Opracowanie przy pomocy sztucznej inteligencji na podstawie informacji hiszpańskojęzycznych. Źródło pod artykułem.
Ángel Víctor Torres, urodzony w Arucas na Gran Canarii 30 marca 1966 roku (ma 60 lat), jest ministrem polityki terytorialnej i pamięci demokratycznej oraz sekretarzem generalnym PSOE na Wyspach Kanaryjskich. W latach 2019–2023 stał na czele rządu autonomicznego, był także burmistrzem Arucas i posłem. W tej rozmowie potwierdza, że po raz kolejny będzie kandydatem socjalistów na prezydenta Wysp Kanaryjskich, i omawia priorytety na kolejną kadencję – od mieszkalnictwa i redystrybucji bogactwa po finansowanie autonomii i „agendę kanaryjską”. Odnosi się również do ewentualnych porozumień po wyborach w maju 2027 roku.
Kandydatura już wkrótce
– Moją wolą było ogłosić kandydaturę 31 sierpnia, ale nowa odpowiedzialność jako przedstawiciel władzy w Ceucie zmusiła mnie do przesunięcia terminu. Dlatego ogłaszam, że nastąpi to niebawem. W poniedziałek zbiera się egzekutywa PSOE. Ta decyzja istnieje tylko w głowie przewodniczącego i nie podzielił się nią z nikim. Jeśli wcześniej odbędą się wybory powszechne, pójdziemy na wybory powszechne, ale moim priorytetem będzie start na Wyspach Kanaryjskich na prezydenta. W międzyczasie realizuję bardzo ważne zadanie w Ceucie i pracuję na rzecz Wysp Kanaryjskich – mówi Torres.
– Nikt nie mówił, że koalicja progresywna może zostać odnowiona po wyborach autonomicznych, a wszyscy mówili o absolutnej większości PP albo, jeśli nie, to z Vox. A mamy koalicję progresywną. My wygraliśmy wybory w 2023 roku na Wyspach Kanaryjskich i odczuwam większościowe poparcie społeczeństwa kanaryjskiego, bo dostrzega, że wykonujemy intensywną pracę dla naszej ziemi.
– Nie, nie… Gdybym się obraził, byłbym jak niejaki minister, który wygrał na Wyspach Kanaryjskich z Partii Ludowej, a potem, gdy zasiadał w Radzie Ministrów, zatopił Wyspy Kanaryjskie. Mówię o tym, który wprowadził „podatek od słońca”, wiedząc, że najbardziej poszkodowaną wspólnotą będzie jego własna [chodzi o José Manuela Sorię z PP]. To też przechodzi do historii. Ja przyszedłem do Rady Ministrów, aby pomóc swojej ziemi. Można się mylić, ale przyszedłem w tym celu. Wyciągnąłem rękę do prezydenta Wysp Kanaryjskich i gdy siadałem do szukania porozumień, robiłem to z człowiekiem, który był moim rywalem politycznym. Z pewnością będziemy rywalami politycznymi. On będzie chciał mnie pokonać, a ja jego. To będzie kombinacja.
Bilans rządów i obietnice na przyszłość
– Uważam, że dobrze wspomina się pakt, który miałem zaszczyt przewodniczyć i który stawił czoła wielu przeciwnościom. Zostawiliśmy Wyspy Kanaryjskie w lepszym stanie, niż je zastaliśmy: więcej miejsc pracy, więcej osób z umowami na czas nieokreślony, więcej pracujących kobiet niż kiedykolwiek, szkoła od 0 do 3 lat stała się rzeczywistością oraz impuls dla uniwersytetów i systemu opieki nad osobami zależnymi. Wykonaliśmy też niewątpliwą pracę w edukacji i publicznej służbie zdrowia. Wbrew tym, którzy próbowali oczerniać nasze zarządzanie pandemią, Wyspy Kanaryjskie były wspólnotą, w której odnotowano najmniej zgonów – najniższy wskaźnik w Hiszpanii na 100 tysięcy mieszkańców.
– Uważam, że są znacznie lepsi w propagandzie i ogłaszaniu efektownych środków. Wyspy Kanaryjskie są dziś bardziej niezrównoważone, a nierówności wzrosły. Przy większej liczbie turystów i większych zasobach redukcja ubóstwa jest gorsza niż za „paktu kwiatów”. Wciąż mamy listy oczekujących, problemy w opiece nad osobami zależnymi i dramatyczną sytuację w mieszkalnictwie. Nie można powiedzieć, że Wyspy Kanaryjskie są w lepszym stanie niż w 2023 roku.
– Kiedy doszliśmy do rządu, nie było nawet paktu mieszkaniowego. W marcu 2020 roku zatwierdziliśmy pakt i plan mieszkaniowy ze wszystkimi partnerami społecznymi i gospodarczymi, który następnie trafił do parlamentu. Wszystko, co się teraz robi, jest częścią tego planowania. My zasialiśmy, a teraz zbiera się te owoce.
– Kwestią fundamentalną jest redystrybucja bogactwa. Nie może być tak, że 7 tysięcy Kanaryjczyków gromadzi bogactwo odpowiadające 50% PKB. Nasza główna gospodarka, turystyka, musi przynosić więcej środków, aby osiągnąć większą równowagę społeczną. Podatek turystyczny to obowiązek, nie tylko ekonomiczny, ale także sprawiedliwościowy w tym sektorze. A mieszkalnictwo musi być absolutnie priorytetowe. Trzeba wywierać presję na obszarach o największym natężeniu. Nie ma logiki, że gminy takie jak Las Palmas de Gran Canaria czy Adeje proszą o to, by obniżyć czynsze i ceny mieszkań, a rząd Wysp Kanaryjskich się opiera. Sam Fernando Clavijo powiedział, że „agenda kanaryjska” jest zrealizowana w 70–80 procentach. W nadchodzących miesiącach będziemy nadal dochodzić do porozumień z rządem Wysp Kanaryjskich, aby posunąć naprzód zobowiązania wobec wysp.
Historyczne osiągnięcia i spór o finansowanie
– Najważniejszym punktem była zmiana ustawy o cudzoziemcach, aby odpowiedzieć na sytuację nieletnich migrantów, i udało się to osiągnąć. Jestem bardzo zadowolony, że jestem w rządzie, który osiągnął trzy historyczne kamienie milowe dla Wysp Kanaryjskich i w których byłem także fundamentalną częścią – i nie wymyślam tego. Mówię o zmianie ustawy o cudzoziemcach, finansowaniu autonomii i możliwości wykorzystania nadwyżki na inwestycje.
– Finansowanie przeszło już pierwszy etap, a teraz przeniesiemy je do Kongresu. Zaproponowaliśmy wspólnotom autonomicznym dwustronne rozmowy w celu wypracowania porozumienia. Teraz negocjujemy z grupami politycznymi. Dla Wysp Kanaryjskich uzyskaliśmy propozycję, która oznacza co najmniej 1,3 miliarda euro więcej rocznie. Od prawie 20 lat nie było lepszej propozycji dla Wysp Kanaryjskich niż ta. To historyczny kamień milowy, ponieważ gwarantuje także nasz system ekonomiczny i podatkowy (REF).
– Manuel Domínguez [przewodniczący PP na Wyspach Kanaryjskich] wielokrotnie zarzucał mi uległość [wobec Pedro Sáncheza], ale teraz sam zdobył Oscara za uległość wobec swojej partii politycznej. Zrobił to w sprawie nieletnich i zrobi to ponownie w sprawie finansowania. Wspólnoty autonomiczne mają legitymację, by żądać maksimum, ale tutaj jesteśmy po to, by dojść do porozumienia. Ponownie spotkamy się w komisji technicznej w drugiej połowie września. Rząd Hiszpanii również chce porozumienia i uważam, że dobre porozumienie jest lepsze niż konflikt dla samego konfliktu. Jestem dość pojednawczym człowiekiem.
Czerwone linie i przyszłe koalicje
– Arytmetyka wyborcza sprawia, że absolutna większość jest bardzo trudna. Wychodzimy po zwycięstwo i będziemy pracować nad porozumieniami, aby przewodniczyć Wyspom Kanaryjskim, ale mam czerwone linie. Nie będę zawierał paktów z formacją polityczną, która głosuje przeciwko ustawie o cudzoziemcach, przeciwko modelowi finansowania lub która stawia interesy swojej partii ponad obronę Wysp Kanaryjskich. Ani z tymi, którzy praktykują podsycanie nienawiści, przemoc słowną lub ataki osobiste na rywala politycznego. Zobaczymy, co wydarzy się w najbliższych miesiącach.
– Także lewica znajdująca się na lewo od PSOE na Wyspach Kanaryjskich robi kroki [NC, Podemos, Sumar IU czy Sí se Puede]. Zostało jeszcze kilka miesięcy i przesądzanie, że nie może być nowego paktu lewicowego na Wyspach Kanaryjskich, jest ryzykowne, podobnie jak twierdzenie, że niemożliwy jest pakt ultraconservador. Ale proszę spojrzeć: rząd centralny z ultraprawicą byłby dramatyczny dla Hiszpanii, ale byłby szczególnie dramatyczny dla terytoriów takich jak Wyspy Kanaryjskie, ponieważ dokonaliby recentralizacji. Więc czy partie takie jak Primero Canarias czy CC są gotowe zawrzeć pakt z PP oddanym Vox, który głosi zasady sprzeczne z interesami Wysp Kanaryjskich?
Najświeższe wieści z Wysp Kanaryjskich
Codzienne newsy, alerty pogodowe i praktyczne informacje – prosto z wysp, po polsku. Mieszkamy tu i wiemy co się dzieje, zanim trafi do mediów. Wszystko publikujemy na naszym kanale WhatsApp – bez pośredników, bez algorytmu.

