Gorzej niż przed pęknięciem bańki w 2008 roku
Nigdy wcześniej zakup własnego mieszkania na Wyspach Kanaryjskich nie był tak dużym obciążeniem finansowym. Co więcej, obecne ceny są już wyższe niż te notowane tuż przed pęknięciem bańki nieruchomości w 2008 roku. Różnica polega jednak na przyczynach tego zjawiska: dziś presję wywiera ograniczona podaż mieszkań przy dużym popycie, podczas gdy prawie 20 lat temu windowała ją wysoka rentowność inwestycji w nieruchomości oraz łatwy dostęp do kredytów bankowych, które przyznawano bez zbędnych pytań.
W ciągu ostatnich 20 lat cena metra kwadratowego w stolicy Gran Canarii wzrosła o 502 euro, a w stolicy Teneryfy o 676,3 euro. W ujęciu względnym oznacza to odpowiednio wzrost o 28,7 proc. i 40,2 proc.
Od pierwszego kwartału 2006 roku ceny mieszkań wciąż rosły, osiągając swoje szczyty na poziomie 2 105 euro za metr kwadratowy w Las Palmas de Gran Canarii (pierwszy kwartał 2008) i 2 064 euro w Santa Cruz de Tenerife zaledwie trzy miesiące później, tuż przed załamaniem gospodarczym. Kryzys doprowadził do gwałtownego spadku wartości nieruchomości. Powrót do wzrostów był powolny i dopiero obecna sytuacja napięcia na rynkach całej Hiszpanii sprawiła, że ceny ponownie przekroczyły poziom 2 000 euro za metr kwadratowy.
Jako pierwsza granicę tę przekroczyła stolica Gran Canarii – w pierwszym kwartale 2025 roku (2 101 euro), a wkrótce potem, w trzecim kwartale 2025 roku, zrobiło to Santa Cruz de Tenerife (2 142 euro). To właśnie w ostatnim z tych miast ceny wykazywały największy opór przed wzrostem, ale ostatecznie to ono wysunęło się na prowadzenie i wyraźnie kontynuuje tendencję wzrostową, której Las Palmas de Gran Canaria już najwyraźniej nie dorównuje.
Adeje najdroższe, ale nie tylko – oto ranking gmin
Warto jednak podkreślić, że ani Santa Cruz, ani Las Palmas nie są miejscowościami, w których kupujący muszą wyłożyć najwięcej za metr kwadratowy mieszkania. Aż cztery gminy z zestawienia ministerstwa (obejmującego ośrodki powyżej 25 tysięcy mieszkańców) przekraczają granicę 3 000 euro.
Na czele niezmiennie plasuje się Adeje z ceną 3 727,9 euro (wzrost o 11,7 proc. w porównaniu z rokiem ubiegłym). Kolejne miejsca zajmują: La Oliva (3 213,7 euro), San Bartolomé de Tirajana (3 138,9 euro) oraz Puerto de la Cruz (3 036,3 euro).
Na przeciwległym biegunie znajdziemy gminy z najniższymi cenami. Najbardziej przystępne cenowo mieszkania czekają w Ingenio (1 308,5 euro za metr kwadratowy), Arucas (1 392,9 euro), Los Realejos (1 454 euro) oraz Telde (1 469,1 euro).
Najświeższe wieści z Wysp Kanaryjskich
Codzienne newsy, alerty pogodowe i praktyczne informacje – prosto z wysp, po polsku. Mieszkamy tu i wiemy co się dzieje, zanim trafi do mediów. Wszystko publikujemy na naszym kanale WhatsApp – bez pośredników, bez algorytmu.

Koszty pracy na Wyspach Kanaryjskich rosną. Firmy wstrzymują rekrutacje
32 propozycje dla Teneryfy: mieszkalnictwo, energia i transport
Teleskop TMT na La Palmie: czy europejskie fundusze uratują projekt?
Unijny projekt TexMat: Hiszpania przetestuje inteligentne pojemniki na odzież w 2026 roku
Nowe zasady pracy zdalnej na Wyspach Kanaryjskich. Co się zmieni?
Koniec tanich zakupów z Chin? UE uderza w Shein i Temu na Wyspach Kanaryjskich
Kanaryjski podatek od spadków: fiskalna katastrofa rządu Clavijo
Kanaryjski raj dla zakupoholików. Hiszpania ma nowego lidera
Wojna na Bliskim Wschodzie uderzy w kieszeń turystów lecących na Wyspy Kanaryjskie
Wyspy Kanaryjskie walczą o sprawiedliwy podział funduszy mieszkaniowych
Zgodnie z danymi opublikowanymi przez hiszpańskie Ministerstwo Mieszkalnictwa i Agendy Miejskiej, które obejmują gminy liczące ponad 25 tysięcy mieszkańców, w ciągu pierwszych trzech miesięcy roku cena za metr kwadratowy na Teneryfie wzrosła o 160,3 euro, osiągając poziom 2 355,1 euro. W ujęciu względnym wzrost kwartalny wyniósł 7,3 proc., czyli ponad dwukrotnie więcej niż w Las Palmas de Gran Canarii (3,22 proc.). Tam metr kwadratowy mieszkania kosztuje obecnie 2 251,4 euro po podwyżce o 70,4 euro w ciągu trzech pierwszych miesięcy roku.
Gorzej niż przed pęknięciem bańki w 2008 roku
Nigdy wcześniej zakup własnego mieszkania na Wyspach Kanaryjskich nie był tak dużym obciążeniem finansowym. Co więcej, obecne ceny są już wyższe niż te notowane tuż przed pęknięciem bańki nieruchomości w 2008 roku. Różnica polega jednak na przyczynach tego zjawiska: dziś presję wywiera ograniczona podaż mieszkań przy dużym popycie, podczas gdy prawie 20 lat temu windowała ją wysoka rentowność inwestycji w nieruchomości oraz łatwy dostęp do kredytów bankowych, które przyznawano bez zbędnych pytań.
W ciągu ostatnich 20 lat cena metra kwadratowego w stolicy Gran Canarii wzrosła o 502 euro, a w stolicy Teneryfy o 676,3 euro. W ujęciu względnym oznacza to odpowiednio wzrost o 28,7 proc. i 40,2 proc.
Od pierwszego kwartału 2006 roku ceny mieszkań wciąż rosły, osiągając swoje szczyty na poziomie 2 105 euro za metr kwadratowy w Las Palmas de Gran Canarii (pierwszy kwartał 2008) i 2 064 euro w Santa Cruz de Tenerife zaledwie trzy miesiące później, tuż przed załamaniem gospodarczym. Kryzys doprowadził do gwałtownego spadku wartości nieruchomości. Powrót do wzrostów był powolny i dopiero obecna sytuacja napięcia na rynkach całej Hiszpanii sprawiła, że ceny ponownie przekroczyły poziom 2 000 euro za metr kwadratowy.
Jako pierwsza granicę tę przekroczyła stolica Gran Canarii – w pierwszym kwartale 2025 roku (2 101 euro), a wkrótce potem, w trzecim kwartale 2025 roku, zrobiło to Santa Cruz de Tenerife (2 142 euro). To właśnie w ostatnim z tych miast ceny wykazywały największy opór przed wzrostem, ale ostatecznie to ono wysunęło się na prowadzenie i wyraźnie kontynuuje tendencję wzrostową, której Las Palmas de Gran Canaria już najwyraźniej nie dorównuje.
Adeje najdroższe, ale nie tylko – oto ranking gmin
Warto jednak podkreślić, że ani Santa Cruz, ani Las Palmas nie są miejscowościami, w których kupujący muszą wyłożyć najwięcej za metr kwadratowy mieszkania. Aż cztery gminy z zestawienia ministerstwa (obejmującego ośrodki powyżej 25 tysięcy mieszkańców) przekraczają granicę 3 000 euro.
Na czele niezmiennie plasuje się Adeje z ceną 3 727,9 euro (wzrost o 11,7 proc. w porównaniu z rokiem ubiegłym). Kolejne miejsca zajmują: La Oliva (3 213,7 euro), San Bartolomé de Tirajana (3 138,9 euro) oraz Puerto de la Cruz (3 036,3 euro).
Na przeciwległym biegunie znajdziemy gminy z najniższymi cenami. Najbardziej przystępne cenowo mieszkania czekają w Ingenio (1 308,5 euro za metr kwadratowy), Arucas (1 392,9 euro), Los Realejos (1 454 euro) oraz Telde (1 469,1 euro).
Najświeższe wieści z Wysp Kanaryjskich
Codzienne newsy, alerty pogodowe i praktyczne informacje – prosto z wysp, po polsku. Mieszkamy tu i wiemy co się dzieje, zanim trafi do mediów. Wszystko publikujemy na naszym kanale WhatsApp – bez pośredników, bez algorytmu.

Zgodnie z danymi opublikowanymi przez hiszpańskie Ministerstwo Mieszkalnictwa i Agendy Miejskiej, które obejmują gminy liczące ponad 25 tysięcy mieszkańców, w ciągu pierwszych trzech miesięcy roku cena za metr kwadratowy na Teneryfie wzrosła o 160,3 euro, osiągając poziom 2 355,1 euro. W ujęciu względnym wzrost kwartalny wyniósł 7,3 proc., czyli ponad dwukrotnie więcej niż w Las Palmas de Gran Canarii (3,22 proc.). Tam metr kwadratowy mieszkania kosztuje obecnie 2 251,4 euro po podwyżce o 70,4 euro w ciągu trzech pierwszych miesięcy roku.
Gorzej niż przed pęknięciem bańki w 2008 roku
Nigdy wcześniej zakup własnego mieszkania na Wyspach Kanaryjskich nie był tak dużym obciążeniem finansowym. Co więcej, obecne ceny są już wyższe niż te notowane tuż przed pęknięciem bańki nieruchomości w 2008 roku. Różnica polega jednak na przyczynach tego zjawiska: dziś presję wywiera ograniczona podaż mieszkań przy dużym popycie, podczas gdy prawie 20 lat temu windowała ją wysoka rentowność inwestycji w nieruchomości oraz łatwy dostęp do kredytów bankowych, które przyznawano bez zbędnych pytań.
W ciągu ostatnich 20 lat cena metra kwadratowego w stolicy Gran Canarii wzrosła o 502 euro, a w stolicy Teneryfy o 676,3 euro. W ujęciu względnym oznacza to odpowiednio wzrost o 28,7 proc. i 40,2 proc.
Od pierwszego kwartału 2006 roku ceny mieszkań wciąż rosły, osiągając swoje szczyty na poziomie 2 105 euro za metr kwadratowy w Las Palmas de Gran Canarii (pierwszy kwartał 2008) i 2 064 euro w Santa Cruz de Tenerife zaledwie trzy miesiące później, tuż przed załamaniem gospodarczym. Kryzys doprowadził do gwałtownego spadku wartości nieruchomości. Powrót do wzrostów był powolny i dopiero obecna sytuacja napięcia na rynkach całej Hiszpanii sprawiła, że ceny ponownie przekroczyły poziom 2 000 euro za metr kwadratowy.
Jako pierwsza granicę tę przekroczyła stolica Gran Canarii – w pierwszym kwartale 2025 roku (2 101 euro), a wkrótce potem, w trzecim kwartale 2025 roku, zrobiło to Santa Cruz de Tenerife (2 142 euro). To właśnie w ostatnim z tych miast ceny wykazywały największy opór przed wzrostem, ale ostatecznie to ono wysunęło się na prowadzenie i wyraźnie kontynuuje tendencję wzrostową, której Las Palmas de Gran Canaria już najwyraźniej nie dorównuje.
Adeje najdroższe, ale nie tylko – oto ranking gmin
Warto jednak podkreślić, że ani Santa Cruz, ani Las Palmas nie są miejscowościami, w których kupujący muszą wyłożyć najwięcej za metr kwadratowy mieszkania. Aż cztery gminy z zestawienia ministerstwa (obejmującego ośrodki powyżej 25 tysięcy mieszkańców) przekraczają granicę 3 000 euro.
Na czele niezmiennie plasuje się Adeje z ceną 3 727,9 euro (wzrost o 11,7 proc. w porównaniu z rokiem ubiegłym). Kolejne miejsca zajmują: La Oliva (3 213,7 euro), San Bartolomé de Tirajana (3 138,9 euro) oraz Puerto de la Cruz (3 036,3 euro).
Na przeciwległym biegunie znajdziemy gminy z najniższymi cenami. Najbardziej przystępne cenowo mieszkania czekają w Ingenio (1 308,5 euro za metr kwadratowy), Arucas (1 392,9 euro), Los Realejos (1 454 euro) oraz Telde (1 469,1 euro).
Najświeższe wieści z Wysp Kanaryjskich
Codzienne newsy, alerty pogodowe i praktyczne informacje – prosto z wysp, po polsku. Mieszkamy tu i wiemy co się dzieje, zanim trafi do mediów. Wszystko publikujemy na naszym kanale WhatsApp – bez pośredników, bez algorytmu.

Ceny mieszkań na Wyspach Kanaryjskich wciąż pną się w górę
Ceny mieszkań w dwóch największych miastach archipelagu – Santa Cruz de Tenerife i Las Palmas de Gran Canaria – nadal rosły w pierwszym kwartale tego roku. Większą dynamikę odnotowano w stolicy Teneryfy, która tym samym umacnia swoją pozycję najdroższego miasta wśród kanaryjskich stolic. To jednak tylko w bezpośrednim porównaniu między nimi, bo najwyższą cenę za metr kwadratowy na całym archipelagu znajdziemy w gminie Adeje na Teneryfie, gdzie wynosi ona aż 3 727,9 euro.
Zgodnie z danymi opublikowanymi przez hiszpańskie Ministerstwo Mieszkalnictwa i Agendy Miejskiej, które obejmują gminy liczące ponad 25 tysięcy mieszkańców, w ciągu pierwszych trzech miesięcy roku cena za metr kwadratowy na Teneryfie wzrosła o 160,3 euro, osiągając poziom 2 355,1 euro. W ujęciu względnym wzrost kwartalny wyniósł 7,3 proc., czyli ponad dwukrotnie więcej niż w Las Palmas de Gran Canarii (3,22 proc.). Tam metr kwadratowy mieszkania kosztuje obecnie 2 251,4 euro po podwyżce o 70,4 euro w ciągu trzech pierwszych miesięcy roku.
Gorzej niż przed pęknięciem bańki w 2008 roku
Nigdy wcześniej zakup własnego mieszkania na Wyspach Kanaryjskich nie był tak dużym obciążeniem finansowym. Co więcej, obecne ceny są już wyższe niż te notowane tuż przed pęknięciem bańki nieruchomości w 2008 roku. Różnica polega jednak na przyczynach tego zjawiska: dziś presję wywiera ograniczona podaż mieszkań przy dużym popycie, podczas gdy prawie 20 lat temu windowała ją wysoka rentowność inwestycji w nieruchomości oraz łatwy dostęp do kredytów bankowych, które przyznawano bez zbędnych pytań.
W ciągu ostatnich 20 lat cena metra kwadratowego w stolicy Gran Canarii wzrosła o 502 euro, a w stolicy Teneryfy o 676,3 euro. W ujęciu względnym oznacza to odpowiednio wzrost o 28,7 proc. i 40,2 proc.
Od pierwszego kwartału 2006 roku ceny mieszkań wciąż rosły, osiągając swoje szczyty na poziomie 2 105 euro za metr kwadratowy w Las Palmas de Gran Canarii (pierwszy kwartał 2008) i 2 064 euro w Santa Cruz de Tenerife zaledwie trzy miesiące później, tuż przed załamaniem gospodarczym. Kryzys doprowadził do gwałtownego spadku wartości nieruchomości. Powrót do wzrostów był powolny i dopiero obecna sytuacja napięcia na rynkach całej Hiszpanii sprawiła, że ceny ponownie przekroczyły poziom 2 000 euro za metr kwadratowy.
Jako pierwsza granicę tę przekroczyła stolica Gran Canarii – w pierwszym kwartale 2025 roku (2 101 euro), a wkrótce potem, w trzecim kwartale 2025 roku, zrobiło to Santa Cruz de Tenerife (2 142 euro). To właśnie w ostatnim z tych miast ceny wykazywały największy opór przed wzrostem, ale ostatecznie to ono wysunęło się na prowadzenie i wyraźnie kontynuuje tendencję wzrostową, której Las Palmas de Gran Canaria już najwyraźniej nie dorównuje.
Adeje najdroższe, ale nie tylko – oto ranking gmin
Warto jednak podkreślić, że ani Santa Cruz, ani Las Palmas nie są miejscowościami, w których kupujący muszą wyłożyć najwięcej za metr kwadratowy mieszkania. Aż cztery gminy z zestawienia ministerstwa (obejmującego ośrodki powyżej 25 tysięcy mieszkańców) przekraczają granicę 3 000 euro.
Na czele niezmiennie plasuje się Adeje z ceną 3 727,9 euro (wzrost o 11,7 proc. w porównaniu z rokiem ubiegłym). Kolejne miejsca zajmują: La Oliva (3 213,7 euro), San Bartolomé de Tirajana (3 138,9 euro) oraz Puerto de la Cruz (3 036,3 euro).
Na przeciwległym biegunie znajdziemy gminy z najniższymi cenami. Najbardziej przystępne cenowo mieszkania czekają w Ingenio (1 308,5 euro za metr kwadratowy), Arucas (1 392,9 euro), Los Realejos (1 454 euro) oraz Telde (1 469,1 euro).
Najświeższe wieści z Wysp Kanaryjskich
Codzienne newsy, alerty pogodowe i praktyczne informacje – prosto z wysp, po polsku. Mieszkamy tu i wiemy co się dzieje, zanim trafi do mediów. Wszystko publikujemy na naszym kanale WhatsApp – bez pośredników, bez algorytmu.


