pozwolenia budowlane ustawa kanary 2026

Parlament Wysp Kanaryjskich przyjął ustawę o przyspieszeniu procedur budowlanych

Ustawa o pozwoleniach budowlanych uchwalona

Parlament Wysp Kanaryjskich przyjął w środę ustawę o przyspieszeniu procedur wydawania pozwoleń budowlanych. Za głosowali przedstawiciele partii tworzących rząd archipelagu (Koalicja Kanaryjska, Partia Ludowa, Zgromadzenie Herreño oraz Grupa Socjalistów z Gomery). Przeciwne były ugrupowania PSOE i Nowe Kanary, a Vox wstrzymał się od głosu. Zdaniem Raúla Acosty z AHI, w trakcie prac parlamentarnych dokument przekształcił się w „istny miszmasz poprawek” dotyczących w dużej mierze najmu turystycznego, co skrytykowały także NC i PSOE.

„Ustawa omnibus” pełna poprawek spoza zakresu

Patricia Hernández z PSOE wytknęła, że dołączanie do projektu poprawek dotyczących kwestii niezwiązanych z pierwotnym celem ustawy – np. najmu turystycznego, zielonych wysp czy Parku Narodowego Teide – sprawiło, iż regulacja stała się typową „ustawą omnibus”. Tymczasem głównym celem nowego prawa jest umożliwienie, aby to akredytowane stowarzyszenia branżowe oraz jednostki urbanistyczne mogły sporządzać opinie techniczne mające moc prawną, co ma odciążyć urzędy gmin i skrócić czas oczekiwania na decyzje.

szlaki na teneryfie przystanek rodzinka banner v1

Zewnętrzne podmioty zamiast urzędników

Do tej pory ekspertyzy wymagane przy składaniu wniosków o pozwolenie wykonywali wyłącznie urzędnicy gminni. Teraz dokumenty te będą mogły powstawać w zewnętrznych firmach. Jak stanowi nowe prawo, opinię może zlecić samorząd lub dostarczyć inwestor, który wtedy pokrywa jej koszt. Kwota ta nie może jednak przewyższać stawki opłaty urbanistycznej dla danego projektu. Taka opinia, choć nie wiążąca, zyskuje natychmiastową moc prawną i zastępuje w korzystnych dla wnioskodawcy punktach opracowanie gminne. Co więcej, nie wymaga ratyfikacji przez gminnych techników, a jedynie w przypadku rozbieżności lub braków urząd może uzupełnić dokumentację.

Spór o najem turystyczny dzieli rząd

Kością niezgody w rządzie okazały się propozycje Grupy Socjalistów z Gomery (ASG), które poparła opozycja (PSOE, NC, Vox). Chodziło o uznanie mieszkań na wynajem turystyczny za działalność nieuciążliwą, a nie – jak dotychczas – klasyfikowaną. Ten zapis jednak przepadł, ponieważ pozostali partnerzy koalicji przegłosowali kontrpoprawkę.

Premier Fernando Clavijo, odnosząc się do przebiegu głosowania, przyznał, że wśród mieszkańców zielonych wysp powstał niepokój i niepewność co do stosowania nowych przepisów. Dlatego – jak zapewnił – rząd zajmie się odrębną regulacją i planowaniem tej działalności, uwzględniając specyfikę każdej z wysp.

Dekret kontra projekt ustawy

Debata zdominowana była przez kwestię najmu turystycznego, a nie pierwotny cel regulacji, którym było przyspieszenie budowy domów. Przypomnijmy, że pierwotny dekret, potwierdzony rok temu, a teraz procedowany jako projekt ustawy, zakładał, iż ekspertyzy techniczne mogą być wydawane przez stowarzyszenia zawodowe, niekoniecznie przez urzędników gminnych. Dla partii rządzących to sposób na uproszczenie biurokracji, dla opozycji – prywatyzacja kontroli urbanistycznej.

ASG broni małych właścicieli i zielonych wysp

Poseł Jesús Ramos Chinea z ASG przekonywał, że wynajem turystyczny nie wpływa na rynek mieszkań na stałe i wzywał do dialogu, by zapewnić bezpieczeństwo prawne drobnym właścicielom. Bronił swojej poprawki, zgodnie z którą najem krótkoterminowy byłby uznany za działalność nieuciążliwą, pod warunkiem że odbywa się w wolnostojących domach jednorodzinnych lub małych budynkach jednego właściciela, niepowodujących uciążliwości środowiskowej ani hałasu. Jego zdaniem prawo musi uwzględniać różnorodność archipelagu, w tym specyfikę zielonych wysp i terenów wiejskich.

Ramos podkreślił, że najem turystyczny w ogóle nie wpływa na rynek mieszkaniowy, i wskazał na zróżnicowanie form turystycznych, jak domy jednorodzinne czy bloki apartamentowe jednego właściciela. Jednak kontrpoprawka Koalicji Kanaryjskiej zmieniła to podejście, ku zaskoczeniu ASG, który tydzień wcześniej złożył w tej sprawie oficjalny protest. Mimo to poseł zapewnił o dalszym poparciu dla koalicji rządzącej.

AHI i problem El Hierro

Raúl Acosta z AHI stwierdził, że zamieszanie zaczęło się już na etapie procedowania ustawy o najmie turystycznym, do której próbowano wprowadzić poprawki w innym projekcie. Jak ironizował: „Prawica reguluje sektor najmu turystycznego, a lewica domaga się jego deregulacji”. Polityk dodał, że jest mu obojętne, czy dana działalność będzie nazywana klasyfikowaną, czy nieuciążliwą – ważne, by wymogi dla El Hierro były możliwe do spełnienia i nie zagroziły 70% oferty noclegowej wyspy.

Acosta oskarżył też Nowe Kanary o zablokowanie poprawki wnoszonej z miejsca, która dotyczyła bezpieczeństwa prawnego przy stosowaniu ustawy o zielonych wyspach z 2019 roku na El Hierro i La Gomerze.

Nowe Kanary: to nie miała być ustawa o najmie

Esther González z Nowych Kanarów przypomniała, że projekt dotyczył przyspieszenia pozwoleń, ale partie wspierające rząd wprowadziły zmiany ukierunkowane na sektor najmu krótkoterminowego. Jej ugrupowanie, podobnie jak ASG, próbowało wynegocjować wycofanie niezgłoszonych wcześniej poprawek, ale PP, CC i AHI nie zgodziły się na to, by narzucić swoje stanowisko, co zmusiło Nowe Kanary do ich zawetowania.

PSOE: rząd pomija mieszkalnictwo chronione na rzecz deweloperów

Zdaniem Patricii Hernández z PSOE projekt przestał być ustawą o przyspieszeniu pozwoleń, a stał się „ustawą omnibus” przez stos poprawek niezwiązanych z tematem. Polityczka oskarżyła rząd o faworyzowanie przystępnego cenowo budownictwa stymulowanego kosztem chronionego mieszkań socjalnych, skracanie okresów ochrony, zwiększanie marż dla deweloperów i wykorzystywanie kryzysu mieszkaniowego dla prywatnych interesów.

CC i PP: To kompleksowa odpowiedź na problem mieszkaniowy

Socorro Beato z Koalicji Kanaryjskiej broniła ustawy jako całościowego rozwiązania problemu mieszkaniowego i odrzuciła krytykę dotyczącą włączania dodatkowych poprawek. Luz Reverón z Partii Ludowej podkreśliła, że tekst zachowuje wszelkie gwarancje i kontrolę publiczną, a jednocześnie usuwa biurokratyczne przeszkody w budowie domów.

Głos opozycji: to prywatyzacja urbanistyki

Carmen Hernández z Nowych Kanarów stwierdziła wprost: „Ustawa wykorzystuje kryzys mieszkaniowy jako pretekst do prywatyzacji urbanistyki”. Jej zdaniem przyspieszenie wydawania pozwoleń samo w sobie nie rozwiąże problemu dostępu do mieszkań. Z kolei Paula Jover z Vox przyznała, że pierwotny dekret był prostym i przejrzystym narzędziem, a jego przekształcenie w projekt ustawy doprowadziło do rozmycia pierwotnego celu poprzez dodanie wielu poprawek.

Źródło

Przewijanie do góry
Share via
Copy link