Wyższe wyroki na Kanarach zamykają drogę do legalizacji
Blisko pół tysiąca osób na Wyspach Kanaryjskich zostanie wykluczonych z nadzwyczajnego procesu regularizacji migrantów, ogłoszonego przez rząd Hiszpanii w styczniu. Powodem są utrzymujące się wyroki karne za prowadzenie tzw. pateras, czyli łodzi przewożących migrantów. Takie wnioski płyną z analizy 1200 wyroków i 1549 oskarżonych o pilotowanie takich łodzi, przeprowadzonej od 2016 roku przez prawnika Daniela Arencibię, specjalistę od prawa cudzoziemców.
Archipelag pod szczególną presją
Sytuacja na Archipelagu różni się od tej w innych wspólnotach autonomicznych. Kanary nie tylko pozostają główną bramą morskiego wjazdu do Europy dla migrantów, ale są też regionem pod szczególną presją. Do tego dochodzi inny czynnik: wyroki wydawane osobom oskarżonym o prowadzenie łodzi są zazwyczaj znacznie wyższe niż w innych częściach kraju. Ma to bezpośrednie konsekwencje, ponieważ wyroki karne pozostają w mocy dłużej, utrudniając dostęp do tymczasowego pobytu w Hiszpanii. To z kolei spycha wiele osób w skrajną niepewność i żebractwo, co w praktyce ogranicza ich dostęp do rynku pracy i pełnej integracji społecznej.
Kluczowa różnica trzech lat kary
Podczas gdy na Wyspach Kanaryjskich kary za prowadzenie łodzi często przekraczają trzy lata więzienia, w innych regionach, takich jak Baleary, oskarżonym często oferuje się możliwość przyznania się do winy w zamian za wyrok w wysokości dwóch lat. Ten próg pozwala w wielu przypadkach na zawieszenie wykonania kary, jeśli osoba nie ma wcześniejszych wyroków. Konsekwencje są jasne: na Kanarach, przy karze przekraczającej trzy lata, wyrok karny utrzymuje się przez pięć lat od jej odbycia, zgodnie z Kodeksem Karnym.
W praktyce oznacza to, że przez około osiem lat – trzy lata kary plus pięć kolejnych – taka osoba nie będzie mogła skorzystać z żadnego procesu regularizacji. Natomiast osoba skazana na Balearach na karę w okolicach dwóch lat mierzy się z okresem utrzymywania się wyroku przez trzy lata, co skraca do około pięciu lat czas, w którym nie może zalegalizować swojej sytuacji. Różnica jest znacząca: kary wymierzane na Archipelagu znajdują się w krytycznym punkcie Kodeksu Karnego, ponieważ przekroczenie trzech lat sprawia, że czas utrzymywania się wyroku praktycznie się podwaja. Gdyby kara była tylko o rok niższa, okres ten skróciłby się o dwa lata.
Ponad 400 osób poza systemem
W tym kontekście liczba osób skazanych od 2016 roku – czyli w ciągu ostatnich dziesięciu lat – wynosi około 335 w prowincji Las Palmas i 91 w prowincji Santa Cruz de Tenerife. Łącznie około 430 osób zostałoby wykluczonych z procesu regularizacji. Liczba ta może być jednak wyższa, ponieważ nie wszystkie wyroki z 2025 roku są jeszcze dostępne, a praktycznie żaden z 2026 roku. Dla porównania, na Balearach liczba osób w tej sytuacji wynosi około 64.
Podobna sytuacja w Almerii i problem „pateras taxi”
Rzeczywistość Kanarów przypomina sytuację w Almerii, gdzie kary również należą do najwyższych, a co za tym idzie, wyroki utrzymują się dłużej po odbyciu kary. Scenariusz w Almerii pogarsza przybycie tzw. „pateras taxi”: łodzi, które dowożą migrantów do wybrzeża i natychmiast wracają. W większości tych przypadków nie są to migranci próbujący samodzielnie przeprawy, ale osoby zawodowo zajmujące się tym transportem, co zwykle kwalifikuje się jako działanie zorganizowanych sieci działających dla zysku i uzasadnia wymierzanie surowszych kar.
Proces sądowy i trudna decyzja oskarżonych
Procedura oskarżenia kogoś o bycie „patronem” patery nastręcza pewnych trudności. Co czwarty oskarżony na Wyspach deklaruje się jako niewinny, ale ogólnie rzecz biorąc, ponad dziewięciu na dziesięciu (92,2%) kończy z wyrokiem skazującym. Na Teneryfie, spośród 122 osądzonych osób, 62 twierdziło, że są niewinne, a 31 zostało ostatecznie uniewinnionych. W Las Palmas, z kolei, spośród 346 oskarżonych, 69 zaprzeczyło popełnieniu przestępstwa, ale tylko 11 uzyskało uniewinnienie. Reszta otrzymała wyroki, które zwykle oscylują wokół trzech lat więzienia w przypadku przyznania się do winy, oraz między cztery a pięć lat, gdy do tego nie dojdzie.
Cyfry te odzwierciedlają jasną rzeczywistość: wielu oskarżonych trafia do więzienia mimo deklarowanej niewinności, po przyznaniu się do winy pomimo implikacji, jakie będzie to miało dla ich przyszłości, takich jak niemożność skorzystania z procesu regularizacji, który pozwoliłby im uzyskać stabilny status administracyjny i gwarantował podstawowe prawa.
Szczegóły nadchodzącej regularizacji
Jeśli chodzi o samą regularizację, termin na składanie wniosków – który, według wstępnych szacunków, mógłby objąć na Wyspach Kanaryjskich nawet 30 000 migrantów – otworzy się w tym miesiącu i będzie trwał do 30 czerwca. Z procesu tego będą mogli skorzystać ci, którzy przybyli do Hiszpanii przed 31 grudnia 2025 roku i będą mogli udokumentować ciągły pobyt w kraju przez co najmniej pięć miesięcy poprzedzających złożenie wniosku.
Środek ten skierowany jest również do osób ubiegających się o ochronę międzynarodową, które złożyły wniosek przed 31 grudnia 2025 roku, niezależnie od tego, czy został on ostatecznie przyjęty, czy odrzucony. Po złożeniu wniosku państwo będzie miało maksymalnie trzy miesiące na jego rozpatrzenie. Jednak od momentu przyjęcia wniosku do rozpatrzenia – krok, który według przewidywań nie powinien zająć więcej niż 15 dni od jego złożenia – wnioskodawcy będą mogli natychmiast wejść na rynek pracy.

