Swoje żądania uzupełniają o wezwanie, by w ramach kompetencji koordynacyjnych, jakie przysługują administracji regionalnej, zwołać pilne spotkanie z przedstawicielami Kanaryjskiej Federacji Gmin (Fecam) oraz wysp (cabildos) w celu monograficznego omówienia powszechnego łamania ustawy o dziedzictwie kulturowym i ustalenia wiążącego harmonogramu działań. Domagają się również przekazania niniejszego pisma Radzie ds. Dziedzictwa Kulturowego Wysp Kanaryjskich oraz Wyspowym Komisjom ds. Dziedzictwa Kulturowego, a także poinformowania ich o wszystkich działaniach podjętych w wyniku tego dokumentu.
Co więcej, „w przypadku nieuzyskania zadowalającej odpowiedzi w terminie przewidzianym prawem”, zapowiadają, że zastrzegają sobie prawo do podjęcia wszelkich dostępnych kroków prawnych i administracyjnych, w tym wniesienia odpowiednich skarg do sądów administracyjnych oraz złożenia zawiadomień do Rzecznika Praw Obywatelskich (Diputación del Común) i właściwych instytucji europejskich w zakresie ochrony dziedzictwa kulturowego.
Najświeższe wieści z Wysp Kanaryjskich
Codzienne newsy, alerty pogodowe i praktyczne informacje – prosto z wysp, po polsku. Mieszkamy tu i wiemy co się dzieje, zanim trafi do mediów. Wszystko publikujemy na naszym kanale WhatsApp – bez pośredników, bez algorytmu.

Prezydent Wysp Kanaryjskich z oficjalną misją w Urugwaju i Argentynie
Skandal na Teneryfie. 75% lekarzy SOR nie ma specjalizacji
Radni z Güímar wyrzuceni z PSOE za poparcie wotum nieufności
Spór o jawność pomocy dla ofiar wulkanu na La Palmie: Rząd ukrywa listę beneficjentów?
Afera wokół naboru do Policji Kanaryjskiej. Poszkodowani wzywają parlament do interwencji
Prezydent Clavijo: Wyspy Kanaryjskie nie potrzebują lekcji z zewnątrz
Hantawirus na pokładzie: polityczna burza na Wyspach Kanaryjskich
Sąd Najwyższy Wysp Kanaryjskich nakazuje gminie Arico urbanizację Canteras del Sol
Prawo zrodzone z lawy. Jak po erupcji na La Palmie zmieniono hiszpańskie ustawodawstwo
Spór o nową ustawę o wynajmie wakacyjnym na Wyspach Kanaryjskich. Walka na interpretacje
Domagają się również wszczęcia postępowań sankcyjnych wobec tych gmin, które po upływie wyznaczonego terminu nadal będą uchylać się od wypełniania swoich ustawowych obowiązków. Kolejne żądanie to wydanie wiążących instrukcji, by gminy powstrzymały się od udzielania pozwoleń na budowę lub działalność, które mogą dotyczyć obiektów o potencjalnej wartości zabytkowej, bez uprzedniego uzyskania wymaganych opinii właściwych organów ds. dziedzictwa. Ponadto wzywają do wzmocnienia służb inspekcyjnych – zarówno pod względem kadrowym, jak i materialnym – aby zapewnić skuteczny nadzór nad przestrzeganiem prawa na całym terytorium wspólnoty autonomicznej.
Innym z żądań jest, by dyrekcja poinformowała sygnatariuszy listu, w ustawowym terminie, o aktualnym stanie realizacji obowiązku opracowania gminnych katalogów ochrony, ze wskazaniem, które gminy wywiązały się z tego obowiązku, a które nie. Oczekują też informacji o działaniach inspekcyjnych i sankcyjnych podjętych w ciągu ostatnich pięciu lat w związku z łamaniem ustawy przez samorządy lokalne, a także o konkretnych środkach, które zostaną wdrożone, by zagwarantować skuteczne przestrzeganie przepisu przejściowego szóstego ustawy 11/2019.
Swoje żądania uzupełniają o wezwanie, by w ramach kompetencji koordynacyjnych, jakie przysługują administracji regionalnej, zwołać pilne spotkanie z przedstawicielami Kanaryjskiej Federacji Gmin (Fecam) oraz wysp (cabildos) w celu monograficznego omówienia powszechnego łamania ustawy o dziedzictwie kulturowym i ustalenia wiążącego harmonogramu działań. Domagają się również przekazania niniejszego pisma Radzie ds. Dziedzictwa Kulturowego Wysp Kanaryjskich oraz Wyspowym Komisjom ds. Dziedzictwa Kulturowego, a także poinformowania ich o wszystkich działaniach podjętych w wyniku tego dokumentu.
Co więcej, „w przypadku nieuzyskania zadowalającej odpowiedzi w terminie przewidzianym prawem”, zapowiadają, że zastrzegają sobie prawo do podjęcia wszelkich dostępnych kroków prawnych i administracyjnych, w tym wniesienia odpowiednich skarg do sądów administracyjnych oraz złożenia zawiadomień do Rzecznika Praw Obywatelskich (Diputación del Común) i właściwych instytucji europejskich w zakresie ochrony dziedzictwa kulturowego.
Najświeższe wieści z Wysp Kanaryjskich
Codzienne newsy, alerty pogodowe i praktyczne informacje – prosto z wysp, po polsku. Mieszkamy tu i wiemy co się dzieje, zanim trafi do mediów. Wszystko publikujemy na naszym kanale WhatsApp – bez pośredników, bez algorytmu.

W związku z powyższym domagają się, by dyrekcja generalna skutecznie, natychmiast i zdecydowanie wykonywała kompetencje przyznane jej przez ustawę 11/2019. Wzywają do formalnego wezwania wszystkich gmin na Wyspach Kanaryjskich, by w nieprzekraczalnym terminie, który zostanie wyznaczony, udokumentowały wypełnienie swoich ustawowych obowiązków w zakresie dziedzictwa kulturowego, w szczególności dotyczących opracowania i zatwierdzenia gminnych katalogów ochrony, a także, zgodnie z art. 20, utworzenia gminnych rad i jednostek ds. dziedzictwa kulturowego.
Domagają się również wszczęcia postępowań sankcyjnych wobec tych gmin, które po upływie wyznaczonego terminu nadal będą uchylać się od wypełniania swoich ustawowych obowiązków. Kolejne żądanie to wydanie wiążących instrukcji, by gminy powstrzymały się od udzielania pozwoleń na budowę lub działalność, które mogą dotyczyć obiektów o potencjalnej wartości zabytkowej, bez uprzedniego uzyskania wymaganych opinii właściwych organów ds. dziedzictwa. Ponadto wzywają do wzmocnienia służb inspekcyjnych – zarówno pod względem kadrowym, jak i materialnym – aby zapewnić skuteczny nadzór nad przestrzeganiem prawa na całym terytorium wspólnoty autonomicznej.
Innym z żądań jest, by dyrekcja poinformowała sygnatariuszy listu, w ustawowym terminie, o aktualnym stanie realizacji obowiązku opracowania gminnych katalogów ochrony, ze wskazaniem, które gminy wywiązały się z tego obowiązku, a które nie. Oczekują też informacji o działaniach inspekcyjnych i sankcyjnych podjętych w ciągu ostatnich pięciu lat w związku z łamaniem ustawy przez samorządy lokalne, a także o konkretnych środkach, które zostaną wdrożone, by zagwarantować skuteczne przestrzeganie przepisu przejściowego szóstego ustawy 11/2019.
Swoje żądania uzupełniają o wezwanie, by w ramach kompetencji koordynacyjnych, jakie przysługują administracji regionalnej, zwołać pilne spotkanie z przedstawicielami Kanaryjskiej Federacji Gmin (Fecam) oraz wysp (cabildos) w celu monograficznego omówienia powszechnego łamania ustawy o dziedzictwie kulturowym i ustalenia wiążącego harmonogramu działań. Domagają się również przekazania niniejszego pisma Radzie ds. Dziedzictwa Kulturowego Wysp Kanaryjskich oraz Wyspowym Komisjom ds. Dziedzictwa Kulturowego, a także poinformowania ich o wszystkich działaniach podjętych w wyniku tego dokumentu.
Co więcej, „w przypadku nieuzyskania zadowalającej odpowiedzi w terminie przewidzianym prawem”, zapowiadają, że zastrzegają sobie prawo do podjęcia wszelkich dostępnych kroków prawnych i administracyjnych, w tym wniesienia odpowiednich skarg do sądów administracyjnych oraz złożenia zawiadomień do Rzecznika Praw Obywatelskich (Diputación del Común) i właściwych instytucji europejskich w zakresie ochrony dziedzictwa kulturowego.
Najświeższe wieści z Wysp Kanaryjskich
Codzienne newsy, alerty pogodowe i praktyczne informacje – prosto z wysp, po polsku. Mieszkamy tu i wiemy co się dzieje, zanim trafi do mediów. Wszystko publikujemy na naszym kanale WhatsApp – bez pośredników, bez algorytmu.

Dlatego nalegają, że „każdy dzień, który mija bez podjęcia skutecznych działań, to niepowetowana strata dla naszej zbiorowej pamięci, naszej tożsamości kulturowej i naszego dziedzictwa dla przyszłych pokoleń”.
W związku z powyższym domagają się, by dyrekcja generalna skutecznie, natychmiast i zdecydowanie wykonywała kompetencje przyznane jej przez ustawę 11/2019. Wzywają do formalnego wezwania wszystkich gmin na Wyspach Kanaryjskich, by w nieprzekraczalnym terminie, który zostanie wyznaczony, udokumentowały wypełnienie swoich ustawowych obowiązków w zakresie dziedzictwa kulturowego, w szczególności dotyczących opracowania i zatwierdzenia gminnych katalogów ochrony, a także, zgodnie z art. 20, utworzenia gminnych rad i jednostek ds. dziedzictwa kulturowego.
Domagają się również wszczęcia postępowań sankcyjnych wobec tych gmin, które po upływie wyznaczonego terminu nadal będą uchylać się od wypełniania swoich ustawowych obowiązków. Kolejne żądanie to wydanie wiążących instrukcji, by gminy powstrzymały się od udzielania pozwoleń na budowę lub działalność, które mogą dotyczyć obiektów o potencjalnej wartości zabytkowej, bez uprzedniego uzyskania wymaganych opinii właściwych organów ds. dziedzictwa. Ponadto wzywają do wzmocnienia służb inspekcyjnych – zarówno pod względem kadrowym, jak i materialnym – aby zapewnić skuteczny nadzór nad przestrzeganiem prawa na całym terytorium wspólnoty autonomicznej.
Innym z żądań jest, by dyrekcja poinformowała sygnatariuszy listu, w ustawowym terminie, o aktualnym stanie realizacji obowiązku opracowania gminnych katalogów ochrony, ze wskazaniem, które gminy wywiązały się z tego obowiązku, a które nie. Oczekują też informacji o działaniach inspekcyjnych i sankcyjnych podjętych w ciągu ostatnich pięciu lat w związku z łamaniem ustawy przez samorządy lokalne, a także o konkretnych środkach, które zostaną wdrożone, by zagwarantować skuteczne przestrzeganie przepisu przejściowego szóstego ustawy 11/2019.
Swoje żądania uzupełniają o wezwanie, by w ramach kompetencji koordynacyjnych, jakie przysługują administracji regionalnej, zwołać pilne spotkanie z przedstawicielami Kanaryjskiej Federacji Gmin (Fecam) oraz wysp (cabildos) w celu monograficznego omówienia powszechnego łamania ustawy o dziedzictwie kulturowym i ustalenia wiążącego harmonogramu działań. Domagają się również przekazania niniejszego pisma Radzie ds. Dziedzictwa Kulturowego Wysp Kanaryjskich oraz Wyspowym Komisjom ds. Dziedzictwa Kulturowego, a także poinformowania ich o wszystkich działaniach podjętych w wyniku tego dokumentu.
Co więcej, „w przypadku nieuzyskania zadowalającej odpowiedzi w terminie przewidzianym prawem”, zapowiadają, że zastrzegają sobie prawo do podjęcia wszelkich dostępnych kroków prawnych i administracyjnych, w tym wniesienia odpowiednich skarg do sądów administracyjnych oraz złożenia zawiadomień do Rzecznika Praw Obywatelskich (Diputación del Común) i właściwych instytucji europejskich w zakresie ochrony dziedzictwa kulturowego.
Najświeższe wieści z Wysp Kanaryjskich
Codzienne newsy, alerty pogodowe i praktyczne informacje – prosto z wysp, po polsku. Mieszkamy tu i wiemy co się dzieje, zanim trafi do mediów. Wszystko publikujemy na naszym kanale WhatsApp – bez pośredników, bez algorytmu.

Sytuacja ta – jak wyliczają – przełożyła się na: niszczenie stanowisk archeologicznych przez prace budowlane wykonywane bez nadzoru; wyburzanie budynków o wartości zabytkowej pod osłoną zezwoleń wydanych przez gminy bez wymaganych opinii; postępujące porzucanie i niszczenie dóbr etnograficznych, architektonicznych i historycznych; utratę wiedzy i przejawów dziedzictwa niematerialnego z powodu braku dokumentacji i ochrony, a także prywatyzację i wykluczenie obywateli z dostępu do dóbr, które z mocy prawa powinny być dostępne publicznie.
Dlatego nalegają, że „każdy dzień, który mija bez podjęcia skutecznych działań, to niepowetowana strata dla naszej zbiorowej pamięci, naszej tożsamości kulturowej i naszego dziedzictwa dla przyszłych pokoleń”.
W związku z powyższym domagają się, by dyrekcja generalna skutecznie, natychmiast i zdecydowanie wykonywała kompetencje przyznane jej przez ustawę 11/2019. Wzywają do formalnego wezwania wszystkich gmin na Wyspach Kanaryjskich, by w nieprzekraczalnym terminie, który zostanie wyznaczony, udokumentowały wypełnienie swoich ustawowych obowiązków w zakresie dziedzictwa kulturowego, w szczególności dotyczących opracowania i zatwierdzenia gminnych katalogów ochrony, a także, zgodnie z art. 20, utworzenia gminnych rad i jednostek ds. dziedzictwa kulturowego.
Domagają się również wszczęcia postępowań sankcyjnych wobec tych gmin, które po upływie wyznaczonego terminu nadal będą uchylać się od wypełniania swoich ustawowych obowiązków. Kolejne żądanie to wydanie wiążących instrukcji, by gminy powstrzymały się od udzielania pozwoleń na budowę lub działalność, które mogą dotyczyć obiektów o potencjalnej wartości zabytkowej, bez uprzedniego uzyskania wymaganych opinii właściwych organów ds. dziedzictwa. Ponadto wzywają do wzmocnienia służb inspekcyjnych – zarówno pod względem kadrowym, jak i materialnym – aby zapewnić skuteczny nadzór nad przestrzeganiem prawa na całym terytorium wspólnoty autonomicznej.
Innym z żądań jest, by dyrekcja poinformowała sygnatariuszy listu, w ustawowym terminie, o aktualnym stanie realizacji obowiązku opracowania gminnych katalogów ochrony, ze wskazaniem, które gminy wywiązały się z tego obowiązku, a które nie. Oczekują też informacji o działaniach inspekcyjnych i sankcyjnych podjętych w ciągu ostatnich pięciu lat w związku z łamaniem ustawy przez samorządy lokalne, a także o konkretnych środkach, które zostaną wdrożone, by zagwarantować skuteczne przestrzeganie przepisu przejściowego szóstego ustawy 11/2019.
Swoje żądania uzupełniają o wezwanie, by w ramach kompetencji koordynacyjnych, jakie przysługują administracji regionalnej, zwołać pilne spotkanie z przedstawicielami Kanaryjskiej Federacji Gmin (Fecam) oraz wysp (cabildos) w celu monograficznego omówienia powszechnego łamania ustawy o dziedzictwie kulturowym i ustalenia wiążącego harmonogramu działań. Domagają się również przekazania niniejszego pisma Radzie ds. Dziedzictwa Kulturowego Wysp Kanaryjskich oraz Wyspowym Komisjom ds. Dziedzictwa Kulturowego, a także poinformowania ich o wszystkich działaniach podjętych w wyniku tego dokumentu.
Co więcej, „w przypadku nieuzyskania zadowalającej odpowiedzi w terminie przewidzianym prawem”, zapowiadają, że zastrzegają sobie prawo do podjęcia wszelkich dostępnych kroków prawnych i administracyjnych, w tym wniesienia odpowiednich skarg do sądów administracyjnych oraz złożenia zawiadomień do Rzecznika Praw Obywatelskich (Diputación del Común) i właściwych instytucji europejskich w zakresie ochrony dziedzictwa kulturowego.
Najświeższe wieści z Wysp Kanaryjskich
Codzienne newsy, alerty pogodowe i praktyczne informacje – prosto z wysp, po polsku. Mieszkamy tu i wiemy co się dzieje, zanim trafi do mediów. Wszystko publikujemy na naszym kanale WhatsApp – bez pośredników, bez algorytmu.

Dodają, że obecne przepisy zawierają wystarczające narzędzia, by wymusić ich przestrzeganie. „Problemem nie jest brak narzędzi prawnych, ale brak woli politycznej, by je stosować. Jak sam przyznał dyrektor generalny: »kiedy przyszliśmy, prawie nie było struktury administracyjnej. Bez fachowców nie można prowadzić postępowań ani ściągać kar«. To wyznanie, za które jesteśmy wdzięczni za jego szczerość, tylko potwierdza zaniedbanie obowiązków, które cechuje zarządzanie dziedzictwem na Wyspach Kanaryjskich od dziesięcioleci” – konstatują.
Sytuacja ta – jak wyliczają – przełożyła się na: niszczenie stanowisk archeologicznych przez prace budowlane wykonywane bez nadzoru; wyburzanie budynków o wartości zabytkowej pod osłoną zezwoleń wydanych przez gminy bez wymaganych opinii; postępujące porzucanie i niszczenie dóbr etnograficznych, architektonicznych i historycznych; utratę wiedzy i przejawów dziedzictwa niematerialnego z powodu braku dokumentacji i ochrony, a także prywatyzację i wykluczenie obywateli z dostępu do dóbr, które z mocy prawa powinny być dostępne publicznie.
Dlatego nalegają, że „każdy dzień, który mija bez podjęcia skutecznych działań, to niepowetowana strata dla naszej zbiorowej pamięci, naszej tożsamości kulturowej i naszego dziedzictwa dla przyszłych pokoleń”.
W związku z powyższym domagają się, by dyrekcja generalna skutecznie, natychmiast i zdecydowanie wykonywała kompetencje przyznane jej przez ustawę 11/2019. Wzywają do formalnego wezwania wszystkich gmin na Wyspach Kanaryjskich, by w nieprzekraczalnym terminie, który zostanie wyznaczony, udokumentowały wypełnienie swoich ustawowych obowiązków w zakresie dziedzictwa kulturowego, w szczególności dotyczących opracowania i zatwierdzenia gminnych katalogów ochrony, a także, zgodnie z art. 20, utworzenia gminnych rad i jednostek ds. dziedzictwa kulturowego.
Domagają się również wszczęcia postępowań sankcyjnych wobec tych gmin, które po upływie wyznaczonego terminu nadal będą uchylać się od wypełniania swoich ustawowych obowiązków. Kolejne żądanie to wydanie wiążących instrukcji, by gminy powstrzymały się od udzielania pozwoleń na budowę lub działalność, które mogą dotyczyć obiektów o potencjalnej wartości zabytkowej, bez uprzedniego uzyskania wymaganych opinii właściwych organów ds. dziedzictwa. Ponadto wzywają do wzmocnienia służb inspekcyjnych – zarówno pod względem kadrowym, jak i materialnym – aby zapewnić skuteczny nadzór nad przestrzeganiem prawa na całym terytorium wspólnoty autonomicznej.
Innym z żądań jest, by dyrekcja poinformowała sygnatariuszy listu, w ustawowym terminie, o aktualnym stanie realizacji obowiązku opracowania gminnych katalogów ochrony, ze wskazaniem, które gminy wywiązały się z tego obowiązku, a które nie. Oczekują też informacji o działaniach inspekcyjnych i sankcyjnych podjętych w ciągu ostatnich pięciu lat w związku z łamaniem ustawy przez samorządy lokalne, a także o konkretnych środkach, które zostaną wdrożone, by zagwarantować skuteczne przestrzeganie przepisu przejściowego szóstego ustawy 11/2019.
Swoje żądania uzupełniają o wezwanie, by w ramach kompetencji koordynacyjnych, jakie przysługują administracji regionalnej, zwołać pilne spotkanie z przedstawicielami Kanaryjskiej Federacji Gmin (Fecam) oraz wysp (cabildos) w celu monograficznego omówienia powszechnego łamania ustawy o dziedzictwie kulturowym i ustalenia wiążącego harmonogramu działań. Domagają się również przekazania niniejszego pisma Radzie ds. Dziedzictwa Kulturowego Wysp Kanaryjskich oraz Wyspowym Komisjom ds. Dziedzictwa Kulturowego, a także poinformowania ich o wszystkich działaniach podjętych w wyniku tego dokumentu.
Co więcej, „w przypadku nieuzyskania zadowalającej odpowiedzi w terminie przewidzianym prawem”, zapowiadają, że zastrzegają sobie prawo do podjęcia wszelkich dostępnych kroków prawnych i administracyjnych, w tym wniesienia odpowiednich skarg do sądów administracyjnych oraz złożenia zawiadomień do Rzecznika Praw Obywatelskich (Diputación del Común) i właściwych instytucji europejskich w zakresie ochrony dziedzictwa kulturowego.
Najświeższe wieści z Wysp Kanaryjskich
Codzienne newsy, alerty pogodowe i praktyczne informacje – prosto z wysp, po polsku. Mieszkamy tu i wiemy co się dzieje, zanim trafi do mediów. Wszystko publikujemy na naszym kanale WhatsApp – bez pośredników, bez algorytmu.

Dla tych stowarzyszeń i osób zgłaszających niepokój, projekt nowelizacji ustawy o dziedzictwie kulturowym przedstawiony przez rząd, który ma uczynić ją bardziej operacyjną, w tym zaostrzyć system sankcji, nie może być jednak wymówką. „Przyklaskujemy tej próbie poprawy ochrony naszego dziedzictwa, ale z całą stanowczością ostrzegamy, że przyszła nowelizacja prawa nie może służyć jako pretekst do utrzymania obecnej sytuacji bezkarności” – podkreślają.
Dodają, że obecne przepisy zawierają wystarczające narzędzia, by wymusić ich przestrzeganie. „Problemem nie jest brak narzędzi prawnych, ale brak woli politycznej, by je stosować. Jak sam przyznał dyrektor generalny: »kiedy przyszliśmy, prawie nie było struktury administracyjnej. Bez fachowców nie można prowadzić postępowań ani ściągać kar«. To wyznanie, za które jesteśmy wdzięczni za jego szczerość, tylko potwierdza zaniedbanie obowiązków, które cechuje zarządzanie dziedzictwem na Wyspach Kanaryjskich od dziesięcioleci” – konstatują.
Sytuacja ta – jak wyliczają – przełożyła się na: niszczenie stanowisk archeologicznych przez prace budowlane wykonywane bez nadzoru; wyburzanie budynków o wartości zabytkowej pod osłoną zezwoleń wydanych przez gminy bez wymaganych opinii; postępujące porzucanie i niszczenie dóbr etnograficznych, architektonicznych i historycznych; utratę wiedzy i przejawów dziedzictwa niematerialnego z powodu braku dokumentacji i ochrony, a także prywatyzację i wykluczenie obywateli z dostępu do dóbr, które z mocy prawa powinny być dostępne publicznie.
Dlatego nalegają, że „każdy dzień, który mija bez podjęcia skutecznych działań, to niepowetowana strata dla naszej zbiorowej pamięci, naszej tożsamości kulturowej i naszego dziedzictwa dla przyszłych pokoleń”.
W związku z powyższym domagają się, by dyrekcja generalna skutecznie, natychmiast i zdecydowanie wykonywała kompetencje przyznane jej przez ustawę 11/2019. Wzywają do formalnego wezwania wszystkich gmin na Wyspach Kanaryjskich, by w nieprzekraczalnym terminie, który zostanie wyznaczony, udokumentowały wypełnienie swoich ustawowych obowiązków w zakresie dziedzictwa kulturowego, w szczególności dotyczących opracowania i zatwierdzenia gminnych katalogów ochrony, a także, zgodnie z art. 20, utworzenia gminnych rad i jednostek ds. dziedzictwa kulturowego.
Domagają się również wszczęcia postępowań sankcyjnych wobec tych gmin, które po upływie wyznaczonego terminu nadal będą uchylać się od wypełniania swoich ustawowych obowiązków. Kolejne żądanie to wydanie wiążących instrukcji, by gminy powstrzymały się od udzielania pozwoleń na budowę lub działalność, które mogą dotyczyć obiektów o potencjalnej wartości zabytkowej, bez uprzedniego uzyskania wymaganych opinii właściwych organów ds. dziedzictwa. Ponadto wzywają do wzmocnienia służb inspekcyjnych – zarówno pod względem kadrowym, jak i materialnym – aby zapewnić skuteczny nadzór nad przestrzeganiem prawa na całym terytorium wspólnoty autonomicznej.
Innym z żądań jest, by dyrekcja poinformowała sygnatariuszy listu, w ustawowym terminie, o aktualnym stanie realizacji obowiązku opracowania gminnych katalogów ochrony, ze wskazaniem, które gminy wywiązały się z tego obowiązku, a które nie. Oczekują też informacji o działaniach inspekcyjnych i sankcyjnych podjętych w ciągu ostatnich pięciu lat w związku z łamaniem ustawy przez samorządy lokalne, a także o konkretnych środkach, które zostaną wdrożone, by zagwarantować skuteczne przestrzeganie przepisu przejściowego szóstego ustawy 11/2019.
Swoje żądania uzupełniają o wezwanie, by w ramach kompetencji koordynacyjnych, jakie przysługują administracji regionalnej, zwołać pilne spotkanie z przedstawicielami Kanaryjskiej Federacji Gmin (Fecam) oraz wysp (cabildos) w celu monograficznego omówienia powszechnego łamania ustawy o dziedzictwie kulturowym i ustalenia wiążącego harmonogramu działań. Domagają się również przekazania niniejszego pisma Radzie ds. Dziedzictwa Kulturowego Wysp Kanaryjskich oraz Wyspowym Komisjom ds. Dziedzictwa Kulturowego, a także poinformowania ich o wszystkich działaniach podjętych w wyniku tego dokumentu.
Co więcej, „w przypadku nieuzyskania zadowalającej odpowiedzi w terminie przewidzianym prawem”, zapowiadają, że zastrzegają sobie prawo do podjęcia wszelkich dostępnych kroków prawnych i administracyjnych, w tym wniesienia odpowiednich skarg do sądów administracyjnych oraz złożenia zawiadomień do Rzecznika Praw Obywatelskich (Diputación del Común) i właściwych instytucji europejskich w zakresie ochrony dziedzictwa kulturowego.
Najświeższe wieści z Wysp Kanaryjskich
Codzienne newsy, alerty pogodowe i praktyczne informacje – prosto z wysp, po polsku. Mieszkamy tu i wiemy co się dzieje, zanim trafi do mediów. Wszystko publikujemy na naszym kanale WhatsApp – bez pośredników, bez algorytmu.

Autorzy listu domagają się również odpowiedzi na pytania: jakie konkretne kroki podjęto, by wymusić przestrzeganie przepisu przejściowego szóstego oraz dlaczego zezwala się gminom na dalsze udzielanie pozwoleń na budowę bez wymaganych opinii konserwatorskich. „Naszym zdaniem odpowiedzią na te pytania jest, niestety, administracyjne milczenie graniczące z przyzwoleniem na łamanie prawa” – oceniają.
Dla tych stowarzyszeń i osób zgłaszających niepokój, projekt nowelizacji ustawy o dziedzictwie kulturowym przedstawiony przez rząd, który ma uczynić ją bardziej operacyjną, w tym zaostrzyć system sankcji, nie może być jednak wymówką. „Przyklaskujemy tej próbie poprawy ochrony naszego dziedzictwa, ale z całą stanowczością ostrzegamy, że przyszła nowelizacja prawa nie może służyć jako pretekst do utrzymania obecnej sytuacji bezkarności” – podkreślają.
Dodają, że obecne przepisy zawierają wystarczające narzędzia, by wymusić ich przestrzeganie. „Problemem nie jest brak narzędzi prawnych, ale brak woli politycznej, by je stosować. Jak sam przyznał dyrektor generalny: »kiedy przyszliśmy, prawie nie było struktury administracyjnej. Bez fachowców nie można prowadzić postępowań ani ściągać kar«. To wyznanie, za które jesteśmy wdzięczni za jego szczerość, tylko potwierdza zaniedbanie obowiązków, które cechuje zarządzanie dziedzictwem na Wyspach Kanaryjskich od dziesięcioleci” – konstatują.
Sytuacja ta – jak wyliczają – przełożyła się na: niszczenie stanowisk archeologicznych przez prace budowlane wykonywane bez nadzoru; wyburzanie budynków o wartości zabytkowej pod osłoną zezwoleń wydanych przez gminy bez wymaganych opinii; postępujące porzucanie i niszczenie dóbr etnograficznych, architektonicznych i historycznych; utratę wiedzy i przejawów dziedzictwa niematerialnego z powodu braku dokumentacji i ochrony, a także prywatyzację i wykluczenie obywateli z dostępu do dóbr, które z mocy prawa powinny być dostępne publicznie.
Dlatego nalegają, że „każdy dzień, który mija bez podjęcia skutecznych działań, to niepowetowana strata dla naszej zbiorowej pamięci, naszej tożsamości kulturowej i naszego dziedzictwa dla przyszłych pokoleń”.
W związku z powyższym domagają się, by dyrekcja generalna skutecznie, natychmiast i zdecydowanie wykonywała kompetencje przyznane jej przez ustawę 11/2019. Wzywają do formalnego wezwania wszystkich gmin na Wyspach Kanaryjskich, by w nieprzekraczalnym terminie, który zostanie wyznaczony, udokumentowały wypełnienie swoich ustawowych obowiązków w zakresie dziedzictwa kulturowego, w szczególności dotyczących opracowania i zatwierdzenia gminnych katalogów ochrony, a także, zgodnie z art. 20, utworzenia gminnych rad i jednostek ds. dziedzictwa kulturowego.
Domagają się również wszczęcia postępowań sankcyjnych wobec tych gmin, które po upływie wyznaczonego terminu nadal będą uchylać się od wypełniania swoich ustawowych obowiązków. Kolejne żądanie to wydanie wiążących instrukcji, by gminy powstrzymały się od udzielania pozwoleń na budowę lub działalność, które mogą dotyczyć obiektów o potencjalnej wartości zabytkowej, bez uprzedniego uzyskania wymaganych opinii właściwych organów ds. dziedzictwa. Ponadto wzywają do wzmocnienia służb inspekcyjnych – zarówno pod względem kadrowym, jak i materialnym – aby zapewnić skuteczny nadzór nad przestrzeganiem prawa na całym terytorium wspólnoty autonomicznej.
Innym z żądań jest, by dyrekcja poinformowała sygnatariuszy listu, w ustawowym terminie, o aktualnym stanie realizacji obowiązku opracowania gminnych katalogów ochrony, ze wskazaniem, które gminy wywiązały się z tego obowiązku, a które nie. Oczekują też informacji o działaniach inspekcyjnych i sankcyjnych podjętych w ciągu ostatnich pięciu lat w związku z łamaniem ustawy przez samorządy lokalne, a także o konkretnych środkach, które zostaną wdrożone, by zagwarantować skuteczne przestrzeganie przepisu przejściowego szóstego ustawy 11/2019.
Swoje żądania uzupełniają o wezwanie, by w ramach kompetencji koordynacyjnych, jakie przysługują administracji regionalnej, zwołać pilne spotkanie z przedstawicielami Kanaryjskiej Federacji Gmin (Fecam) oraz wysp (cabildos) w celu monograficznego omówienia powszechnego łamania ustawy o dziedzictwie kulturowym i ustalenia wiążącego harmonogramu działań. Domagają się również przekazania niniejszego pisma Radzie ds. Dziedzictwa Kulturowego Wysp Kanaryjskich oraz Wyspowym Komisjom ds. Dziedzictwa Kulturowego, a także poinformowania ich o wszystkich działaniach podjętych w wyniku tego dokumentu.
Co więcej, „w przypadku nieuzyskania zadowalającej odpowiedzi w terminie przewidzianym prawem”, zapowiadają, że zastrzegają sobie prawo do podjęcia wszelkich dostępnych kroków prawnych i administracyjnych, w tym wniesienia odpowiednich skarg do sądów administracyjnych oraz złożenia zawiadomień do Rzecznika Praw Obywatelskich (Diputación del Común) i właściwych instytucji europejskich w zakresie ochrony dziedzictwa kulturowego.
Najświeższe wieści z Wysp Kanaryjskich
Codzienne newsy, alerty pogodowe i praktyczne informacje – prosto z wysp, po polsku. Mieszkamy tu i wiemy co się dzieje, zanim trafi do mediów. Wszystko publikujemy na naszym kanale WhatsApp – bez pośredników, bez algorytmu.

„Jednak wobec powszechnego i systematycznego łamania prawa, które zgłaszamy, pytamy: dlaczego Dyrekcja Generalna ds. Kultury i Dziedzictwa Kulturowego nie skorzystała ze swoich uprawnień do inspekcji i kontroli wobec gmin, które łamią prawo?” – piszą dalej. „Dlaczego nie wszczęto postępowań sankcyjnych wobec tych gmin, które po ponad sześciu latach od wejścia w życie ustawy nawet nie rozpoczęły procedury uchwalania swoich katalogów ochrony?” – pytają.
Autorzy listu domagają się również odpowiedzi na pytania: jakie konkretne kroki podjęto, by wymusić przestrzeganie przepisu przejściowego szóstego oraz dlaczego zezwala się gminom na dalsze udzielanie pozwoleń na budowę bez wymaganych opinii konserwatorskich. „Naszym zdaniem odpowiedzią na te pytania jest, niestety, administracyjne milczenie graniczące z przyzwoleniem na łamanie prawa” – oceniają.
Dla tych stowarzyszeń i osób zgłaszających niepokój, projekt nowelizacji ustawy o dziedzictwie kulturowym przedstawiony przez rząd, który ma uczynić ją bardziej operacyjną, w tym zaostrzyć system sankcji, nie może być jednak wymówką. „Przyklaskujemy tej próbie poprawy ochrony naszego dziedzictwa, ale z całą stanowczością ostrzegamy, że przyszła nowelizacja prawa nie może służyć jako pretekst do utrzymania obecnej sytuacji bezkarności” – podkreślają.
Dodają, że obecne przepisy zawierają wystarczające narzędzia, by wymusić ich przestrzeganie. „Problemem nie jest brak narzędzi prawnych, ale brak woli politycznej, by je stosować. Jak sam przyznał dyrektor generalny: »kiedy przyszliśmy, prawie nie było struktury administracyjnej. Bez fachowców nie można prowadzić postępowań ani ściągać kar«. To wyznanie, za które jesteśmy wdzięczni za jego szczerość, tylko potwierdza zaniedbanie obowiązków, które cechuje zarządzanie dziedzictwem na Wyspach Kanaryjskich od dziesięcioleci” – konstatują.
Sytuacja ta – jak wyliczają – przełożyła się na: niszczenie stanowisk archeologicznych przez prace budowlane wykonywane bez nadzoru; wyburzanie budynków o wartości zabytkowej pod osłoną zezwoleń wydanych przez gminy bez wymaganych opinii; postępujące porzucanie i niszczenie dóbr etnograficznych, architektonicznych i historycznych; utratę wiedzy i przejawów dziedzictwa niematerialnego z powodu braku dokumentacji i ochrony, a także prywatyzację i wykluczenie obywateli z dostępu do dóbr, które z mocy prawa powinny być dostępne publicznie.
Dlatego nalegają, że „każdy dzień, który mija bez podjęcia skutecznych działań, to niepowetowana strata dla naszej zbiorowej pamięci, naszej tożsamości kulturowej i naszego dziedzictwa dla przyszłych pokoleń”.
W związku z powyższym domagają się, by dyrekcja generalna skutecznie, natychmiast i zdecydowanie wykonywała kompetencje przyznane jej przez ustawę 11/2019. Wzywają do formalnego wezwania wszystkich gmin na Wyspach Kanaryjskich, by w nieprzekraczalnym terminie, który zostanie wyznaczony, udokumentowały wypełnienie swoich ustawowych obowiązków w zakresie dziedzictwa kulturowego, w szczególności dotyczących opracowania i zatwierdzenia gminnych katalogów ochrony, a także, zgodnie z art. 20, utworzenia gminnych rad i jednostek ds. dziedzictwa kulturowego.
Domagają się również wszczęcia postępowań sankcyjnych wobec tych gmin, które po upływie wyznaczonego terminu nadal będą uchylać się od wypełniania swoich ustawowych obowiązków. Kolejne żądanie to wydanie wiążących instrukcji, by gminy powstrzymały się od udzielania pozwoleń na budowę lub działalność, które mogą dotyczyć obiektów o potencjalnej wartości zabytkowej, bez uprzedniego uzyskania wymaganych opinii właściwych organów ds. dziedzictwa. Ponadto wzywają do wzmocnienia służb inspekcyjnych – zarówno pod względem kadrowym, jak i materialnym – aby zapewnić skuteczny nadzór nad przestrzeganiem prawa na całym terytorium wspólnoty autonomicznej.
Innym z żądań jest, by dyrekcja poinformowała sygnatariuszy listu, w ustawowym terminie, o aktualnym stanie realizacji obowiązku opracowania gminnych katalogów ochrony, ze wskazaniem, które gminy wywiązały się z tego obowiązku, a które nie. Oczekują też informacji o działaniach inspekcyjnych i sankcyjnych podjętych w ciągu ostatnich pięciu lat w związku z łamaniem ustawy przez samorządy lokalne, a także o konkretnych środkach, które zostaną wdrożone, by zagwarantować skuteczne przestrzeganie przepisu przejściowego szóstego ustawy 11/2019.
Swoje żądania uzupełniają o wezwanie, by w ramach kompetencji koordynacyjnych, jakie przysługują administracji regionalnej, zwołać pilne spotkanie z przedstawicielami Kanaryjskiej Federacji Gmin (Fecam) oraz wysp (cabildos) w celu monograficznego omówienia powszechnego łamania ustawy o dziedzictwie kulturowym i ustalenia wiążącego harmonogramu działań. Domagają się również przekazania niniejszego pisma Radzie ds. Dziedzictwa Kulturowego Wysp Kanaryjskich oraz Wyspowym Komisjom ds. Dziedzictwa Kulturowego, a także poinformowania ich o wszystkich działaniach podjętych w wyniku tego dokumentu.
Co więcej, „w przypadku nieuzyskania zadowalającej odpowiedzi w terminie przewidzianym prawem”, zapowiadają, że zastrzegają sobie prawo do podjęcia wszelkich dostępnych kroków prawnych i administracyjnych, w tym wniesienia odpowiednich skarg do sądów administracyjnych oraz złożenia zawiadomień do Rzecznika Praw Obywatelskich (Diputación del Común) i właściwych instytucji europejskich w zakresie ochrony dziedzictwa kulturowego.
Najświeższe wieści z Wysp Kanaryjskich
Codzienne newsy, alerty pogodowe i praktyczne informacje – prosto z wysp, po polsku. Mieszkamy tu i wiemy co się dzieje, zanim trafi do mediów. Wszystko publikujemy na naszym kanale WhatsApp – bez pośredników, bez algorytmu.

W związku z tym szczególną uwagę poświęcają temu, co robi, a raczej czego nie robi Dyrekcja Generalna ds. Dziedzictwa. „Ma ona kluczowe kompetencje w zakresie ochrony, takie jak uprawnienia do przeprowadzania inspekcji, wszczynania postępowań sankcyjnych, stosowania środków zabezpieczających, a co szczególnie istotne w tym przypadku – czuwania nad przestrzeganiem prawa przez pozostałe instytucje publiczne na Wyspach Kanaryjskich” – przypominają. „Dlatego przypominamy, że artykuł 60 ustawy reguluje konkretnie ochronę praworządności i przywracanie naruszonego porządku prawnego. Artykuł 58 ustanawia reżim prawny dla przypadku niewywiązywania się z obowiązków ochrony i konserwacji, a artykuły 59 i następne upoważniają tę dyrekcję generalną do podejmowania wszelkich niezbędnych środków w celu zapewnienia skuteczności przepisów” – wyliczają.
„Jednak wobec powszechnego i systematycznego łamania prawa, które zgłaszamy, pytamy: dlaczego Dyrekcja Generalna ds. Kultury i Dziedzictwa Kulturowego nie skorzystała ze swoich uprawnień do inspekcji i kontroli wobec gmin, które łamią prawo?” – piszą dalej. „Dlaczego nie wszczęto postępowań sankcyjnych wobec tych gmin, które po ponad sześciu latach od wejścia w życie ustawy nawet nie rozpoczęły procedury uchwalania swoich katalogów ochrony?” – pytają.
Autorzy listu domagają się również odpowiedzi na pytania: jakie konkretne kroki podjęto, by wymusić przestrzeganie przepisu przejściowego szóstego oraz dlaczego zezwala się gminom na dalsze udzielanie pozwoleń na budowę bez wymaganych opinii konserwatorskich. „Naszym zdaniem odpowiedzią na te pytania jest, niestety, administracyjne milczenie graniczące z przyzwoleniem na łamanie prawa” – oceniają.
Dla tych stowarzyszeń i osób zgłaszających niepokój, projekt nowelizacji ustawy o dziedzictwie kulturowym przedstawiony przez rząd, który ma uczynić ją bardziej operacyjną, w tym zaostrzyć system sankcji, nie może być jednak wymówką. „Przyklaskujemy tej próbie poprawy ochrony naszego dziedzictwa, ale z całą stanowczością ostrzegamy, że przyszła nowelizacja prawa nie może służyć jako pretekst do utrzymania obecnej sytuacji bezkarności” – podkreślają.
Dodają, że obecne przepisy zawierają wystarczające narzędzia, by wymusić ich przestrzeganie. „Problemem nie jest brak narzędzi prawnych, ale brak woli politycznej, by je stosować. Jak sam przyznał dyrektor generalny: »kiedy przyszliśmy, prawie nie było struktury administracyjnej. Bez fachowców nie można prowadzić postępowań ani ściągać kar«. To wyznanie, za które jesteśmy wdzięczni za jego szczerość, tylko potwierdza zaniedbanie obowiązków, które cechuje zarządzanie dziedzictwem na Wyspach Kanaryjskich od dziesięcioleci” – konstatują.
Sytuacja ta – jak wyliczają – przełożyła się na: niszczenie stanowisk archeologicznych przez prace budowlane wykonywane bez nadzoru; wyburzanie budynków o wartości zabytkowej pod osłoną zezwoleń wydanych przez gminy bez wymaganych opinii; postępujące porzucanie i niszczenie dóbr etnograficznych, architektonicznych i historycznych; utratę wiedzy i przejawów dziedzictwa niematerialnego z powodu braku dokumentacji i ochrony, a także prywatyzację i wykluczenie obywateli z dostępu do dóbr, które z mocy prawa powinny być dostępne publicznie.
Dlatego nalegają, że „każdy dzień, który mija bez podjęcia skutecznych działań, to niepowetowana strata dla naszej zbiorowej pamięci, naszej tożsamości kulturowej i naszego dziedzictwa dla przyszłych pokoleń”.
W związku z powyższym domagają się, by dyrekcja generalna skutecznie, natychmiast i zdecydowanie wykonywała kompetencje przyznane jej przez ustawę 11/2019. Wzywają do formalnego wezwania wszystkich gmin na Wyspach Kanaryjskich, by w nieprzekraczalnym terminie, który zostanie wyznaczony, udokumentowały wypełnienie swoich ustawowych obowiązków w zakresie dziedzictwa kulturowego, w szczególności dotyczących opracowania i zatwierdzenia gminnych katalogów ochrony, a także, zgodnie z art. 20, utworzenia gminnych rad i jednostek ds. dziedzictwa kulturowego.
Domagają się również wszczęcia postępowań sankcyjnych wobec tych gmin, które po upływie wyznaczonego terminu nadal będą uchylać się od wypełniania swoich ustawowych obowiązków. Kolejne żądanie to wydanie wiążących instrukcji, by gminy powstrzymały się od udzielania pozwoleń na budowę lub działalność, które mogą dotyczyć obiektów o potencjalnej wartości zabytkowej, bez uprzedniego uzyskania wymaganych opinii właściwych organów ds. dziedzictwa. Ponadto wzywają do wzmocnienia służb inspekcyjnych – zarówno pod względem kadrowym, jak i materialnym – aby zapewnić skuteczny nadzór nad przestrzeganiem prawa na całym terytorium wspólnoty autonomicznej.
Innym z żądań jest, by dyrekcja poinformowała sygnatariuszy listu, w ustawowym terminie, o aktualnym stanie realizacji obowiązku opracowania gminnych katalogów ochrony, ze wskazaniem, które gminy wywiązały się z tego obowiązku, a które nie. Oczekują też informacji o działaniach inspekcyjnych i sankcyjnych podjętych w ciągu ostatnich pięciu lat w związku z łamaniem ustawy przez samorządy lokalne, a także o konkretnych środkach, które zostaną wdrożone, by zagwarantować skuteczne przestrzeganie przepisu przejściowego szóstego ustawy 11/2019.
Swoje żądania uzupełniają o wezwanie, by w ramach kompetencji koordynacyjnych, jakie przysługują administracji regionalnej, zwołać pilne spotkanie z przedstawicielami Kanaryjskiej Federacji Gmin (Fecam) oraz wysp (cabildos) w celu monograficznego omówienia powszechnego łamania ustawy o dziedzictwie kulturowym i ustalenia wiążącego harmonogramu działań. Domagają się również przekazania niniejszego pisma Radzie ds. Dziedzictwa Kulturowego Wysp Kanaryjskich oraz Wyspowym Komisjom ds. Dziedzictwa Kulturowego, a także poinformowania ich o wszystkich działaniach podjętych w wyniku tego dokumentu.
Co więcej, „w przypadku nieuzyskania zadowalającej odpowiedzi w terminie przewidzianym prawem”, zapowiadają, że zastrzegają sobie prawo do podjęcia wszelkich dostępnych kroków prawnych i administracyjnych, w tym wniesienia odpowiednich skarg do sądów administracyjnych oraz złożenia zawiadomień do Rzecznika Praw Obywatelskich (Diputación del Común) i właściwych instytucji europejskich w zakresie ochrony dziedzictwa kulturowego.
Najświeższe wieści z Wysp Kanaryjskich
Codzienne newsy, alerty pogodowe i praktyczne informacje – prosto z wysp, po polsku. Mieszkamy tu i wiemy co się dzieje, zanim trafi do mediów. Wszystko publikujemy na naszym kanale WhatsApp – bez pośredników, bez algorytmu.

„Jednak te działania, choć konieczne, są niewystarczające, jeśli nie idą za nimi działania prewencyjne i systematyczne egzekwowanie przestrzegania prawa przez wszystkie instytucje” – ostrzegają.
W związku z tym szczególną uwagę poświęcają temu, co robi, a raczej czego nie robi Dyrekcja Generalna ds. Dziedzictwa. „Ma ona kluczowe kompetencje w zakresie ochrony, takie jak uprawnienia do przeprowadzania inspekcji, wszczynania postępowań sankcyjnych, stosowania środków zabezpieczających, a co szczególnie istotne w tym przypadku – czuwania nad przestrzeganiem prawa przez pozostałe instytucje publiczne na Wyspach Kanaryjskich” – przypominają. „Dlatego przypominamy, że artykuł 60 ustawy reguluje konkretnie ochronę praworządności i przywracanie naruszonego porządku prawnego. Artykuł 58 ustanawia reżim prawny dla przypadku niewywiązywania się z obowiązków ochrony i konserwacji, a artykuły 59 i następne upoważniają tę dyrekcję generalną do podejmowania wszelkich niezbędnych środków w celu zapewnienia skuteczności przepisów” – wyliczają.
„Jednak wobec powszechnego i systematycznego łamania prawa, które zgłaszamy, pytamy: dlaczego Dyrekcja Generalna ds. Kultury i Dziedzictwa Kulturowego nie skorzystała ze swoich uprawnień do inspekcji i kontroli wobec gmin, które łamią prawo?” – piszą dalej. „Dlaczego nie wszczęto postępowań sankcyjnych wobec tych gmin, które po ponad sześciu latach od wejścia w życie ustawy nawet nie rozpoczęły procedury uchwalania swoich katalogów ochrony?” – pytają.
Autorzy listu domagają się również odpowiedzi na pytania: jakie konkretne kroki podjęto, by wymusić przestrzeganie przepisu przejściowego szóstego oraz dlaczego zezwala się gminom na dalsze udzielanie pozwoleń na budowę bez wymaganych opinii konserwatorskich. „Naszym zdaniem odpowiedzią na te pytania jest, niestety, administracyjne milczenie graniczące z przyzwoleniem na łamanie prawa” – oceniają.
Dla tych stowarzyszeń i osób zgłaszających niepokój, projekt nowelizacji ustawy o dziedzictwie kulturowym przedstawiony przez rząd, który ma uczynić ją bardziej operacyjną, w tym zaostrzyć system sankcji, nie może być jednak wymówką. „Przyklaskujemy tej próbie poprawy ochrony naszego dziedzictwa, ale z całą stanowczością ostrzegamy, że przyszła nowelizacja prawa nie może służyć jako pretekst do utrzymania obecnej sytuacji bezkarności” – podkreślają.
Dodają, że obecne przepisy zawierają wystarczające narzędzia, by wymusić ich przestrzeganie. „Problemem nie jest brak narzędzi prawnych, ale brak woli politycznej, by je stosować. Jak sam przyznał dyrektor generalny: »kiedy przyszliśmy, prawie nie było struktury administracyjnej. Bez fachowców nie można prowadzić postępowań ani ściągać kar«. To wyznanie, za które jesteśmy wdzięczni za jego szczerość, tylko potwierdza zaniedbanie obowiązków, które cechuje zarządzanie dziedzictwem na Wyspach Kanaryjskich od dziesięcioleci” – konstatują.
Sytuacja ta – jak wyliczają – przełożyła się na: niszczenie stanowisk archeologicznych przez prace budowlane wykonywane bez nadzoru; wyburzanie budynków o wartości zabytkowej pod osłoną zezwoleń wydanych przez gminy bez wymaganych opinii; postępujące porzucanie i niszczenie dóbr etnograficznych, architektonicznych i historycznych; utratę wiedzy i przejawów dziedzictwa niematerialnego z powodu braku dokumentacji i ochrony, a także prywatyzację i wykluczenie obywateli z dostępu do dóbr, które z mocy prawa powinny być dostępne publicznie.
Dlatego nalegają, że „każdy dzień, który mija bez podjęcia skutecznych działań, to niepowetowana strata dla naszej zbiorowej pamięci, naszej tożsamości kulturowej i naszego dziedzictwa dla przyszłych pokoleń”.
W związku z powyższym domagają się, by dyrekcja generalna skutecznie, natychmiast i zdecydowanie wykonywała kompetencje przyznane jej przez ustawę 11/2019. Wzywają do formalnego wezwania wszystkich gmin na Wyspach Kanaryjskich, by w nieprzekraczalnym terminie, który zostanie wyznaczony, udokumentowały wypełnienie swoich ustawowych obowiązków w zakresie dziedzictwa kulturowego, w szczególności dotyczących opracowania i zatwierdzenia gminnych katalogów ochrony, a także, zgodnie z art. 20, utworzenia gminnych rad i jednostek ds. dziedzictwa kulturowego.
Domagają się również wszczęcia postępowań sankcyjnych wobec tych gmin, które po upływie wyznaczonego terminu nadal będą uchylać się od wypełniania swoich ustawowych obowiązków. Kolejne żądanie to wydanie wiążących instrukcji, by gminy powstrzymały się od udzielania pozwoleń na budowę lub działalność, które mogą dotyczyć obiektów o potencjalnej wartości zabytkowej, bez uprzedniego uzyskania wymaganych opinii właściwych organów ds. dziedzictwa. Ponadto wzywają do wzmocnienia służb inspekcyjnych – zarówno pod względem kadrowym, jak i materialnym – aby zapewnić skuteczny nadzór nad przestrzeganiem prawa na całym terytorium wspólnoty autonomicznej.
Innym z żądań jest, by dyrekcja poinformowała sygnatariuszy listu, w ustawowym terminie, o aktualnym stanie realizacji obowiązku opracowania gminnych katalogów ochrony, ze wskazaniem, które gminy wywiązały się z tego obowiązku, a które nie. Oczekują też informacji o działaniach inspekcyjnych i sankcyjnych podjętych w ciągu ostatnich pięciu lat w związku z łamaniem ustawy przez samorządy lokalne, a także o konkretnych środkach, które zostaną wdrożone, by zagwarantować skuteczne przestrzeganie przepisu przejściowego szóstego ustawy 11/2019.
Swoje żądania uzupełniają o wezwanie, by w ramach kompetencji koordynacyjnych, jakie przysługują administracji regionalnej, zwołać pilne spotkanie z przedstawicielami Kanaryjskiej Federacji Gmin (Fecam) oraz wysp (cabildos) w celu monograficznego omówienia powszechnego łamania ustawy o dziedzictwie kulturowym i ustalenia wiążącego harmonogramu działań. Domagają się również przekazania niniejszego pisma Radzie ds. Dziedzictwa Kulturowego Wysp Kanaryjskich oraz Wyspowym Komisjom ds. Dziedzictwa Kulturowego, a także poinformowania ich o wszystkich działaniach podjętych w wyniku tego dokumentu.
Co więcej, „w przypadku nieuzyskania zadowalającej odpowiedzi w terminie przewidzianym prawem”, zapowiadają, że zastrzegają sobie prawo do podjęcia wszelkich dostępnych kroków prawnych i administracyjnych, w tym wniesienia odpowiednich skarg do sądów administracyjnych oraz złożenia zawiadomień do Rzecznika Praw Obywatelskich (Diputación del Común) i właściwych instytucji europejskich w zakresie ochrony dziedzictwa kulturowego.
Najświeższe wieści z Wysp Kanaryjskich
Codzienne newsy, alerty pogodowe i praktyczne informacje – prosto z wysp, po polsku. Mieszkamy tu i wiemy co się dzieje, zanim trafi do mediów. Wszystko publikujemy na naszym kanale WhatsApp – bez pośredników, bez algorytmu.

W tym miejscu autorzy listu kierują wzrok na rząd kanaryjski, zaznaczając, że nie może on tłumaczyć się nieznajomością tej sytuacji. „Udokumentowanych i publicznie nagłośnionych jest wiele przypadków: przeprowadzanie interwencji bez wymaganej zgody konserwatora, prace budowlane wykonywane bez nadzoru archeologicznego, wysypiska śmieci w strefach chronionych oraz wyburzenia budynków o wartości zabytkowej. Sama dyrekcja generalna musiała interweniować w takich sprawach jak Cuna del Alma na Teneryfie, nakładając kary za nieodwracalne szkody archeologiczne, co dowodzi, że gdy istnieje wola polityczna, mechanizmy prawne działają” – argumentują.
„Jednak te działania, choć konieczne, są niewystarczające, jeśli nie idą za nimi działania prewencyjne i systematyczne egzekwowanie przestrzegania prawa przez wszystkie instytucje” – ostrzegają.
W związku z tym szczególną uwagę poświęcają temu, co robi, a raczej czego nie robi Dyrekcja Generalna ds. Dziedzictwa. „Ma ona kluczowe kompetencje w zakresie ochrony, takie jak uprawnienia do przeprowadzania inspekcji, wszczynania postępowań sankcyjnych, stosowania środków zabezpieczających, a co szczególnie istotne w tym przypadku – czuwania nad przestrzeganiem prawa przez pozostałe instytucje publiczne na Wyspach Kanaryjskich” – przypominają. „Dlatego przypominamy, że artykuł 60 ustawy reguluje konkretnie ochronę praworządności i przywracanie naruszonego porządku prawnego. Artykuł 58 ustanawia reżim prawny dla przypadku niewywiązywania się z obowiązków ochrony i konserwacji, a artykuły 59 i następne upoważniają tę dyrekcję generalną do podejmowania wszelkich niezbędnych środków w celu zapewnienia skuteczności przepisów” – wyliczają.
„Jednak wobec powszechnego i systematycznego łamania prawa, które zgłaszamy, pytamy: dlaczego Dyrekcja Generalna ds. Kultury i Dziedzictwa Kulturowego nie skorzystała ze swoich uprawnień do inspekcji i kontroli wobec gmin, które łamią prawo?” – piszą dalej. „Dlaczego nie wszczęto postępowań sankcyjnych wobec tych gmin, które po ponad sześciu latach od wejścia w życie ustawy nawet nie rozpoczęły procedury uchwalania swoich katalogów ochrony?” – pytają.
Autorzy listu domagają się również odpowiedzi na pytania: jakie konkretne kroki podjęto, by wymusić przestrzeganie przepisu przejściowego szóstego oraz dlaczego zezwala się gminom na dalsze udzielanie pozwoleń na budowę bez wymaganych opinii konserwatorskich. „Naszym zdaniem odpowiedzią na te pytania jest, niestety, administracyjne milczenie graniczące z przyzwoleniem na łamanie prawa” – oceniają.
Dla tych stowarzyszeń i osób zgłaszających niepokój, projekt nowelizacji ustawy o dziedzictwie kulturowym przedstawiony przez rząd, który ma uczynić ją bardziej operacyjną, w tym zaostrzyć system sankcji, nie może być jednak wymówką. „Przyklaskujemy tej próbie poprawy ochrony naszego dziedzictwa, ale z całą stanowczością ostrzegamy, że przyszła nowelizacja prawa nie może służyć jako pretekst do utrzymania obecnej sytuacji bezkarności” – podkreślają.
Dodają, że obecne przepisy zawierają wystarczające narzędzia, by wymusić ich przestrzeganie. „Problemem nie jest brak narzędzi prawnych, ale brak woli politycznej, by je stosować. Jak sam przyznał dyrektor generalny: »kiedy przyszliśmy, prawie nie było struktury administracyjnej. Bez fachowców nie można prowadzić postępowań ani ściągać kar«. To wyznanie, za które jesteśmy wdzięczni za jego szczerość, tylko potwierdza zaniedbanie obowiązków, które cechuje zarządzanie dziedzictwem na Wyspach Kanaryjskich od dziesięcioleci” – konstatują.
Sytuacja ta – jak wyliczają – przełożyła się na: niszczenie stanowisk archeologicznych przez prace budowlane wykonywane bez nadzoru; wyburzanie budynków o wartości zabytkowej pod osłoną zezwoleń wydanych przez gminy bez wymaganych opinii; postępujące porzucanie i niszczenie dóbr etnograficznych, architektonicznych i historycznych; utratę wiedzy i przejawów dziedzictwa niematerialnego z powodu braku dokumentacji i ochrony, a także prywatyzację i wykluczenie obywateli z dostępu do dóbr, które z mocy prawa powinny być dostępne publicznie.
Dlatego nalegają, że „każdy dzień, który mija bez podjęcia skutecznych działań, to niepowetowana strata dla naszej zbiorowej pamięci, naszej tożsamości kulturowej i naszego dziedzictwa dla przyszłych pokoleń”.
W związku z powyższym domagają się, by dyrekcja generalna skutecznie, natychmiast i zdecydowanie wykonywała kompetencje przyznane jej przez ustawę 11/2019. Wzywają do formalnego wezwania wszystkich gmin na Wyspach Kanaryjskich, by w nieprzekraczalnym terminie, który zostanie wyznaczony, udokumentowały wypełnienie swoich ustawowych obowiązków w zakresie dziedzictwa kulturowego, w szczególności dotyczących opracowania i zatwierdzenia gminnych katalogów ochrony, a także, zgodnie z art. 20, utworzenia gminnych rad i jednostek ds. dziedzictwa kulturowego.
Domagają się również wszczęcia postępowań sankcyjnych wobec tych gmin, które po upływie wyznaczonego terminu nadal będą uchylać się od wypełniania swoich ustawowych obowiązków. Kolejne żądanie to wydanie wiążących instrukcji, by gminy powstrzymały się od udzielania pozwoleń na budowę lub działalność, które mogą dotyczyć obiektów o potencjalnej wartości zabytkowej, bez uprzedniego uzyskania wymaganych opinii właściwych organów ds. dziedzictwa. Ponadto wzywają do wzmocnienia służb inspekcyjnych – zarówno pod względem kadrowym, jak i materialnym – aby zapewnić skuteczny nadzór nad przestrzeganiem prawa na całym terytorium wspólnoty autonomicznej.
Innym z żądań jest, by dyrekcja poinformowała sygnatariuszy listu, w ustawowym terminie, o aktualnym stanie realizacji obowiązku opracowania gminnych katalogów ochrony, ze wskazaniem, które gminy wywiązały się z tego obowiązku, a które nie. Oczekują też informacji o działaniach inspekcyjnych i sankcyjnych podjętych w ciągu ostatnich pięciu lat w związku z łamaniem ustawy przez samorządy lokalne, a także o konkretnych środkach, które zostaną wdrożone, by zagwarantować skuteczne przestrzeganie przepisu przejściowego szóstego ustawy 11/2019.
Swoje żądania uzupełniają o wezwanie, by w ramach kompetencji koordynacyjnych, jakie przysługują administracji regionalnej, zwołać pilne spotkanie z przedstawicielami Kanaryjskiej Federacji Gmin (Fecam) oraz wysp (cabildos) w celu monograficznego omówienia powszechnego łamania ustawy o dziedzictwie kulturowym i ustalenia wiążącego harmonogramu działań. Domagają się również przekazania niniejszego pisma Radzie ds. Dziedzictwa Kulturowego Wysp Kanaryjskich oraz Wyspowym Komisjom ds. Dziedzictwa Kulturowego, a także poinformowania ich o wszystkich działaniach podjętych w wyniku tego dokumentu.
Co więcej, „w przypadku nieuzyskania zadowalającej odpowiedzi w terminie przewidzianym prawem”, zapowiadają, że zastrzegają sobie prawo do podjęcia wszelkich dostępnych kroków prawnych i administracyjnych, w tym wniesienia odpowiednich skarg do sądów administracyjnych oraz złożenia zawiadomień do Rzecznika Praw Obywatelskich (Diputación del Común) i właściwych instytucji europejskich w zakresie ochrony dziedzictwa kulturowego.
Najświeższe wieści z Wysp Kanaryjskich
Codzienne newsy, alerty pogodowe i praktyczne informacje – prosto z wysp, po polsku. Mieszkamy tu i wiemy co się dzieje, zanim trafi do mediów. Wszystko publikujemy na naszym kanale WhatsApp – bez pośredników, bez algorytmu.

W piśmie podkreślono również, że łamanie prawa nie ogranicza się do obiektów nieobjętych katalogiem. Nawet te, które cieszą się najwyższą ochroną prawną, czyli wpisane do rejestru dóbr kultury (BIC), znajdują się w alarmującym stanie zaniedbania. „Ustawa wymaga, by BIC były dostępne do zwiedzania co najmniej cztery dni w miesiącu, ale liczne przykłady z całego archipelagu pokazują, że obowiązek ten jest systematycznie łamany: obiekty są zamknięte na stałe, bez podanych godzin otwarcia, bez widocznych opiekunów i bez jakiegokolwiek zarządu” – czytamy.
W tym miejscu autorzy listu kierują wzrok na rząd kanaryjski, zaznaczając, że nie może on tłumaczyć się nieznajomością tej sytuacji. „Udokumentowanych i publicznie nagłośnionych jest wiele przypadków: przeprowadzanie interwencji bez wymaganej zgody konserwatora, prace budowlane wykonywane bez nadzoru archeologicznego, wysypiska śmieci w strefach chronionych oraz wyburzenia budynków o wartości zabytkowej. Sama dyrekcja generalna musiała interweniować w takich sprawach jak Cuna del Alma na Teneryfie, nakładając kary za nieodwracalne szkody archeologiczne, co dowodzi, że gdy istnieje wola polityczna, mechanizmy prawne działają” – argumentują.
„Jednak te działania, choć konieczne, są niewystarczające, jeśli nie idą za nimi działania prewencyjne i systematyczne egzekwowanie przestrzegania prawa przez wszystkie instytucje” – ostrzegają.
W związku z tym szczególną uwagę poświęcają temu, co robi, a raczej czego nie robi Dyrekcja Generalna ds. Dziedzictwa. „Ma ona kluczowe kompetencje w zakresie ochrony, takie jak uprawnienia do przeprowadzania inspekcji, wszczynania postępowań sankcyjnych, stosowania środków zabezpieczających, a co szczególnie istotne w tym przypadku – czuwania nad przestrzeganiem prawa przez pozostałe instytucje publiczne na Wyspach Kanaryjskich” – przypominają. „Dlatego przypominamy, że artykuł 60 ustawy reguluje konkretnie ochronę praworządności i przywracanie naruszonego porządku prawnego. Artykuł 58 ustanawia reżim prawny dla przypadku niewywiązywania się z obowiązków ochrony i konserwacji, a artykuły 59 i następne upoważniają tę dyrekcję generalną do podejmowania wszelkich niezbędnych środków w celu zapewnienia skuteczności przepisów” – wyliczają.
„Jednak wobec powszechnego i systematycznego łamania prawa, które zgłaszamy, pytamy: dlaczego Dyrekcja Generalna ds. Kultury i Dziedzictwa Kulturowego nie skorzystała ze swoich uprawnień do inspekcji i kontroli wobec gmin, które łamią prawo?” – piszą dalej. „Dlaczego nie wszczęto postępowań sankcyjnych wobec tych gmin, które po ponad sześciu latach od wejścia w życie ustawy nawet nie rozpoczęły procedury uchwalania swoich katalogów ochrony?” – pytają.
Autorzy listu domagają się również odpowiedzi na pytania: jakie konkretne kroki podjęto, by wymusić przestrzeganie przepisu przejściowego szóstego oraz dlaczego zezwala się gminom na dalsze udzielanie pozwoleń na budowę bez wymaganych opinii konserwatorskich. „Naszym zdaniem odpowiedzią na te pytania jest, niestety, administracyjne milczenie graniczące z przyzwoleniem na łamanie prawa” – oceniają.
Dla tych stowarzyszeń i osób zgłaszających niepokój, projekt nowelizacji ustawy o dziedzictwie kulturowym przedstawiony przez rząd, który ma uczynić ją bardziej operacyjną, w tym zaostrzyć system sankcji, nie może być jednak wymówką. „Przyklaskujemy tej próbie poprawy ochrony naszego dziedzictwa, ale z całą stanowczością ostrzegamy, że przyszła nowelizacja prawa nie może służyć jako pretekst do utrzymania obecnej sytuacji bezkarności” – podkreślają.
Dodają, że obecne przepisy zawierają wystarczające narzędzia, by wymusić ich przestrzeganie. „Problemem nie jest brak narzędzi prawnych, ale brak woli politycznej, by je stosować. Jak sam przyznał dyrektor generalny: »kiedy przyszliśmy, prawie nie było struktury administracyjnej. Bez fachowców nie można prowadzić postępowań ani ściągać kar«. To wyznanie, za które jesteśmy wdzięczni za jego szczerość, tylko potwierdza zaniedbanie obowiązków, które cechuje zarządzanie dziedzictwem na Wyspach Kanaryjskich od dziesięcioleci” – konstatują.
Sytuacja ta – jak wyliczają – przełożyła się na: niszczenie stanowisk archeologicznych przez prace budowlane wykonywane bez nadzoru; wyburzanie budynków o wartości zabytkowej pod osłoną zezwoleń wydanych przez gminy bez wymaganych opinii; postępujące porzucanie i niszczenie dóbr etnograficznych, architektonicznych i historycznych; utratę wiedzy i przejawów dziedzictwa niematerialnego z powodu braku dokumentacji i ochrony, a także prywatyzację i wykluczenie obywateli z dostępu do dóbr, które z mocy prawa powinny być dostępne publicznie.
Dlatego nalegają, że „każdy dzień, który mija bez podjęcia skutecznych działań, to niepowetowana strata dla naszej zbiorowej pamięci, naszej tożsamości kulturowej i naszego dziedzictwa dla przyszłych pokoleń”.
W związku z powyższym domagają się, by dyrekcja generalna skutecznie, natychmiast i zdecydowanie wykonywała kompetencje przyznane jej przez ustawę 11/2019. Wzywają do formalnego wezwania wszystkich gmin na Wyspach Kanaryjskich, by w nieprzekraczalnym terminie, który zostanie wyznaczony, udokumentowały wypełnienie swoich ustawowych obowiązków w zakresie dziedzictwa kulturowego, w szczególności dotyczących opracowania i zatwierdzenia gminnych katalogów ochrony, a także, zgodnie z art. 20, utworzenia gminnych rad i jednostek ds. dziedzictwa kulturowego.
Domagają się również wszczęcia postępowań sankcyjnych wobec tych gmin, które po upływie wyznaczonego terminu nadal będą uchylać się od wypełniania swoich ustawowych obowiązków. Kolejne żądanie to wydanie wiążących instrukcji, by gminy powstrzymały się od udzielania pozwoleń na budowę lub działalność, które mogą dotyczyć obiektów o potencjalnej wartości zabytkowej, bez uprzedniego uzyskania wymaganych opinii właściwych organów ds. dziedzictwa. Ponadto wzywają do wzmocnienia służb inspekcyjnych – zarówno pod względem kadrowym, jak i materialnym – aby zapewnić skuteczny nadzór nad przestrzeganiem prawa na całym terytorium wspólnoty autonomicznej.
Innym z żądań jest, by dyrekcja poinformowała sygnatariuszy listu, w ustawowym terminie, o aktualnym stanie realizacji obowiązku opracowania gminnych katalogów ochrony, ze wskazaniem, które gminy wywiązały się z tego obowiązku, a które nie. Oczekują też informacji o działaniach inspekcyjnych i sankcyjnych podjętych w ciągu ostatnich pięciu lat w związku z łamaniem ustawy przez samorządy lokalne, a także o konkretnych środkach, które zostaną wdrożone, by zagwarantować skuteczne przestrzeganie przepisu przejściowego szóstego ustawy 11/2019.
Swoje żądania uzupełniają o wezwanie, by w ramach kompetencji koordynacyjnych, jakie przysługują administracji regionalnej, zwołać pilne spotkanie z przedstawicielami Kanaryjskiej Federacji Gmin (Fecam) oraz wysp (cabildos) w celu monograficznego omówienia powszechnego łamania ustawy o dziedzictwie kulturowym i ustalenia wiążącego harmonogramu działań. Domagają się również przekazania niniejszego pisma Radzie ds. Dziedzictwa Kulturowego Wysp Kanaryjskich oraz Wyspowym Komisjom ds. Dziedzictwa Kulturowego, a także poinformowania ich o wszystkich działaniach podjętych w wyniku tego dokumentu.
Co więcej, „w przypadku nieuzyskania zadowalającej odpowiedzi w terminie przewidzianym prawem”, zapowiadają, że zastrzegają sobie prawo do podjęcia wszelkich dostępnych kroków prawnych i administracyjnych, w tym wniesienia odpowiednich skarg do sądów administracyjnych oraz złożenia zawiadomień do Rzecznika Praw Obywatelskich (Diputación del Común) i właściwych instytucji europejskich w zakresie ochrony dziedzictwa kulturowego.
Najświeższe wieści z Wysp Kanaryjskich
Codzienne newsy, alerty pogodowe i praktyczne informacje – prosto z wysp, po polsku. Mieszkamy tu i wiemy co się dzieje, zanim trafi do mediów. Wszystko publikujemy na naszym kanale WhatsApp – bez pośredników, bez algorytmu.

Grupy i eksperci, którzy złożyli to pismo, kładą szczególny nacisk na tę kwestię, podkreślając, że nie jest to jedynie sprawa formalna czy biurokratyczna, ale bezpośrednia przyczyna niszczenia, przekształcania lub porzucania bez żadnej kontroli dóbr o nieocenionej wartości historycznej, archeologicznej, etnograficznej i architektonicznej. „Obywatele mają prawo wglądu do tych narzędzi ochronnych na mocy art. 48.3 ustawy, ale takie poszukiwania są daremne, bo one po prostu nie istnieją” – ostrzegają.
W piśmie podkreślono również, że łamanie prawa nie ogranicza się do obiektów nieobjętych katalogiem. Nawet te, które cieszą się najwyższą ochroną prawną, czyli wpisane do rejestru dóbr kultury (BIC), znajdują się w alarmującym stanie zaniedbania. „Ustawa wymaga, by BIC były dostępne do zwiedzania co najmniej cztery dni w miesiącu, ale liczne przykłady z całego archipelagu pokazują, że obowiązek ten jest systematycznie łamany: obiekty są zamknięte na stałe, bez podanych godzin otwarcia, bez widocznych opiekunów i bez jakiegokolwiek zarządu” – czytamy.
W tym miejscu autorzy listu kierują wzrok na rząd kanaryjski, zaznaczając, że nie może on tłumaczyć się nieznajomością tej sytuacji. „Udokumentowanych i publicznie nagłośnionych jest wiele przypadków: przeprowadzanie interwencji bez wymaganej zgody konserwatora, prace budowlane wykonywane bez nadzoru archeologicznego, wysypiska śmieci w strefach chronionych oraz wyburzenia budynków o wartości zabytkowej. Sama dyrekcja generalna musiała interweniować w takich sprawach jak Cuna del Alma na Teneryfie, nakładając kary za nieodwracalne szkody archeologiczne, co dowodzi, że gdy istnieje wola polityczna, mechanizmy prawne działają” – argumentują.
„Jednak te działania, choć konieczne, są niewystarczające, jeśli nie idą za nimi działania prewencyjne i systematyczne egzekwowanie przestrzegania prawa przez wszystkie instytucje” – ostrzegają.
W związku z tym szczególną uwagę poświęcają temu, co robi, a raczej czego nie robi Dyrekcja Generalna ds. Dziedzictwa. „Ma ona kluczowe kompetencje w zakresie ochrony, takie jak uprawnienia do przeprowadzania inspekcji, wszczynania postępowań sankcyjnych, stosowania środków zabezpieczających, a co szczególnie istotne w tym przypadku – czuwania nad przestrzeganiem prawa przez pozostałe instytucje publiczne na Wyspach Kanaryjskich” – przypominają. „Dlatego przypominamy, że artykuł 60 ustawy reguluje konkretnie ochronę praworządności i przywracanie naruszonego porządku prawnego. Artykuł 58 ustanawia reżim prawny dla przypadku niewywiązywania się z obowiązków ochrony i konserwacji, a artykuły 59 i następne upoważniają tę dyrekcję generalną do podejmowania wszelkich niezbędnych środków w celu zapewnienia skuteczności przepisów” – wyliczają.
„Jednak wobec powszechnego i systematycznego łamania prawa, które zgłaszamy, pytamy: dlaczego Dyrekcja Generalna ds. Kultury i Dziedzictwa Kulturowego nie skorzystała ze swoich uprawnień do inspekcji i kontroli wobec gmin, które łamią prawo?” – piszą dalej. „Dlaczego nie wszczęto postępowań sankcyjnych wobec tych gmin, które po ponad sześciu latach od wejścia w życie ustawy nawet nie rozpoczęły procedury uchwalania swoich katalogów ochrony?” – pytają.
Autorzy listu domagają się również odpowiedzi na pytania: jakie konkretne kroki podjęto, by wymusić przestrzeganie przepisu przejściowego szóstego oraz dlaczego zezwala się gminom na dalsze udzielanie pozwoleń na budowę bez wymaganych opinii konserwatorskich. „Naszym zdaniem odpowiedzią na te pytania jest, niestety, administracyjne milczenie graniczące z przyzwoleniem na łamanie prawa” – oceniają.
Dla tych stowarzyszeń i osób zgłaszających niepokój, projekt nowelizacji ustawy o dziedzictwie kulturowym przedstawiony przez rząd, który ma uczynić ją bardziej operacyjną, w tym zaostrzyć system sankcji, nie może być jednak wymówką. „Przyklaskujemy tej próbie poprawy ochrony naszego dziedzictwa, ale z całą stanowczością ostrzegamy, że przyszła nowelizacja prawa nie może służyć jako pretekst do utrzymania obecnej sytuacji bezkarności” – podkreślają.
Dodają, że obecne przepisy zawierają wystarczające narzędzia, by wymusić ich przestrzeganie. „Problemem nie jest brak narzędzi prawnych, ale brak woli politycznej, by je stosować. Jak sam przyznał dyrektor generalny: »kiedy przyszliśmy, prawie nie było struktury administracyjnej. Bez fachowców nie można prowadzić postępowań ani ściągać kar«. To wyznanie, za które jesteśmy wdzięczni za jego szczerość, tylko potwierdza zaniedbanie obowiązków, które cechuje zarządzanie dziedzictwem na Wyspach Kanaryjskich od dziesięcioleci” – konstatują.
Sytuacja ta – jak wyliczają – przełożyła się na: niszczenie stanowisk archeologicznych przez prace budowlane wykonywane bez nadzoru; wyburzanie budynków o wartości zabytkowej pod osłoną zezwoleń wydanych przez gminy bez wymaganych opinii; postępujące porzucanie i niszczenie dóbr etnograficznych, architektonicznych i historycznych; utratę wiedzy i przejawów dziedzictwa niematerialnego z powodu braku dokumentacji i ochrony, a także prywatyzację i wykluczenie obywateli z dostępu do dóbr, które z mocy prawa powinny być dostępne publicznie.
Dlatego nalegają, że „każdy dzień, który mija bez podjęcia skutecznych działań, to niepowetowana strata dla naszej zbiorowej pamięci, naszej tożsamości kulturowej i naszego dziedzictwa dla przyszłych pokoleń”.
W związku z powyższym domagają się, by dyrekcja generalna skutecznie, natychmiast i zdecydowanie wykonywała kompetencje przyznane jej przez ustawę 11/2019. Wzywają do formalnego wezwania wszystkich gmin na Wyspach Kanaryjskich, by w nieprzekraczalnym terminie, który zostanie wyznaczony, udokumentowały wypełnienie swoich ustawowych obowiązków w zakresie dziedzictwa kulturowego, w szczególności dotyczących opracowania i zatwierdzenia gminnych katalogów ochrony, a także, zgodnie z art. 20, utworzenia gminnych rad i jednostek ds. dziedzictwa kulturowego.
Domagają się również wszczęcia postępowań sankcyjnych wobec tych gmin, które po upływie wyznaczonego terminu nadal będą uchylać się od wypełniania swoich ustawowych obowiązków. Kolejne żądanie to wydanie wiążących instrukcji, by gminy powstrzymały się od udzielania pozwoleń na budowę lub działalność, które mogą dotyczyć obiektów o potencjalnej wartości zabytkowej, bez uprzedniego uzyskania wymaganych opinii właściwych organów ds. dziedzictwa. Ponadto wzywają do wzmocnienia służb inspekcyjnych – zarówno pod względem kadrowym, jak i materialnym – aby zapewnić skuteczny nadzór nad przestrzeganiem prawa na całym terytorium wspólnoty autonomicznej.
Innym z żądań jest, by dyrekcja poinformowała sygnatariuszy listu, w ustawowym terminie, o aktualnym stanie realizacji obowiązku opracowania gminnych katalogów ochrony, ze wskazaniem, które gminy wywiązały się z tego obowiązku, a które nie. Oczekują też informacji o działaniach inspekcyjnych i sankcyjnych podjętych w ciągu ostatnich pięciu lat w związku z łamaniem ustawy przez samorządy lokalne, a także o konkretnych środkach, które zostaną wdrożone, by zagwarantować skuteczne przestrzeganie przepisu przejściowego szóstego ustawy 11/2019.
Swoje żądania uzupełniają o wezwanie, by w ramach kompetencji koordynacyjnych, jakie przysługują administracji regionalnej, zwołać pilne spotkanie z przedstawicielami Kanaryjskiej Federacji Gmin (Fecam) oraz wysp (cabildos) w celu monograficznego omówienia powszechnego łamania ustawy o dziedzictwie kulturowym i ustalenia wiążącego harmonogramu działań. Domagają się również przekazania niniejszego pisma Radzie ds. Dziedzictwa Kulturowego Wysp Kanaryjskich oraz Wyspowym Komisjom ds. Dziedzictwa Kulturowego, a także poinformowania ich o wszystkich działaniach podjętych w wyniku tego dokumentu.
Co więcej, „w przypadku nieuzyskania zadowalającej odpowiedzi w terminie przewidzianym prawem”, zapowiadają, że zastrzegają sobie prawo do podjęcia wszelkich dostępnych kroków prawnych i administracyjnych, w tym wniesienia odpowiednich skarg do sądów administracyjnych oraz złożenia zawiadomień do Rzecznika Praw Obywatelskich (Diputación del Común) i właściwych instytucji europejskich w zakresie ochrony dziedzictwa kulturowego.
Najświeższe wieści z Wysp Kanaryjskich
Codzienne newsy, alerty pogodowe i praktyczne informacje – prosto z wysp, po polsku. Mieszkamy tu i wiemy co się dzieje, zanim trafi do mediów. Wszystko publikujemy na naszym kanale WhatsApp – bez pośredników, bez algorytmu.

Według ich doniesień, sytuacja ta stanowi rażące naruszenie przepisu przejściowego szóstego tej samej ustawy, który wyznaczał maksymalny trzyletni okres na zatwierdzenie tych katalogów. „Obecnie wyspy i gminy notują już ponad sześć i pół roku zwłoki od wejścia w życie ustawy z 2019 roku, a ze strony administracji regionalnej nie podjęto żadnych działań, by wymusić ich przestrzeganie” – podkreślają.
Grupy i eksperci, którzy złożyli to pismo, kładą szczególny nacisk na tę kwestię, podkreślając, że nie jest to jedynie sprawa formalna czy biurokratyczna, ale bezpośrednia przyczyna niszczenia, przekształcania lub porzucania bez żadnej kontroli dóbr o nieocenionej wartości historycznej, archeologicznej, etnograficznej i architektonicznej. „Obywatele mają prawo wglądu do tych narzędzi ochronnych na mocy art. 48.3 ustawy, ale takie poszukiwania są daremne, bo one po prostu nie istnieją” – ostrzegają.
W piśmie podkreślono również, że łamanie prawa nie ogranicza się do obiektów nieobjętych katalogiem. Nawet te, które cieszą się najwyższą ochroną prawną, czyli wpisane do rejestru dóbr kultury (BIC), znajdują się w alarmującym stanie zaniedbania. „Ustawa wymaga, by BIC były dostępne do zwiedzania co najmniej cztery dni w miesiącu, ale liczne przykłady z całego archipelagu pokazują, że obowiązek ten jest systematycznie łamany: obiekty są zamknięte na stałe, bez podanych godzin otwarcia, bez widocznych opiekunów i bez jakiegokolwiek zarządu” – czytamy.
W tym miejscu autorzy listu kierują wzrok na rząd kanaryjski, zaznaczając, że nie może on tłumaczyć się nieznajomością tej sytuacji. „Udokumentowanych i publicznie nagłośnionych jest wiele przypadków: przeprowadzanie interwencji bez wymaganej zgody konserwatora, prace budowlane wykonywane bez nadzoru archeologicznego, wysypiska śmieci w strefach chronionych oraz wyburzenia budynków o wartości zabytkowej. Sama dyrekcja generalna musiała interweniować w takich sprawach jak Cuna del Alma na Teneryfie, nakładając kary za nieodwracalne szkody archeologiczne, co dowodzi, że gdy istnieje wola polityczna, mechanizmy prawne działają” – argumentują.
„Jednak te działania, choć konieczne, są niewystarczające, jeśli nie idą za nimi działania prewencyjne i systematyczne egzekwowanie przestrzegania prawa przez wszystkie instytucje” – ostrzegają.
W związku z tym szczególną uwagę poświęcają temu, co robi, a raczej czego nie robi Dyrekcja Generalna ds. Dziedzictwa. „Ma ona kluczowe kompetencje w zakresie ochrony, takie jak uprawnienia do przeprowadzania inspekcji, wszczynania postępowań sankcyjnych, stosowania środków zabezpieczających, a co szczególnie istotne w tym przypadku – czuwania nad przestrzeganiem prawa przez pozostałe instytucje publiczne na Wyspach Kanaryjskich” – przypominają. „Dlatego przypominamy, że artykuł 60 ustawy reguluje konkretnie ochronę praworządności i przywracanie naruszonego porządku prawnego. Artykuł 58 ustanawia reżim prawny dla przypadku niewywiązywania się z obowiązków ochrony i konserwacji, a artykuły 59 i następne upoważniają tę dyrekcję generalną do podejmowania wszelkich niezbędnych środków w celu zapewnienia skuteczności przepisów” – wyliczają.
„Jednak wobec powszechnego i systematycznego łamania prawa, które zgłaszamy, pytamy: dlaczego Dyrekcja Generalna ds. Kultury i Dziedzictwa Kulturowego nie skorzystała ze swoich uprawnień do inspekcji i kontroli wobec gmin, które łamią prawo?” – piszą dalej. „Dlaczego nie wszczęto postępowań sankcyjnych wobec tych gmin, które po ponad sześciu latach od wejścia w życie ustawy nawet nie rozpoczęły procedury uchwalania swoich katalogów ochrony?” – pytają.
Autorzy listu domagają się również odpowiedzi na pytania: jakie konkretne kroki podjęto, by wymusić przestrzeganie przepisu przejściowego szóstego oraz dlaczego zezwala się gminom na dalsze udzielanie pozwoleń na budowę bez wymaganych opinii konserwatorskich. „Naszym zdaniem odpowiedzią na te pytania jest, niestety, administracyjne milczenie graniczące z przyzwoleniem na łamanie prawa” – oceniają.
Dla tych stowarzyszeń i osób zgłaszających niepokój, projekt nowelizacji ustawy o dziedzictwie kulturowym przedstawiony przez rząd, który ma uczynić ją bardziej operacyjną, w tym zaostrzyć system sankcji, nie może być jednak wymówką. „Przyklaskujemy tej próbie poprawy ochrony naszego dziedzictwa, ale z całą stanowczością ostrzegamy, że przyszła nowelizacja prawa nie może służyć jako pretekst do utrzymania obecnej sytuacji bezkarności” – podkreślają.
Dodają, że obecne przepisy zawierają wystarczające narzędzia, by wymusić ich przestrzeganie. „Problemem nie jest brak narzędzi prawnych, ale brak woli politycznej, by je stosować. Jak sam przyznał dyrektor generalny: »kiedy przyszliśmy, prawie nie było struktury administracyjnej. Bez fachowców nie można prowadzić postępowań ani ściągać kar«. To wyznanie, za które jesteśmy wdzięczni za jego szczerość, tylko potwierdza zaniedbanie obowiązków, które cechuje zarządzanie dziedzictwem na Wyspach Kanaryjskich od dziesięcioleci” – konstatują.
Sytuacja ta – jak wyliczają – przełożyła się na: niszczenie stanowisk archeologicznych przez prace budowlane wykonywane bez nadzoru; wyburzanie budynków o wartości zabytkowej pod osłoną zezwoleń wydanych przez gminy bez wymaganych opinii; postępujące porzucanie i niszczenie dóbr etnograficznych, architektonicznych i historycznych; utratę wiedzy i przejawów dziedzictwa niematerialnego z powodu braku dokumentacji i ochrony, a także prywatyzację i wykluczenie obywateli z dostępu do dóbr, które z mocy prawa powinny być dostępne publicznie.
Dlatego nalegają, że „każdy dzień, który mija bez podjęcia skutecznych działań, to niepowetowana strata dla naszej zbiorowej pamięci, naszej tożsamości kulturowej i naszego dziedzictwa dla przyszłych pokoleń”.
W związku z powyższym domagają się, by dyrekcja generalna skutecznie, natychmiast i zdecydowanie wykonywała kompetencje przyznane jej przez ustawę 11/2019. Wzywają do formalnego wezwania wszystkich gmin na Wyspach Kanaryjskich, by w nieprzekraczalnym terminie, który zostanie wyznaczony, udokumentowały wypełnienie swoich ustawowych obowiązków w zakresie dziedzictwa kulturowego, w szczególności dotyczących opracowania i zatwierdzenia gminnych katalogów ochrony, a także, zgodnie z art. 20, utworzenia gminnych rad i jednostek ds. dziedzictwa kulturowego.
Domagają się również wszczęcia postępowań sankcyjnych wobec tych gmin, które po upływie wyznaczonego terminu nadal będą uchylać się od wypełniania swoich ustawowych obowiązków. Kolejne żądanie to wydanie wiążących instrukcji, by gminy powstrzymały się od udzielania pozwoleń na budowę lub działalność, które mogą dotyczyć obiektów o potencjalnej wartości zabytkowej, bez uprzedniego uzyskania wymaganych opinii właściwych organów ds. dziedzictwa. Ponadto wzywają do wzmocnienia służb inspekcyjnych – zarówno pod względem kadrowym, jak i materialnym – aby zapewnić skuteczny nadzór nad przestrzeganiem prawa na całym terytorium wspólnoty autonomicznej.
Innym z żądań jest, by dyrekcja poinformowała sygnatariuszy listu, w ustawowym terminie, o aktualnym stanie realizacji obowiązku opracowania gminnych katalogów ochrony, ze wskazaniem, które gminy wywiązały się z tego obowiązku, a które nie. Oczekują też informacji o działaniach inspekcyjnych i sankcyjnych podjętych w ciągu ostatnich pięciu lat w związku z łamaniem ustawy przez samorządy lokalne, a także o konkretnych środkach, które zostaną wdrożone, by zagwarantować skuteczne przestrzeganie przepisu przejściowego szóstego ustawy 11/2019.
Swoje żądania uzupełniają o wezwanie, by w ramach kompetencji koordynacyjnych, jakie przysługują administracji regionalnej, zwołać pilne spotkanie z przedstawicielami Kanaryjskiej Federacji Gmin (Fecam) oraz wysp (cabildos) w celu monograficznego omówienia powszechnego łamania ustawy o dziedzictwie kulturowym i ustalenia wiążącego harmonogramu działań. Domagają się również przekazania niniejszego pisma Radzie ds. Dziedzictwa Kulturowego Wysp Kanaryjskich oraz Wyspowym Komisjom ds. Dziedzictwa Kulturowego, a także poinformowania ich o wszystkich działaniach podjętych w wyniku tego dokumentu.
Co więcej, „w przypadku nieuzyskania zadowalającej odpowiedzi w terminie przewidzianym prawem”, zapowiadają, że zastrzegają sobie prawo do podjęcia wszelkich dostępnych kroków prawnych i administracyjnych, w tym wniesienia odpowiednich skarg do sądów administracyjnych oraz złożenia zawiadomień do Rzecznika Praw Obywatelskich (Diputación del Común) i właściwych instytucji europejskich w zakresie ochrony dziedzictwa kulturowego.
Najświeższe wieści z Wysp Kanaryjskich
Codzienne newsy, alerty pogodowe i praktyczne informacje – prosto z wysp, po polsku. Mieszkamy tu i wiemy co się dzieje, zanim trafi do mediów. Wszystko publikujemy na naszym kanale WhatsApp – bez pośredników, bez algorytmu.

To cofanie się w ochronie dziedzictwa przypisują w dużej mierze postawie i działaniom gmin. Ustawa jasno określa bowiem podział kompetencji, nakładając na samorządy konkretne i nieuniknione obowiązki w zakresie ochrony dóbr kultury. Artykuł 17 – jak przypominają – wyszczególnia kompetencje gmin, podczas gdy artykuły 12, 16.b i 17.a nakładają na wyspy (cabildos) i gminy obowiązek opracowania i prowadzenia katalogów dóbr kultury na poziomie wyspy i gminy, jako podstawowych narzędzi ochrony. „Rzeczywistość jest jednak druzgocąca, ponieważ zdecydowana większość kanaryjskich gmin nie dysponuje aktualnymi katalogami ochrony zabytków, a w wielu przypadkach nie ma żadnego katalogu” – alarmują.
Według ich doniesień, sytuacja ta stanowi rażące naruszenie przepisu przejściowego szóstego tej samej ustawy, który wyznaczał maksymalny trzyletni okres na zatwierdzenie tych katalogów. „Obecnie wyspy i gminy notują już ponad sześć i pół roku zwłoki od wejścia w życie ustawy z 2019 roku, a ze strony administracji regionalnej nie podjęto żadnych działań, by wymusić ich przestrzeganie” – podkreślają.
Grupy i eksperci, którzy złożyli to pismo, kładą szczególny nacisk na tę kwestię, podkreślając, że nie jest to jedynie sprawa formalna czy biurokratyczna, ale bezpośrednia przyczyna niszczenia, przekształcania lub porzucania bez żadnej kontroli dóbr o nieocenionej wartości historycznej, archeologicznej, etnograficznej i architektonicznej. „Obywatele mają prawo wglądu do tych narzędzi ochronnych na mocy art. 48.3 ustawy, ale takie poszukiwania są daremne, bo one po prostu nie istnieją” – ostrzegają.
W piśmie podkreślono również, że łamanie prawa nie ogranicza się do obiektów nieobjętych katalogiem. Nawet te, które cieszą się najwyższą ochroną prawną, czyli wpisane do rejestru dóbr kultury (BIC), znajdują się w alarmującym stanie zaniedbania. „Ustawa wymaga, by BIC były dostępne do zwiedzania co najmniej cztery dni w miesiącu, ale liczne przykłady z całego archipelagu pokazują, że obowiązek ten jest systematycznie łamany: obiekty są zamknięte na stałe, bez podanych godzin otwarcia, bez widocznych opiekunów i bez jakiegokolwiek zarządu” – czytamy.
W tym miejscu autorzy listu kierują wzrok na rząd kanaryjski, zaznaczając, że nie może on tłumaczyć się nieznajomością tej sytuacji. „Udokumentowanych i publicznie nagłośnionych jest wiele przypadków: przeprowadzanie interwencji bez wymaganej zgody konserwatora, prace budowlane wykonywane bez nadzoru archeologicznego, wysypiska śmieci w strefach chronionych oraz wyburzenia budynków o wartości zabytkowej. Sama dyrekcja generalna musiała interweniować w takich sprawach jak Cuna del Alma na Teneryfie, nakładając kary za nieodwracalne szkody archeologiczne, co dowodzi, że gdy istnieje wola polityczna, mechanizmy prawne działają” – argumentują.
„Jednak te działania, choć konieczne, są niewystarczające, jeśli nie idą za nimi działania prewencyjne i systematyczne egzekwowanie przestrzegania prawa przez wszystkie instytucje” – ostrzegają.
W związku z tym szczególną uwagę poświęcają temu, co robi, a raczej czego nie robi Dyrekcja Generalna ds. Dziedzictwa. „Ma ona kluczowe kompetencje w zakresie ochrony, takie jak uprawnienia do przeprowadzania inspekcji, wszczynania postępowań sankcyjnych, stosowania środków zabezpieczających, a co szczególnie istotne w tym przypadku – czuwania nad przestrzeganiem prawa przez pozostałe instytucje publiczne na Wyspach Kanaryjskich” – przypominają. „Dlatego przypominamy, że artykuł 60 ustawy reguluje konkretnie ochronę praworządności i przywracanie naruszonego porządku prawnego. Artykuł 58 ustanawia reżim prawny dla przypadku niewywiązywania się z obowiązków ochrony i konserwacji, a artykuły 59 i następne upoważniają tę dyrekcję generalną do podejmowania wszelkich niezbędnych środków w celu zapewnienia skuteczności przepisów” – wyliczają.
„Jednak wobec powszechnego i systematycznego łamania prawa, które zgłaszamy, pytamy: dlaczego Dyrekcja Generalna ds. Kultury i Dziedzictwa Kulturowego nie skorzystała ze swoich uprawnień do inspekcji i kontroli wobec gmin, które łamią prawo?” – piszą dalej. „Dlaczego nie wszczęto postępowań sankcyjnych wobec tych gmin, które po ponad sześciu latach od wejścia w życie ustawy nawet nie rozpoczęły procedury uchwalania swoich katalogów ochrony?” – pytają.
Autorzy listu domagają się również odpowiedzi na pytania: jakie konkretne kroki podjęto, by wymusić przestrzeganie przepisu przejściowego szóstego oraz dlaczego zezwala się gminom na dalsze udzielanie pozwoleń na budowę bez wymaganych opinii konserwatorskich. „Naszym zdaniem odpowiedzią na te pytania jest, niestety, administracyjne milczenie graniczące z przyzwoleniem na łamanie prawa” – oceniają.
Dla tych stowarzyszeń i osób zgłaszających niepokój, projekt nowelizacji ustawy o dziedzictwie kulturowym przedstawiony przez rząd, który ma uczynić ją bardziej operacyjną, w tym zaostrzyć system sankcji, nie może być jednak wymówką. „Przyklaskujemy tej próbie poprawy ochrony naszego dziedzictwa, ale z całą stanowczością ostrzegamy, że przyszła nowelizacja prawa nie może służyć jako pretekst do utrzymania obecnej sytuacji bezkarności” – podkreślają.
Dodają, że obecne przepisy zawierają wystarczające narzędzia, by wymusić ich przestrzeganie. „Problemem nie jest brak narzędzi prawnych, ale brak woli politycznej, by je stosować. Jak sam przyznał dyrektor generalny: »kiedy przyszliśmy, prawie nie było struktury administracyjnej. Bez fachowców nie można prowadzić postępowań ani ściągać kar«. To wyznanie, za które jesteśmy wdzięczni za jego szczerość, tylko potwierdza zaniedbanie obowiązków, które cechuje zarządzanie dziedzictwem na Wyspach Kanaryjskich od dziesięcioleci” – konstatują.
Sytuacja ta – jak wyliczają – przełożyła się na: niszczenie stanowisk archeologicznych przez prace budowlane wykonywane bez nadzoru; wyburzanie budynków o wartości zabytkowej pod osłoną zezwoleń wydanych przez gminy bez wymaganych opinii; postępujące porzucanie i niszczenie dóbr etnograficznych, architektonicznych i historycznych; utratę wiedzy i przejawów dziedzictwa niematerialnego z powodu braku dokumentacji i ochrony, a także prywatyzację i wykluczenie obywateli z dostępu do dóbr, które z mocy prawa powinny być dostępne publicznie.
Dlatego nalegają, że „każdy dzień, który mija bez podjęcia skutecznych działań, to niepowetowana strata dla naszej zbiorowej pamięci, naszej tożsamości kulturowej i naszego dziedzictwa dla przyszłych pokoleń”.
W związku z powyższym domagają się, by dyrekcja generalna skutecznie, natychmiast i zdecydowanie wykonywała kompetencje przyznane jej przez ustawę 11/2019. Wzywają do formalnego wezwania wszystkich gmin na Wyspach Kanaryjskich, by w nieprzekraczalnym terminie, który zostanie wyznaczony, udokumentowały wypełnienie swoich ustawowych obowiązków w zakresie dziedzictwa kulturowego, w szczególności dotyczących opracowania i zatwierdzenia gminnych katalogów ochrony, a także, zgodnie z art. 20, utworzenia gminnych rad i jednostek ds. dziedzictwa kulturowego.
Domagają się również wszczęcia postępowań sankcyjnych wobec tych gmin, które po upływie wyznaczonego terminu nadal będą uchylać się od wypełniania swoich ustawowych obowiązków. Kolejne żądanie to wydanie wiążących instrukcji, by gminy powstrzymały się od udzielania pozwoleń na budowę lub działalność, które mogą dotyczyć obiektów o potencjalnej wartości zabytkowej, bez uprzedniego uzyskania wymaganych opinii właściwych organów ds. dziedzictwa. Ponadto wzywają do wzmocnienia służb inspekcyjnych – zarówno pod względem kadrowym, jak i materialnym – aby zapewnić skuteczny nadzór nad przestrzeganiem prawa na całym terytorium wspólnoty autonomicznej.
Innym z żądań jest, by dyrekcja poinformowała sygnatariuszy listu, w ustawowym terminie, o aktualnym stanie realizacji obowiązku opracowania gminnych katalogów ochrony, ze wskazaniem, które gminy wywiązały się z tego obowiązku, a które nie. Oczekują też informacji o działaniach inspekcyjnych i sankcyjnych podjętych w ciągu ostatnich pięciu lat w związku z łamaniem ustawy przez samorządy lokalne, a także o konkretnych środkach, które zostaną wdrożone, by zagwarantować skuteczne przestrzeganie przepisu przejściowego szóstego ustawy 11/2019.
Swoje żądania uzupełniają o wezwanie, by w ramach kompetencji koordynacyjnych, jakie przysługują administracji regionalnej, zwołać pilne spotkanie z przedstawicielami Kanaryjskiej Federacji Gmin (Fecam) oraz wysp (cabildos) w celu monograficznego omówienia powszechnego łamania ustawy o dziedzictwie kulturowym i ustalenia wiążącego harmonogramu działań. Domagają się również przekazania niniejszego pisma Radzie ds. Dziedzictwa Kulturowego Wysp Kanaryjskich oraz Wyspowym Komisjom ds. Dziedzictwa Kulturowego, a także poinformowania ich o wszystkich działaniach podjętych w wyniku tego dokumentu.
Co więcej, „w przypadku nieuzyskania zadowalającej odpowiedzi w terminie przewidzianym prawem”, zapowiadają, że zastrzegają sobie prawo do podjęcia wszelkich dostępnych kroków prawnych i administracyjnych, w tym wniesienia odpowiednich skarg do sądów administracyjnych oraz złożenia zawiadomień do Rzecznika Praw Obywatelskich (Diputación del Común) i właściwych instytucji europejskich w zakresie ochrony dziedzictwa kulturowego.
Najświeższe wieści z Wysp Kanaryjskich
Codzienne newsy, alerty pogodowe i praktyczne informacje – prosto z wysp, po polsku. Mieszkamy tu i wiemy co się dzieje, zanim trafi do mediów. Wszystko publikujemy na naszym kanale WhatsApp – bez pośredników, bez algorytmu.

W tekście przypominają, że wspomniana ustawa z 2019 roku powstała po to, by ustanowić ramy prawne ochrony, konserwacji, badań i upowszechniania dziedzictwa kulturowego archipelagu. Co więcej, w jej preambule sam ustawodawca przyznaje, że poprzednia ustawa z 1999 roku nie zdołała przezwyciężyć sytuacji zaniechania w ochronie dóbr kultury. „Po ponad sześciu latach od wejścia w życie nowych przepisów, z głębokim niepokojem stwierdzamy, że ta sytuacja nie tylko się utrzymuje, ale wręcz pogłębiła” – piszą sygnatariusze.
To cofanie się w ochronie dziedzictwa przypisują w dużej mierze postawie i działaniom gmin. Ustawa jasno określa bowiem podział kompetencji, nakładając na samorządy konkretne i nieuniknione obowiązki w zakresie ochrony dóbr kultury. Artykuł 17 – jak przypominają – wyszczególnia kompetencje gmin, podczas gdy artykuły 12, 16.b i 17.a nakładają na wyspy (cabildos) i gminy obowiązek opracowania i prowadzenia katalogów dóbr kultury na poziomie wyspy i gminy, jako podstawowych narzędzi ochrony. „Rzeczywistość jest jednak druzgocąca, ponieważ zdecydowana większość kanaryjskich gmin nie dysponuje aktualnymi katalogami ochrony zabytków, a w wielu przypadkach nie ma żadnego katalogu” – alarmują.
Według ich doniesień, sytuacja ta stanowi rażące naruszenie przepisu przejściowego szóstego tej samej ustawy, który wyznaczał maksymalny trzyletni okres na zatwierdzenie tych katalogów. „Obecnie wyspy i gminy notują już ponad sześć i pół roku zwłoki od wejścia w życie ustawy z 2019 roku, a ze strony administracji regionalnej nie podjęto żadnych działań, by wymusić ich przestrzeganie” – podkreślają.
Grupy i eksperci, którzy złożyli to pismo, kładą szczególny nacisk na tę kwestię, podkreślając, że nie jest to jedynie sprawa formalna czy biurokratyczna, ale bezpośrednia przyczyna niszczenia, przekształcania lub porzucania bez żadnej kontroli dóbr o nieocenionej wartości historycznej, archeologicznej, etnograficznej i architektonicznej. „Obywatele mają prawo wglądu do tych narzędzi ochronnych na mocy art. 48.3 ustawy, ale takie poszukiwania są daremne, bo one po prostu nie istnieją” – ostrzegają.
W piśmie podkreślono również, że łamanie prawa nie ogranicza się do obiektów nieobjętych katalogiem. Nawet te, które cieszą się najwyższą ochroną prawną, czyli wpisane do rejestru dóbr kultury (BIC), znajdują się w alarmującym stanie zaniedbania. „Ustawa wymaga, by BIC były dostępne do zwiedzania co najmniej cztery dni w miesiącu, ale liczne przykłady z całego archipelagu pokazują, że obowiązek ten jest systematycznie łamany: obiekty są zamknięte na stałe, bez podanych godzin otwarcia, bez widocznych opiekunów i bez jakiegokolwiek zarządu” – czytamy.
W tym miejscu autorzy listu kierują wzrok na rząd kanaryjski, zaznaczając, że nie może on tłumaczyć się nieznajomością tej sytuacji. „Udokumentowanych i publicznie nagłośnionych jest wiele przypadków: przeprowadzanie interwencji bez wymaganej zgody konserwatora, prace budowlane wykonywane bez nadzoru archeologicznego, wysypiska śmieci w strefach chronionych oraz wyburzenia budynków o wartości zabytkowej. Sama dyrekcja generalna musiała interweniować w takich sprawach jak Cuna del Alma na Teneryfie, nakładając kary za nieodwracalne szkody archeologiczne, co dowodzi, że gdy istnieje wola polityczna, mechanizmy prawne działają” – argumentują.
„Jednak te działania, choć konieczne, są niewystarczające, jeśli nie idą za nimi działania prewencyjne i systematyczne egzekwowanie przestrzegania prawa przez wszystkie instytucje” – ostrzegają.
W związku z tym szczególną uwagę poświęcają temu, co robi, a raczej czego nie robi Dyrekcja Generalna ds. Dziedzictwa. „Ma ona kluczowe kompetencje w zakresie ochrony, takie jak uprawnienia do przeprowadzania inspekcji, wszczynania postępowań sankcyjnych, stosowania środków zabezpieczających, a co szczególnie istotne w tym przypadku – czuwania nad przestrzeganiem prawa przez pozostałe instytucje publiczne na Wyspach Kanaryjskich” – przypominają. „Dlatego przypominamy, że artykuł 60 ustawy reguluje konkretnie ochronę praworządności i przywracanie naruszonego porządku prawnego. Artykuł 58 ustanawia reżim prawny dla przypadku niewywiązywania się z obowiązków ochrony i konserwacji, a artykuły 59 i następne upoważniają tę dyrekcję generalną do podejmowania wszelkich niezbędnych środków w celu zapewnienia skuteczności przepisów” – wyliczają.
„Jednak wobec powszechnego i systematycznego łamania prawa, które zgłaszamy, pytamy: dlaczego Dyrekcja Generalna ds. Kultury i Dziedzictwa Kulturowego nie skorzystała ze swoich uprawnień do inspekcji i kontroli wobec gmin, które łamią prawo?” – piszą dalej. „Dlaczego nie wszczęto postępowań sankcyjnych wobec tych gmin, które po ponad sześciu latach od wejścia w życie ustawy nawet nie rozpoczęły procedury uchwalania swoich katalogów ochrony?” – pytają.
Autorzy listu domagają się również odpowiedzi na pytania: jakie konkretne kroki podjęto, by wymusić przestrzeganie przepisu przejściowego szóstego oraz dlaczego zezwala się gminom na dalsze udzielanie pozwoleń na budowę bez wymaganych opinii konserwatorskich. „Naszym zdaniem odpowiedzią na te pytania jest, niestety, administracyjne milczenie graniczące z przyzwoleniem na łamanie prawa” – oceniają.
Dla tych stowarzyszeń i osób zgłaszających niepokój, projekt nowelizacji ustawy o dziedzictwie kulturowym przedstawiony przez rząd, który ma uczynić ją bardziej operacyjną, w tym zaostrzyć system sankcji, nie może być jednak wymówką. „Przyklaskujemy tej próbie poprawy ochrony naszego dziedzictwa, ale z całą stanowczością ostrzegamy, że przyszła nowelizacja prawa nie może służyć jako pretekst do utrzymania obecnej sytuacji bezkarności” – podkreślają.
Dodają, że obecne przepisy zawierają wystarczające narzędzia, by wymusić ich przestrzeganie. „Problemem nie jest brak narzędzi prawnych, ale brak woli politycznej, by je stosować. Jak sam przyznał dyrektor generalny: »kiedy przyszliśmy, prawie nie było struktury administracyjnej. Bez fachowców nie można prowadzić postępowań ani ściągać kar«. To wyznanie, za które jesteśmy wdzięczni za jego szczerość, tylko potwierdza zaniedbanie obowiązków, które cechuje zarządzanie dziedzictwem na Wyspach Kanaryjskich od dziesięcioleci” – konstatują.
Sytuacja ta – jak wyliczają – przełożyła się na: niszczenie stanowisk archeologicznych przez prace budowlane wykonywane bez nadzoru; wyburzanie budynków o wartości zabytkowej pod osłoną zezwoleń wydanych przez gminy bez wymaganych opinii; postępujące porzucanie i niszczenie dóbr etnograficznych, architektonicznych i historycznych; utratę wiedzy i przejawów dziedzictwa niematerialnego z powodu braku dokumentacji i ochrony, a także prywatyzację i wykluczenie obywateli z dostępu do dóbr, które z mocy prawa powinny być dostępne publicznie.
Dlatego nalegają, że „każdy dzień, który mija bez podjęcia skutecznych działań, to niepowetowana strata dla naszej zbiorowej pamięci, naszej tożsamości kulturowej i naszego dziedzictwa dla przyszłych pokoleń”.
W związku z powyższym domagają się, by dyrekcja generalna skutecznie, natychmiast i zdecydowanie wykonywała kompetencje przyznane jej przez ustawę 11/2019. Wzywają do formalnego wezwania wszystkich gmin na Wyspach Kanaryjskich, by w nieprzekraczalnym terminie, który zostanie wyznaczony, udokumentowały wypełnienie swoich ustawowych obowiązków w zakresie dziedzictwa kulturowego, w szczególności dotyczących opracowania i zatwierdzenia gminnych katalogów ochrony, a także, zgodnie z art. 20, utworzenia gminnych rad i jednostek ds. dziedzictwa kulturowego.
Domagają się również wszczęcia postępowań sankcyjnych wobec tych gmin, które po upływie wyznaczonego terminu nadal będą uchylać się od wypełniania swoich ustawowych obowiązków. Kolejne żądanie to wydanie wiążących instrukcji, by gminy powstrzymały się od udzielania pozwoleń na budowę lub działalność, które mogą dotyczyć obiektów o potencjalnej wartości zabytkowej, bez uprzedniego uzyskania wymaganych opinii właściwych organów ds. dziedzictwa. Ponadto wzywają do wzmocnienia służb inspekcyjnych – zarówno pod względem kadrowym, jak i materialnym – aby zapewnić skuteczny nadzór nad przestrzeganiem prawa na całym terytorium wspólnoty autonomicznej.
Innym z żądań jest, by dyrekcja poinformowała sygnatariuszy listu, w ustawowym terminie, o aktualnym stanie realizacji obowiązku opracowania gminnych katalogów ochrony, ze wskazaniem, które gminy wywiązały się z tego obowiązku, a które nie. Oczekują też informacji o działaniach inspekcyjnych i sankcyjnych podjętych w ciągu ostatnich pięciu lat w związku z łamaniem ustawy przez samorządy lokalne, a także o konkretnych środkach, które zostaną wdrożone, by zagwarantować skuteczne przestrzeganie przepisu przejściowego szóstego ustawy 11/2019.
Swoje żądania uzupełniają o wezwanie, by w ramach kompetencji koordynacyjnych, jakie przysługują administracji regionalnej, zwołać pilne spotkanie z przedstawicielami Kanaryjskiej Federacji Gmin (Fecam) oraz wysp (cabildos) w celu monograficznego omówienia powszechnego łamania ustawy o dziedzictwie kulturowym i ustalenia wiążącego harmonogramu działań. Domagają się również przekazania niniejszego pisma Radzie ds. Dziedzictwa Kulturowego Wysp Kanaryjskich oraz Wyspowym Komisjom ds. Dziedzictwa Kulturowego, a także poinformowania ich o wszystkich działaniach podjętych w wyniku tego dokumentu.
Co więcej, „w przypadku nieuzyskania zadowalającej odpowiedzi w terminie przewidzianym prawem”, zapowiadają, że zastrzegają sobie prawo do podjęcia wszelkich dostępnych kroków prawnych i administracyjnych, w tym wniesienia odpowiednich skarg do sądów administracyjnych oraz złożenia zawiadomień do Rzecznika Praw Obywatelskich (Diputación del Común) i właściwych instytucji europejskich w zakresie ochrony dziedzictwa kulturowego.
Najświeższe wieści z Wysp Kanaryjskich
Codzienne newsy, alerty pogodowe i praktyczne informacje – prosto z wysp, po polsku. Mieszkamy tu i wiemy co się dzieje, zanim trafi do mediów. Wszystko publikujemy na naszym kanale WhatsApp – bez pośredników, bez algorytmu.

Pismo adresowane jest do dyrektora ds. kultury i dziedzictwa kulturowego rządu kanaryjskiego, Miguela Ángela Clavijo, oraz do dyrekcji generalnej ds. dziedzictwa i zamówień publicznych, która podlega ministerstwu finansów, budżetu i spraw europejskich. Jak wyjaśniają, podpisują się pod nim stowarzyszenia i grupy zajmujące się ochroną dziedzictwa, kulturą, sprawami sąsiedzkimi, ekologią i kwestiami społecznymi (…) poświęcone obronie, ochronie, badaniom i upowszechnianiu dziedzictwa kulturowego Wysp Kanaryjskich, a także promocji wartości kulturowych, historycznych i społecznych naszego archipelagu.
W tekście przypominają, że wspomniana ustawa z 2019 roku powstała po to, by ustanowić ramy prawne ochrony, konserwacji, badań i upowszechniania dziedzictwa kulturowego archipelagu. Co więcej, w jej preambule sam ustawodawca przyznaje, że poprzednia ustawa z 1999 roku nie zdołała przezwyciężyć sytuacji zaniechania w ochronie dóbr kultury. „Po ponad sześciu latach od wejścia w życie nowych przepisów, z głębokim niepokojem stwierdzamy, że ta sytuacja nie tylko się utrzymuje, ale wręcz pogłębiła” – piszą sygnatariusze.
To cofanie się w ochronie dziedzictwa przypisują w dużej mierze postawie i działaniom gmin. Ustawa jasno określa bowiem podział kompetencji, nakładając na samorządy konkretne i nieuniknione obowiązki w zakresie ochrony dóbr kultury. Artykuł 17 – jak przypominają – wyszczególnia kompetencje gmin, podczas gdy artykuły 12, 16.b i 17.a nakładają na wyspy (cabildos) i gminy obowiązek opracowania i prowadzenia katalogów dóbr kultury na poziomie wyspy i gminy, jako podstawowych narzędzi ochrony. „Rzeczywistość jest jednak druzgocąca, ponieważ zdecydowana większość kanaryjskich gmin nie dysponuje aktualnymi katalogami ochrony zabytków, a w wielu przypadkach nie ma żadnego katalogu” – alarmują.
Według ich doniesień, sytuacja ta stanowi rażące naruszenie przepisu przejściowego szóstego tej samej ustawy, który wyznaczał maksymalny trzyletni okres na zatwierdzenie tych katalogów. „Obecnie wyspy i gminy notują już ponad sześć i pół roku zwłoki od wejścia w życie ustawy z 2019 roku, a ze strony administracji regionalnej nie podjęto żadnych działań, by wymusić ich przestrzeganie” – podkreślają.
Grupy i eksperci, którzy złożyli to pismo, kładą szczególny nacisk na tę kwestię, podkreślając, że nie jest to jedynie sprawa formalna czy biurokratyczna, ale bezpośrednia przyczyna niszczenia, przekształcania lub porzucania bez żadnej kontroli dóbr o nieocenionej wartości historycznej, archeologicznej, etnograficznej i architektonicznej. „Obywatele mają prawo wglądu do tych narzędzi ochronnych na mocy art. 48.3 ustawy, ale takie poszukiwania są daremne, bo one po prostu nie istnieją” – ostrzegają.
W piśmie podkreślono również, że łamanie prawa nie ogranicza się do obiektów nieobjętych katalogiem. Nawet te, które cieszą się najwyższą ochroną prawną, czyli wpisane do rejestru dóbr kultury (BIC), znajdują się w alarmującym stanie zaniedbania. „Ustawa wymaga, by BIC były dostępne do zwiedzania co najmniej cztery dni w miesiącu, ale liczne przykłady z całego archipelagu pokazują, że obowiązek ten jest systematycznie łamany: obiekty są zamknięte na stałe, bez podanych godzin otwarcia, bez widocznych opiekunów i bez jakiegokolwiek zarządu” – czytamy.
W tym miejscu autorzy listu kierują wzrok na rząd kanaryjski, zaznaczając, że nie może on tłumaczyć się nieznajomością tej sytuacji. „Udokumentowanych i publicznie nagłośnionych jest wiele przypadków: przeprowadzanie interwencji bez wymaganej zgody konserwatora, prace budowlane wykonywane bez nadzoru archeologicznego, wysypiska śmieci w strefach chronionych oraz wyburzenia budynków o wartości zabytkowej. Sama dyrekcja generalna musiała interweniować w takich sprawach jak Cuna del Alma na Teneryfie, nakładając kary za nieodwracalne szkody archeologiczne, co dowodzi, że gdy istnieje wola polityczna, mechanizmy prawne działają” – argumentują.
„Jednak te działania, choć konieczne, są niewystarczające, jeśli nie idą za nimi działania prewencyjne i systematyczne egzekwowanie przestrzegania prawa przez wszystkie instytucje” – ostrzegają.
W związku z tym szczególną uwagę poświęcają temu, co robi, a raczej czego nie robi Dyrekcja Generalna ds. Dziedzictwa. „Ma ona kluczowe kompetencje w zakresie ochrony, takie jak uprawnienia do przeprowadzania inspekcji, wszczynania postępowań sankcyjnych, stosowania środków zabezpieczających, a co szczególnie istotne w tym przypadku – czuwania nad przestrzeganiem prawa przez pozostałe instytucje publiczne na Wyspach Kanaryjskich” – przypominają. „Dlatego przypominamy, że artykuł 60 ustawy reguluje konkretnie ochronę praworządności i przywracanie naruszonego porządku prawnego. Artykuł 58 ustanawia reżim prawny dla przypadku niewywiązywania się z obowiązków ochrony i konserwacji, a artykuły 59 i następne upoważniają tę dyrekcję generalną do podejmowania wszelkich niezbędnych środków w celu zapewnienia skuteczności przepisów” – wyliczają.
„Jednak wobec powszechnego i systematycznego łamania prawa, które zgłaszamy, pytamy: dlaczego Dyrekcja Generalna ds. Kultury i Dziedzictwa Kulturowego nie skorzystała ze swoich uprawnień do inspekcji i kontroli wobec gmin, które łamią prawo?” – piszą dalej. „Dlaczego nie wszczęto postępowań sankcyjnych wobec tych gmin, które po ponad sześciu latach od wejścia w życie ustawy nawet nie rozpoczęły procedury uchwalania swoich katalogów ochrony?” – pytają.
Autorzy listu domagają się również odpowiedzi na pytania: jakie konkretne kroki podjęto, by wymusić przestrzeganie przepisu przejściowego szóstego oraz dlaczego zezwala się gminom na dalsze udzielanie pozwoleń na budowę bez wymaganych opinii konserwatorskich. „Naszym zdaniem odpowiedzią na te pytania jest, niestety, administracyjne milczenie graniczące z przyzwoleniem na łamanie prawa” – oceniają.
Dla tych stowarzyszeń i osób zgłaszających niepokój, projekt nowelizacji ustawy o dziedzictwie kulturowym przedstawiony przez rząd, który ma uczynić ją bardziej operacyjną, w tym zaostrzyć system sankcji, nie może być jednak wymówką. „Przyklaskujemy tej próbie poprawy ochrony naszego dziedzictwa, ale z całą stanowczością ostrzegamy, że przyszła nowelizacja prawa nie może służyć jako pretekst do utrzymania obecnej sytuacji bezkarności” – podkreślają.
Dodają, że obecne przepisy zawierają wystarczające narzędzia, by wymusić ich przestrzeganie. „Problemem nie jest brak narzędzi prawnych, ale brak woli politycznej, by je stosować. Jak sam przyznał dyrektor generalny: »kiedy przyszliśmy, prawie nie było struktury administracyjnej. Bez fachowców nie można prowadzić postępowań ani ściągać kar«. To wyznanie, za które jesteśmy wdzięczni za jego szczerość, tylko potwierdza zaniedbanie obowiązków, które cechuje zarządzanie dziedzictwem na Wyspach Kanaryjskich od dziesięcioleci” – konstatują.
Sytuacja ta – jak wyliczają – przełożyła się na: niszczenie stanowisk archeologicznych przez prace budowlane wykonywane bez nadzoru; wyburzanie budynków o wartości zabytkowej pod osłoną zezwoleń wydanych przez gminy bez wymaganych opinii; postępujące porzucanie i niszczenie dóbr etnograficznych, architektonicznych i historycznych; utratę wiedzy i przejawów dziedzictwa niematerialnego z powodu braku dokumentacji i ochrony, a także prywatyzację i wykluczenie obywateli z dostępu do dóbr, które z mocy prawa powinny być dostępne publicznie.
Dlatego nalegają, że „każdy dzień, który mija bez podjęcia skutecznych działań, to niepowetowana strata dla naszej zbiorowej pamięci, naszej tożsamości kulturowej i naszego dziedzictwa dla przyszłych pokoleń”.
W związku z powyższym domagają się, by dyrekcja generalna skutecznie, natychmiast i zdecydowanie wykonywała kompetencje przyznane jej przez ustawę 11/2019. Wzywają do formalnego wezwania wszystkich gmin na Wyspach Kanaryjskich, by w nieprzekraczalnym terminie, który zostanie wyznaczony, udokumentowały wypełnienie swoich ustawowych obowiązków w zakresie dziedzictwa kulturowego, w szczególności dotyczących opracowania i zatwierdzenia gminnych katalogów ochrony, a także, zgodnie z art. 20, utworzenia gminnych rad i jednostek ds. dziedzictwa kulturowego.
Domagają się również wszczęcia postępowań sankcyjnych wobec tych gmin, które po upływie wyznaczonego terminu nadal będą uchylać się od wypełniania swoich ustawowych obowiązków. Kolejne żądanie to wydanie wiążących instrukcji, by gminy powstrzymały się od udzielania pozwoleń na budowę lub działalność, które mogą dotyczyć obiektów o potencjalnej wartości zabytkowej, bez uprzedniego uzyskania wymaganych opinii właściwych organów ds. dziedzictwa. Ponadto wzywają do wzmocnienia służb inspekcyjnych – zarówno pod względem kadrowym, jak i materialnym – aby zapewnić skuteczny nadzór nad przestrzeganiem prawa na całym terytorium wspólnoty autonomicznej.
Innym z żądań jest, by dyrekcja poinformowała sygnatariuszy listu, w ustawowym terminie, o aktualnym stanie realizacji obowiązku opracowania gminnych katalogów ochrony, ze wskazaniem, które gminy wywiązały się z tego obowiązku, a które nie. Oczekują też informacji o działaniach inspekcyjnych i sankcyjnych podjętych w ciągu ostatnich pięciu lat w związku z łamaniem ustawy przez samorządy lokalne, a także o konkretnych środkach, które zostaną wdrożone, by zagwarantować skuteczne przestrzeganie przepisu przejściowego szóstego ustawy 11/2019.
Swoje żądania uzupełniają o wezwanie, by w ramach kompetencji koordynacyjnych, jakie przysługują administracji regionalnej, zwołać pilne spotkanie z przedstawicielami Kanaryjskiej Federacji Gmin (Fecam) oraz wysp (cabildos) w celu monograficznego omówienia powszechnego łamania ustawy o dziedzictwie kulturowym i ustalenia wiążącego harmonogramu działań. Domagają się również przekazania niniejszego pisma Radzie ds. Dziedzictwa Kulturowego Wysp Kanaryjskich oraz Wyspowym Komisjom ds. Dziedzictwa Kulturowego, a także poinformowania ich o wszystkich działaniach podjętych w wyniku tego dokumentu.
Co więcej, „w przypadku nieuzyskania zadowalającej odpowiedzi w terminie przewidzianym prawem”, zapowiadają, że zastrzegają sobie prawo do podjęcia wszelkich dostępnych kroków prawnych i administracyjnych, w tym wniesienia odpowiednich skarg do sądów administracyjnych oraz złożenia zawiadomień do Rzecznika Praw Obywatelskich (Diputación del Común) i właściwych instytucji europejskich w zakresie ochrony dziedzictwa kulturowego.
Najświeższe wieści z Wysp Kanaryjskich
Codzienne newsy, alerty pogodowe i praktyczne informacje – prosto z wysp, po polsku. Mieszkamy tu i wiemy co się dzieje, zanim trafi do mediów. Wszystko publikujemy na naszym kanale WhatsApp – bez pośredników, bez algorytmu.

Pismo adresowane jest do dyrektora ds. kultury i dziedzictwa kulturowego rządu kanaryjskiego, Miguela Ángela Clavijo, oraz do dyrekcji generalnej ds. dziedzictwa i zamówień publicznych, która podlega ministerstwu finansów, budżetu i spraw europejskich. Jak wyjaśniają, podpisują się pod nim stowarzyszenia i grupy zajmujące się ochroną dziedzictwa, kulturą, sprawami sąsiedzkimi, ekologią i kwestiami społecznymi (…) poświęcone obronie, ochronie, badaniom i upowszechnianiu dziedzictwa kulturowego Wysp Kanaryjskich, a także promocji wartości kulturowych, historycznych i społecznych naszego archipelagu.
W tekście przypominają, że wspomniana ustawa z 2019 roku powstała po to, by ustanowić ramy prawne ochrony, konserwacji, badań i upowszechniania dziedzictwa kulturowego archipelagu. Co więcej, w jej preambule sam ustawodawca przyznaje, że poprzednia ustawa z 1999 roku nie zdołała przezwyciężyć sytuacji zaniechania w ochronie dóbr kultury. „Po ponad sześciu latach od wejścia w życie nowych przepisów, z głębokim niepokojem stwierdzamy, że ta sytuacja nie tylko się utrzymuje, ale wręcz pogłębiła” – piszą sygnatariusze.
To cofanie się w ochronie dziedzictwa przypisują w dużej mierze postawie i działaniom gmin. Ustawa jasno określa bowiem podział kompetencji, nakładając na samorządy konkretne i nieuniknione obowiązki w zakresie ochrony dóbr kultury. Artykuł 17 – jak przypominają – wyszczególnia kompetencje gmin, podczas gdy artykuły 12, 16.b i 17.a nakładają na wyspy (cabildos) i gminy obowiązek opracowania i prowadzenia katalogów dóbr kultury na poziomie wyspy i gminy, jako podstawowych narzędzi ochrony. „Rzeczywistość jest jednak druzgocąca, ponieważ zdecydowana większość kanaryjskich gmin nie dysponuje aktualnymi katalogami ochrony zabytków, a w wielu przypadkach nie ma żadnego katalogu” – alarmują.
Według ich doniesień, sytuacja ta stanowi rażące naruszenie przepisu przejściowego szóstego tej samej ustawy, który wyznaczał maksymalny trzyletni okres na zatwierdzenie tych katalogów. „Obecnie wyspy i gminy notują już ponad sześć i pół roku zwłoki od wejścia w życie ustawy z 2019 roku, a ze strony administracji regionalnej nie podjęto żadnych działań, by wymusić ich przestrzeganie” – podkreślają.
Grupy i eksperci, którzy złożyli to pismo, kładą szczególny nacisk na tę kwestię, podkreślając, że nie jest to jedynie sprawa formalna czy biurokratyczna, ale bezpośrednia przyczyna niszczenia, przekształcania lub porzucania bez żadnej kontroli dóbr o nieocenionej wartości historycznej, archeologicznej, etnograficznej i architektonicznej. „Obywatele mają prawo wglądu do tych narzędzi ochronnych na mocy art. 48.3 ustawy, ale takie poszukiwania są daremne, bo one po prostu nie istnieją” – ostrzegają.
W piśmie podkreślono również, że łamanie prawa nie ogranicza się do obiektów nieobjętych katalogiem. Nawet te, które cieszą się najwyższą ochroną prawną, czyli wpisane do rejestru dóbr kultury (BIC), znajdują się w alarmującym stanie zaniedbania. „Ustawa wymaga, by BIC były dostępne do zwiedzania co najmniej cztery dni w miesiącu, ale liczne przykłady z całego archipelagu pokazują, że obowiązek ten jest systematycznie łamany: obiekty są zamknięte na stałe, bez podanych godzin otwarcia, bez widocznych opiekunów i bez jakiegokolwiek zarządu” – czytamy.
W tym miejscu autorzy listu kierują wzrok na rząd kanaryjski, zaznaczając, że nie może on tłumaczyć się nieznajomością tej sytuacji. „Udokumentowanych i publicznie nagłośnionych jest wiele przypadków: przeprowadzanie interwencji bez wymaganej zgody konserwatora, prace budowlane wykonywane bez nadzoru archeologicznego, wysypiska śmieci w strefach chronionych oraz wyburzenia budynków o wartości zabytkowej. Sama dyrekcja generalna musiała interweniować w takich sprawach jak Cuna del Alma na Teneryfie, nakładając kary za nieodwracalne szkody archeologiczne, co dowodzi, że gdy istnieje wola polityczna, mechanizmy prawne działają” – argumentują.
„Jednak te działania, choć konieczne, są niewystarczające, jeśli nie idą za nimi działania prewencyjne i systematyczne egzekwowanie przestrzegania prawa przez wszystkie instytucje” – ostrzegają.
W związku z tym szczególną uwagę poświęcają temu, co robi, a raczej czego nie robi Dyrekcja Generalna ds. Dziedzictwa. „Ma ona kluczowe kompetencje w zakresie ochrony, takie jak uprawnienia do przeprowadzania inspekcji, wszczynania postępowań sankcyjnych, stosowania środków zabezpieczających, a co szczególnie istotne w tym przypadku – czuwania nad przestrzeganiem prawa przez pozostałe instytucje publiczne na Wyspach Kanaryjskich” – przypominają. „Dlatego przypominamy, że artykuł 60 ustawy reguluje konkretnie ochronę praworządności i przywracanie naruszonego porządku prawnego. Artykuł 58 ustanawia reżim prawny dla przypadku niewywiązywania się z obowiązków ochrony i konserwacji, a artykuły 59 i następne upoważniają tę dyrekcję generalną do podejmowania wszelkich niezbędnych środków w celu zapewnienia skuteczności przepisów” – wyliczają.
„Jednak wobec powszechnego i systematycznego łamania prawa, które zgłaszamy, pytamy: dlaczego Dyrekcja Generalna ds. Kultury i Dziedzictwa Kulturowego nie skorzystała ze swoich uprawnień do inspekcji i kontroli wobec gmin, które łamią prawo?” – piszą dalej. „Dlaczego nie wszczęto postępowań sankcyjnych wobec tych gmin, które po ponad sześciu latach od wejścia w życie ustawy nawet nie rozpoczęły procedury uchwalania swoich katalogów ochrony?” – pytają.
Autorzy listu domagają się również odpowiedzi na pytania: jakie konkretne kroki podjęto, by wymusić przestrzeganie przepisu przejściowego szóstego oraz dlaczego zezwala się gminom na dalsze udzielanie pozwoleń na budowę bez wymaganych opinii konserwatorskich. „Naszym zdaniem odpowiedzią na te pytania jest, niestety, administracyjne milczenie graniczące z przyzwoleniem na łamanie prawa” – oceniają.
Dla tych stowarzyszeń i osób zgłaszających niepokój, projekt nowelizacji ustawy o dziedzictwie kulturowym przedstawiony przez rząd, który ma uczynić ją bardziej operacyjną, w tym zaostrzyć system sankcji, nie może być jednak wymówką. „Przyklaskujemy tej próbie poprawy ochrony naszego dziedzictwa, ale z całą stanowczością ostrzegamy, że przyszła nowelizacja prawa nie może służyć jako pretekst do utrzymania obecnej sytuacji bezkarności” – podkreślają.
Dodają, że obecne przepisy zawierają wystarczające narzędzia, by wymusić ich przestrzeganie. „Problemem nie jest brak narzędzi prawnych, ale brak woli politycznej, by je stosować. Jak sam przyznał dyrektor generalny: »kiedy przyszliśmy, prawie nie było struktury administracyjnej. Bez fachowców nie można prowadzić postępowań ani ściągać kar«. To wyznanie, za które jesteśmy wdzięczni za jego szczerość, tylko potwierdza zaniedbanie obowiązków, które cechuje zarządzanie dziedzictwem na Wyspach Kanaryjskich od dziesięcioleci” – konstatują.
Sytuacja ta – jak wyliczają – przełożyła się na: niszczenie stanowisk archeologicznych przez prace budowlane wykonywane bez nadzoru; wyburzanie budynków o wartości zabytkowej pod osłoną zezwoleń wydanych przez gminy bez wymaganych opinii; postępujące porzucanie i niszczenie dóbr etnograficznych, architektonicznych i historycznych; utratę wiedzy i przejawów dziedzictwa niematerialnego z powodu braku dokumentacji i ochrony, a także prywatyzację i wykluczenie obywateli z dostępu do dóbr, które z mocy prawa powinny być dostępne publicznie.
Dlatego nalegają, że „każdy dzień, który mija bez podjęcia skutecznych działań, to niepowetowana strata dla naszej zbiorowej pamięci, naszej tożsamości kulturowej i naszego dziedzictwa dla przyszłych pokoleń”.
W związku z powyższym domagają się, by dyrekcja generalna skutecznie, natychmiast i zdecydowanie wykonywała kompetencje przyznane jej przez ustawę 11/2019. Wzywają do formalnego wezwania wszystkich gmin na Wyspach Kanaryjskich, by w nieprzekraczalnym terminie, który zostanie wyznaczony, udokumentowały wypełnienie swoich ustawowych obowiązków w zakresie dziedzictwa kulturowego, w szczególności dotyczących opracowania i zatwierdzenia gminnych katalogów ochrony, a także, zgodnie z art. 20, utworzenia gminnych rad i jednostek ds. dziedzictwa kulturowego.
Domagają się również wszczęcia postępowań sankcyjnych wobec tych gmin, które po upływie wyznaczonego terminu nadal będą uchylać się od wypełniania swoich ustawowych obowiązków. Kolejne żądanie to wydanie wiążących instrukcji, by gminy powstrzymały się od udzielania pozwoleń na budowę lub działalność, które mogą dotyczyć obiektów o potencjalnej wartości zabytkowej, bez uprzedniego uzyskania wymaganych opinii właściwych organów ds. dziedzictwa. Ponadto wzywają do wzmocnienia służb inspekcyjnych – zarówno pod względem kadrowym, jak i materialnym – aby zapewnić skuteczny nadzór nad przestrzeganiem prawa na całym terytorium wspólnoty autonomicznej.
Innym z żądań jest, by dyrekcja poinformowała sygnatariuszy listu, w ustawowym terminie, o aktualnym stanie realizacji obowiązku opracowania gminnych katalogów ochrony, ze wskazaniem, które gminy wywiązały się z tego obowiązku, a które nie. Oczekują też informacji o działaniach inspekcyjnych i sankcyjnych podjętych w ciągu ostatnich pięciu lat w związku z łamaniem ustawy przez samorządy lokalne, a także o konkretnych środkach, które zostaną wdrożone, by zagwarantować skuteczne przestrzeganie przepisu przejściowego szóstego ustawy 11/2019.
Swoje żądania uzupełniają o wezwanie, by w ramach kompetencji koordynacyjnych, jakie przysługują administracji regionalnej, zwołać pilne spotkanie z przedstawicielami Kanaryjskiej Federacji Gmin (Fecam) oraz wysp (cabildos) w celu monograficznego omówienia powszechnego łamania ustawy o dziedzictwie kulturowym i ustalenia wiążącego harmonogramu działań. Domagają się również przekazania niniejszego pisma Radzie ds. Dziedzictwa Kulturowego Wysp Kanaryjskich oraz Wyspowym Komisjom ds. Dziedzictwa Kulturowego, a także poinformowania ich o wszystkich działaniach podjętych w wyniku tego dokumentu.
Co więcej, „w przypadku nieuzyskania zadowalającej odpowiedzi w terminie przewidzianym prawem”, zapowiadają, że zastrzegają sobie prawo do podjęcia wszelkich dostępnych kroków prawnych i administracyjnych, w tym wniesienia odpowiednich skarg do sądów administracyjnych oraz złożenia zawiadomień do Rzecznika Praw Obywatelskich (Diputación del Común) i właściwych instytucji europejskich w zakresie ochrony dziedzictwa kulturowego.
Najświeższe wieści z Wysp Kanaryjskich
Codzienne newsy, alerty pogodowe i praktyczne informacje – prosto z wysp, po polsku. Mieszkamy tu i wiemy co się dzieje, zanim trafi do mediów. Wszystko publikujemy na naszym kanale WhatsApp – bez pośredników, bez algorytmu.

List pełen obaw, dosłownie
Różne grupy i stowarzyszenia archeologów, etnografów, ekspertów od dziedzictwa historycznego oraz naukowców przekazały rządowi Wysp Kanaryjskich swoje zaniepokojenie postępującą od lat utratą ochrony dziedzictwa etnograficznego i archeologicznego wysp. Skutkuje to niszczeniem lub dewastacją wielu obiektów oraz notorycznym łamaniem przepisów, w szczególności ustawy 11/2019 z 25 kwietnia o dziedzictwie kulturowym Wysp Kanaryjskich. To, co jednak przykuwa uwagę w tym doniesieniu, poza jego ostrą treścią, to sposób, w jaki sygnatariusze zdecydowali się złożyć podpisy. Ze strachu przed represjami dołączyli je w osobnym dokumencie. Niniejsza redakcja posiada kompletny egzemplarz pisma i zweryfikowała jego autentyczność.
Do kogo trafia skarga?
Pismo adresowane jest do dyrektora ds. kultury i dziedzictwa kulturowego rządu kanaryjskiego, Miguela Ángela Clavijo, oraz do dyrekcji generalnej ds. dziedzictwa i zamówień publicznych, która podlega ministerstwu finansów, budżetu i spraw europejskich. Jak wyjaśniają, podpisują się pod nim stowarzyszenia i grupy zajmujące się ochroną dziedzictwa, kulturą, sprawami sąsiedzkimi, ekologią i kwestiami społecznymi (…) poświęcone obronie, ochronie, badaniom i upowszechnianiu dziedzictwa kulturowego Wysp Kanaryjskich, a także promocji wartości kulturowych, historycznych i społecznych naszego archipelagu.
W tekście przypominają, że wspomniana ustawa z 2019 roku powstała po to, by ustanowić ramy prawne ochrony, konserwacji, badań i upowszechniania dziedzictwa kulturowego archipelagu. Co więcej, w jej preambule sam ustawodawca przyznaje, że poprzednia ustawa z 1999 roku nie zdołała przezwyciężyć sytuacji zaniechania w ochronie dóbr kultury. „Po ponad sześciu latach od wejścia w życie nowych przepisów, z głębokim niepokojem stwierdzamy, że ta sytuacja nie tylko się utrzymuje, ale wręcz pogłębiła” – piszą sygnatariusze.
To cofanie się w ochronie dziedzictwa przypisują w dużej mierze postawie i działaniom gmin. Ustawa jasno określa bowiem podział kompetencji, nakładając na samorządy konkretne i nieuniknione obowiązki w zakresie ochrony dóbr kultury. Artykuł 17 – jak przypominają – wyszczególnia kompetencje gmin, podczas gdy artykuły 12, 16.b i 17.a nakładają na wyspy (cabildos) i gminy obowiązek opracowania i prowadzenia katalogów dóbr kultury na poziomie wyspy i gminy, jako podstawowych narzędzi ochrony. „Rzeczywistość jest jednak druzgocąca, ponieważ zdecydowana większość kanaryjskich gmin nie dysponuje aktualnymi katalogami ochrony zabytków, a w wielu przypadkach nie ma żadnego katalogu” – alarmują.
Według ich doniesień, sytuacja ta stanowi rażące naruszenie przepisu przejściowego szóstego tej samej ustawy, który wyznaczał maksymalny trzyletni okres na zatwierdzenie tych katalogów. „Obecnie wyspy i gminy notują już ponad sześć i pół roku zwłoki od wejścia w życie ustawy z 2019 roku, a ze strony administracji regionalnej nie podjęto żadnych działań, by wymusić ich przestrzeganie” – podkreślają.
Grupy i eksperci, którzy złożyli to pismo, kładą szczególny nacisk na tę kwestię, podkreślając, że nie jest to jedynie sprawa formalna czy biurokratyczna, ale bezpośrednia przyczyna niszczenia, przekształcania lub porzucania bez żadnej kontroli dóbr o nieocenionej wartości historycznej, archeologicznej, etnograficznej i architektonicznej. „Obywatele mają prawo wglądu do tych narzędzi ochronnych na mocy art. 48.3 ustawy, ale takie poszukiwania są daremne, bo one po prostu nie istnieją” – ostrzegają.
W piśmie podkreślono również, że łamanie prawa nie ogranicza się do obiektów nieobjętych katalogiem. Nawet te, które cieszą się najwyższą ochroną prawną, czyli wpisane do rejestru dóbr kultury (BIC), znajdują się w alarmującym stanie zaniedbania. „Ustawa wymaga, by BIC były dostępne do zwiedzania co najmniej cztery dni w miesiącu, ale liczne przykłady z całego archipelagu pokazują, że obowiązek ten jest systematycznie łamany: obiekty są zamknięte na stałe, bez podanych godzin otwarcia, bez widocznych opiekunów i bez jakiegokolwiek zarządu” – czytamy.
W tym miejscu autorzy listu kierują wzrok na rząd kanaryjski, zaznaczając, że nie może on tłumaczyć się nieznajomością tej sytuacji. „Udokumentowanych i publicznie nagłośnionych jest wiele przypadków: przeprowadzanie interwencji bez wymaganej zgody konserwatora, prace budowlane wykonywane bez nadzoru archeologicznego, wysypiska śmieci w strefach chronionych oraz wyburzenia budynków o wartości zabytkowej. Sama dyrekcja generalna musiała interweniować w takich sprawach jak Cuna del Alma na Teneryfie, nakładając kary za nieodwracalne szkody archeologiczne, co dowodzi, że gdy istnieje wola polityczna, mechanizmy prawne działają” – argumentują.
„Jednak te działania, choć konieczne, są niewystarczające, jeśli nie idą za nimi działania prewencyjne i systematyczne egzekwowanie przestrzegania prawa przez wszystkie instytucje” – ostrzegają.
W związku z tym szczególną uwagę poświęcają temu, co robi, a raczej czego nie robi Dyrekcja Generalna ds. Dziedzictwa. „Ma ona kluczowe kompetencje w zakresie ochrony, takie jak uprawnienia do przeprowadzania inspekcji, wszczynania postępowań sankcyjnych, stosowania środków zabezpieczających, a co szczególnie istotne w tym przypadku – czuwania nad przestrzeganiem prawa przez pozostałe instytucje publiczne na Wyspach Kanaryjskich” – przypominają. „Dlatego przypominamy, że artykuł 60 ustawy reguluje konkretnie ochronę praworządności i przywracanie naruszonego porządku prawnego. Artykuł 58 ustanawia reżim prawny dla przypadku niewywiązywania się z obowiązków ochrony i konserwacji, a artykuły 59 i następne upoważniają tę dyrekcję generalną do podejmowania wszelkich niezbędnych środków w celu zapewnienia skuteczności przepisów” – wyliczają.
„Jednak wobec powszechnego i systematycznego łamania prawa, które zgłaszamy, pytamy: dlaczego Dyrekcja Generalna ds. Kultury i Dziedzictwa Kulturowego nie skorzystała ze swoich uprawnień do inspekcji i kontroli wobec gmin, które łamią prawo?” – piszą dalej. „Dlaczego nie wszczęto postępowań sankcyjnych wobec tych gmin, które po ponad sześciu latach od wejścia w życie ustawy nawet nie rozpoczęły procedury uchwalania swoich katalogów ochrony?” – pytają.
Autorzy listu domagają się również odpowiedzi na pytania: jakie konkretne kroki podjęto, by wymusić przestrzeganie przepisu przejściowego szóstego oraz dlaczego zezwala się gminom na dalsze udzielanie pozwoleń na budowę bez wymaganych opinii konserwatorskich. „Naszym zdaniem odpowiedzią na te pytania jest, niestety, administracyjne milczenie graniczące z przyzwoleniem na łamanie prawa” – oceniają.
Dla tych stowarzyszeń i osób zgłaszających niepokój, projekt nowelizacji ustawy o dziedzictwie kulturowym przedstawiony przez rząd, który ma uczynić ją bardziej operacyjną, w tym zaostrzyć system sankcji, nie może być jednak wymówką. „Przyklaskujemy tej próbie poprawy ochrony naszego dziedzictwa, ale z całą stanowczością ostrzegamy, że przyszła nowelizacja prawa nie może służyć jako pretekst do utrzymania obecnej sytuacji bezkarności” – podkreślają.
Dodają, że obecne przepisy zawierają wystarczające narzędzia, by wymusić ich przestrzeganie. „Problemem nie jest brak narzędzi prawnych, ale brak woli politycznej, by je stosować. Jak sam przyznał dyrektor generalny: »kiedy przyszliśmy, prawie nie było struktury administracyjnej. Bez fachowców nie można prowadzić postępowań ani ściągać kar«. To wyznanie, za które jesteśmy wdzięczni za jego szczerość, tylko potwierdza zaniedbanie obowiązków, które cechuje zarządzanie dziedzictwem na Wyspach Kanaryjskich od dziesięcioleci” – konstatują.
Sytuacja ta – jak wyliczają – przełożyła się na: niszczenie stanowisk archeologicznych przez prace budowlane wykonywane bez nadzoru; wyburzanie budynków o wartości zabytkowej pod osłoną zezwoleń wydanych przez gminy bez wymaganych opinii; postępujące porzucanie i niszczenie dóbr etnograficznych, architektonicznych i historycznych; utratę wiedzy i przejawów dziedzictwa niematerialnego z powodu braku dokumentacji i ochrony, a także prywatyzację i wykluczenie obywateli z dostępu do dóbr, które z mocy prawa powinny być dostępne publicznie.
Dlatego nalegają, że „każdy dzień, który mija bez podjęcia skutecznych działań, to niepowetowana strata dla naszej zbiorowej pamięci, naszej tożsamości kulturowej i naszego dziedzictwa dla przyszłych pokoleń”.
W związku z powyższym domagają się, by dyrekcja generalna skutecznie, natychmiast i zdecydowanie wykonywała kompetencje przyznane jej przez ustawę 11/2019. Wzywają do formalnego wezwania wszystkich gmin na Wyspach Kanaryjskich, by w nieprzekraczalnym terminie, który zostanie wyznaczony, udokumentowały wypełnienie swoich ustawowych obowiązków w zakresie dziedzictwa kulturowego, w szczególności dotyczących opracowania i zatwierdzenia gminnych katalogów ochrony, a także, zgodnie z art. 20, utworzenia gminnych rad i jednostek ds. dziedzictwa kulturowego.
Domagają się również wszczęcia postępowań sankcyjnych wobec tych gmin, które po upływie wyznaczonego terminu nadal będą uchylać się od wypełniania swoich ustawowych obowiązków. Kolejne żądanie to wydanie wiążących instrukcji, by gminy powstrzymały się od udzielania pozwoleń na budowę lub działalność, które mogą dotyczyć obiektów o potencjalnej wartości zabytkowej, bez uprzedniego uzyskania wymaganych opinii właściwych organów ds. dziedzictwa. Ponadto wzywają do wzmocnienia służb inspekcyjnych – zarówno pod względem kadrowym, jak i materialnym – aby zapewnić skuteczny nadzór nad przestrzeganiem prawa na całym terytorium wspólnoty autonomicznej.
Innym z żądań jest, by dyrekcja poinformowała sygnatariuszy listu, w ustawowym terminie, o aktualnym stanie realizacji obowiązku opracowania gminnych katalogów ochrony, ze wskazaniem, które gminy wywiązały się z tego obowiązku, a które nie. Oczekują też informacji o działaniach inspekcyjnych i sankcyjnych podjętych w ciągu ostatnich pięciu lat w związku z łamaniem ustawy przez samorządy lokalne, a także o konkretnych środkach, które zostaną wdrożone, by zagwarantować skuteczne przestrzeganie przepisu przejściowego szóstego ustawy 11/2019.
Swoje żądania uzupełniają o wezwanie, by w ramach kompetencji koordynacyjnych, jakie przysługują administracji regionalnej, zwołać pilne spotkanie z przedstawicielami Kanaryjskiej Federacji Gmin (Fecam) oraz wysp (cabildos) w celu monograficznego omówienia powszechnego łamania ustawy o dziedzictwie kulturowym i ustalenia wiążącego harmonogramu działań. Domagają się również przekazania niniejszego pisma Radzie ds. Dziedzictwa Kulturowego Wysp Kanaryjskich oraz Wyspowym Komisjom ds. Dziedzictwa Kulturowego, a także poinformowania ich o wszystkich działaniach podjętych w wyniku tego dokumentu.
Co więcej, „w przypadku nieuzyskania zadowalającej odpowiedzi w terminie przewidzianym prawem”, zapowiadają, że zastrzegają sobie prawo do podjęcia wszelkich dostępnych kroków prawnych i administracyjnych, w tym wniesienia odpowiednich skarg do sądów administracyjnych oraz złożenia zawiadomień do Rzecznika Praw Obywatelskich (Diputación del Común) i właściwych instytucji europejskich w zakresie ochrony dziedzictwa kulturowego.
Najświeższe wieści z Wysp Kanaryjskich
Codzienne newsy, alerty pogodowe i praktyczne informacje – prosto z wysp, po polsku. Mieszkamy tu i wiemy co się dzieje, zanim trafi do mediów. Wszystko publikujemy na naszym kanale WhatsApp – bez pośredników, bez algorytmu.


