Historyczny poziom zatrudnienia na archipelagu
W minionym roku na Wyspach Kanaryjskich powstało 26 586 nowych miejsc pracy. To wzrost liczby osób ubezpieczonych o 2,8%, czyli o cztery dziesiąte punktu procentowego więcej niż odnotowano w całej Hiszpanii, gdzie do systemu ubezpieczeń społecznych przybyło 506 451 pracowników. Wyspy nigdy wcześniej nie miały tylu zatrudnionych – jest ich obecnie 967 275. Jednocześnie liczba bezrobotnych spadła w porównaniu z początkiem ubiegłego roku o 10 051 osób.
Trzy filary wzrostu: zdrowie, edukacja i hotelarstwo
Głównymi motorami tego wzrostu były, w podanej kolejności: ochrona zdrowia, edukacja oraz hotelarstwo. Publiczne i prywatne podmioty działające w sektorze zdrowia i opieki społecznej były liderami w tworzeniu nowych etatów, oferując w ubiegłym roku 5 431 miejsc pracy. Na drugim miejscu znalazła się edukacja z 3 767 nowymi stanowiskami. Obecność tej pary na czele rankingu, zwłaszcza biorąc pod uwagę silną pozycję sektora prywatnego w edukacji, podkreśla kluczową rolę sektora publicznego w utrzymaniu stabilnego wzrostu na lokalnym rynku pracy.
Turystyka zwalnia, choć wciąż dodaje etaty
Dopiero na trzecim miejscu plasuje się hotelarstwo. Branża obejmująca zakwaterowanie, gastronomię i rozrywkę wytworzyła 3 278 nowych miejsc pracy, a handel dodał kolejne 2 439, przekładając dobre wyniki ruchu turystycznego na wzrost zatrudnienia. Sam tylko sezon świąteczny wygenerował w grudniu 2 814 ofert pracy w sklepach na terenie wspólnoty autonomicznej.
Jednak ostatni miesiąc roku, pomimo licznych okazji do długich weekendów i świąt, przyniósł zaskakująco niski wzrost – zaledwie 316 nowych stanowisk. Co wyjaśnia tę słabą dynamikę? Wzrost zatrudnienia w handlu został w dużej mierze „wypłacony” już w listopadzie, kiedy to przybyło 1 458 pracowników, co zbiegło się z początkiem wysokiego sezonu turystycznego. Mimo tej wcześniejszej rekrutacji, wynik grudnia nie umyka też ogólnemu trendowi spowolnienia, które zaczyna być widoczne w branży hotelarskiej.
Miało to być miękkie lądowanie, jednak według Badania Ruchu Turystycznego na Granicach (Frontur) już w listopadzie archipelag odnotował spadek liczby niemieckich turystów o 24%. To drugi najważniejszy rynek źródłowy dla kanaryjskiej bazy noclegowej. Również dane o nowych umowach o pracę pokazują, że główna działalność gospodarcza Wysp Kanaryjskich ma bardzo niski sufit wzrostu. W ciągu dwunastu miesięcy liczba nowych stosunków pracy w przemyśle wzrosła o 7,27%, a w handlu o 5,43%. A w hotelarstwie? Zaledwie o 0,86%.
Bezrobocie spada, ale problemy pozostają
Archipelag wkracza w nowy rok z drugim najniższym w historii poziomem osób zarejestrowanych jako bezrobotne. – Nie ma wątpliwości, że to doskonała wiadomość dla kanaryjskich rodzin. Ustanowienie drugiego najlepszego wyniku bezrobocia w naszej najnowszej historii dowodzi skuteczności polityk zatrudnienia wdrażanych w trakcie tej kadencji – zapewniła radca ds. zatrudnienia w rządzie Wysp Kanaryjskich, Jéssica de León.
Jedną z głównych bolączek pozostaje bezrobocie długoterminowe. To jeden z segmentów, w którym najtrudniej osiągnąć poprawę. Aż 66 722 mieszkańców wspólnoty autonomicznej pozostaje zarejestrowanych w urzędach pracy przez ponad rok. Ta grupa stanowi 45% wszystkich bezrobotnych, choć w ciągu 2025 roku udało się zmniejszyć jej liczebność o 7,85%.
Nierówności płci na rynku pracy
Kolejnym wyzwaniem stojącym przed polityką zatrudnienia rządu Wysp Kanaryjskich jest zmniejszenie luki płci, którą wciąż odzwierciedlają listy bezrobotnych. Aż 57% spośród 146 293 osób wciąż czekających na szansę podjęcia pracy to kobiety. Przynajmniej w ostatnim miesiącu minionego roku to one w pełni skorzystały na redukcji bezrobocia. Status bezrobotnej straciło 775 Kanaryjek, podczas gdy mężczyzn przybyło – ich liczba wzrosła o 419. Taki bilans oznaczał, że listy bezrobotnych na archipelagu skurczyły się w grudniu zaledwie o 356 osób, czyli o 0,24%.


