wandalizm petroglify guanche teneryfa 2026

Wandalizm na Teneryfie: niszczenie bezcennych petroglifów Guanczów

Dziedzictwo Guanczów pod niszczycielskim ostrzałem wandali

Kolejny atak na bezcenne dziedzictwo Guanczów na Teneryfie. Stowarzyszenie Imastanen informuje o aktach wandalizmu, które dotknęły prehistoryczne petroglify w masywie Teno – rozległym parku naturalnym z chronionymi zagrodami na północnym zachodzie wyspy. Członkowie grupy byli świadkami zniszczeń i po raz kolejny winią za nie administrację.

Zdaniem działaczy, władze wykazują się absolutnym zaniedbaniem, nie posiadając aktualnych katalogów ochrony zabytków. Domagają się również zaprzestania medialnej trywializacji tematu oraz nieodpowiedzialnego udostępniania lokalizacji w mediach społecznościowych, co naraża zabytki na niebezpieczeństwo. Sprawa została już zgłoszona do Cabildo Teneryfy.

szlaki na teneryfie przystanek rodzinka banner v1

Starożytne petroglify zniszczone przez wandali

Według Imastanen, to kolejny przykład bezkarności i instytucjonalnego zaniechania. Tym razem barbarzyństwo dotknęło prehistoryczne stanowisko z petroglifami w masywie Teno, w gminie Buenavista. Zabytek doznał poważnych uszkodzeń: pojawiły się na nim rysy, graffiti z nazwiskami i datami, a także prymitywne współczesne imitacje, które niszczą oryginalną powierzchnię.

Jak podkreśla Imastanen, jest to kompleks archeologiczny o wyjątkowej wartości kulturowej i naukowej, ze względu na swoje unikalne położenie i formę. Co więcej, przez stulecia pozostawał w relatywnym zapomnieniu, co zapewniło mu ochronę. Niestety, ostatnie nagłośnienie i niekontrolowane udostępnianie lokalizacji w sieci stało się dla wandali zaproszeniem do działania.

Brak ochrony mimo wpisu do rejestru

Działacze z Imastanen podkreślają, że stanowisko to figuruje w katalogu Cabildo Teneryfy, ale w rzeczywistości nie ma przy nim żadnych tablic informacyjnych, ogrodzenia ani środków odstraszających, które gwarantowałyby jego bezpieczeństwo. Przypominają, że to gminy są pierwszym ogniwem w łańcuchu odpowiedzialnym za opiekę nad zabytkami archeologicznymi, zgodnie z ustawą 11/2019 o dziedzictwie kulturowym Wysp Kanaryjskich.

Ustawa ta nakładała na samorządy bezwzględny i nieprzekraczalny trzylni termin na opracowanie i uchwalenie gminnych katalogów ochrony dóbr kultury. Tymczasem w połowie 2026 roku wszystkie lokalne korporacje na wyspie wciąż notorycznie łamią prawo w zakresie ochrony swoich zabytków archeologicznych.

Stowarzyszenie zwraca uwagę, że jest to niedopuszczalne, zwłaszcza że środki budżetowe na ten cel były wnioskowane i przyznawane w różnych latach. Systematycznie jednak są one przekierowywane na ochronę kolonialnego dziedzictwa miejskiego, albo po prostu giną w biurokratycznej mgle. Taka sytuacja to prawdziwa tragedia dla dziedzictwa Guanczów.

Moda na udostępnianie lokalizacji niszczy zabytki

Imastanen podkreśla, że ten poważny incydent nie jest odosobniony, a jedynie wpisuje się w niebezpieczny trend. Obecna moda na nieodpowiedzialne dzielenie się dokładną lokalizacją stanowisk archeologicznych w mediach społecznościowych – często z wyraźnymi detalami krajobrazu, które pozwalają je łatwo zidentyfikować – wywiera niszczycielską presję na zabytki, które przetrwały dzięki szacunkowi i dyskrecji lokalnej społeczności.

Ta medialna trywializacja odziera stanowiska archeologiczne z ich świętego i historycznego wymiaru, sprowadzając je do roli jedynie dekoracji do zdjęć i celu masowej turystyki.

Apel o ochronę i odpowiedzialność

Z uwagi na powagę zniszczeń, Imastanen złożyło zawiadomienie do wydziału ds. dziedzictwa Cabildo Teneryfy. Stamtąd potwierdzono, że zniszczone petroglify były już zarejestrowane w katalogu wyspiarskim. Działacze domagają się natychmiastowego pociągnięcia do odpowiedzialności politycznej i technicznej władz gminy Buenavista oraz wszystkich innych zaangażowanych instytucji.

Zdaniem stowarzyszenia pilne jest wypracowanie skutecznej, międzyinstytucjonalnej koordynacji, która wdrożyłaby systemy aktywnego monitoringu, surowy i przykładny system kar dla sprawców, a przede wszystkim – politykę promującą prawdziwą kulturę szacunku, opieki i wspólnotowej ochrony wśród mieszkańców wysp.

Imastanen alarmuje, że Teneryfa zajmuje ostatnie miejsce w archipelagu pod tym względem – na wyspie wciąż brakuje parku archeologicznego czy oficjalnego centrum interpretacji dziedzictwa.

Powtarzający się schemat wandalizmu

Członkowie grupy przypominają, że zaledwie cztery miesiące temu zgłaszali bardzo podobne zdarzenie w okolicy Teno. Niepokojąco analogiczne pod względem formy i kontekstu, choć na skalistym szczycie o innych cechach topograficznych. Już wtedy zwracali uwagę na modus operandi sprawców, którzy nie ograniczają się do rysowania i datowania.

Często starają się tworzyć prymitywne kopie indiańskich motywów na oryginalnych panelach, bezpowrotnie niszcząc tysiącletnią patynę i wartość stratygraficzną petroglifów. W ten sposób bezpowrotnie traci się naukową wartość tych rycin, nie wspominając o ogromnej szkodzie kulturowej, jaką jest unicestwienie pradawnych śladów tożsamości.

Brak woli politycznej i ignorancja

W ocenie Imastanen, bierność lokalnych władz wobec lutowego ostrzeżenia świadczy o absolutnym braku zainteresowania tematem. Brak ten jest powszechny na całej wyspie – lokalni politycy w większości nie mają żadnego wykształcenia, a co za tym idzie, zainteresowania kulturą Guanczów. Ten brak woli politycznej przekłada się na niedobór środków technicznych i uniemożliwia pracę fachowcom.

Taka apatia i zaniedbanie są katalizatorem do powtarzania się aktów wandalizmu na całej wyspie, szczególnie w tym regionie, bogatym w stanowiska archeologiczne i etnograficzne, zarządzanym przez gminę Buenavista.

Źródło

Przewijanie do góry
Share via
Copy link