Piłka kontra tradycja na kanaryjskiej ziemi
W najbliższy piątek, 10 lipca, w La Lagunie odbędzie się jedna z najbardziej wyczekiwanych przez mieszkańców imprez ludowych – Baile de Magos de San Benito Abad. To wyjątkowe wydarzenie, podczas którego mieszkańcy zakładają tradycyjne kanaryjskie stroje, biesiadują przy stołach zastawionych regionalnymi przysmakami i bawią się w rytm folklorystycznych zespołów oraz parrand. Jednak awans reprezentacji Hiszpanii do ćwierćfinału mistrzostw świata w piłce nożnej przyniósł ze sobą decyzję, która wywołała prawdziwą burzę w mieście.
Telebimy podczas Baile de Magos. Ratusz tłumaczy, mieszkańcy oburzeni
Ratusz w La Lagunie postanowił ustawić trzy gigantyczne ekrany w różnych punktach terenu, na którym odbędzie się Baile de Magos, aby – jak twierdzą urzędnicy – „obywatele mogli na żywo śledzić” mecz Hiszpanii z Belgią, który rozpocznie się o godzinie 20:00. W wydanym oświadczeniu radna ds. festynów poinformowała, że program występów muzycznych, które pierwotnie miały rozpocząć się o 21:15, zostanie dostosowany – jak zapewnia – „tak, aby nikt nie przegapił występów folklorystycznych zespołów i parrand grających na wszystkich zaplanowanych scenach”.
Pablo Reyes, prezes Stowarzyszenia Mieszkańców historycznego centrum La Laguny, w rozmowie z naszą gazetą nie pozostawia złudzeń: „My mamy jasne stanowisko. Instalowanie telebimów z meczem piłkarskim nie wydaje nam się odpowiednie. To nie na miejscu. To mieszanie dwóch zupełnie różnych rzeczy”. Dla stowarzyszenia jest to „wypaczanie istoty Baile de Magos”. Reyes proponuje, aby ekrany ustawić na innym placu, albo „niech każdy ogląda mecz w domu, a po jego zakończeniu, kto chce, niech przyjdzie na Baile de Magos”.
„A my, którzy idziemy na Baile de Magos i nie interesujemy się piłką, możemy zabrać tranzystor lub obejrzeć skróty później. Mieszanie jednego z drugim jest po prostu niestosowne” – podsumowuje mieszkaniec w rozmowie z Canarias Ahora.
Gdzie staną ekrany? I co z dźwiękiem?
Jeden z telebimów zostanie ustawiony na scenie głównej, u podnóża kościoła La Concepción. Drugi pojawi się w okolicy placu La Concepción lub na placyku Pedro Zerolo (niedawny dawny transformator), a trzeci na ulicy Marqués de Celada (na scenie przeznaczonej dla parrand).
Zapytani o kontrowersje urzędnicy ratusza wyjaśniają, że telebimy nie będą emitować dźwięku, a na całej trasie prowadzącej do San Benito stanie ich więcej, dla tych, którzy będą chcieli obejrzeć mecz. Podkreślają również, że mieszkańcy zwykle docierają do San Benito około godziny 21:30, a mecz zaczyna się o 20:00. W związku z tym występy, które miały ruszyć o 21:30, zostaną opóźnione zaledwie o kilka minut, bo mecz kończy się o 21:45.
Burmistrz broni decyzji. „To już było”
Burmistrz La Laguny, Luis Yeray Gutiérrez (PSOE), w komunikacie prasowym wyjaśnił, że „takie rozwiązanie było już stosowane przy okazji innych historycznych wydarzeń sportowych, jak mundial w 2010 roku czy Euro 2024, które zbiegło się z obchodami Romeríi de San Benito Abad”. „Chcemy dać mieszkańcom szansę, by mogli cieszyć się tym decydującym meczem w gronie przyjaciół i rodziny, w niepowtarzalnej scenerii, jaką oferuje Baile de Magos” – dodał włodarz miasta.
Według informacji ratusza, wstęp na teren imprezy będzie możliwy od godziny 19:00, „aby każdy mógł zająć miejsce przy swoim stole z odpowiednim wyprzedzeniem i stać się częścią tego wyjątkowego wieczoru, łączącego muzykę kanaryjską, tradycyjne stroje i sportowe wydarzenie, które może oznaczać awans Hiszpanii do półfinału mundialu”.
Politycy i mieszkańcy: „To wypaczenie tożsamości”
Unidas Se Puede, które ma dwóch radnych w radzie miasta, również stanowczo sprzeciwia się tej decyzji. „Mówi się nam, żeby dbać o tradycyjny strój, szanować muzykę, gastronomię i zwyczaje Baile de Magos, bo to część naszego dziedzictwa. I słusznie. Właśnie dlatego niezrozumiałe jest, że sam ratusz postanawia zamienić jedną z najbardziej emblematycznych imprez naszych świąt w telebim do oglądania meczu piłkarskiego” – krytykuje partia.
„Tożsamości kulturowej nie można włączać i wyłączać według potrzeb. Jeśli bronimy Baile de Magos jako wyrazu naszej kultury ludowej, róbmy to konsekwentnie i z szacunkiem, nie wypaczając tego, co czyni to wydarzenie wyjątkowym” – dodają politycy w mediach społecznościowych.
Część mieszkańców La Laguny wiąże tę kontrowersję z gentryfikacją i „utratą tożsamości kulturowej lub dzielnicowej”, jaka dotyka historyczne centrum miasta. Dziennikarz z La Laguny, David González, podkreśla, że „frustrację mieszkańców należy rozumieć w kontekście codziennej sytuacji: zatłoczonych ulic, wypychania z domów i dzielnic, w których mieszkali od zawsze, z powodu rosnących cen mieszkań i sklepów, a w konsekwencji – rozpadu tkanki sąsiedzkiej”.
„Nie jest też przypadkiem, że debata skupia się wokół zmaskulinizowanego i zakorzenionego w heteronormie zainteresowania. Dla porównania, to jak te obrazki pokazujące znikomy procent placu zabaw zajmowany przez dziewczynki i dzieci dysydenckie (czyli będące na marginesie) w stosunku do procentu zajmowanego przez chłopców, czyli praktycznie całość” – dodaje González.
„Czy ktokolwiek pomyślałby o ustawieniu telebimów w środku Baile de Magos, żeby oglądać Eurowizję lub RuPaul’s Drag Race?” – pyta retorycznie dziennikarz.
Najświeższe wieści z Wysp Kanaryjskich
Codzienne newsy, alerty pogodowe i praktyczne informacje – prosto z wysp, po polsku. Mieszkamy tu i wiemy co się dzieje, zanim trafi do mediów. Wszystko publikujemy na naszym kanale WhatsApp – bez pośredników, bez algorytmu.

