Nielegalny zrzut odpadów w Bałtyku
Szwedzkie władze zezwoliły na dalszą żeglugę rosyjskiemu statkowi towarowemu płynącemu na Gran Canarię, który został w niedzielę zatrzymany. Decyzja zapadła po tym, jak kapitan jednostki przyznał się do nielegalnego wyrzucenia odpadów do Morza Bałtyckiego. Prokurator Hakan Andersson poinformował szwedzką agencję TT, że kapitan statku, który pływa pod banderą panamską, przyznał się podczas przesłuchania do popełnienia wykroczenia o charakterze przestępstwa.
Kaucja i dalsza podróż
Szwedzka Straż Przybrzeżna poinformowała w komunikacie, że dowódca złożył kaucję na poczet ewentualnej przyszłej grzywny i dlatego pozwolono jednostce 'Hui Yuan’ opuścić szwedzkie wody. Wcześniej władze tego skandynawskiego kraju unieruchomiły statek po tym, jak w sobotę, dzięki zdjęciom wykonanym z samolotu, odkryto, że załoga wyrzuciła do wody odpady węglowe, łamiąc tym samym prawo ochrony środowiska.
Operacja w Ystad
Na polecenie szwedzkiej prokuratury statek został zatrzymany w niedzielę o godzinie 08:00 czasu lokalnego (06:00 GMT) w rejonie miasta Ystad na południowym wybrzeżu kraju. Zezwolenie na wznowienie żeglugi otrzymał o 13:00 czasu lokalnego (11:00 GMT).
Część akcji przeciwko „flocie widmo”
Szwedzka telewizja publiczna SVT powiązała tę operację z działaniami podjętymi ostatnio przeciwko tzw. rosyjskiej flocie widmo, wykorzystywanej do omijania sankcji na rosyjską ropę naftową w związku z wojną w Ukrainie. Chociaż w tym przypadku statek transportował węgiel, a nie ropę, strategia szwedzkich władz polega na minimalizowaniu tolerancji dla jakichkolwiek wykroczeń popełnianych przez jednostki powiązane z Rosją na Bałtyku.
Seria zatrzymań od marca
To już czwarty raz od marca, kiedy Szwedzka Straż Przybrzeżna zatrzymała statek. Dwie jednostki wciąż pozostają unieruchomione u południowych wybrzeży Szwecji, a ich kapitanowie, pochodzenia rosyjskiego, są zatrzymani pod zarzutem użycia sfałszowanych dokumentów.

