playa jardin skazenie kapiel zakazana

Playa Jardín ponownie skażona. Mimo zakazu kąpieli, plaża pozostała otwarta dla tłumów

Nowy epizod zanieczyszczenia na Playa Jardín

Playa Jardín, główne kąpielisko w Puerto de la Cruz na Teneryfie, ponownie zostało dotknięte zanieczyszczeniem. To kolejny incydent po tym, gdy plaża była zamknięta przez 10 miesięcy z powodu wycieków ścieków w latach 2024–2025. Tym razem skażenie wykryto między 22 a 24 czerwca, o czym informuje system Náyade – ogólnokrajowy system informacji o jakości wód kąpielowych w Hiszpanii, koordynowany przez Ministerstwo Zdrowia. Portal odnotował „skażenie mikrobiologiczne”, czyli obecność toksycznych mikroorganizmów, takich jak bakterie, wirusy, grzyby i pasożyty, typowe dla ścieków i niebezpieczne dla zdrowia ludzi. Jak podkreślono, skażenie miało charakter „krótkotrwały”, a kąpiel została zakazana „tymczasowo”.

Politycy żądają wyjaśnień

Informację ujawniono w czwartek, 23 lipca 2026 roku, za sprawą PSOE z Teneryfy. Partia oskarża władze o brak działań – mimo incydentu nie zamknięto plaży ani nie poinformowano mieszkańców i turystów, a wszystko działo się podczas hucznie obchodzonej nocy San Juan, która przyciągnęła nad wybrzeże Puerto de la Cruz tysiące ludzi. Sekretarz generalna PSOE na Teneryfie, Tamara Raya, oraz sekretarz generalny i rzecznik socjalistów w Puerto de la Cruz, Marco González, domagają się wyjaśnień od Cabildo de Tenerife, władz miasta oraz Dyrekcji Generalnej ds. Zdrowia Publicznego. Chodzi o to, że nie zamknięto trzech zatoczek wchodzących w skład tego naturalnego kompleksu i nie ostrzeżono ani mieszkańców, ani turystów przed realnym zagrożeniem zdrowia.

Tamara Raya zapowiedziała, że socjaliści wnioskują o nadzwyczajną sesję plenarną Cabildo w sierpniu. Ma na niej zostać przesłuchana przewodnicząca, Rosa Dávila, która – zdaniem Raya – powinna wyjaśnić, dlaczego prace zapowiadane jako pilne ponad rok temu wciąż się nie rozpoczęły i jakie działania zamierza podjąć wobec nowego skażenia.

Obiecane remonty – brak realizacji

W swoich zarzutach wobec Cabildo liderka socjalistów przywołuje marcową zapowiedź z 2025 roku, gdy wyspiarskie władze ogłosiły w trybie pilnym remont podwodnego kolektora ściekowego w Punta Brava, który jest podłączony do oczyszczalni w tej samej dzielnicy – tuż obok Playa Jardín. To właśnie ten kolektor został wskazany jako główne źródło wycieków w latach 2024–2025. Tymczasem, jak wynika z oficjalnych dokumentów przesłanych PSOE przez Radę Wodną (organ zależny od Cabildo), potwierdzają one – jak mówi Tamara Raya – że „na dzień 2 czerwca 2026 roku prace jeszcze się nie rozpoczęły”. „Publicznie ujawniliśmy to opóźnienie, a zaledwie dwadzieścia dni później Playa Jardín odnotowała nowy epizod zanieczyszczenia mikrobiologicznego” – dodała.

Długa historia zanieczyszczeń

Jeden z uczestników konferencji prasowej PSOE, Marco González, był burmistrzem Puerto de la Cruz, gdy doszło do poprzedniego epizodu skażenia, który zmusił do zamknięcia Playa Jardín na 349 dni – od 3 lipca 2024 do 17 czerwca 2025 roku. Miesiąc później González został odwołany ze stanowiska w wyniku wotum nieufności, a jego miejsce zajął Leopoldo Afonso (PP). Sprawa ta – najdłuższy przypadek wycieku ścieków do morza na Teneryfie – trafiła już do sądu. Postępowanie znajduje się na etapie wstępnych czynności w Wydziale nr 2 Sądu Instancyjnego w Puerto de la Cruz. Śledztwem objęci są sam Marco González, radna wyspiarska ds. Środowiska Naturalnego, Blanca Pérez, oraz dyrektor Rady Wodnej, Javier Davara.

Władze obiecują wyjaśnienia. Socjaliści składają wnioski

Zapytane przez naszą redakcję władze Cabildo de Tenerife i urzędu miasta poinformowały, że udzielą odpowiedzi na zarzuty PSOE w piątek podczas konferencji prasowej. Tymczasem klub radnych PSOE złożył dwa wnioski o informację: jeden do Urzędu Miasta Puerto de la Cruz, drugi do Dyrekcji Generalnej ds. Zdrowia Publicznego. Chodzi o poznanie parametrów analiz, korespondencji między instytucjami oraz dokumentacji technicznej, która była podstawą otwarcia i zamknięcia zgłoszenia. Marco González podkreślił, że „nie ma żadnego dowodu na to, by urząd miasta zarządził zamknięcie, poinformował obywateli lub podjął jakiekolwiek działania publiczne w dniach, gdy trwał incydent”. „Faktem jest, że nie wydano decyzji o zamknięciu ani nie powiadomiono ludzi. Plaża nie została zamknięta, mimo że zalecała to Służba Zdrowia Publicznego rządu Wysp Kanaryjskich, a władze miasta milczą” – oskarżał były socjalistyczny burmistrz.

Służba Zdrowia Publicznego ma kompetencje do ostrzegania przed skażeniami i może rekomendować zamknięcie kąpielisk, ale ostateczna decyzja należy do władz gminy. González zwrócił szczególną uwagę na fakt, że do skażenia doszło podczas nocy San Juan, organizowanej właśnie przez miasto, gdy nad wodę przybyły tysiące ludzi. „Chcemy wiedzieć, kto miał dostęp do informacji przekazanych przez Służbę Zdrowia, jakie działania podjęły władze miasta, czy uruchomiono jakiś protokół i czy podjęto jakiekolwiek kroki administracyjne po otrzymaniu zgłoszenia” – podsumował.

Źródło

Przewijanie do góry
Share via
Copy link