inspekcja pracy alsa kanary naruszenia kary strajk

Inspekcja Pracy ujawnia naruszenia w Alsa. Grożą wysokie kary

Inspekcja Pracy wszczyna postępowania i nakłada kary

Inspekcja Pracy wszczęła co najmniej dwa postępowania administracyjne przeciwko grupie Alsa na Wyspach Kanaryjskich za ustalanie dla pracowników warunków pracy mniej korzystnych niż te przewidziane w obowiązującej umowie zbiorowej – wynika z dokumentacji, do której dotarł portal Canarias Ahora. Organ wykrył poważne naruszenia, zagrożone karą do 7,5 tys. euro każde, związane z niedokumentowanymi ustaleniami ustnymi firmy Next Continental Holdings, należącej do Grupy Alsa.

Chodzi o wprowadzenie stałych (a nie zmiennych) stawek za manipulację bagażami oraz zmianę metody wypłaty zaległych wynagrodzeń na miesięczną, podczas gdy umowa zbiorowa określa w tej sprawie ścisłe terminy. Raporty Inspekcji Pracy pochodzą z 27 października 2025 roku i pojawiają się w czasie, gdy firma boryka się z odpływem pracowników skarżących się na chaos organizacyjny i pogarszające się środowisko pracy.

Strajk w zawieszeniu, ale negocjacje utknęły w martwym punkcie

Związek zawodowy Komisje Robotnicze (CCOO) wezwał na strajk w najbliższą sobotę oraz we wtorek. Strajk był również zapowiedziany na czwartek, ale ostatecznie został odwołany z powodu przedstawienia w ostatniej chwili przez Alsa propozycji porozumienia. Związek obecnie ją analizuje, ale już zapowiedział, że jest ona „wyraźnie niewystarczająca”. Firma Alsa nie odpowiedziała na pytania zadane przez redakcję.

Na czym polegają konkretne naruszenia?

Wykryte przez Ministerstwo Pracy i Gospodarki Społecznej uchybienia stanowią działanie wyraźnie sprzeczne z postanowieniami umowy zbiorowej dla sektora dyspozycyjnego transportu pasażerskiego drogowego w prowincji Las Palmas. W obu przypadkach wiązały się one z narzuceniem warunków pracy gorszych niż te uznane w umowie.

Regulamin stanowi, że kierowcy powinni otrzymywać rekompensatę pieniężną za manipulację bagażami w zależności od liczby miejsc w autobusie. Dla pojazdów od 5 do 10 miejsc jest to 2,60 euro; od 22 do 30 miejsc – 8,06 euro; od 31 do 45 miejsc – 8,32 euro; a dla autobusów powyżej 59 miejsc – 16,22 euro. Dodatkowo, w przypadku bagaży specjalnych, należy doliczyć dopłatę w wysokości 3,66 euro za ich załadunek i rozładunek.

Tymczasem, zgodnie z ustaleniami inspektorów pracy, Alsa na Wyspach Kanaryjskich ustaliła z pracownikami wypłatę stałej kwoty pięciu lub siedmiu euro za manipulację bagażem w zależności od liczby miejsc w autobusie. Dokonano tego w drodze ustnego porozumienia, które nie zostało udokumentowane. To naruszenie zostało zakwalifikowane na podstawie artykułu 7.10 Skonsolidowanego Tekstu Ustawy o Wykroczeniach i Sankcjach w Porządku Społecznym.

Problemy z wypłatą zaległych wynagrodzeń

W drugim przypadku wykryto podobne uchybienie. Po nowych tabelach wynagrodzeń uzgodnionych w 2024 roku, umowa zbiorowa zobowiązuje firmy z sektora transportu dyspozycyjnego w Las Palmas do wypłacenia zaległości w dwóch konkretnych ratach: pierwsza połowa przed 31 grudnia 2024 roku, a druga przed 30 czerwca 2025 roku. Jednak Alsa twierdzi, że uzgodniła z załogą miesięczną wypłatę tych kwot pod pojęciem „wynagrodzenie na poczet umowy”, ponownie bez dokumentacji, która by to potwierdzała.

Decyzja o ustaleniu metody płatności (którą Inspekcja Pracy potwierdziła, że jest stosowana) w warunkach mniej korzystnych niż przewidziane, stanowi identyczne wykroczenie jak wspomniane powyżej.

Inspekcja żąda również poprawy w innych obszarach

To jednak nie koniec spraw. Dwa kolejne raporty Inspekcji Pracy zawierają bezpośrednie zarządzenia organu skierowane do firmy związanej z Grupą Alsa w sprawie dalszych działań, które muszą zostać skorygowane. W tych przypadkach organ zdecydował się na formalne wezwanie do usunięcia nieprawidłowości (w niektórych przypadkach z terminami wykonania) zamiast bezpośrednio nakładać kary. Przepisy na to pozwalają, „gdy okoliczności za tym przemawiają i o ile nie wynikają z tego bezpośrednie szkody lub straty dla pracowników”.

Inspekcja zażądała od Alsa, aby – mimo posiadania portalu informatycznego z informacjami o urlopach pracowników – dostarczała również wyraźne pisemne powiadomienie, tzw. „list urlopowy”, w którym należy podać datę wyjścia i powrotu do pracy. Tak stanowi umowa zbiorowa.

Ponadto, w piśmie z 27 października ubiegłego roku, organ dał firmie miesiąc na zwrot kosztów odnowienia prawa jazdy tym pracownikom, którzy nie zostali za to zrekompensowani. Inspekcja wezwała również spółkę, aby zapewniła delegatce związkowej załogi te same informacje, które otrzymywał komitet zakładowy, w szczególności dotyczące harmonogramów czasu pracy i rejestrów dnia pracy, „w celu zagwarantowania przestrzegania obowiązujących przepisów dotyczących czasu pracy i odpoczynku”. W związku z tym Inspekcja zażądała również od Alsa wywieszenia fizycznych wykazów urlopów i tygodniowych harmonogramów dyżurów w miejscach pracy.

Wyjaśnienia w sprawie rejestracji czasu pracy

Na koniec organ zatwierdził użycie tachografu jako narzędzia do rejestracji czasu pracy, pod warunkiem że „wiernie odzwierciedla on rzeczywiste godziny pracy, pozwala na rozróżnienie między czasem pracy, dyspozycyjnością, przerwami i odpoczynkiem, oraz jest przechowywany i udostępniany pracownikom i Inspekcji przez cztery lata”. Dodatkowo wyjaśniono, że nie ma żadnej podstawy prawnej, która zobowiązywałaby firmę do wydawania wcześniejszych powiadomień o zmianach w harmonogramach. Inspekcja stwierdza, że nawet umowa zbiorowa milczy w tej sprawie.

Źródło

Przewijanie do góry
Share via
Copy link