Dramatyczny wzrost sprzedaży mieszkań na Wyspach Kanaryjskich
Rynek nieruchomości na archipelagu wyraźnie przyspiesza. Według danych opublikowanych w czwartek przez Krajową Radę Rejestratorów (Colegio de Registradores), w listopadzie 2025 roku liczba zarejestrowanych transakcji kupna-sprzedaży mieszkań na Wyspach Kanaryjskich wzrosła o 27,9% w porównaniu z tym samym miesiącem roku poprzedniego. To drugi najwyższy wzrost w całej Hiszpanii, zaraz po mieście autonomicznym Melilla (33,3%).
Ceny w górę. Kanaryjskie mieszkania drożeją najszybciej
Ożywieniu na rynku transakcji towarzyszy długoterminowy trend wzrostowy cen. Jak podawało w listopadzie hiszpańskie Ministerstwo Mieszkalnictwa, w ciągu ostatniej dekady ceny mieszkań w Hiszpanii wzrosły o ponad 40%, przekraczając średnio 2000 euro za metr kwadratowy. Na Wyspach Kanaryjskich ten wzrost jest jeszcze bardziej odczuwalny i wynosi prawie 52%. W praktyce oznacza to, że średnia cena metra kwadratowego, która w 2015 roku wynosiła 1318 euro, w 2025 roku sięga już niemal 2000 euro, co stanowi podwyżkę o blisko 680 euro.
Ogólnokrajowe trendy: więcej transakcji i hipotek
Na tle całego kraju widać wyraźne ożywienie. W listopadzie 2025 roku liczba transakcji mieszkaniowych w Hiszpanii wzrosła o 7,1% r/r. Jeszcze dynamiczniej rozwijał się rynek kredytów hipotecznych na zakup nieruchomości, gdzie odnotowano wzrost na poziomie 10,6%. Wstępne dane, oparte na analizie 92,1% rejestrów, wskazują na 58 533 transakcje kupna-sprzedaży mieszkań oraz 43 211 nowo zarejestrowanych hipotek mieszkaniowych w skali miesiąca.
Eksperci wskazują, że ten pozytywny trend napędzany jest przez dwa czynniki: atrakcyjniejsze, niższe stopy procentowe, które tanieją kredyty oraz przez chroniczny niedobór mieszkań na rynku. Podaż nie nadąża za popytem, co nieustannie wywiera presję na wzrost cen.
Mapa Hiszpanii: kto przoduje, a kto traci?
Jeśli chodzi o sprzedaż mieszkań, poza Melillą i Wyspami Kanaryjskimi, znaczący wzrost odnotowano również w regionie Murcja (21,8%). Spadki zarejestrowano natomiast w Madrycie (-11,1%), Asturii (-5,9%) i na Balearach (-0,3%).
Inaczej przedstawia się sytuacja w segmencie hipotek mieszkaniowych. Tutaj wzrosty odnotowano w czternastu wspólnotach autonomicznych, a rekordowe podwyżki, przekraczające 20%, miały miejsce w Kantabrii (49,2%), Ceucie (32,7%), Walencji (24,1%) i Andaluzji (20%). Spadki liczby nowych kredytów hipotecznych zanotowały Aragonia (-9%), Nawarra (-6,3%), Madryt (-5,1%), Melilla (-3,8%) i Baleary (-3,3%).
Szersza perspektywa: cały rynek nieruchomości w ruchu
Analizując wszystkie zarejestrowane transakcje kupna-sprzedaży (nie tylko mieszkania, ale także domy, działki, lokale), w listopadzie odnotowano wzrost o 8,1% do 114 758 operacji. Liderami były Melilla (32,2%), Kantabria (31,9%), Kraj Basków (28,5%) i Murcja (21,8%). Spadki wystąpiły w Madrycie (-9,9%), Aragonii (-1,4%) i na Balearach (-0,9%).
Łączna liczba hipotek na wszystkie rodzaje nieruchomości wyniosła 56 118, co oznacza wzrost o 9,6% w ujęciu rocznym. Najwięcej takich kredytów zaciągnięto w Andaluzji (11 287), Katalonii (8 957) i Madrycie (8 101). Największe wzrosty w tej kategorii zanotowały Kantabria (64,4%), Kastylia i León (25,9%), Ceuta (21,5%) i Kraj Basków (20,5%), a najgłębsze spadki Melilla (-26,2%), Madryt (-8,6%) i Nawarra (-5,3%).
Co dalej z rynkiem? Wahania i nowy impuls
Rejestratorzy podkreślają, że po wyraźnym wzroście na początku roku, rynek zaczął stopniowo się stabilizować, wykazując pewne wahania. Od sierpnia obserwowano spowolnienie w liczbie transakcji, które – jak się wydaje – zostało przełamane w listopadzie znaczącym wzrostem. Jednocześnie w ostatnich miesiącach widać, że segment mieszkaniowy radzi sobie nieco gorzej w porównaniu z ogólnym rynkiem wszystkich nieruchomości.

