Istota sporu nie leży zatem w samych przychodach, ale w tym, ile zostaje po pokryciu wszystkich wydatków. Wynajem wakacyjny startuje z wyższych przychodów brutto, ale ponosi też wyższe koszty. Najem tradycyjny w dobie kryzysu mieszkaniowego oferuje wprawdzie niższe miesięczne wpływy, ale za to większą stabilność i niższe koszty operacyjne.
Najświeższe wieści z Wysp Kanaryjskich
Codzienne newsy, alerty pogodowe i praktyczne informacje – prosto z wysp, po polsku. Mieszkamy tu i wiemy co się dzieje, zanim trafi do mediów. Wszystko publikujemy na naszym kanale WhatsApp – bez pośredników, bez algorytmu.

Kryzys kanaryjskiego platana: banan przejmuje rynek w Hiszpanii
Madryt odbiera studentom z Wysp Kanaryjskich zniżki na transport
371 mln euro dla Wysp Kanaryjskich w ramach nowego Państwowego Planu Mieszkaniowego
Ceny wynajmu wakacyjnego na Wyspach Kanaryjskich w 2026 roku: wzrosty wciąż odczuwalne
Najlepszy cydr na Wyspach Kanaryjskich 2026 wybrany – oto zwycięzcy
Wyspy Kanaryjskie liderem wzrostu cen nowych mieszkań w Hiszpanii
Regiony najbardziej oddalone walczą z unijnym systemem ETS. Stawką są koszty życia
Teneryfa motorem gospodarki Wysp Kanaryjskich: rekordowe zatrudnienie w pierwszym kwartale 2026
Ceny mieszkań na Wyspach Kanaryjskich znów najwyższe w Hiszpanii
Prąd z dachów szkół w Adeje trafi do mieszkańców. Rusza wspólnota energetyczna
Nawet po uwzględnieniu tych wszystkich potrąceń wynajem wakacyjny wciąż pozostawia nieco wyższą marżę niż najem tradycyjny, choć różnica jest już znacznie mniejsza, niż sugerowałyby przychody brutto. Mowa o około 241 euro więcej miesięcznie i 2892 euro rocznie. Innymi słowy, dystans między obiema opcjami wyraźnie się zmniejsza po odliczeniu kosztów, ale liczby nie potwierdzają tezy, że najem długoterminowy jest z zasady bardziej opłacalny.
Kluczowa różnica: zysk brutto a zysk netto
Istota sporu nie leży zatem w samych przychodach, ale w tym, ile zostaje po pokryciu wszystkich wydatków. Wynajem wakacyjny startuje z wyższych przychodów brutto, ale ponosi też wyższe koszty. Najem tradycyjny w dobie kryzysu mieszkaniowego oferuje wprawdzie niższe miesięczne wpływy, ale za to większą stabilność i niższe koszty operacyjne.
Najświeższe wieści z Wysp Kanaryjskich
Codzienne newsy, alerty pogodowe i praktyczne informacje – prosto z wysp, po polsku. Mieszkamy tu i wiemy co się dzieje, zanim trafi do mediów. Wszystko publikujemy na naszym kanale WhatsApp – bez pośredników, bez algorytmu.

Nawet po uwzględnieniu tych wszystkich potrąceń wynajem wakacyjny wciąż pozostawia nieco wyższą marżę niż najem tradycyjny, choć różnica jest już znacznie mniejsza, niż sugerowałyby przychody brutto. Mowa o około 241 euro więcej miesięcznie i 2892 euro rocznie. Innymi słowy, dystans między obiema opcjami wyraźnie się zmniejsza po odliczeniu kosztów, ale liczby nie potwierdzają tezy, że najem długoterminowy jest z zasady bardziej opłacalny.
Kluczowa różnica: zysk brutto a zysk netto
Istota sporu nie leży zatem w samych przychodach, ale w tym, ile zostaje po pokryciu wszystkich wydatków. Wynajem wakacyjny startuje z wyższych przychodów brutto, ale ponosi też wyższe koszty. Najem tradycyjny w dobie kryzysu mieszkaniowego oferuje wprawdzie niższe miesięczne wpływy, ale za to większą stabilność i niższe koszty operacyjne.
Najświeższe wieści z Wysp Kanaryjskich
Codzienne newsy, alerty pogodowe i praktyczne informacje – prosto z wysp, po polsku. Mieszkamy tu i wiemy co się dzieje, zanim trafi do mediów. Wszystko publikujemy na naszym kanale WhatsApp – bez pośredników, bez algorytmu.

Łącznie wydatki na mieszkanie wakacyjne stanowią około 30–40 proc. przychodów brutto, z czego najwięcej pochłaniają media, sprzątanie i prowizje platform.
Po odliczeniu kosztów: kto zarabia więcej?
Nawet po uwzględnieniu tych wszystkich potrąceń wynajem wakacyjny wciąż pozostawia nieco wyższą marżę niż najem tradycyjny, choć różnica jest już znacznie mniejsza, niż sugerowałyby przychody brutto. Mowa o około 241 euro więcej miesięcznie i 2892 euro rocznie. Innymi słowy, dystans między obiema opcjami wyraźnie się zmniejsza po odliczeniu kosztów, ale liczby nie potwierdzają tezy, że najem długoterminowy jest z zasady bardziej opłacalny.
Kluczowa różnica: zysk brutto a zysk netto
Istota sporu nie leży zatem w samych przychodach, ale w tym, ile zostaje po pokryciu wszystkich wydatków. Wynajem wakacyjny startuje z wyższych przychodów brutto, ale ponosi też wyższe koszty. Najem tradycyjny w dobie kryzysu mieszkaniowego oferuje wprawdzie niższe miesięczne wpływy, ale za to większą stabilność i niższe koszty operacyjne.
Najświeższe wieści z Wysp Kanaryjskich
Codzienne newsy, alerty pogodowe i praktyczne informacje – prosto z wysp, po polsku. Mieszkamy tu i wiemy co się dzieje, zanim trafi do mediów. Wszystko publikujemy na naszym kanale WhatsApp – bez pośredników, bez algorytmu.

Łącznie wydatki na mieszkanie wakacyjne stanowią około 30–40 proc. przychodów brutto, z czego najwięcej pochłaniają media, sprzątanie i prowizje platform.
Po odliczeniu kosztów: kto zarabia więcej?
Nawet po uwzględnieniu tych wszystkich potrąceń wynajem wakacyjny wciąż pozostawia nieco wyższą marżę niż najem tradycyjny, choć różnica jest już znacznie mniejsza, niż sugerowałyby przychody brutto. Mowa o około 241 euro więcej miesięcznie i 2892 euro rocznie. Innymi słowy, dystans między obiema opcjami wyraźnie się zmniejsza po odliczeniu kosztów, ale liczby nie potwierdzają tezy, że najem długoterminowy jest z zasady bardziej opłacalny.
Kluczowa różnica: zysk brutto a zysk netto
Istota sporu nie leży zatem w samych przychodach, ale w tym, ile zostaje po pokryciu wszystkich wydatków. Wynajem wakacyjny startuje z wyższych przychodów brutto, ale ponosi też wyższe koszty. Najem tradycyjny w dobie kryzysu mieszkaniowego oferuje wprawdzie niższe miesięczne wpływy, ale za to większą stabilność i niższe koszty operacyjne.
Najświeższe wieści z Wysp Kanaryjskich
Codzienne newsy, alerty pogodowe i praktyczne informacje – prosto z wysp, po polsku. Mieszkamy tu i wiemy co się dzieje, zanim trafi do mediów. Wszystko publikujemy na naszym kanale WhatsApp – bez pośredników, bez algorytmu.

Z kolei mieszkanie wakacyjne ma znacznie bardziej rozbudowaną strukturę wydatków. Poza podatkami i konserwacją dochodzą koszty, które w tradycyjnym wynajmie nie zawsze obciążają właściciela: media, internet, sprzątanie, pranie, wymiana wyposażenia, częstsze naprawy, prowizje dla platform rezerwacyjnych, a w niektórych przypadkach opłaty za zewnętrzne firmy zarządzające.
Łącznie wydatki na mieszkanie wakacyjne stanowią około 30–40 proc. przychodów brutto, z czego najwięcej pochłaniają media, sprzątanie i prowizje platform.
Po odliczeniu kosztów: kto zarabia więcej?
Nawet po uwzględnieniu tych wszystkich potrąceń wynajem wakacyjny wciąż pozostawia nieco wyższą marżę niż najem tradycyjny, choć różnica jest już znacznie mniejsza, niż sugerowałyby przychody brutto. Mowa o około 241 euro więcej miesięcznie i 2892 euro rocznie. Innymi słowy, dystans między obiema opcjami wyraźnie się zmniejsza po odliczeniu kosztów, ale liczby nie potwierdzają tezy, że najem długoterminowy jest z zasady bardziej opłacalny.
Kluczowa różnica: zysk brutto a zysk netto
Istota sporu nie leży zatem w samych przychodach, ale w tym, ile zostaje po pokryciu wszystkich wydatków. Wynajem wakacyjny startuje z wyższych przychodów brutto, ale ponosi też wyższe koszty. Najem tradycyjny w dobie kryzysu mieszkaniowego oferuje wprawdzie niższe miesięczne wpływy, ale za to większą stabilność i niższe koszty operacyjne.
Najświeższe wieści z Wysp Kanaryjskich
Codzienne newsy, alerty pogodowe i praktyczne informacje – prosto z wysp, po polsku. Mieszkamy tu i wiemy co się dzieje, zanim trafi do mediów. Wszystko publikujemy na naszym kanale WhatsApp – bez pośredników, bez algorytmu.

Z kolei mieszkanie wakacyjne ma znacznie bardziej rozbudowaną strukturę wydatków. Poza podatkami i konserwacją dochodzą koszty, które w tradycyjnym wynajmie nie zawsze obciążają właściciela: media, internet, sprzątanie, pranie, wymiana wyposażenia, częstsze naprawy, prowizje dla platform rezerwacyjnych, a w niektórych przypadkach opłaty za zewnętrzne firmy zarządzające.
Łącznie wydatki na mieszkanie wakacyjne stanowią około 30–40 proc. przychodów brutto, z czego najwięcej pochłaniają media, sprzątanie i prowizje platform.
Po odliczeniu kosztów: kto zarabia więcej?
Nawet po uwzględnieniu tych wszystkich potrąceń wynajem wakacyjny wciąż pozostawia nieco wyższą marżę niż najem tradycyjny, choć różnica jest już znacznie mniejsza, niż sugerowałyby przychody brutto. Mowa o około 241 euro więcej miesięcznie i 2892 euro rocznie. Innymi słowy, dystans między obiema opcjami wyraźnie się zmniejsza po odliczeniu kosztów, ale liczby nie potwierdzają tezy, że najem długoterminowy jest z zasady bardziej opłacalny.
Kluczowa różnica: zysk brutto a zysk netto
Istota sporu nie leży zatem w samych przychodach, ale w tym, ile zostaje po pokryciu wszystkich wydatków. Wynajem wakacyjny startuje z wyższych przychodów brutto, ale ponosi też wyższe koszty. Najem tradycyjny w dobie kryzysu mieszkaniowego oferuje wprawdzie niższe miesięczne wpływy, ale za to większą stabilność i niższe koszty operacyjne.
Najświeższe wieści z Wysp Kanaryjskich
Codzienne newsy, alerty pogodowe i praktyczne informacje – prosto z wysp, po polsku. Mieszkamy tu i wiemy co się dzieje, zanim trafi do mediów. Wszystko publikujemy na naszym kanale WhatsApp – bez pośredników, bez algorytmu.

Ten wstępny obraz zmienia się jednak diametralnie, gdy do wyliczeń włączymy koszty eksploatacji. W przypadku najmu długoterminowego właściciel ponosi wydatki takie jak podatek od nieruchomości (IBI), ubezpieczenie domu, opłata za wywóz śmieci czy niezbędne naprawy mające utrzymać mieszkanie w dobrym stanie, na przykład wymiana sprzętu AGD. Przyjmując ostrożne szacunki, oznacza to, że od 8 do 15 proc. przychodów znika w podatkach i kosztach utrzymania.
Z kolei mieszkanie wakacyjne ma znacznie bardziej rozbudowaną strukturę wydatków. Poza podatkami i konserwacją dochodzą koszty, które w tradycyjnym wynajmie nie zawsze obciążają właściciela: media, internet, sprzątanie, pranie, wymiana wyposażenia, częstsze naprawy, prowizje dla platform rezerwacyjnych, a w niektórych przypadkach opłaty za zewnętrzne firmy zarządzające.
Łącznie wydatki na mieszkanie wakacyjne stanowią około 30–40 proc. przychodów brutto, z czego najwięcej pochłaniają media, sprzątanie i prowizje platform.
Po odliczeniu kosztów: kto zarabia więcej?
Nawet po uwzględnieniu tych wszystkich potrąceń wynajem wakacyjny wciąż pozostawia nieco wyższą marżę niż najem tradycyjny, choć różnica jest już znacznie mniejsza, niż sugerowałyby przychody brutto. Mowa o około 241 euro więcej miesięcznie i 2892 euro rocznie. Innymi słowy, dystans między obiema opcjami wyraźnie się zmniejsza po odliczeniu kosztów, ale liczby nie potwierdzają tezy, że najem długoterminowy jest z zasady bardziej opłacalny.
Kluczowa różnica: zysk brutto a zysk netto
Istota sporu nie leży zatem w samych przychodach, ale w tym, ile zostaje po pokryciu wszystkich wydatków. Wynajem wakacyjny startuje z wyższych przychodów brutto, ale ponosi też wyższe koszty. Najem tradycyjny w dobie kryzysu mieszkaniowego oferuje wprawdzie niższe miesięczne wpływy, ale za to większą stabilność i niższe koszty operacyjne.
Najświeższe wieści z Wysp Kanaryjskich
Codzienne newsy, alerty pogodowe i praktyczne informacje – prosto z wysp, po polsku. Mieszkamy tu i wiemy co się dzieje, zanim trafi do mediów. Wszystko publikujemy na naszym kanale WhatsApp – bez pośredników, bez algorytmu.

Ten wstępny obraz zmienia się jednak diametralnie, gdy do wyliczeń włączymy koszty eksploatacji. W przypadku najmu długoterminowego właściciel ponosi wydatki takie jak podatek od nieruchomości (IBI), ubezpieczenie domu, opłata za wywóz śmieci czy niezbędne naprawy mające utrzymać mieszkanie w dobrym stanie, na przykład wymiana sprzętu AGD. Przyjmując ostrożne szacunki, oznacza to, że od 8 do 15 proc. przychodów znika w podatkach i kosztach utrzymania.
Z kolei mieszkanie wakacyjne ma znacznie bardziej rozbudowaną strukturę wydatków. Poza podatkami i konserwacją dochodzą koszty, które w tradycyjnym wynajmie nie zawsze obciążają właściciela: media, internet, sprzątanie, pranie, wymiana wyposażenia, częstsze naprawy, prowizje dla platform rezerwacyjnych, a w niektórych przypadkach opłaty za zewnętrzne firmy zarządzające.
Łącznie wydatki na mieszkanie wakacyjne stanowią około 30–40 proc. przychodów brutto, z czego najwięcej pochłaniają media, sprzątanie i prowizje platform.
Po odliczeniu kosztów: kto zarabia więcej?
Nawet po uwzględnieniu tych wszystkich potrąceń wynajem wakacyjny wciąż pozostawia nieco wyższą marżę niż najem tradycyjny, choć różnica jest już znacznie mniejsza, niż sugerowałyby przychody brutto. Mowa o około 241 euro więcej miesięcznie i 2892 euro rocznie. Innymi słowy, dystans między obiema opcjami wyraźnie się zmniejsza po odliczeniu kosztów, ale liczby nie potwierdzają tezy, że najem długoterminowy jest z zasady bardziej opłacalny.
Kluczowa różnica: zysk brutto a zysk netto
Istota sporu nie leży zatem w samych przychodach, ale w tym, ile zostaje po pokryciu wszystkich wydatków. Wynajem wakacyjny startuje z wyższych przychodów brutto, ale ponosi też wyższe koszty. Najem tradycyjny w dobie kryzysu mieszkaniowego oferuje wprawdzie niższe miesięczne wpływy, ale za to większą stabilność i niższe koszty operacyjne.
Najświeższe wieści z Wysp Kanaryjskich
Codzienne newsy, alerty pogodowe i praktyczne informacje – prosto z wysp, po polsku. Mieszkamy tu i wiemy co się dzieje, zanim trafi do mediów. Wszystko publikujemy na naszym kanale WhatsApp – bez pośredników, bez algorytmu.

Już na pierwszy rzut oka zestawienie tych liczb wydaje się faworyzować wynajem wakacyjny. Nie uwzględniając podatków, kosztów utrzymania ani dodatkowych wydatków, mieszkanie turystyczne przynosi miesięcznie około 925 euro więcej niż tradycyjnie wynajęte. W skali roku różnica sięga około 11 100 euro.
Koszty ukryte wszystko zmieniają
Ten wstępny obraz zmienia się jednak diametralnie, gdy do wyliczeń włączymy koszty eksploatacji. W przypadku najmu długoterminowego właściciel ponosi wydatki takie jak podatek od nieruchomości (IBI), ubezpieczenie domu, opłata za wywóz śmieci czy niezbędne naprawy mające utrzymać mieszkanie w dobrym stanie, na przykład wymiana sprzętu AGD. Przyjmując ostrożne szacunki, oznacza to, że od 8 do 15 proc. przychodów znika w podatkach i kosztach utrzymania.
Z kolei mieszkanie wakacyjne ma znacznie bardziej rozbudowaną strukturę wydatków. Poza podatkami i konserwacją dochodzą koszty, które w tradycyjnym wynajmie nie zawsze obciążają właściciela: media, internet, sprzątanie, pranie, wymiana wyposażenia, częstsze naprawy, prowizje dla platform rezerwacyjnych, a w niektórych przypadkach opłaty za zewnętrzne firmy zarządzające.
Łącznie wydatki na mieszkanie wakacyjne stanowią około 30–40 proc. przychodów brutto, z czego najwięcej pochłaniają media, sprzątanie i prowizje platform.
Po odliczeniu kosztów: kto zarabia więcej?
Nawet po uwzględnieniu tych wszystkich potrąceń wynajem wakacyjny wciąż pozostawia nieco wyższą marżę niż najem tradycyjny, choć różnica jest już znacznie mniejsza, niż sugerowałyby przychody brutto. Mowa o około 241 euro więcej miesięcznie i 2892 euro rocznie. Innymi słowy, dystans między obiema opcjami wyraźnie się zmniejsza po odliczeniu kosztów, ale liczby nie potwierdzają tezy, że najem długoterminowy jest z zasady bardziej opłacalny.
Kluczowa różnica: zysk brutto a zysk netto
Istota sporu nie leży zatem w samych przychodach, ale w tym, ile zostaje po pokryciu wszystkich wydatków. Wynajem wakacyjny startuje z wyższych przychodów brutto, ale ponosi też wyższe koszty. Najem tradycyjny w dobie kryzysu mieszkaniowego oferuje wprawdzie niższe miesięczne wpływy, ale za to większą stabilność i niższe koszty operacyjne.
Najświeższe wieści z Wysp Kanaryjskich
Codzienne newsy, alerty pogodowe i praktyczne informacje – prosto z wysp, po polsku. Mieszkamy tu i wiemy co się dzieje, zanim trafi do mediów. Wszystko publikujemy na naszym kanale WhatsApp – bez pośredników, bez algorytmu.

Już na pierwszy rzut oka zestawienie tych liczb wydaje się faworyzować wynajem wakacyjny. Nie uwzględniając podatków, kosztów utrzymania ani dodatkowych wydatków, mieszkanie turystyczne przynosi miesięcznie około 925 euro więcej niż tradycyjnie wynajęte. W skali roku różnica sięga około 11 100 euro.
Koszty ukryte wszystko zmieniają
Ten wstępny obraz zmienia się jednak diametralnie, gdy do wyliczeń włączymy koszty eksploatacji. W przypadku najmu długoterminowego właściciel ponosi wydatki takie jak podatek od nieruchomości (IBI), ubezpieczenie domu, opłata za wywóz śmieci czy niezbędne naprawy mające utrzymać mieszkanie w dobrym stanie, na przykład wymiana sprzętu AGD. Przyjmując ostrożne szacunki, oznacza to, że od 8 do 15 proc. przychodów znika w podatkach i kosztach utrzymania.
Z kolei mieszkanie wakacyjne ma znacznie bardziej rozbudowaną strukturę wydatków. Poza podatkami i konserwacją dochodzą koszty, które w tradycyjnym wynajmie nie zawsze obciążają właściciela: media, internet, sprzątanie, pranie, wymiana wyposażenia, częstsze naprawy, prowizje dla platform rezerwacyjnych, a w niektórych przypadkach opłaty za zewnętrzne firmy zarządzające.
Łącznie wydatki na mieszkanie wakacyjne stanowią około 30–40 proc. przychodów brutto, z czego najwięcej pochłaniają media, sprzątanie i prowizje platform.
Po odliczeniu kosztów: kto zarabia więcej?
Nawet po uwzględnieniu tych wszystkich potrąceń wynajem wakacyjny wciąż pozostawia nieco wyższą marżę niż najem tradycyjny, choć różnica jest już znacznie mniejsza, niż sugerowałyby przychody brutto. Mowa o około 241 euro więcej miesięcznie i 2892 euro rocznie. Innymi słowy, dystans między obiema opcjami wyraźnie się zmniejsza po odliczeniu kosztów, ale liczby nie potwierdzają tezy, że najem długoterminowy jest z zasady bardziej opłacalny.
Kluczowa różnica: zysk brutto a zysk netto
Istota sporu nie leży zatem w samych przychodach, ale w tym, ile zostaje po pokryciu wszystkich wydatków. Wynajem wakacyjny startuje z wyższych przychodów brutto, ale ponosi też wyższe koszty. Najem tradycyjny w dobie kryzysu mieszkaniowego oferuje wprawdzie niższe miesięczne wpływy, ale za to większą stabilność i niższe koszty operacyjne.
Najświeższe wieści z Wysp Kanaryjskich
Codzienne newsy, alerty pogodowe i praktyczne informacje – prosto z wysp, po polsku. Mieszkamy tu i wiemy co się dzieje, zanim trafi do mediów. Wszystko publikujemy na naszym kanale WhatsApp – bez pośredników, bez algorytmu.

Tymczasem rynek najmu długoterminowego wciąż pozostaje napięty. Ceny są wysokie, popyt ogromny, a oferta ograniczona. Według portalu nieruchomości Idealista średnia cena na Wyspach Kanaryjskich wynosi 15,7 euro za metr kwadratowy. W przeliczeniu na standardowe mieszkanie o powierzchni 80 metrów kwadratowych daje to właścicielowi miesięczny przychód brutto w wysokości 1256 euro, czyli 15 072 euro rocznie.
Wstępne porównanie: 925 euro miesięcznie różnicy
Już na pierwszy rzut oka zestawienie tych liczb wydaje się faworyzować wynajem wakacyjny. Nie uwzględniając podatków, kosztów utrzymania ani dodatkowych wydatków, mieszkanie turystyczne przynosi miesięcznie około 925 euro więcej niż tradycyjnie wynajęte. W skali roku różnica sięga około 11 100 euro.
Koszty ukryte wszystko zmieniają
Ten wstępny obraz zmienia się jednak diametralnie, gdy do wyliczeń włączymy koszty eksploatacji. W przypadku najmu długoterminowego właściciel ponosi wydatki takie jak podatek od nieruchomości (IBI), ubezpieczenie domu, opłata za wywóz śmieci czy niezbędne naprawy mające utrzymać mieszkanie w dobrym stanie, na przykład wymiana sprzętu AGD. Przyjmując ostrożne szacunki, oznacza to, że od 8 do 15 proc. przychodów znika w podatkach i kosztach utrzymania.
Z kolei mieszkanie wakacyjne ma znacznie bardziej rozbudowaną strukturę wydatków. Poza podatkami i konserwacją dochodzą koszty, które w tradycyjnym wynajmie nie zawsze obciążają właściciela: media, internet, sprzątanie, pranie, wymiana wyposażenia, częstsze naprawy, prowizje dla platform rezerwacyjnych, a w niektórych przypadkach opłaty za zewnętrzne firmy zarządzające.
Łącznie wydatki na mieszkanie wakacyjne stanowią około 30–40 proc. przychodów brutto, z czego najwięcej pochłaniają media, sprzątanie i prowizje platform.
Po odliczeniu kosztów: kto zarabia więcej?
Nawet po uwzględnieniu tych wszystkich potrąceń wynajem wakacyjny wciąż pozostawia nieco wyższą marżę niż najem tradycyjny, choć różnica jest już znacznie mniejsza, niż sugerowałyby przychody brutto. Mowa o około 241 euro więcej miesięcznie i 2892 euro rocznie. Innymi słowy, dystans między obiema opcjami wyraźnie się zmniejsza po odliczeniu kosztów, ale liczby nie potwierdzają tezy, że najem długoterminowy jest z zasady bardziej opłacalny.
Kluczowa różnica: zysk brutto a zysk netto
Istota sporu nie leży zatem w samych przychodach, ale w tym, ile zostaje po pokryciu wszystkich wydatków. Wynajem wakacyjny startuje z wyższych przychodów brutto, ale ponosi też wyższe koszty. Najem tradycyjny w dobie kryzysu mieszkaniowego oferuje wprawdzie niższe miesięczne wpływy, ale za to większą stabilność i niższe koszty operacyjne.
Najświeższe wieści z Wysp Kanaryjskich
Codzienne newsy, alerty pogodowe i praktyczne informacje – prosto z wysp, po polsku. Mieszkamy tu i wiemy co się dzieje, zanim trafi do mediów. Wszystko publikujemy na naszym kanale WhatsApp – bez pośredników, bez algorytmu.

Tymczasem rynek najmu długoterminowego wciąż pozostaje napięty. Ceny są wysokie, popyt ogromny, a oferta ograniczona. Według portalu nieruchomości Idealista średnia cena na Wyspach Kanaryjskich wynosi 15,7 euro za metr kwadratowy. W przeliczeniu na standardowe mieszkanie o powierzchni 80 metrów kwadratowych daje to właścicielowi miesięczny przychód brutto w wysokości 1256 euro, czyli 15 072 euro rocznie.
Wstępne porównanie: 925 euro miesięcznie różnicy
Już na pierwszy rzut oka zestawienie tych liczb wydaje się faworyzować wynajem wakacyjny. Nie uwzględniając podatków, kosztów utrzymania ani dodatkowych wydatków, mieszkanie turystyczne przynosi miesięcznie około 925 euro więcej niż tradycyjnie wynajęte. W skali roku różnica sięga około 11 100 euro.
Koszty ukryte wszystko zmieniają
Ten wstępny obraz zmienia się jednak diametralnie, gdy do wyliczeń włączymy koszty eksploatacji. W przypadku najmu długoterminowego właściciel ponosi wydatki takie jak podatek od nieruchomości (IBI), ubezpieczenie domu, opłata za wywóz śmieci czy niezbędne naprawy mające utrzymać mieszkanie w dobrym stanie, na przykład wymiana sprzętu AGD. Przyjmując ostrożne szacunki, oznacza to, że od 8 do 15 proc. przychodów znika w podatkach i kosztach utrzymania.
Z kolei mieszkanie wakacyjne ma znacznie bardziej rozbudowaną strukturę wydatków. Poza podatkami i konserwacją dochodzą koszty, które w tradycyjnym wynajmie nie zawsze obciążają właściciela: media, internet, sprzątanie, pranie, wymiana wyposażenia, częstsze naprawy, prowizje dla platform rezerwacyjnych, a w niektórych przypadkach opłaty za zewnętrzne firmy zarządzające.
Łącznie wydatki na mieszkanie wakacyjne stanowią około 30–40 proc. przychodów brutto, z czego najwięcej pochłaniają media, sprzątanie i prowizje platform.
Po odliczeniu kosztów: kto zarabia więcej?
Nawet po uwzględnieniu tych wszystkich potrąceń wynajem wakacyjny wciąż pozostawia nieco wyższą marżę niż najem tradycyjny, choć różnica jest już znacznie mniejsza, niż sugerowałyby przychody brutto. Mowa o około 241 euro więcej miesięcznie i 2892 euro rocznie. Innymi słowy, dystans między obiema opcjami wyraźnie się zmniejsza po odliczeniu kosztów, ale liczby nie potwierdzają tezy, że najem długoterminowy jest z zasady bardziej opłacalny.
Kluczowa różnica: zysk brutto a zysk netto
Istota sporu nie leży zatem w samych przychodach, ale w tym, ile zostaje po pokryciu wszystkich wydatków. Wynajem wakacyjny startuje z wyższych przychodów brutto, ale ponosi też wyższe koszty. Najem tradycyjny w dobie kryzysu mieszkaniowego oferuje wprawdzie niższe miesięczne wpływy, ale za to większą stabilność i niższe koszty operacyjne.
Najświeższe wieści z Wysp Kanaryjskich
Codzienne newsy, alerty pogodowe i praktyczne informacje – prosto z wysp, po polsku. Mieszkamy tu i wiemy co się dzieje, zanim trafi do mediów. Wszystko publikujemy na naszym kanale WhatsApp – bez pośredników, bez algorytmu.

W regionie, którego głównym motorem gospodarczym wciąż pozostaje turystyka, mieszkania wakacyjne notują wyjątkowo wysoki poziom obłożenia. Eksperci uznają, że ten rodzaj działalności zaczyna być rentowny dopiero przy obłożeniu powyżej 60 proc. Tymczasem Wyspy Kanaryjskie przekraczają ten próg przez cały rok. Co więcej, w 2025 roku wskaźnik zarezerwowanych mieszkań ani razu nie spadł poniżej 88,9 proc. – ten najniższy wynik odnotowano we wrześniu, pod koniec lata, który tradycyjnie jest już spokojniejszym okresem w kalendarzu turystycznym archipelagu. Średnie roczne obłożenie mieszkań wakacyjnych sięgnęło natomiast aż 92,45 proc.
Mieszkanie na długi najem – stabilny, ale czy opłacalny?
Tymczasem rynek najmu długoterminowego wciąż pozostaje napięty. Ceny są wysokie, popyt ogromny, a oferta ograniczona. Według portalu nieruchomości Idealista średnia cena na Wyspach Kanaryjskich wynosi 15,7 euro za metr kwadratowy. W przeliczeniu na standardowe mieszkanie o powierzchni 80 metrów kwadratowych daje to właścicielowi miesięczny przychód brutto w wysokości 1256 euro, czyli 15 072 euro rocznie.
Wstępne porównanie: 925 euro miesięcznie różnicy
Już na pierwszy rzut oka zestawienie tych liczb wydaje się faworyzować wynajem wakacyjny. Nie uwzględniając podatków, kosztów utrzymania ani dodatkowych wydatków, mieszkanie turystyczne przynosi miesięcznie około 925 euro więcej niż tradycyjnie wynajęte. W skali roku różnica sięga około 11 100 euro.
Koszty ukryte wszystko zmieniają
Ten wstępny obraz zmienia się jednak diametralnie, gdy do wyliczeń włączymy koszty eksploatacji. W przypadku najmu długoterminowego właściciel ponosi wydatki takie jak podatek od nieruchomości (IBI), ubezpieczenie domu, opłata za wywóz śmieci czy niezbędne naprawy mające utrzymać mieszkanie w dobrym stanie, na przykład wymiana sprzętu AGD. Przyjmując ostrożne szacunki, oznacza to, że od 8 do 15 proc. przychodów znika w podatkach i kosztach utrzymania.
Z kolei mieszkanie wakacyjne ma znacznie bardziej rozbudowaną strukturę wydatków. Poza podatkami i konserwacją dochodzą koszty, które w tradycyjnym wynajmie nie zawsze obciążają właściciela: media, internet, sprzątanie, pranie, wymiana wyposażenia, częstsze naprawy, prowizje dla platform rezerwacyjnych, a w niektórych przypadkach opłaty za zewnętrzne firmy zarządzające.
Łącznie wydatki na mieszkanie wakacyjne stanowią około 30–40 proc. przychodów brutto, z czego najwięcej pochłaniają media, sprzątanie i prowizje platform.
Po odliczeniu kosztów: kto zarabia więcej?
Nawet po uwzględnieniu tych wszystkich potrąceń wynajem wakacyjny wciąż pozostawia nieco wyższą marżę niż najem tradycyjny, choć różnica jest już znacznie mniejsza, niż sugerowałyby przychody brutto. Mowa o około 241 euro więcej miesięcznie i 2892 euro rocznie. Innymi słowy, dystans między obiema opcjami wyraźnie się zmniejsza po odliczeniu kosztów, ale liczby nie potwierdzają tezy, że najem długoterminowy jest z zasady bardziej opłacalny.
Kluczowa różnica: zysk brutto a zysk netto
Istota sporu nie leży zatem w samych przychodach, ale w tym, ile zostaje po pokryciu wszystkich wydatków. Wynajem wakacyjny startuje z wyższych przychodów brutto, ale ponosi też wyższe koszty. Najem tradycyjny w dobie kryzysu mieszkaniowego oferuje wprawdzie niższe miesięczne wpływy, ale za to większą stabilność i niższe koszty operacyjne.
Najświeższe wieści z Wysp Kanaryjskich
Codzienne newsy, alerty pogodowe i praktyczne informacje – prosto z wysp, po polsku. Mieszkamy tu i wiemy co się dzieje, zanim trafi do mediów. Wszystko publikujemy na naszym kanale WhatsApp – bez pośredników, bez algorytmu.

W regionie, którego głównym motorem gospodarczym wciąż pozostaje turystyka, mieszkania wakacyjne notują wyjątkowo wysoki poziom obłożenia. Eksperci uznają, że ten rodzaj działalności zaczyna być rentowny dopiero przy obłożeniu powyżej 60 proc. Tymczasem Wyspy Kanaryjskie przekraczają ten próg przez cały rok. Co więcej, w 2025 roku wskaźnik zarezerwowanych mieszkań ani razu nie spadł poniżej 88,9 proc. – ten najniższy wynik odnotowano we wrześniu, pod koniec lata, który tradycyjnie jest już spokojniejszym okresem w kalendarzu turystycznym archipelagu. Średnie roczne obłożenie mieszkań wakacyjnych sięgnęło natomiast aż 92,45 proc.
Mieszkanie na długi najem – stabilny, ale czy opłacalny?
Tymczasem rynek najmu długoterminowego wciąż pozostaje napięty. Ceny są wysokie, popyt ogromny, a oferta ograniczona. Według portalu nieruchomości Idealista średnia cena na Wyspach Kanaryjskich wynosi 15,7 euro za metr kwadratowy. W przeliczeniu na standardowe mieszkanie o powierzchni 80 metrów kwadratowych daje to właścicielowi miesięczny przychód brutto w wysokości 1256 euro, czyli 15 072 euro rocznie.
Wstępne porównanie: 925 euro miesięcznie różnicy
Już na pierwszy rzut oka zestawienie tych liczb wydaje się faworyzować wynajem wakacyjny. Nie uwzględniając podatków, kosztów utrzymania ani dodatkowych wydatków, mieszkanie turystyczne przynosi miesięcznie około 925 euro więcej niż tradycyjnie wynajęte. W skali roku różnica sięga około 11 100 euro.
Koszty ukryte wszystko zmieniają
Ten wstępny obraz zmienia się jednak diametralnie, gdy do wyliczeń włączymy koszty eksploatacji. W przypadku najmu długoterminowego właściciel ponosi wydatki takie jak podatek od nieruchomości (IBI), ubezpieczenie domu, opłata za wywóz śmieci czy niezbędne naprawy mające utrzymać mieszkanie w dobrym stanie, na przykład wymiana sprzętu AGD. Przyjmując ostrożne szacunki, oznacza to, że od 8 do 15 proc. przychodów znika w podatkach i kosztach utrzymania.
Z kolei mieszkanie wakacyjne ma znacznie bardziej rozbudowaną strukturę wydatków. Poza podatkami i konserwacją dochodzą koszty, które w tradycyjnym wynajmie nie zawsze obciążają właściciela: media, internet, sprzątanie, pranie, wymiana wyposażenia, częstsze naprawy, prowizje dla platform rezerwacyjnych, a w niektórych przypadkach opłaty za zewnętrzne firmy zarządzające.
Łącznie wydatki na mieszkanie wakacyjne stanowią około 30–40 proc. przychodów brutto, z czego najwięcej pochłaniają media, sprzątanie i prowizje platform.
Po odliczeniu kosztów: kto zarabia więcej?
Nawet po uwzględnieniu tych wszystkich potrąceń wynajem wakacyjny wciąż pozostawia nieco wyższą marżę niż najem tradycyjny, choć różnica jest już znacznie mniejsza, niż sugerowałyby przychody brutto. Mowa o około 241 euro więcej miesięcznie i 2892 euro rocznie. Innymi słowy, dystans między obiema opcjami wyraźnie się zmniejsza po odliczeniu kosztów, ale liczby nie potwierdzają tezy, że najem długoterminowy jest z zasady bardziej opłacalny.
Kluczowa różnica: zysk brutto a zysk netto
Istota sporu nie leży zatem w samych przychodach, ale w tym, ile zostaje po pokryciu wszystkich wydatków. Wynajem wakacyjny startuje z wyższych przychodów brutto, ale ponosi też wyższe koszty. Najem tradycyjny w dobie kryzysu mieszkaniowego oferuje wprawdzie niższe miesięczne wpływy, ale za to większą stabilność i niższe koszty operacyjne.
Najświeższe wieści z Wysp Kanaryjskich
Codzienne newsy, alerty pogodowe i praktyczne informacje – prosto z wysp, po polsku. Mieszkamy tu i wiemy co się dzieje, zanim trafi do mediów. Wszystko publikujemy na naszym kanale WhatsApp – bez pośredników, bez algorytmu.

Jaka jest zatem rzeczywista różnica? Z danych Kanaryjskiego Instytutu Statystycznego (Istac) wynika, że w 2025 roku na archipelagu działało średnio 46 984 mieszkań wakacyjnych. W sumie wygenerowały one przychód w wysokości 1,229 miliarda euro. Oznacza to, że przeciętny dom turystyczny zarobił 26 173,4 euro rocznie, czyli 2181 euro miesięcznie.
W regionie, którego głównym motorem gospodarczym wciąż pozostaje turystyka, mieszkania wakacyjne notują wyjątkowo wysoki poziom obłożenia. Eksperci uznają, że ten rodzaj działalności zaczyna być rentowny dopiero przy obłożeniu powyżej 60 proc. Tymczasem Wyspy Kanaryjskie przekraczają ten próg przez cały rok. Co więcej, w 2025 roku wskaźnik zarezerwowanych mieszkań ani razu nie spadł poniżej 88,9 proc. – ten najniższy wynik odnotowano we wrześniu, pod koniec lata, który tradycyjnie jest już spokojniejszym okresem w kalendarzu turystycznym archipelagu. Średnie roczne obłożenie mieszkań wakacyjnych sięgnęło natomiast aż 92,45 proc.
Mieszkanie na długi najem – stabilny, ale czy opłacalny?
Tymczasem rynek najmu długoterminowego wciąż pozostaje napięty. Ceny są wysokie, popyt ogromny, a oferta ograniczona. Według portalu nieruchomości Idealista średnia cena na Wyspach Kanaryjskich wynosi 15,7 euro za metr kwadratowy. W przeliczeniu na standardowe mieszkanie o powierzchni 80 metrów kwadratowych daje to właścicielowi miesięczny przychód brutto w wysokości 1256 euro, czyli 15 072 euro rocznie.
Wstępne porównanie: 925 euro miesięcznie różnicy
Już na pierwszy rzut oka zestawienie tych liczb wydaje się faworyzować wynajem wakacyjny. Nie uwzględniając podatków, kosztów utrzymania ani dodatkowych wydatków, mieszkanie turystyczne przynosi miesięcznie około 925 euro więcej niż tradycyjnie wynajęte. W skali roku różnica sięga około 11 100 euro.
Koszty ukryte wszystko zmieniają
Ten wstępny obraz zmienia się jednak diametralnie, gdy do wyliczeń włączymy koszty eksploatacji. W przypadku najmu długoterminowego właściciel ponosi wydatki takie jak podatek od nieruchomości (IBI), ubezpieczenie domu, opłata za wywóz śmieci czy niezbędne naprawy mające utrzymać mieszkanie w dobrym stanie, na przykład wymiana sprzętu AGD. Przyjmując ostrożne szacunki, oznacza to, że od 8 do 15 proc. przychodów znika w podatkach i kosztach utrzymania.
Z kolei mieszkanie wakacyjne ma znacznie bardziej rozbudowaną strukturę wydatków. Poza podatkami i konserwacją dochodzą koszty, które w tradycyjnym wynajmie nie zawsze obciążają właściciela: media, internet, sprzątanie, pranie, wymiana wyposażenia, częstsze naprawy, prowizje dla platform rezerwacyjnych, a w niektórych przypadkach opłaty za zewnętrzne firmy zarządzające.
Łącznie wydatki na mieszkanie wakacyjne stanowią około 30–40 proc. przychodów brutto, z czego najwięcej pochłaniają media, sprzątanie i prowizje platform.
Po odliczeniu kosztów: kto zarabia więcej?
Nawet po uwzględnieniu tych wszystkich potrąceń wynajem wakacyjny wciąż pozostawia nieco wyższą marżę niż najem tradycyjny, choć różnica jest już znacznie mniejsza, niż sugerowałyby przychody brutto. Mowa o około 241 euro więcej miesięcznie i 2892 euro rocznie. Innymi słowy, dystans między obiema opcjami wyraźnie się zmniejsza po odliczeniu kosztów, ale liczby nie potwierdzają tezy, że najem długoterminowy jest z zasady bardziej opłacalny.
Kluczowa różnica: zysk brutto a zysk netto
Istota sporu nie leży zatem w samych przychodach, ale w tym, ile zostaje po pokryciu wszystkich wydatków. Wynajem wakacyjny startuje z wyższych przychodów brutto, ale ponosi też wyższe koszty. Najem tradycyjny w dobie kryzysu mieszkaniowego oferuje wprawdzie niższe miesięczne wpływy, ale za to większą stabilność i niższe koszty operacyjne.
Najświeższe wieści z Wysp Kanaryjskich
Codzienne newsy, alerty pogodowe i praktyczne informacje – prosto z wysp, po polsku. Mieszkamy tu i wiemy co się dzieje, zanim trafi do mediów. Wszystko publikujemy na naszym kanale WhatsApp – bez pośredników, bez algorytmu.

Jaka jest zatem rzeczywista różnica? Z danych Kanaryjskiego Instytutu Statystycznego (Istac) wynika, że w 2025 roku na archipelagu działało średnio 46 984 mieszkań wakacyjnych. W sumie wygenerowały one przychód w wysokości 1,229 miliarda euro. Oznacza to, że przeciętny dom turystyczny zarobił 26 173,4 euro rocznie, czyli 2181 euro miesięcznie.
W regionie, którego głównym motorem gospodarczym wciąż pozostaje turystyka, mieszkania wakacyjne notują wyjątkowo wysoki poziom obłożenia. Eksperci uznają, że ten rodzaj działalności zaczyna być rentowny dopiero przy obłożeniu powyżej 60 proc. Tymczasem Wyspy Kanaryjskie przekraczają ten próg przez cały rok. Co więcej, w 2025 roku wskaźnik zarezerwowanych mieszkań ani razu nie spadł poniżej 88,9 proc. – ten najniższy wynik odnotowano we wrześniu, pod koniec lata, który tradycyjnie jest już spokojniejszym okresem w kalendarzu turystycznym archipelagu. Średnie roczne obłożenie mieszkań wakacyjnych sięgnęło natomiast aż 92,45 proc.
Mieszkanie na długi najem – stabilny, ale czy opłacalny?
Tymczasem rynek najmu długoterminowego wciąż pozostaje napięty. Ceny są wysokie, popyt ogromny, a oferta ograniczona. Według portalu nieruchomości Idealista średnia cena na Wyspach Kanaryjskich wynosi 15,7 euro za metr kwadratowy. W przeliczeniu na standardowe mieszkanie o powierzchni 80 metrów kwadratowych daje to właścicielowi miesięczny przychód brutto w wysokości 1256 euro, czyli 15 072 euro rocznie.
Wstępne porównanie: 925 euro miesięcznie różnicy
Już na pierwszy rzut oka zestawienie tych liczb wydaje się faworyzować wynajem wakacyjny. Nie uwzględniając podatków, kosztów utrzymania ani dodatkowych wydatków, mieszkanie turystyczne przynosi miesięcznie około 925 euro więcej niż tradycyjnie wynajęte. W skali roku różnica sięga około 11 100 euro.
Koszty ukryte wszystko zmieniają
Ten wstępny obraz zmienia się jednak diametralnie, gdy do wyliczeń włączymy koszty eksploatacji. W przypadku najmu długoterminowego właściciel ponosi wydatki takie jak podatek od nieruchomości (IBI), ubezpieczenie domu, opłata za wywóz śmieci czy niezbędne naprawy mające utrzymać mieszkanie w dobrym stanie, na przykład wymiana sprzętu AGD. Przyjmując ostrożne szacunki, oznacza to, że od 8 do 15 proc. przychodów znika w podatkach i kosztach utrzymania.
Z kolei mieszkanie wakacyjne ma znacznie bardziej rozbudowaną strukturę wydatków. Poza podatkami i konserwacją dochodzą koszty, które w tradycyjnym wynajmie nie zawsze obciążają właściciela: media, internet, sprzątanie, pranie, wymiana wyposażenia, częstsze naprawy, prowizje dla platform rezerwacyjnych, a w niektórych przypadkach opłaty za zewnętrzne firmy zarządzające.
Łącznie wydatki na mieszkanie wakacyjne stanowią około 30–40 proc. przychodów brutto, z czego najwięcej pochłaniają media, sprzątanie i prowizje platform.
Po odliczeniu kosztów: kto zarabia więcej?
Nawet po uwzględnieniu tych wszystkich potrąceń wynajem wakacyjny wciąż pozostawia nieco wyższą marżę niż najem tradycyjny, choć różnica jest już znacznie mniejsza, niż sugerowałyby przychody brutto. Mowa o około 241 euro więcej miesięcznie i 2892 euro rocznie. Innymi słowy, dystans między obiema opcjami wyraźnie się zmniejsza po odliczeniu kosztów, ale liczby nie potwierdzają tezy, że najem długoterminowy jest z zasady bardziej opłacalny.
Kluczowa różnica: zysk brutto a zysk netto
Istota sporu nie leży zatem w samych przychodach, ale w tym, ile zostaje po pokryciu wszystkich wydatków. Wynajem wakacyjny startuje z wyższych przychodów brutto, ale ponosi też wyższe koszty. Najem tradycyjny w dobie kryzysu mieszkaniowego oferuje wprawdzie niższe miesięczne wpływy, ale za to większą stabilność i niższe koszty operacyjne.
Najświeższe wieści z Wysp Kanaryjskich
Codzienne newsy, alerty pogodowe i praktyczne informacje – prosto z wysp, po polsku. Mieszkamy tu i wiemy co się dzieje, zanim trafi do mediów. Wszystko publikujemy na naszym kanale WhatsApp – bez pośredników, bez algorytmu.

Doris Borrego tłumaczy, że niższa rentowność wynika z dodatkowych kosztów, jakie ponoszą właściciele mieszkań turystycznych. Wśród nich wymienia konieczność zapewnienia łączności wifi, sprzątania pomieszczeń oraz znacznie wyższe podatki, które – jak podkreśla – są „nieskończenie większe”. Jej zdaniem wszystkie te wydatki obalają „mit, że na takim najmie zarabia się więcej”.
Co mówią twarde dane? Przynajmniej 88,9 proc. zajętości przez cały rok
Jaka jest zatem rzeczywista różnica? Z danych Kanaryjskiego Instytutu Statystycznego (Istac) wynika, że w 2025 roku na archipelagu działało średnio 46 984 mieszkań wakacyjnych. W sumie wygenerowały one przychód w wysokości 1,229 miliarda euro. Oznacza to, że przeciętny dom turystyczny zarobił 26 173,4 euro rocznie, czyli 2181 euro miesięcznie.
W regionie, którego głównym motorem gospodarczym wciąż pozostaje turystyka, mieszkania wakacyjne notują wyjątkowo wysoki poziom obłożenia. Eksperci uznają, że ten rodzaj działalności zaczyna być rentowny dopiero przy obłożeniu powyżej 60 proc. Tymczasem Wyspy Kanaryjskie przekraczają ten próg przez cały rok. Co więcej, w 2025 roku wskaźnik zarezerwowanych mieszkań ani razu nie spadł poniżej 88,9 proc. – ten najniższy wynik odnotowano we wrześniu, pod koniec lata, który tradycyjnie jest już spokojniejszym okresem w kalendarzu turystycznym archipelagu. Średnie roczne obłożenie mieszkań wakacyjnych sięgnęło natomiast aż 92,45 proc.
Mieszkanie na długi najem – stabilny, ale czy opłacalny?
Tymczasem rynek najmu długoterminowego wciąż pozostaje napięty. Ceny są wysokie, popyt ogromny, a oferta ograniczona. Według portalu nieruchomości Idealista średnia cena na Wyspach Kanaryjskich wynosi 15,7 euro za metr kwadratowy. W przeliczeniu na standardowe mieszkanie o powierzchni 80 metrów kwadratowych daje to właścicielowi miesięczny przychód brutto w wysokości 1256 euro, czyli 15 072 euro rocznie.
Wstępne porównanie: 925 euro miesięcznie różnicy
Już na pierwszy rzut oka zestawienie tych liczb wydaje się faworyzować wynajem wakacyjny. Nie uwzględniając podatków, kosztów utrzymania ani dodatkowych wydatków, mieszkanie turystyczne przynosi miesięcznie około 925 euro więcej niż tradycyjnie wynajęte. W skali roku różnica sięga około 11 100 euro.
Koszty ukryte wszystko zmieniają
Ten wstępny obraz zmienia się jednak diametralnie, gdy do wyliczeń włączymy koszty eksploatacji. W przypadku najmu długoterminowego właściciel ponosi wydatki takie jak podatek od nieruchomości (IBI), ubezpieczenie domu, opłata za wywóz śmieci czy niezbędne naprawy mające utrzymać mieszkanie w dobrym stanie, na przykład wymiana sprzętu AGD. Przyjmując ostrożne szacunki, oznacza to, że od 8 do 15 proc. przychodów znika w podatkach i kosztach utrzymania.
Z kolei mieszkanie wakacyjne ma znacznie bardziej rozbudowaną strukturę wydatków. Poza podatkami i konserwacją dochodzą koszty, które w tradycyjnym wynajmie nie zawsze obciążają właściciela: media, internet, sprzątanie, pranie, wymiana wyposażenia, częstsze naprawy, prowizje dla platform rezerwacyjnych, a w niektórych przypadkach opłaty za zewnętrzne firmy zarządzające.
Łącznie wydatki na mieszkanie wakacyjne stanowią około 30–40 proc. przychodów brutto, z czego najwięcej pochłaniają media, sprzątanie i prowizje platform.
Po odliczeniu kosztów: kto zarabia więcej?
Nawet po uwzględnieniu tych wszystkich potrąceń wynajem wakacyjny wciąż pozostawia nieco wyższą marżę niż najem tradycyjny, choć różnica jest już znacznie mniejsza, niż sugerowałyby przychody brutto. Mowa o około 241 euro więcej miesięcznie i 2892 euro rocznie. Innymi słowy, dystans między obiema opcjami wyraźnie się zmniejsza po odliczeniu kosztów, ale liczby nie potwierdzają tezy, że najem długoterminowy jest z zasady bardziej opłacalny.
Kluczowa różnica: zysk brutto a zysk netto
Istota sporu nie leży zatem w samych przychodach, ale w tym, ile zostaje po pokryciu wszystkich wydatków. Wynajem wakacyjny startuje z wyższych przychodów brutto, ale ponosi też wyższe koszty. Najem tradycyjny w dobie kryzysu mieszkaniowego oferuje wprawdzie niższe miesięczne wpływy, ale za to większą stabilność i niższe koszty operacyjne.
Najświeższe wieści z Wysp Kanaryjskich
Codzienne newsy, alerty pogodowe i praktyczne informacje – prosto z wysp, po polsku. Mieszkamy tu i wiemy co się dzieje, zanim trafi do mediów. Wszystko publikujemy na naszym kanale WhatsApp – bez pośredników, bez algorytmu.

Doris Borrego tłumaczy, że niższa rentowność wynika z dodatkowych kosztów, jakie ponoszą właściciele mieszkań turystycznych. Wśród nich wymienia konieczność zapewnienia łączności wifi, sprzątania pomieszczeń oraz znacznie wyższe podatki, które – jak podkreśla – są „nieskończenie większe”. Jej zdaniem wszystkie te wydatki obalają „mit, że na takim najmie zarabia się więcej”.
Co mówią twarde dane? Przynajmniej 88,9 proc. zajętości przez cały rok
Jaka jest zatem rzeczywista różnica? Z danych Kanaryjskiego Instytutu Statystycznego (Istac) wynika, że w 2025 roku na archipelagu działało średnio 46 984 mieszkań wakacyjnych. W sumie wygenerowały one przychód w wysokości 1,229 miliarda euro. Oznacza to, że przeciętny dom turystyczny zarobił 26 173,4 euro rocznie, czyli 2181 euro miesięcznie.
W regionie, którego głównym motorem gospodarczym wciąż pozostaje turystyka, mieszkania wakacyjne notują wyjątkowo wysoki poziom obłożenia. Eksperci uznają, że ten rodzaj działalności zaczyna być rentowny dopiero przy obłożeniu powyżej 60 proc. Tymczasem Wyspy Kanaryjskie przekraczają ten próg przez cały rok. Co więcej, w 2025 roku wskaźnik zarezerwowanych mieszkań ani razu nie spadł poniżej 88,9 proc. – ten najniższy wynik odnotowano we wrześniu, pod koniec lata, który tradycyjnie jest już spokojniejszym okresem w kalendarzu turystycznym archipelagu. Średnie roczne obłożenie mieszkań wakacyjnych sięgnęło natomiast aż 92,45 proc.
Mieszkanie na długi najem – stabilny, ale czy opłacalny?
Tymczasem rynek najmu długoterminowego wciąż pozostaje napięty. Ceny są wysokie, popyt ogromny, a oferta ograniczona. Według portalu nieruchomości Idealista średnia cena na Wyspach Kanaryjskich wynosi 15,7 euro za metr kwadratowy. W przeliczeniu na standardowe mieszkanie o powierzchni 80 metrów kwadratowych daje to właścicielowi miesięczny przychód brutto w wysokości 1256 euro, czyli 15 072 euro rocznie.
Wstępne porównanie: 925 euro miesięcznie różnicy
Już na pierwszy rzut oka zestawienie tych liczb wydaje się faworyzować wynajem wakacyjny. Nie uwzględniając podatków, kosztów utrzymania ani dodatkowych wydatków, mieszkanie turystyczne przynosi miesięcznie około 925 euro więcej niż tradycyjnie wynajęte. W skali roku różnica sięga około 11 100 euro.
Koszty ukryte wszystko zmieniają
Ten wstępny obraz zmienia się jednak diametralnie, gdy do wyliczeń włączymy koszty eksploatacji. W przypadku najmu długoterminowego właściciel ponosi wydatki takie jak podatek od nieruchomości (IBI), ubezpieczenie domu, opłata za wywóz śmieci czy niezbędne naprawy mające utrzymać mieszkanie w dobrym stanie, na przykład wymiana sprzętu AGD. Przyjmując ostrożne szacunki, oznacza to, że od 8 do 15 proc. przychodów znika w podatkach i kosztach utrzymania.
Z kolei mieszkanie wakacyjne ma znacznie bardziej rozbudowaną strukturę wydatków. Poza podatkami i konserwacją dochodzą koszty, które w tradycyjnym wynajmie nie zawsze obciążają właściciela: media, internet, sprzątanie, pranie, wymiana wyposażenia, częstsze naprawy, prowizje dla platform rezerwacyjnych, a w niektórych przypadkach opłaty za zewnętrzne firmy zarządzające.
Łącznie wydatki na mieszkanie wakacyjne stanowią około 30–40 proc. przychodów brutto, z czego najwięcej pochłaniają media, sprzątanie i prowizje platform.
Po odliczeniu kosztów: kto zarabia więcej?
Nawet po uwzględnieniu tych wszystkich potrąceń wynajem wakacyjny wciąż pozostawia nieco wyższą marżę niż najem tradycyjny, choć różnica jest już znacznie mniejsza, niż sugerowałyby przychody brutto. Mowa o około 241 euro więcej miesięcznie i 2892 euro rocznie. Innymi słowy, dystans między obiema opcjami wyraźnie się zmniejsza po odliczeniu kosztów, ale liczby nie potwierdzają tezy, że najem długoterminowy jest z zasady bardziej opłacalny.
Kluczowa różnica: zysk brutto a zysk netto
Istota sporu nie leży zatem w samych przychodach, ale w tym, ile zostaje po pokryciu wszystkich wydatków. Wynajem wakacyjny startuje z wyższych przychodów brutto, ale ponosi też wyższe koszty. Najem tradycyjny w dobie kryzysu mieszkaniowego oferuje wprawdzie niższe miesięczne wpływy, ale za to większą stabilność i niższe koszty operacyjne.
Najświeższe wieści z Wysp Kanaryjskich
Codzienne newsy, alerty pogodowe i praktyczne informacje – prosto z wysp, po polsku. Mieszkamy tu i wiemy co się dzieje, zanim trafi do mediów. Wszystko publikujemy na naszym kanale WhatsApp – bez pośredników, bez algorytmu.

Wynajem wakacyjny kontra długoterminowy na Wyspach Kanaryjskich
Najem krótkoterminowy znalazł się w samym centrum debaty o kryzysie mieszkaniowym na Wyspach Kanaryjskich. Niedobór oferty na rynku oraz gwałtownie rosnący popyt sprawiły, że uwagę zwrócono na nieruchomości, które z rynku mieszkaniowego trafiają do turystycznego. W sam środek tej dyskusji wpadła prezeska Kanaryjskiego Stowarzyszenia Wynajmu Wakacyjnego (Ascav), Doris Borrego, która w programie „La Radio Canaria” stwierdziła, że najem tradycyjny jest „nieskończenie” bardziej opłacalny.
To stwierdzenie stoi w sprzeczności z obrazem archipelagu, który każdego roku przyjmuje 17 milionów turystów i kojarzy się z sektorem generującym wysokie dochody. Rzeczywista rentowność wynajmu wakacyjnego okazuje się jednak dużo niższa, gdy porównamy ją z najmem długoterminowym, który sam w sobie jest już napięty przez kryzys cenowy.
Dlaczego zdaniem branży wynajem wakacyjny się nie opłaca?
Doris Borrego tłumaczy, że niższa rentowność wynika z dodatkowych kosztów, jakie ponoszą właściciele mieszkań turystycznych. Wśród nich wymienia konieczność zapewnienia łączności wifi, sprzątania pomieszczeń oraz znacznie wyższe podatki, które – jak podkreśla – są „nieskończenie większe”. Jej zdaniem wszystkie te wydatki obalają „mit, że na takim najmie zarabia się więcej”.
Co mówią twarde dane? Przynajmniej 88,9 proc. zajętości przez cały rok
Jaka jest zatem rzeczywista różnica? Z danych Kanaryjskiego Instytutu Statystycznego (Istac) wynika, że w 2025 roku na archipelagu działało średnio 46 984 mieszkań wakacyjnych. W sumie wygenerowały one przychód w wysokości 1,229 miliarda euro. Oznacza to, że przeciętny dom turystyczny zarobił 26 173,4 euro rocznie, czyli 2181 euro miesięcznie.
W regionie, którego głównym motorem gospodarczym wciąż pozostaje turystyka, mieszkania wakacyjne notują wyjątkowo wysoki poziom obłożenia. Eksperci uznają, że ten rodzaj działalności zaczyna być rentowny dopiero przy obłożeniu powyżej 60 proc. Tymczasem Wyspy Kanaryjskie przekraczają ten próg przez cały rok. Co więcej, w 2025 roku wskaźnik zarezerwowanych mieszkań ani razu nie spadł poniżej 88,9 proc. – ten najniższy wynik odnotowano we wrześniu, pod koniec lata, który tradycyjnie jest już spokojniejszym okresem w kalendarzu turystycznym archipelagu. Średnie roczne obłożenie mieszkań wakacyjnych sięgnęło natomiast aż 92,45 proc.
Mieszkanie na długi najem – stabilny, ale czy opłacalny?
Tymczasem rynek najmu długoterminowego wciąż pozostaje napięty. Ceny są wysokie, popyt ogromny, a oferta ograniczona. Według portalu nieruchomości Idealista średnia cena na Wyspach Kanaryjskich wynosi 15,7 euro za metr kwadratowy. W przeliczeniu na standardowe mieszkanie o powierzchni 80 metrów kwadratowych daje to właścicielowi miesięczny przychód brutto w wysokości 1256 euro, czyli 15 072 euro rocznie.
Wstępne porównanie: 925 euro miesięcznie różnicy
Już na pierwszy rzut oka zestawienie tych liczb wydaje się faworyzować wynajem wakacyjny. Nie uwzględniając podatków, kosztów utrzymania ani dodatkowych wydatków, mieszkanie turystyczne przynosi miesięcznie około 925 euro więcej niż tradycyjnie wynajęte. W skali roku różnica sięga około 11 100 euro.
Koszty ukryte wszystko zmieniają
Ten wstępny obraz zmienia się jednak diametralnie, gdy do wyliczeń włączymy koszty eksploatacji. W przypadku najmu długoterminowego właściciel ponosi wydatki takie jak podatek od nieruchomości (IBI), ubezpieczenie domu, opłata za wywóz śmieci czy niezbędne naprawy mające utrzymać mieszkanie w dobrym stanie, na przykład wymiana sprzętu AGD. Przyjmując ostrożne szacunki, oznacza to, że od 8 do 15 proc. przychodów znika w podatkach i kosztach utrzymania.
Z kolei mieszkanie wakacyjne ma znacznie bardziej rozbudowaną strukturę wydatków. Poza podatkami i konserwacją dochodzą koszty, które w tradycyjnym wynajmie nie zawsze obciążają właściciela: media, internet, sprzątanie, pranie, wymiana wyposażenia, częstsze naprawy, prowizje dla platform rezerwacyjnych, a w niektórych przypadkach opłaty za zewnętrzne firmy zarządzające.
Łącznie wydatki na mieszkanie wakacyjne stanowią około 30–40 proc. przychodów brutto, z czego najwięcej pochłaniają media, sprzątanie i prowizje platform.
Po odliczeniu kosztów: kto zarabia więcej?
Nawet po uwzględnieniu tych wszystkich potrąceń wynajem wakacyjny wciąż pozostawia nieco wyższą marżę niż najem tradycyjny, choć różnica jest już znacznie mniejsza, niż sugerowałyby przychody brutto. Mowa o około 241 euro więcej miesięcznie i 2892 euro rocznie. Innymi słowy, dystans między obiema opcjami wyraźnie się zmniejsza po odliczeniu kosztów, ale liczby nie potwierdzają tezy, że najem długoterminowy jest z zasady bardziej opłacalny.
Kluczowa różnica: zysk brutto a zysk netto
Istota sporu nie leży zatem w samych przychodach, ale w tym, ile zostaje po pokryciu wszystkich wydatków. Wynajem wakacyjny startuje z wyższych przychodów brutto, ale ponosi też wyższe koszty. Najem tradycyjny w dobie kryzysu mieszkaniowego oferuje wprawdzie niższe miesięczne wpływy, ale za to większą stabilność i niższe koszty operacyjne.
Najświeższe wieści z Wysp Kanaryjskich
Codzienne newsy, alerty pogodowe i praktyczne informacje – prosto z wysp, po polsku. Mieszkamy tu i wiemy co się dzieje, zanim trafi do mediów. Wszystko publikujemy na naszym kanale WhatsApp – bez pośredników, bez algorytmu.


