nowa oplata za zrzuty sciekow wyspy kanaryjskie

Nowa opłata za zrzuty ścieków na Wyspach Kanaryjskich

Opłata za zrzuty ścieków na Wyspach Kanaryjskich

Dotychczas zrzucanie ścieków do morza na Wyspach Kanaryjskich było darmowe. To się jednak wkrótce zmieni. Archipelag po raz pierwszy w swojej historii wprowadzi specjalną opłatę za odprowadzanie nieczystości do wód morskich. To jedna z kluczowych zmian w nowym regionalnym rozporządzeniu, które ma pomóc w ochronie ekosystemów morskich i uporządkowaniu systemu pozwoleń.

Koniec z darmowym zrzutem ścieków

Nowe przepisy, których projekt znajduje się obecnie w fazie konsultacji społecznych (do 30 czerwca), dadzą Wyspom Kanaryjskim własne narzędzie prawne do regulowania tej działalności i ochrony środowiska morskiego. Dokument, przygotowany przez regionalne Ministerstwo Transformacji Ekologicznej i Energii, precyzyjnie określa, że posiadacze zezwoleń na zrzuty – według spisu z 2025 roku jest ich 109 – będą musieli uiszczać opłatę wyliczaną na podstawie ilości odprowadzanych ścieków oraz stopnia ich zanieczyszczenia.

Władze regionalne szacują, że roczne wpływy z tytułu nowej daniny wyniosą około pięciu milionów euro, choć ostateczna kwota będzie zależeć od rzeczywistej liczby i wielkości zrzutów. Osoby dokonujące nielegalnych zrzutów – według ostatnich danych jest ich 180 – muszą liczyć się z surowymi sankcjami.

Rewolucja w gospodarce ściekowej

Wprowadzenie tej opłaty stanowi przełom w zarządzaniu ściekami trafiającymi do wód przybrzeżnych archipelagu. Do tej pory podmioty posiadające administracyjne zezwolenie mogły dokonywać zrzutów bez ponoszenia żadnych kosztów. Nowe rozporządzenie po raz pierwszy wprowadza instrument ekonomiczny, który łączy koszt środowiskowy zrzutów z obowiązkiem finansowania ich redukcji.

„Po raz pierwszy pojawia się regulacja takiej opłaty na Wyspach Kanaryjskich, która wcześniej nie istniała, nie funkcjonowała” – wyjaśnia Ángel Montañés, dyrektor generalny ds. Jakości Środowiska w rządzie kanaryjskim. Celem jest stworzenie zachęty do ograniczania emisji i przeznaczenie środków na poprawę obecnej sytuacji. „Przed nami wiele inwestycji, które trzeba zrealizować, aby skorygować bieżący stan. Po wpłynięciu środków zdecydujemy, które z nich są priorytetowe” – dodaje urzędnik.

Jak będzie naliczana opłata?

Opłata nie będzie jednakowa dla wszystkich. Dekret ustala wartość tak zwanej „jednostki zanieczyszczenia” na 3 tysiące euro, która posłuży jako podstawa do wyliczenia kwoty należnej od każdego podmiotu. Wysokość rachunku będzie zależeć od maksymalnej dozwolonej rocznej objętości zrzutu oraz współczynnika uwzględniającego rodzaj odprowadzanej wody, użyty system kanalizacyjny i obecność substancji szkodliwych. Efekt? Im więcej się zrzuca i im większy wpływ na środowisko, tym wyższa opłata.

Koniec z chaosem regulacyjnym

Nowa opłata to nie jedyna zmiana. Rozporządzenie ma przede wszystkim uporządkować materię, która dotychczas podlegała różnym przepisom państwowym oraz wytycznym technicznym z 2017 roku, mającym charakter orientacyjny i pozbawionym mocy wiążącej. Ta fragmentacja i rozproszenie przez lata utrudniały zarówno wydawanie zezwoleń, jak i skuteczną kontrolę zrzutów.

„Chcemy uprościć i przyspieszyć procedury administracyjne” – podkreśla Montañés. Chodzi o to, aby działalność, której zrzuty są prawnie dopuszczalne, mogła uzyskać pozwolenia w rozsądnym czasie i pod jasnymi warunkami kontroli środowiskowej.

Co obejmą nowe przepisy?

Nowe rozporządzenie reguluje wszystko – od procedur wydawania zezwoleń, przez systemy inspekcji, monitoringu, rejestracji i opłat, aż po system kar. Dotyczy ono wszelkich zrzutów, zarówno bezpośrednich, jak i pośrednich, dokonywanych z lądu do morskiego pasa przybrzeżnego Wysp Kanaryjskich, niezależnie od ich charakteru czy stanu skupienia. W praktyce obejmuje to ścieki komunalne, bytowe, przemysłowe, deszczowe, rolnicze oraz przelewy z sieci kanalizacyjnej.

Dokument jest jednoznaczny i wprowadza wyraźny zakaz: „Żaden potencjalnie zanieczyszczający zrzut nie może być dokonywany bez uprzedniego zezwolenia administracyjnego”. Co więcej, ogranicza możliwość wydawania pozwoleń na określone zrzuty przemysłowe w szczególnie wrażliwych obszarach, takich jak kąpieliska, strefy chronione czy miejsca o dużej podatności na degradację.

Dostosowanie istniejących zezwoleń

Ostateczne zatwierdzenie dekretu wymusi również przegląd już wydanych zezwoleń. Przepisy stanowią, że wszystkie obowiązujące pozwolenia muszą zostać dostosowane do nowych norm w ciągu maksymalnie czterech lat od wejścia rozporządzenia w życie. Ponadto podmioty dokonujące nielegalnych zrzutów będą miały rok od momentu wejścia w życie przepisów na złożenie wniosku o odpowiednie zezwolenie.

Większa przejrzystość i szybsze procedury

Ministerstwo, którym kieruje Mariano Hernández Zapata, stawia również na transparentność. Nowe przepisy przewidują utworzenie Rejestru Zrzutów z Lądu do Morskiego Pasa Przybrzeżnego Wysp Kanaryjskich, który posłuży do tworzenia spisów, inwentaryzacji, statystyk i planów działania, a także „ułatwi wymianę informacji z innymi administracjami”. Dokładnie rok temu ministerstwo przedstawiło zaktualizowany spis zrzutów na wyspach, dostępny za pośrednictwem portalu Grafcan.

Nowe rozporządzenie ma również przyspieszyć procedury administracyjne i zapewnić większe bezpieczeństwo prawne administracji, przedsiębiorcom i obywatelom. W tym celu przewiduje możliwość korzystania z jednego okienka w przypadku zrzutów wymagających jednocześnie pozwolenia środowiskowego i koncesji na zajęcie pasa przybrzeżnego lub portowego. Każda sprawa będzie musiała zostać poddana dwudziestodniowym konsultacjom publicznym poprzez publikację w Dzienniku Urzędowym Wysp Kanaryjskich.

Administracja będzie miała maksymalnie cztery miesiące od złożenia wniosku na wydanie i doręczenie zezwolenia. Jeśli w tym czasie decyzja nie zostanie podjęta, wniosek uznaje się za odrzucony. Nowe przepisy zaostrzają także obowiązki kontrolne – każdy posiadacz zezwolenia będzie musiał sfinansować i realizować własny program monitoringu środowiska.

Źródło

Przewijanie do góry
Share via
Copy link