskich
Spośród 88 gmin na Wyspach Kanaryjskich, aż 77 posiada dostęp do wybrzeża. Na archipelagu znajduje się również 50 nadmorskich osiedli położonych w strefie uznawanej za domenę publiczną, które według rządu centralnego nie spełniają obowiązujących przepisów dotyczących wybrzeży. W konsekwencji, zdaniem Madrytu, powinny zostać zburzone. Rząd centralny konsekwentnie odmawia uznania faktu, że od stycznia 2023 roku nie posiada już uprawnień do zarządzania kanaryjskim wybrzeżem, gdyż kompetencje te zostały przekazane Wspólnocie Autonomicznej.
Postępowania sankcyjne na Fuerteventurze
Szczególnie dramatyczna sytuacja panuje na wyspie Fuerteventura, gdzie toczy się co najmniej 137 postępowań sankcyjnych z prawomocnymi wyrokami w gminach La Oliva, Pájara, Antigua i Puerto del Rosario. Największy rozgłos medialny zyskały sprawy dotyczące hotelu Oliva Beach – gdzie Trybunał Konstytucyjny odrzucił zarzuty rządu Wysp Kanaryjskich, otwierając drogę do wyburzenia budynku – oraz osiedla mieszkaniowego Los Molinos.
Nowa ustawa o wybrzeżu dla Wysp Kanaryjskich
W odpowiedzi na tę sytuację, dyrektor generalny ds. wybrzeży rządu regionalnego, Antonio Acosta, ogłosił w czwartek w parlamencie, że trwają już prace nad projektem ustawy o wybrzeżu Wysp Kanaryjskich. Jak zapewnił, nowa regulacja „nie będzie stać ponad ustawodawstwem państwowym”, ale pozwoli dostosować przepisy do szczególnych warunków osadnictwa na wybrzeżach archipelagu.
„Nasze morze jest, jak uznaje nasz statut, częścią naszego terytorium, a odzyskanie domeny publicznej, którą państwo upiera się zachować dla siebie, pozostawia nadmorskie miasta całkowicie bezbronne” – podkreślił Acosta. Wyjaśnił, że celem nowej ustawy jest zapewnienie, by „właściciele domów na obszarach przybrzeżnych nie mieli problemów prawnych. Potrzebujemy nowoczesnego prawa, abyśmy mogli żyć przy wybrzeżu i ocalić to, co już zostało zbudowane”.
Krytyka państwowej ustawy z 1988 roku
Acosta przypomniał, że obowiązująca ustawa państwowa pochodzi z 1988 roku i „stosuje te same miarki” do zupełnie różnych linii brzegowych Galicji, Kraju Basków, Walencji, Wysp Kanaryjskich i Balearów. Tymczasem rzeczywistość jest diametralnie odmienna: „Katalonia ma dwa nadmorskie miasta, z których jedno liczy 850 domów, a na Wyspach Kanaryjskich największym jest Ojos de Garza ze 190 domami” – zauważył, podkreślając, że dzieje się to na wybrzeżu o długości ponad 1500 kilometrów.
Prace nad nowymi przepisami
W ramach przygotowań do nowych regulacji, firma Grafcan sporządza szczegółowy spis miejscowości nadmorskich. Równolegle Uniwersytet La Laguna (ULL) opracowuje raport prawny analizujący sytuację tych osiedli, wraz z planimetrią, która pozwoli określić, w jaki sposób państwowe prawo przybrzeżne wpływa na każdą nieruchomość i w jakim stopniu.
Konflikt kompetencyjny przed Trybunałem Konstytucyjnym
Za całą sytuacją kryje się poważny konflikt kompetencyjny, który obecnie rozpatruje Trybunał Konstytucyjny. Wspólnota Autonomiczna, powołując się na art. 157 Statutu Autonomii, utrzymuje, że posiada „wyłączne kompetencje w zakresie planowania wybrzeża”, co obejmuje „udzielanie zezwoleń i koncesji na morskiej domenie publicznej, bez różnic w zależności od rodzaju koncesji, jak twierdzi państwo”.
Odwołanie złożone do Trybunału Konstytucyjnego w maju argumentuje, że ponieważ obecny statut autonomii został zatwierdzony w 2018 roku, rząd hiszpański posiada jedynie uprawnienia do „ustanowienia reżimu prawnego dóbr wspólnych”, które są własnością publiczną podlegającą specjalnemu systemowi użytkowania i ochrony.
Niepewność mieszkańców i władz lokalnych
Trwający spór między Wyspami Kanaryjskimi a Ministerstwem Transformacji Ekologicznej pod kierownictwem Sary Aagesen utrzymuje „w niepewności i zaniepokojeniu” nie tylko mieszkańców nadmorskich miejscowości, ale także burmistrzów dotkniętych gmin. Jak stwierdził Acosta, samorządowcy „odczuwają agresję państwa”, które zainicjowało „procesy, które doprowadziły do wydania wyroków bez uwzględnienia właścicieli”.
Obrona kanaryjskiej tożsamości kulturowej
„Nie pozwolimy na wzrost nielegalności i budowę tam, gdzie nie jest to dozwolone, ale bronimy kanaryjskiej kultury ludzi, którzy rozwinęli swoje życie na wybrzeżu. To nie są tylko obszary okupacji domeny publicznej, ale historia Wysp Kanaryjskich” – podkreślił Acosta podczas swojego wystąpienia.
Do czasu zatwierdzenia nowego ustawodawstwa dla Wysp Kanaryjskich, Acosta zapowiedział: „Będziemy nadal negocjować, bez konfrontacji, z ministerstwem, ale dając jasno do zrozumienia, że Wyspy Kanaryjskie pójdą wszędzie tam, gdzie będzie to konieczne, aby bronić interesów obszarów przybrzeżnych, a jeśli będzie to musiało być w sądach, to będzie to w sądach”.