sędzia Sądu Najwyższego Antonio del Moral

Kontrowersje wokół wyroku dla prokuratora generalnego Hiszpanii

Zaangażowanie sędziego Sądu Najwyższego Antonio del Morala Garcíi w decyzję o skazaniu prokuratora generalnego Hiszpanii w dniu 20 listopada 2024 roku stanowi naruszenie obiektywnej bezstronności w zakresie znacznie wykraczającym poza płatności za dokumenty znane podczas obrad. Analizując dane opublikowane przez elDiario.es jako całość, wyłania się stabilna, trwała i skumulowana sieć relacji akademickich, instytucjonalnych i gospodarczych między sędzią a oskarżeniami. Sieć ta generuje obiektywną stronniczość niezgodną z art. 24 ust. 2 hiszpańskiej konstytucji i w pełni aktywuje podstawy do odwołania z art. 219 i 223 ustawy o władzy sądowniczej.

Wyrok bez pisemnego uzasadnienia

Orzeczenie z 20 listopada 2024 roku zostało ogłoszone bez pisemnego wyroku. Sam Trybunał przyznał, że “wyrok, w oczekiwaniu na sporządzenie, wejdzie w życie”. Wyrok, który nie istnieje materialnie, nie może wywoływać skutków prawnych bez naruszenia art. 120 ust. 3 konstytucji, który wymaga pisemnego uzasadnienia. Już sam ten fakt stanowił poważną anomalię proceduralną, która sprawiła, że postępowanie znalazło się w niedopuszczalnym obszarze nieokreśloności prawnej.

joygames

Nieprawidłowość została jednak pogłębiona, gdy okazało się, że trzech sędziów sądu – Martínez Arrieta, Del Moral i Berdugo – otrzymało wynagrodzenie od ICAM (Madryckiej Izby Adwokackiej) za prowadzenie zajęć w dniach 17-19 listopada, w środku obrad. ICAM nie była tylko organizatorem akademickim: była prokuratorem i jako pierwsza złożyła skargę w marcu 2024 roku. W ciągu tych sześciu dni trzech z siedmiu sędziów, którzy mieli głosować za skazaniem, miało aktywne relacje finansowe z jednym z oskarżycieli.

Powiązania akademickie i mentorskie

Późniejsze dowody pokazują, że płatności te były tylko najbardziej widocznym wyrazem znacznie głębszej relacji. Del Moral przez lata współkierował pracami doktorskimi dwóch prawników oskarżających: Gabriela Rodrígueza-Ramosa Ladarii, oskarżyciela prywatnego Alberto Gonzáleza Amadora, oraz Álvaro Bernada Sáncheza, prawnika oskarżającego Asociación Profesional e Independiente de Fiscales (APIF).

Licząca ponad 600 stron rozprawa Rodrígueza-Ramosa została obroniona 15 października 2024 roku, tego samego dnia, w którym Izba Przyjęć – której członkiem jest Del Moral – formalnie wszczęła postępowanie przeciwko prokuratorowi generalnemu. Praca doktorska Bernada dotyczyła kwestii karnoprocesowych bezpośrednio związanych z tymi omawianymi w niniejszym postępowaniu.

Nadzór nad pracą doktorską nie jest formalną współpracą: to lata wspólnej pracy, regularnych spotkań, wskazówek metodologicznych i spersonalizowanego szkolenia intelektualnego. Jest to relacja mentorska, która tworzy techniczne pokrewieństwo, profesjonalne zaufanie i głęboką wzajemną wiedzę. Del Moral nie tylko znał tych prokuratorów – był bezpośrednio zaangażowany w ich zaawansowane szkolenie prawnicze. A później, jako sędzia, oceniał argumenty doktrynalne i proceduralne, na których rozwój sam miał wpływ.

Na tym polega istota uprzedzenia: nie przesądzać o meritum sprawy, ale przystąpić do procesu z wcześniejszą oceną – techniczną, osobistą i intelektualną – tych, którzy pojawiają się jako oskarżyciele.

Nagroda od instytucji oskarżającej

Oprócz tego istnieje bardzo istotne uznanie instytucjonalne. W dniu 31 stycznia 2025 roku Del Moral otrzymał 7. nagrodę ICAM Altodo podczas ceremonii, której przewodniczył dziekan Izby Adwokackiej. Nagroda została wręczona zaledwie dziesięć miesięcy po złożeniu przez ICAM skargi przeciwko prokuratorowi generalnemu. Kiedy dziekan przyznał nagrodę Del Moralowi, ICAM była już oskarżycielem posiłkowym w procedurze, która prawdopodobnie dotrze do Sądu Najwyższego.

Sekwencja czasowa pokazuje bliskość instytucjonalną niezgodną z pozorami neutralności: dziewięć miesięcy później Del Moral głosował za skazaniem za przestępstwo, którego ściganie było promowane przez tę samą instytucję, która go nagrodziła.

Płatności podczas obrad sądu

Trzeci wierzchołek tej sieci jest zarówno ekonomiczny, jak i proceduralny. Del Moral koordynował i kierował kursem ICAM w dniach 14-25 listopada 2024 roku, prowadząc cztery godziny zajęć w dniu 17 listopada i otrzymując 630 euro – 360 za nauczanie i 270 za koordynację – podczas obrad sądu. Ale nie był jedyny.

Martínez Arrieta, przewodniczący trybunału, wygłosił swój wykład na tym samym kursie ICAM 18 listopada – pobierając 180 euro za dwie godziny – i zakończył swoją interwencję odkrywczym oświadczeniem skierowanym do publiczności: “I tym, panowie, kończę, muszę przedstawić wyrok prokuratora generalnego”. Zdanie to, wypowiedziane w siedzibie ICAM – oskarżyciela posiłkowego w postępowaniu – podwójnie złamało obowiązek zachowania tajemnicy: publicznie potwierdził, że sam przygotuje wyrok.

W tym samym czasie ukradkiem wprowadził zmianę sprawozdawcy (stało się to publicznie znane 20 listopada): oficjalnie sędzia Susana Polo była nadal wyznaczonym sędzią, który zaproponował uniewinnienie. Wpływ na tajność obrad był oczywisty. Berdugo, trzeci sędzia, otrzymał 360 euro za swoją prezentację w dniu 19 listopada.

W ten sposób trzech z siedmiu sędziów, którzy głosowali za skazaniem, otrzymało łącznie 1170 euro od ICAM podczas trwających obrad, wpływając nie tylko na pozory neutralności ekonomicznej, ale także – w przypadku Arriety – na tajność procesu obrad.

Naruszenie obiektywnej bezstronności

Analizowane osobno, relacje te mogą być powodem do dyskusji. Łącznie stanowią one jednoznaczne naruszenie obiektywnej bezstronności. Nie są to jednorazowe kontakty: jest to organiczna sieć, rozciągnięta w czasie, która kumuluje wpływy akademickie (prace doktorskie), powiązania instytucjonalne (nagroda), powiązania gospodarcze (płatności podczas obrad) i nieterminowe oświadczenia przez sędziego, który był drugim odpowiedzialnym za sporządzenie wyroku, w siedzibie jednej ze stron.

Orzecznictwo Europejskiego Trybunału Praw Człowieka – sprawy Piersack i De Cubber – unieważniło wyroki ze względu na wcześniejsze relacje między sędziami a oskarżycielami, nawet bez konieczności udowodnienia subiektywnej stronniczości. Standard jest jasny: wystarczy, że rozsądny obserwator mógłby wątpić w neutralność sądu. W tym przypadku rozsądny obserwator nie musi wątpić: musi to ustalić.

Stwierdzić, że sędzia kierował szkoleniem doktoranckim dwóch prokuratorów, był nagradzany przez instytucję oskarżającą podczas postępowania i był opłacany przez tę samą instytucję podczas obrad. Stwierdzenie, że sędzia prowadzący sprawę przekazał wynik narady przedstawicielom instytucji prokuratorskiej, bez formalnego publicznego poinformowania o tym wszystkich stron. Stwierdzenie, że trzech sędziów otrzymało płatności od instytucji oskarżycielskiej w trakcie narady.

Taka konkatenacja nie generuje uzasadnionych wątpliwości: generuje obiektywną pewność, że pozory bezstronności zostały zniszczone.

Podstawy do wyłączenia sędziego

Artykuł 219 ustawy o władzy sądowniczej zawiera w pełni możliwe do zastosowania podstawy wyłączenia. Ustęp 9 (“toczący się proces z jedną ze stron”) jest tutaj rzutowany na instytucjonalną relację między sędzią a osobą wnoszącą powództwo karne. Paragraf 16 (“posiadanie bezpośredniego lub pośredniego interesu”) jest w pełni aktualny: interes akademicki (prace naukowe), interes instytucjonalny (nagroda) i interes finansowy (płatności).

Poza tymi konkretnymi powodami, podstawowe prawo do bezstronnego sędziego zapisane w art. 24.2 konstytucji narzuca interpretację, która jest zawsze korzystna dla ochrony tego podstawowego prawa.

Kluczowym elementem proceduralnym jest to, że wyrok nie jest zredagowany. To oficjalne potwierdzenie przez sam Trybunał stawia postępowanie w otwartym stanie proceduralnym dla celów wyłączenia sędziego. Art. 223.1 ustawy o władzy sądowniczej wymaga, aby wyłączenie zostało zainicjowane “gdy tylko sprawa stanie się znana”. Publiczne ujawnienie tych informacji między 25 a 27 listopada 2024 roku umieszcza moment proceduralny w teraźniejszości. Odwołanie jest wykonalne i prawnie dopuszczalne.

Konieczność ponownego rozpatrzenia sprawy

Jeśli skarga okaże się skuteczna, uchylenie wyroku nie jest wystarczające. Naruszenie obiektywnej bezstronności zanieczyszcza cały proces decyzyjny. Jedynym konstytucyjnie egzekwowalnym środkiem zaradczym jest pełne ponowne rozpatrzenie sprawy przed zupełnie innym sądem. Tego właśnie wymaga logika proceduralna i doktryna europejska: gdy utracono pozory neutralności, ważność całego procesu zostaje zniszczona.

Nie jest to kwestia naprawienia konkretnej wady: jest to kwestia uznania, że postępowanie było wadliwe, ponieważ brali w nim udział sędziowie obiektywnie powiązani z oskarżeniami.

Dymisja prokuratora generalnego

Istnieje jednak efekt polityczno-instytucjonalny poprzedzający jakąkolwiek czystkę prawną: dymisja prokuratora generalnego w dniu 24 listopada 2024 roku. Rezygnacja ta – formalnie dobrowolna, materialnie nieunikniona – stanowi kulminację celu politycznego, do którego oskarżenia i podmioty, które je promowały, dążyły od marca 2024 roku.

Prawicowa i skrajnie prawicowa opozycja nie potrzebowała twardego wyroku: potrzebowali szybkiego sądowego orzeczenia o winie, które natychmiast uwarunkowałoby polityczną przyszłość, i otrzymali je. Do dymisji doszło nie z powodu umotywowanego wyroku skazującego – który jeszcze nie istnieje – ale z powodu pozorów stronniczości wynikających z tej sieci powiązań.

Jest to polityczne zwycięstwo osądu wstępnego: cel został osiągnięty, zanim można było uruchomić mechanizmy prawne. Sąd Najwyższy, zezwalając na współistnienie powiązań, które zagrażały obiektywnej bezstronności, umożliwił realizację celu politycznego bez skutecznego oporu instytucjonalnego. Szkody reputacyjne, instytucjonalne i polityczne zostały już wyrządzone. Rezygnacja jest nieodwracalna.

Z tego powodu ponowne rozpatrzenie sprawy jest obecnie nie tylko mechanizmem oczyszczania procesu: jest to jedyny instrument zdolny do prawnego ustalenia, że procedura, która doprowadziła do rezygnacji, była wadliwa od samego początku.

Wzorzec wpływu niezgodny z konstytucją

Zbieg powiązań między Del Moralem a oskarżeniami, dodany do nieroztropnego działania Arriety, stanowi wzorzec wpływu niezgodny z art. 24.2 konstytucji. A brak redakcji wyroku aktywuje możliwość działania teraz, zgodnie z art. 223 ustawy o władzy sądowniczej. Czas jednak biegnie na korzyść utrwalenia efektu politycznego i przeciwko jego poprawności prawnej. Każdy dzień, który mija bez aktywacji odmowy, utrwala pozory legalności obiektywnie wadliwej procedury.

System prawny oferuje środki zaradcze. Do tych, którzy są do tego uprawnieni, należy decyzja, czy je uruchomić, zanim zwycięstwo uprzedzenia zostanie ostatecznie ustalone. A jednak, nawet jeśli nic nie zostanie poprawione, najważniejsze pozostaje: to, co się stało, musi zostać nazwane, udokumentowane i wskazane bez ustępstw. Ponieważ sprawiedliwość bez bezstronności nie jest sprawiedliwością, lecz władzą. A kiedy władza maskuje się jako jurysdykcja, wskazanie jej nie jest opcją: jest to demokratyczny, prawny i historyczny obowiązek.

Systematyczna sieć naruszeń

To, co zostało tutaj udokumentowane, nie jest zbiorem drobnych nieprawidłowości podatnych na kontekstowe uzasadnienie. Jest to systematyczna sieć powiązań, która zniszczyła konstytucyjnie wymagane pozory bezstronności. To publiczne ujawnienie tajemnicy obrad stronie oskarżającej. Jest to otrzymywanie płatności finansowych od tej samej strony podczas procesu obrad. Krótko mówiąc, jest to podporządkowanie gwarancji proceduralnych celowi politycznemu, który został zrealizowany, zanim prawo mogło zareagować.

Fakt, że stało się to w Sądzie Najwyższym, strażniku legalności, pogłębia szkody instytucjonalne. Fakt, że doprowadziło to do dymisji prokuratora generalnego, wzmacnia szkody polityczne. Fakt, że może to pozostać bez korekty prawnej, utrwala bezkarność prokuratury.

Dlatego też, niezależnie od tego, czy mechanizmy proceduralne zostaną uruchomione, czy też nie, funkcją tej analizy jest utrwalenie w zapisie historycznym i prawnym charakteru tego, co się wydarzyło. Gdy bowiem zawodzą instytucje, pozostaje słowo. A kiedy słowo dokładnie nazywa, staje się jedyną możliwą zaporą przeciwko normalizacji tego, co niedopuszczalne.

sędzia Sądu Najwyższego Antonio del Moral

Źródło

Scroll to Top
Share via
Copy link