metale ziem rzadkich fuerteventura eksploatacja mrzonka

Metale ziem rzadkich na Fuerteventurze. Eksploatacja to mrzonka

Górnicze eldorado na Fuerteventurze? To tylko mrzonka

Wydobywanie metali ziem rzadkich ze skał na Fuerteventurze jest obecnie bardziej mrzonką niż realną i ekonomicznie opłacalną możliwością. Niska koncentracja minerałów, ich ogromne rozproszenie, obecne ceny rynkowe oraz poważne ryzyko dla środowiska i dziedzictwa przyrodniczego sprawiają, że eksploatacja tych zasobów jest „bardzo skomplikowana”. W takich słowach wypowiedział się geolog z Uniwersytetu La Laguna (ULL), Ramón Casillas Ruiz, który 10 maja poprowadził otwarte dla wszystkich zainteresowanych wyjście terenowe w ramach Geolodía Fuerteventura 2026.

Wydarzenie, zorganizowane na szczeblu krajowym przez Hiszpańskie Towarzystwo Geologiczne (SGE) pod hasłem „Metale ziem rzadkich na Fuerteventurze. Gdzie? Jak? Dlaczego?”, miało na celu dostarczenie aktualnej wiedzy naukowej na temat tych unikatowych w skali całych Wysp Kanaryjskich skał. Dyskutowano między innymi o tym, jak je rozpoznawać, w jaki sposób występują, jak rozmieszczone są na wyspie, jakie jest ich możliwe pochodzenie, jakie minerały bogate w metale ziem rzadkich zawierają i w jakich proporcjach, a także o możliwościach ich eksploatacji górniczej.

Główny problem: rozproszenie i niskie stężenie

„Główny problem polega na tym, że skały zawierające minerały bogate w metale ziem rzadkich nie występują w postaci wielkich mas, lecz w drobnych żyłach i dajkach o niewielkiej miąższości i długości, z niejednolitym stężeniem tych minerałów” – zdradza Casillas. Jego zdaniem, rozproszony charakter tych skał oraz samych minerałów (głównie pirochloru, brytolitu, perowskitu, allanitu, bastnazytu i monacytu) jest pierwszą z wielu przeszkód, które – jak uważa większość naukowców – uniemożliwiają wykorzystanie ich potencjału ekonomicznego i opłacalność wydobycia.

Naukowiec, który bada te skały na Fuerteventurze od ponad 30 lat, dostrzega tylko dwa scenariusze, w których eksploatacja tych strategicznych surowców mogłaby być rentowna: „gdyby ceny metali ziem rzadkich wzrosły do wygórowanego poziomu” lub „gdybyśmy nie mieli innego źródła ich pozyskania z powodu ewentualnych blokad handlowych na świecie”. W każdym innym przypadku metale ziem rzadkich z Fuerteventury powinny pozostać tam, gdzie są, w stanie nienaruszonym.

Wartość przyrodnicza cenniejsza niż złoto

Metale ziem rzadkich z tej oceanicznej wyspy mają bowiem wartość, którą wielu naukowców uważa za o wiele ważniejszą: wartość przyrodniczą. Fuerteventura jest jedyną wyspą na całych Wyspach Kanaryjskich, na której występują tak zwane skały ultraalkaliczne zawierające te pierwiastki: piroksenity, ijolity, sjenity i karbonatyty.

„Wciąż nie wiemy, dlaczego jest jedyną, ale mamy pewność, że powstały w wyniku krzepnięcia, pod powierzchnią wyspy, magmy melanefelinicznej, krzemianowej, bardzo bogatej w dwutlenek węgla” – wyjaśnia Casillas. Ta niezwykła sytuacja miała związek z bardzo specyficznymi warunkami topnienia płaszcza ziemskiego, które doprowadziły do powstania tej krzemianowej magmy. Chodziło konkretnie o niski stopień częściowego stopienia, obecność wzbogaconego płaszcza oraz wysoką zawartość węgla w momencie topnienia, które nastąpiło od 25 do 35 milionów lat temu.

„Na innych wyspach nie znaleźliśmy tak starych skał” – podsumowuje. Dlaczego tak się stało akurat na Fuerteventurze, a nie na pozostałych wyspach archipelagu, na razie pozostaje tajemnicą. „Wiemy, że podobne skały występują na Wyspach Zielonego Przylądka, a nawet na Ilhas Selvagens, które są innymi oceanicznymi archipelagami mogącymi się nimi poszczycić” – zapewnia.

Dogłębne badanie tych skał i zawartych w nich minerałów mogłoby pomóc rozwikłać niektóre z nierozwiązanych tajemnic dotyczących powstawania archipelagu. „Mają one ogromną wartość przyrodniczą” – podkreśla Casillas.

Koronne klejnoty: metacarbonatyty

Wśród wszystkich skał zawierających metale ziem rzadkich na szczególną uwagę zasługują prawdziwe klejnoty w koronie: metakarbonatyty. „Są to karbonatyty, które uległy intensywnemu metamorfizmowi kontaktowemu, wywołanemu bliskością magmy o bardzo wysokiej temperaturze, w trakcie krzepnięcia pod powierzchnią ziemi. Proces ten spowodował głęboką przemianę minerałów zawartych w skale” – tłumaczy Casillas.

To właśnie te przemiany mineralne sprawiły, że metale ziem rzadkich uległy dalszej koncentracji. W jednym, bardzo konkretnym miejscu na wyspie, zarejestrowano wyjątkowo skały (bogate w brytolit) zawierające nawet do 100 kilogramów tych pierwiastków chemicznych na tonę, co odpowiada około 100 000 części na milion (ppm). Liczba ta mogłaby sugerować potencjał wydobywczy. Casillas jednak studzi oczekiwania.

Jak zauważa, te skały – których wyniki badań opublikowano w 2011 roku w czasopiśmie „Lithos” – są najmniej objętościowe. „To, co obserwujemy najczęściej, to karbonatyty z zawartością 2000-3000 ppm metali ziem rzadkich, wyjątkowo dochodzącą do 10 300 ppm” – podkreśla. Ta wartość odpowiada dwóm, trzem kilogramom na tonę i stanowi o wiele mniejszą zachętę do potencjalnej eksploatacji.

Istnieją również piroksenity z perowskitem, powiązane z karbonatytami, które mogą osiągać stężenia do 7500 ppm. Dla porównania, w innych złożach związanych z karbonatytami, w których wydobywa się te pierwiastki, jak na przykład w Mountain Pass w USA, złoża karbonatytów z metalami ziem rzadkich stanowią masy o objętości dziesiątek milionów metrów sześciennych.

Sprzeciw społeczny i koncern budowlany

Na razie tylko jedna firma – koncern budowlany Satocan – wystąpiła o pozwolenia na badania w kilku rejonach wyspy. Firma oczekuje, że rząd Wysp Kanaryjskich przyzna jej wyłączne prawo do kontroli nad około 45 kilometrami terytorium Fuerteventury. Łącznie Satocan złożył wniosek o pozwolenie na eksplorację 131 działek, od północy po południe wyspy, w jej zachodnim pasie. Tymczasem mieszkańcy wyspy są całkowicie przeciwni eksploatacji górniczej, podobnie jak naukowcy z Państwowego Instytutu Geologiczno-Górniczego Hiszpanii (IGME), a nawet premier Fernando Clavijo.

Nie bez znaczenia jest fakt, że większość miejsc, w których znaleziono skały bogate w metale ziem rzadkich – a dla niektórych z nich złożono wnioski o pozwolenia na eksplorację – znajduje się na obszarach chronionych. „Gdyby doszło do wydobycia, prawdopodobnie byłoby to odkrywkowe wydobycie na otwartej przestrzeni, co stanowiłoby potencjalne źródło zanieczyszczenia” – podsumowuje Casillas.

Źródło

Przewijanie do góry
Share via
Copy link