Holenderskie tulipany i dom z XVII wieku za darmo
Wspomnienie pól tulipanów w Amsterdamie na zawsze zapisało się w pamięci Esther Castro, emerytowanej nauczycielki. Nocleg w odrestaurowanym domu z XVII wieku, z drewnianymi schodami i typową dla tamtego okresu architekturą, nie kosztował jej ani centa. Była nauczycielka należy do społeczności liczącej ponad 550 tysięcy osób na całym świecie – rozsianych po ponad 155 krajach – która wymienia swoje domy za pośrednictwem platformy Home Exchange. Podobnych portali promujących model turystyki oparty na zaufaniu, czyli zostawieniu własnego domu w zamian za doświadczenia w nowym miejscu, jest wiele. Tylko w Home Exchange liczba użytkowników wzrosła w Archipelagu w ostatnim roku o 48%, a ponad 1500 mieszkańców wysp oferuje tam swoje domy.
Przełom w podróżowaniu
– To był przełom w moim sposobie podróżowania – wyjaśnia Esther. Korzysta z platformy od ośmiu lat, odkąd pilnie potrzebowała znaleźć nocleg, aby pojechać na uroczystość wręczenia świadectw swojemu synowi, która miała się odbyć w Barcelonie. Znalezione apartamenty wykraczały poza jej budżet, więc postanowiła poszukać innych sposobów na znalezienie zakwaterowania. Reszta to historia. Łącznie dokonała 142 wymian – goście zatrzymują się w jej domu w gminie La Laguna (lub w jej drugim mieszkaniu w Puerto de la Cruz), a ona odwiedza domy w innych krajach, a nawet w samym Archipelagu.
Historia zamknięta w domu i podróż z rodziną
Lista destynacji, które Esther poznała dzięki wymianie domów, jest długa. Francja, Włochy czy Szwecja są już częścią jej osobistej mapy podróży, choć jest jedno miejsce, do którego wróciłaby bez wahania: Amsterdam z polami tulipanów i pocztówkową atmosferą. Tam zamieszkała w domu holenderskich nauczycieli, odrestaurowanej siedemnastowiecznej kamienicy, która nie straciła swojego ducha. – To było jak życie wewnątrz otwartej książki, bo to była czysta historia – wspomina. Ta podróż miała dodatkową wartość. Odbyła ją razem z mężem, dziećmi i wnuczką, co dla Esther oznaczało spełnienie jednego z jej wielkich marzeń: zobaczyć Holandię w szczycie sezonu tulipanów i zrobić to w inny sposób, z poczuciem, że mieszka się w tym miejscu jak jedna z sąsiadek, bez ponoszenia kosztów standardowego noclegu.
Odpowiedź na drożyznę i chęć autentyczności
Platforma działa od ponad trzech dekad, ale pragnienie podróżowania w sposób bardziej „odpowiedzialny i lokalny”, jak opisuje Pilar Manrique, rzeczniczka Home Exchange w Hiszpanii, zdaje się obecnie nabierać tempa. Wymiana domów bez żadnych wymagań finansowych i z jedyną zasadą udostępnienia własnego mieszkania w zamian, wzrosła w ostatnim roku na Archipelagu o znaczące 48%. W ten sposób coraz więcej mieszkańców wysp decyduje się wystawić swoje domy, aby zwiedzać świat. Łącznie na Wyspach jest 1538 członków, ponad 800 w prowincji Las Palmas i około 730 w Santa Cruz de Tenerife.
Mimo inflacji i coraz wyższych cen hoteli oraz innych noclegów, gorączka podróżowania nie mija. Marcowy raport dotyczący Indeksu Cen Konsumpcyjnych (IPC) wskazał działalność związaną z zakwaterowaniem i restauracjami jako drugą grupę, która najbardziej zdrożała w Archipelagu (o 5,2% w ujęciu rocznym), a na trzecim miejscu znalazł się transport (4,3%). Oznacza to, że wypoczynek w nowych destynacjach coraz bardziej obciąża portfel. Zamiast być przeszkodą, zdaje się to jednak pobudzać nowe sposoby na kontynuowanie podróży bez wydawania fortuny.
120 tysięcy nocy i ciągły wzrost
W tej fali wzrostu rośnie również liczba noclegów na Wyspach. Turyści, którzy wybrali wymianę domów, aby odwiedzić Wyspy Kanaryjskie, spędzili tu łącznie 120 tysięcy nocy. Dane, które wcale nie ustępują wielkim graczom z branży, takim jak hotele, apartamenty czy domy wakacyjne. Choć liczby są wciąż niewielkie w porównaniu, – wciąż notujemy ciągły wzrost i promujemy inny sposób uprawiania turystyki lokalnej – podkreśla rzeczniczka.
Kanaryjski dom z widokiem na świat
W przypadku Esther dominuje turystyka międzynarodowa. Do jej domu przyjeżdżali goście głównie z Włoch, Francji i Niemiec. Jak zapewnia, przybywają oni z innymi oczekiwaniami, aby poznać miejsce z bardziej lokalnej perspektywy. – Czasami to po prostu ludzie, którzy mają możliwość spędzenia 15 dni na pracy zdalnej w innym otoczeniu i wybierają podróż na Wyspy Kanaryjskie – dodaje.
Archipelag jest siódmym regionem w Hiszpanii pod względem liczby subskrybentów. Mimo silnej pozycji turystyki na Wyspach, platforma ma pewne ograniczenie: potrzebne są domy, które można udostępnić użytkownikom. Nic więc dziwnego, że na czele listy znajdują się te społeczności, które łączą największą ofertę z byciem atrakcyjnym celem podróży. Liderami w wymianie domów są Katalonia, Andaluzja, Walencja, Madryt i Kraj Basków. Jednak zdaniem Manrique dane z Wysp Kanaryjskich są bardzo pozytywne. – Wyspy są niezwykle atrakcyjnym celem zarówno dla mieszkańców Półwyspu, jak i, oczywiście, dla turystyki międzynarodowej – podkreśla.

