produkty ekologiczne wyspy kanaryjskie konsumpcja 2026

Ekologiczna żywność na Wyspach Kanaryjskich. Rośnie, ale wciąż za wolno

Ekologiczna przepaść między archipelagiem a kontynentem

Wyspy Kanaryjskie umacniają pozycję w zakresie konsumpcji produktów ekologicznych, jednak wciąż pozostają poniżej średniej krajowej. Podczas gdy w całej Hiszpanii średnie roczne wydatki na tego typu żywność sięgają 66 euro na osobę, na Archipelagu kwota ta spada o połowę, do zaledwie 33 euro. Ta różnica daje jasny obraz sytuacji: choć trend ekologiczny zaczyna się na Kanarach utrwalać, następuje to w wolniejszym tempie niż w pozostałej części kraju. Fakt, że wartości te są jednak zbliżone, wskazuje zarazem na duży potencjał wzrostu dla lokalnego rynku bio.

Dlaczego Kanaryjczycy wydają mniej?

W Hiszpanii, według danych raportu „Producción y Consumo Ecológico en España” organizacji Ecovalia, dwa na trzy gospodarstwa domowe sięgają po żywność ekologiczną. Podczas gdy w regionach śródziemnomorskich – szczególnie w Andaluzji i Murcji – ponad 30% użytków rolnych przeznacza się pod ten model produkcji, na Wyspach Kanaryjskich odsetek ten wynosi 14%. To plasuje Archipelag w grupie średnio-wysokiej w skali kraju pod względem areału upraw ekologicznych.

szlaki na teneryfie przystanek rodzinka banner v1

Jedną z głównych przyczyn tej dysproporcji między regionami jest siła nabywcza. Jak wyjaśnia Víctor Afonso, odpowiedzialny za sklep z żywnością ekologiczną La Acequia, choć liczba hektarów pod uprawy bio wzrosła – pomimo utrzymujących się „pewnych braków” – to konsumpcja wciąż jest limitowana przez warunki ekonomiczne mieszkańców wysp. Do tej sytuacji dochodzi także czynnik wiedzy. „Pomimo starań na rzecz upowszechniania i edukacji o produktach ekologicznych, w społecznościach z dłuższą tradycją, jak Katalonia, Andaluzja, Walencja czy północ kraju, świadomość była historycznie większa. Tam uprawiano wcześniej, rozwijano nawet na poziomie kształcenia uniwersyteckiego, i ten rodzaj rolnictwa jest społecznie dużo mocniej ugruntowany” – dodaje Afonso.

Portret ekokonsumenta: dojrzały i zamożniejszy

Raport wyraźnie odzwierciedla rzeczywistość: ponad 70% wydatków na produkty ekologiczne pochodzi od osób powyżej 50. roku życia, głównie par o średnio-wysokich dochodach oraz gospodarstw domowych emerytów. „Sytuacja ekonomiczna Kanaryjczyków sprawia, że konsumpcja ogranicza się do tych, którzy mają średnio-wysoki poziom ekonomiczny. I mimo że nawet żywność ekologiczna nie jest tak droga, jak się postrzega, wciąż pokutuje wrażenie, że jej zakup to duży wydatek” – podkreśla Afonso.

Podobną opinię ma Francisco Armas, właściciel sklepu Zanahoria Bioglobal: „Wzrost konsumpcji produktów ekologicznych jest odpowiedzią na budzącą się świadomość konsumentów, coraz bardziej zainteresowanych dbaniem o siebie i prowadzeniem zdrowszego stylu życia”.

Cena, stabilność i ukryte korzyści

Ceny produktów ekologicznych w porównaniu z konwencjonalnymi mogą się znacząco różnić. Rynek konwencjonalny charakteryzuje się silnymi wahaniami, podczas gdy produkty bio mają tendencję do utrzymywania stabilniejszych cen w ciągu roku. Co ciekawe, w określonych momentach niektóre lokalne ekologiczne warzywa mogą być nawet tańsze od swoich konwencjonalnych odpowiedników, ponieważ te ostatnie podlegają dużo bardziej wyraźnym zmianom cen.

Dowodem na to jest obecny kontekst geopolityczny. Niedobory ropy naftowej, ściśle powiązane z nawozami stosowanymi w rolnictwie, zapowiadają wzrost cen produktów konwencjonalnych, podczas gdy ekologiczne pozostaną stabilniejsze. Afonso zwraca uwagę na jedną z najważniejszych korzyści: wydajność ekologicznych owoców i warzyw w kuchni. „Choć ich cena może być nieco wyższa, to tzw. merma w domu, czyli strata produktu, jest dużo mniejsza, więc finalnie zakup okazuje się bardziej opłacalny”. Do tego dochodzą pozytywne efekty dla środowiska i zdrowia, ponieważ „żywność konwencjonalna wykorzystuje pestycydy i nawozy chemiczne”, podczas gdy ekologiczna powstaje w sposób bardziej naturalny i zrównoważony.

Co ląduje w ekologicznym koszyku?

Raport, który szacuje, że rynek żywności ekologicznej generuje obroty na poziomie około 3,25 miliarda euro, wskazuje, że jego wzrost jest odpowiedzią na mieszankę czynników społecznych, kulturowych i ekonomicznych. Wśród nich wyróżniają się tradycja kulinarna nastawiona na jakość, preferencja dla produktów lokalnych oraz wyższy poziom wykształcenia sprzyjający świadomości ekologicznej.

W koszyku zakupowym ekokonsumenci stawiają na jakość ponad ceną. Chociaż produkty pochodzenia roślinnego stanowią 67,7% całkowitej objętości zakupów, to ponad połowa wydatków (51,4%) przeznaczana jest na żywność pochodzenia zwierzęcego. W przypadku tej ostatniej uwagę skupia się na dobrostanie zwierząt.

Słaby punkt: hodowla ekologiczna

W tym kontekście jednym ze słabych punktów Wysp Kanaryjskich jest hodowla ekologiczna, która stanowi zaledwie 0,84% całkowitej produkcji krajowej. Liczba ta pokazuje, że Archipelag ma bardzo niewielki sektor ekologicznej hodowli zwierząt w porównaniu z innymi wspólnotami autonomicznymi. Dla porównania, sama Andaluzja koncentruje aż 56% hiszpańskiej hodowli ekologicznej.

Źródło

Przewijanie do góry
Share via
Copy link