zabytkowa stacja paliw w ruinie wstyd puerto de la cruz

Zabytkowa stacja paliw w ruinie. Wstyd Puerto de la Cruz

Dawna stacja paliw przy Punta de la Carretera w Puerto de la Cruz to dziś symbol miejskiego upadku. Obiekt, który niegdyś otrzymał status dobra o znaczeniu kulturowym, od lat pogrąża się w ruinie – z zawalonym dachem, gruzem i bez nadziei na renovację.

Lata zaniedbania zamiast rozwoju

Zrujnowany i nienadający się do użytku stan tej stacji należy już liczyć w latach. Od czasu częściowego zawalenia się dachu i innych poważnych uszkodzeń, władze ograniczyły się jedynie do okazjonalnego sprzątania, usuwania gruzu i doraźnego zabezpieczania terenu. Negocjacje między zainteresowanymi stronami nad projektem rozwoju urbanistycznego, który miałby zastąpić lub odnowić ten sektor, zakończyły się fiaskiem z nieznanych przyczyn.

Instalacja, która dekady temu otrzymała prestiżowy status dobra o znaczeniu kulturowym (BIC), pogrążyła się w głębokim śnie zaniedbania – niestety bardzo charakterystycznym dla tego północnego miasta Teneryfy. To kolejny zakątek miejskiej przestrzeni, który uległ sklerotyzacji, bez widocznych inicjatyw ze strony mieszkańców, władz lokalnych czy opozycji.

Stagnacja w sercu miasta

Są to ciężkie czasy dla gminy, która pogrąża się w stagnacji z wyraźną utratą zbiorowego entuzjazmu. Każdy, kto przejeżdża lub spaceruje po okolicy, napotyka szokującą scenę opuszczenia: spiętrzone gruzy, zniszczenia, niewykorzystane przestrzenie – niegodne jednej z najważniejszych arterii w gminie.

Opuszczenie wynikające z całkowitego zamknięcia i braku konserwacji osiągnęło niepokojący, a wręcz haniebny poziom. Pomieszczenia na parterze stacji są zamknięte od lat. Nawet drzwi i łańcuchy, które miały je chronić i uniemożliwiać dostęp pojazdom wciąż szukającym miejsca parkingowego, stopniowo ulegają zniszczeniu.

Widoczna degradacja w centrum uwagi

Ponieważ obiekt jest doskonale widoczny z ulicy Cupido czy biegnącej pod górę ulicy Agustín de Bethencourt, rzeczywistość degradacji jest namacalna i widoczna z bliska. Zewnętrzna struktura budynku – na której wyrosły już niektóre gatunki drzew – wykazuje różne uszkodzenia: łuszczące się tynki, oznaki odspajania, potłuczone szyby, odpadającą farbę. Krótko mówiąc – urbanistyczną brzydotę.

W takich warunkach niemożliwe jest utrzymanie deklaracji BIC, która znalazła się w zawieszeniu. To miejsce, gdzie ani koncesjonariusz, ani lokalna administracja nie mają woli, a prawdopodobnie także skutecznych kompetencji do przeprowadzenia remontu.

Historia i przyszłość w niepewności

Deklaracja BIC została przyznana ze względu na oryginalność form architektonicznych stacji, wzniesionej jeszcze przed wieżowcem zbudowanym u szczytu rozwoju turystycznego w latach sześćdziesiątych. Jednak to, co pozostało, to jedynie stacja paliw przy Punta de la Carretera z widocznymi śladami totalnego zaniedbania.

Ktoś powinien wykonać ruch, aby sprawdzić, czy istnieje jakieś wyjście z tej sytuacji. Pamiętamy zamiar koncesjonariusza sprzed lat, który chciał aktywować rozwiązanie, ale kolidowało to z koncepcjami i pewną sztywnością przepisów dotyczących BIC, które utrudniały, a czasem wręcz uniemożliwiały modyfikacje, nie mówiąc już o pracach remontowych i alternatywnych zastosowaniach.

Wrak zamiast gwiazdy

Teraz jednak osiągnęliśmy niedopuszczalne skrajności – tę straszną rzeczywistość, która boli oczy. Tysiące samochodów i tysięcy ludzi przejeżdża przez ten obszar każdego dnia. “Gwiazda” (La Estrella) to jedna z tych, które nie błyszczą – jedna z tych, które oferują niemiłe i niesmaczne oblicze miasta.

Ktoś powinien podjąć krok, aby dokładnie przeanalizować obecną sytuację, choć proces negocjacji z pewnością będzie najeżony trudnościami. Nie może się jednak zdarzyć, że musimy nadal znosić ten żałosny widok bez żadnej reakcji. Bo po “wybuchu gwiazdy” nadal nie mamy niczego. Tylko wrak.

stacja paliw Puerto de la Cruz

Źródło

Scroll to Top
Share via
Copy link