rekonstrukcja handlu wymiennego teneryfa

Podróż w czasie na Teneryfie: Rekonstrukcja dawnego handlu wymiennego

Wędrówka do przeszłości na Teneryfie

Niedzielna rekonstrukcja na Teneryfie przeniosła uczestników do pierwszej połowy XX wieku. Odtworzono historyczny szlak handlu wymiennego, którym dawni mieszkańcy wyspy transportowali towary. Trasa liczyła prawie sto kilometrów – od stolicy wyspy, Santa Cruz, aż do Santiago del Teide. To właśnie tam, w górskiej osadzie, odbywał się niegdyś tradycyjny handel wymienny produktami rolnymi, który stanowił podstawę lokalnej gospodarki i więzi sąsiedzkich.

Pomysłodawca i geneza wydarzenia

Pomysłodawcą przedsięwzięcia jest Juan Antonio Jorge Peraza, który pracuje w Fundacji Tenerife Rural, będącej częścią Cabildo Insular. Jak sam wspomina, pomysł zrodził się dwadzieścia lat temu, gdy jako pracownik urzędu gminy El Tanque spędził noc w samochodzie. Obserwując, ile osób przemieszcza się o świcie, postanowił ocalić od zapomnienia etnograficzny obraz dawnego szlaku górskiego. Nie chodziło jednak o zwykłą przejażdżkę, ale o wierne odtworzenie dawnych scen – z pasterzami, robotnikami z galerii wodnych, kobietami wiejskimi, a nawet żandarmami.

Trasa i przebieg rekonstrukcji

Wydarzenie rozpoczęło się w niedzielę, 28 czerwca, o godzinie 10:00 w San Francisco de La Montañeta w gminie Garachico. Uczestnicy wyruszyli w dalszą drogę około dwóch godzin później z San José de Los Llanos w El Tanque, by ostatecznie dotrzeć na plac w Santiago del Teide. To właśnie tam, przy starym trakcie, odbyła się główna inscenizacja handlu wymiennego.

Lokalna społeczność w roli głównej

W rolę dawnych mieszkańców wcielili się przede wszystkim członkowie lokalnych grup folklorystycznych. Na trasie pojawiło się sześć osób z Warsztatu Tańca Ludowego w Santiago del Teide, który działa od 2017 roku. Jak tłumaczy jedna z założycielek, Raquel Lorenzo, w warsztacie biorą udział zarówno 8-letnie dzieci, jak i osoby po 75. roku życia. Podczas oczekiwania na przybycie ekspedycji (która ostatni odcinek z El Tanque pokonała autobusem) atmosfera była radosna i pełna humoru. Jeden z fotografów doradzał uczestniczce, jak ułożyć na głowie tradycyjne nakrycie – zacho – świeżo kupione w sklepie z narzędziami.

MasterChef i autentyczność handlu

W tym samym czasie, zaledwie kilka metrów dalej, w zabytkowej Casona del Patio odbywała się druga edycja konkursu kulinarnego „El Reto de MasterChef”. W jury zasiadły znane postacie, m.in. Raquel Meroño z córką Martiną, Nagore Robles, Rubén García, Estefanía de Andrés, Luzu, Chefenials i Daniel del Toro. Był to swego rodzaju kontrapunkt dla historycznej inscenizacji. Jednak prawdziwą duszą wydarzenia była 79-letnia Mary Carmen Luis, która doskonale pamięta czasy handlu wymiennego. Na rekonstrukcję przyniosła wiklinowy koszyk wypełniony pieprzem i szafranem, które zamierzała wymienić na trzy bochenki chleba.

– Kiedyś chodziliśmy do La Montañeta, a nawet schodziliśmy na nasyp w La Culata w Garachico, żeby dotrzeć do głównej drogi, gdzie odbywał się handel – opowiada Mary Carmen, z nutką nostalgii wspominając, że z biegiem lat trasa się skróciła. Jej mąż był niedowidzący, a hiszpańska organizacja ONCE przydzieliła mu stoisko w Santiago del Teide. Tam ułożyli sobie życie, aż do jego śmierci podczas pandemii COVID-19. Mimo to Mary Carmen promienieje energią i chęcią do działania.

Zagraniczni mieszkańcy w lokalnej tradycji

W grupie tanecznej dominowali obcokrajowcy, którzy osiedli na Teneryfie. Helga O’Hondt z Belgii mieszka w Puerto de Santiago od trzech lat, a Francuzka Beatriz Morionet przeprowadziła się tam dwa lata temu, po zakończeniu kariery nauczycielki języków. Z kolei Holenderka Fabiana Hoogeland trafiła do Tamaimo, ponieważ jej syn poprosił o zmianę życia. Pracuje zdalnie dla holenderskiego parku narodowego, jej mąż remontuje dom, a syn przygotowuje się do rozpoczęcia studiów informatycznych w Adeje.

W role wcielili się lokalni aktorzy-amatorzy

Gdy główna grupa dotarła na miejsce, na scenie pojawił się don Fernando del Hoyo y Salazar, pierwszy lokalny właściciel ziemski, który pozwalał na organizację targu w swojej posiadłości. W tej roli wystąpił Roque Armas, z zawodu kelner, ale z zamiłowania aktor. Jego syn Daniel od szesnastu lat uczy się w miejskiej szkole folklorystycznej, a żona María del Mar niegdyś tańczyła w Cabo Blanco.

Kolejną ważną postacią był ksiądz, w którego wcielił się Fabio Gangarossa. Pochodzący z północnych Włoch, jedenaście lat temu postanowił uciec przed zimnem i zamieszkał w Guargacho. Kiedy padło hasło „zdjęcie”, od razu ustawił się w odpowiedniej pozie i uniósł dłoń do błogosławieństwa.

Współpraca i oprawa artystyczna

Organizator Juan Antonio Jorge podziękował wszystkim zaangażowanym grupom: Miejskiej Szkole Folkloru w Aronie, Grupie Przyjaciół Tradycji z San Juan de la Rambla, grupie górskiej Nivaria, Grupie Dziedzictwa Południe oraz Miejskiej Szkole Folkloru w Santiago del Teide. W tym roku w inscenizacji zabrakło świniarzy, lekarza i żandarmów, ale nie umniejszyło to uroku wydarzenia.

Podczas przemarszu tradycyjną muzykę zapewniała grupa folklorystyczna, grając isy (tradycyjne pieśni kanaryjskie) i inne ludowe utwory. Na trasie odbyły się także pokazy gry w palo (tradycyjna walka kijami), skok pasterza oraz pranie w strumieniu – wszystko po to, by umilić widzom czas i przybliżyć realia epoki.

Wielki finał na placu w Santiago del Teide

Na placu w Santiago del Teide „właściciel ziemski” symbolicznie przekazał władzę prawdziwemu burmistrzowi, Emilio Navarro, który właśnie opuścił kulinarne zawody MasterChef. Jeden z uczestników otrzymał nagrodę w wysokości 3 tysięcy euro za przygotowanie kanaryjskiego podwieczorku. Po zakończeniu inscenizacji na uczestników czekał poczęstunek: żeberka, ziemniaki i ananasy, serwowane w gigantycznym namiocie, który chronił przed upałem. Chmury zaczynały znikać, ale pasja do przeszłości wciąż była żywa.

Źródło

Przewijanie do góry
Share via
Copy link