Spór o jawność pomocy dla poszkodowanych
Raport służb prawnych parlamentu Wysp Kanaryjskich rzuca nowe światło na kontrowersje wokół pomocy dla ofiar erupcji wulkanu na La Palmie. Dokument wskazuje, że rząd regionu nie ma wystarczających podstaw prawnych, by ukrywać przed posłanką Socjalistycznej Partii Robotniczej (PSOE) Alicią Vanoostende tożsamości osób, które otrzymały wsparcie. Do lutego łączna suma wypłaconej pomocy sięgnęła 340 milionów euro.
Decyzja władz regionalnych wywołała oburzenie opozycji i podzieliła ekspertów od jawności życia publicznego. Spór trafił już do sądów, choć wyroku należy spodziewać się nie wcześniej niż w kwietniu przyszłego roku.
Rząd zasłania się prywatnością ofiar
Rząd Wysp Kanaryjskich, którym kieruje koalicja partii Coalición Canaria i Partii Ludowej, odmówił przekazania informacji Vanoostende. Argumentuje, że ujawnienie danych beneficjentów naruszyłoby ich prywatność oraz prawo do honoru, ponieważ umożliwiłoby poznanie ich sytuacji majątkowej sprzed wybuchu wulkanu Tajogaite w 2021 roku.
Władze powołują się na artykuł 20.8 ogólnej ustawy o dotacjach, który stanowi, że nie podaje się do publicznej wiadomości danych beneficjenta, jeśli publikacja „mogłaby naruszać poszanowanie i ochronę honoru, prywatności osobistej lub rodzinnej osób fizycznych oraz ich wizerunku”. Przywołują również rozporządzenie regulujące te dotacje, którego celem – jak twierdzą – jest „unikanie ujawniania statusu osoby dotkniętej erupcją”.
Dodatkową podstawą jest kanaryjska ustawa o wulkanach, która powstała z inicjatywy ustawodawczej obywateli, a następnie została zmodyfikowana przez sam rząd. Wprowadzono do niej artykuł zabraniający ujawniania tożsamości beneficjentów pomocy.
Posłanka odrzuca propozycję wglądu na miejscu
Rząd zaproponował Vanoostende osobiste zapoznanie się z dokumentacją w biurach wicekonsulatu ds. odbudowy gospodarczej i społecznej La Palmy. Posłanka jednak odmówiła. Wniosła oskarżenie, że rząd kanaryjski naruszył jej prawo do udziału w życiu politycznym, nie wystąpiwszy formalnie o objęcie dokumentacji klauzulą tajności, mimo że odmówił jej dostępu do tych informacji.
W obliczu sprzeciwu rządu, a konkretnie ministerstwa prezydencji, którym kieruje Nieves Lady Barreto z Coalición Canaria, prezydium parlamentu zleciło sporządzenie opinii prawnej. Dokument liczący 24 strony, podpisany 27 maja, stwierdza, że decyzja o ukrywaniu tożsamości beneficjentów milionowej pomocy nie ma wystarczających podstaw prawnych, a sposób działania rządu określa jako niespójny.
Sprzeczność w argumentacji rządu
Zdaniem służb prawnych parlamentu, postępowanie ministerstwa Barreto jest niekonsekwentne. Z jednej strony odmawia ono przesłania listy beneficjentów, twierdząc, że naruszyłoby to ich prywatność, z drugiej – oferuje posłance możliwość przejrzenia tych danych w swoich biurach. „Logiczne byłoby, gdyby rząd argumentował, że z uzasadnionych prawnie powodów nie jest w stanie udostępnić tych informacji, by nie upubliczniać ich poprzez udostępnianie posłom. Tymczasem nie uczyniono tego w wymaganym terminie i formie” – czytamy w raporcie.
Eksperci prawni wskazują, że jeśli rząd chciał chronić dane poszkodowanych, właściwą drogą byłoby wystąpienie do prezydium parlamentu z wnioskiem o utajnienie informacji w ciągu maksymalnie dziesięciu dni od momentu, gdy stała się ona przedmiotem wniosku poselskiego. Tego jednak nie zrobiono.
Opinia zwraca też uwagę, że ministerstwo prezydencji pozwoliło posłance na wgląd w dokumentację wyłącznie poprzez osobistą wizytę, powołując się na artykuł regulaminu izby, który ma zastosowanie jedynie w sytuacji, gdy ilość dokumentów utrudnia ich fizyczne przeniesienie. W uzasadnieniu rządu nie ma jednak informacji, by to właśnie było powodem odmowy bezpośredniego przesłania materiałów.
Naruszenie praw poselskich i możliwe kroki
Raport kończy się stwierdzeniem, że odmowa rządu może oznaczać naruszenie prawa dostępu do dokumentacji, z którego korzystają przedstawiciele publiczni. Dokument wskazuje trzy możliwe ścieżki dla posłanki, jeśli rząd nadal będzie obstawał przy swoim stanowisku: złożenie skargi do rzecznika praw obywatelskich ds. jawności, wniesienie skargi do sądu administracyjnego lub przedstawienie projektu uchwały na posiedzeniu plenarnym parlamentu.
Ostatnia z tych ścieżek została już wykorzystana. Partia socjalistyczna złożyła projekt uchwały, w którym wzywa parlament do potępienia „obstrukcyjnej postawy” rządu i poparcia prawa Vanoostende do informacji. Dokument żąda od rządu przesłania żądanych materiałów w „nieprzekraczalnym terminie jednego dnia”. „Taki sposób postępowania (…) to metoda rządu, który zdaje się chcieć rządzić z dala od politycznej kontroli parlamentu, a więc i od kontroli obywatelskiej” – czytamy w projekcie PSOE.
Sprawa w sądzie – wyrok dopiero w 2027 roku
Kontrowersje wokół ukrywania nazwisk beneficjentów pomocy trafiły już na wokandę. Stało się tak po tym, jak ministerstwo prezydencji złożyło pozew przeciwko kanaryjskiej rzeczniczce praw obywatelskich ds. jawności, która nakazała rządowi ujawnienie tych danych. Rzeczniczka wydała takie polecenie po rozpatrzeniu skargi złożonej przez prezesa stowarzyszenia poszkodowanych przez erupcję „Tierra Bonita”.
Rzeczniczka Noelia García, podobnie jak minister Barreto, pochodzi z La Palmy. Jej zdaniem otrzymywanie publicznych pieniędzy z tytułu katastrofy nie jest daną szczególnie chronioną i nie nadszarpuje niczyjej reputacji. Podkreśla, że zasadą powinna być zawsze jawność, która pozwala zapobiegać nadużyciom w wykorzystaniu publicznych funduszy.
García kwestionuje również decyzję rządu o wprowadzeniu do ustawy o wulkanach poprawki zgłoszonej w trakcie obrad, z mocą wsteczną, której celem – jak twierdzi – było „uniknięcie niekorzystnego orzeczenia sądu”. Rzeczniczka zwróciła się do Najwyższego Sądu Sprawiedliwości Wysp Kanaryjskich (TSJC) o zawieszenie postępowania i skierowanie sprawy do Trybunału Konstytucyjnego z pytaniem o zgodność z konstytucją. Po zapoznaniu się ze stanowiskami stron sąd wydał postanowienie, w którym wyznaczył termin rozprawy i wydania wyroku na 14 kwietnia 2027 roku.
Najświeższe wieści z Wysp Kanaryjskich
Codzienne newsy, alerty pogodowe i praktyczne informacje – prosto z wysp, po polsku. Mieszkamy tu i wiemy co się dzieje, zanim trafi do mediów. Wszystko publikujemy na naszym kanale WhatsApp – bez pośredników, bez algorytmu.

