Rekordowa piąta edycja
Estadio de Gran Canaria, będące epicentrum rozrywki i kultury na wyspach, gości piątą edycję festiwalu Granca Live Fest, przekształcając się w największą scenę muzyki na żywo w archipelagu. Z blisko 90 tysiącami sprzedanych biletów – co stanowi historyczne osiągnięcie dla festiwalu kulturalnego na Wyspach Kanaryjskich – obiekt na Gran Canarii prezentuje w tym roku odnowioną infrastrukturę, pierwszorzędny line-up z artystami międzynarodowymi, krajowymi i lokalnymi, oraz ofertę gastronomiczną promującą kanaryjskie produkty i smaki.
Organizator nie kryje zadowolenia
Organizator festiwalu, Leo Mansito, nie krył zadowolenia podczas prezentacji terenu wydarzenia. „Jesteśmy bardzo zadowoleni. Przekroczymy 90 tysięcy osób, a to jest prawdziwy rekord w przypadku festiwalu kulturalnego, muzycznego i rozrywkowego na Wyspach Kanaryjskich” – powiedział. Tej piątej edycji, która dodaje czwarty dzień do zwykłego harmonogramu, towarzyszy także skok jakościowy i ilościowy infrastruktury scenicznej.
Scena większa niż kiedykolwiek
Główna scena urosła o prawie 300 metrów kwadratowych w porównaniu z poprzednimi edycjami. Rozbudowa została przeprowadzona głównie w tył i na boki – z namiotami o wymiarach 20 na 15 metrów z tyłu oraz 15 na 15 metrów z każdej strony – w celu pomieszczenia skomplikowanych produkcji artystów takich jak Aitana, Alejandro Sanz czy Maroon 5. „Włożyliśmy ogromny wysiłek, aby mieć taką samą oprawę, jaką Aitana ma na każdym koncercie na kontynencie, czy Alejandro Sanz, czy ktokolwiek z przyjeżdżających artystów” – wyjaśnił Mansito. Wysokość sceny również wzrosła o dwa metry, a boczne ekrany zyskały na rozmiarze, jeszcze bardziej podnosząc wrażenia wizualne.
Komfort przede wszystkim
Dzienna pojemność widowni została ustalona na 38 tysięcy osób, poniżej technicznego maksimum stadionu. To świadoma decyzja zespołu, mająca na celu zagwarantowanie komfortu uczestnikom wydarzenia, które trwa dziesięć godzin dziennie. „Nie przychodzimy jak na jednodniowy koncert, gdzie jesteś dwie godziny i wychodzisz; tutaj będziesz przez dziesięć godzin i musisz chodzić, móc skorzystać z toalety, pójść do stref gastronomicznych i strefy relaksu” – argumentował organizator.
Podziękowania i plany na przyszłość
Mansito nie omieszkał podziękować prywatnym sponsorom wspierającym wydarzenie: „Bez nich to marzenie byłoby niemożliwe do spełnienia i dalszego rozwoju, są niezbędni, aby każdego roku wszystko docierało do celu”. Zapytany o edycję w 2027 roku, Mansito stwierdził: „Podczas festiwalu ogłosimy daty na przyszły rok, a kto wie, może i jakiegoś artystę – wszystko jest możliwe”. W związku z tym, że pierwszy dzień festiwalu zbiega się z mundialowym meczem Hiszpania–Austria, organizator z uśmiechem dodał: „Będziemy świętować gole Hiszpanii i miejmy nadzieję, ich awans”.
Głos rządu i wpływ na gospodarkę
Alfonso Cabello, przedstawiciel rządu Wysp Kanaryjskich, podkreślił znaczenie festiwalu wykraczające poza muzykę: „Wszystkie oczy europejskiej sceny muzycznej zwrócą się na Gran Canarię. Ponad 100 tysięcy osób będzie mogło cieszyć się najlepszą muzyką na żywo z wielkich europejskich tras, czyniąc Wyspy Kanaryjskie stolicą kultury”. Cabello oszacował wpływ na zatrudnienie na ponad 2 tysiące miejsc pracy dziennie i podkreślił wartość festiwalu jako narzędzia międzynarodowej promocji wysp – zarówno poprzez uczestniczących artystów, jak i gości wypełniających stołeczne hotele.
„Zaangażowanie rządu Wysp Kanaryjskich w tego typu festiwale czyni muzykę bardziej dostępną dla mieszkających na tej ziemi, ale także pomaga wzbogacić tę mieszankę kulturową z Wysp Kanaryjskich na świat” – dodał, wspominając przy tym o kandydaturze Las Palmas de Gran Canaria do tytułu Europejskiej Stolicy Kultury.
Unikat na europejską skalę
Przewodniczący Cabildo Gran Canarii, Antonio Morales, podkreślił wyjątkowość Granca Live Fest w kontekście europejskim. „Bardzo niewiele festiwali w Europie jest w stanie zgromadzić tak znaczną liczbę światowej klasy gwiazd muzyki” – zaznaczył. Morales przypomniał, że festiwal przyciąga publiczność z 48 krajów i wszystkich hiszpańskich regionów, generując bezpośrednią aktywność gospodarczą dla wyspy, która wykracza daleko poza same tereny festiwalowe.
Dywersyfikacja turystyki
Przewodniczący Cabildo położył nacisk na dywersyfikację turystyczną, którą napędza festiwal: „Turyści szukający alternatyw, którzy przyjeżdżają na koncerty, ale poruszają się po mieście, jedzą w różnych miejscach… oczywiście, że to widać. Turystyka na Gran Canarii ulega dywersyfikacji”. Morales docenił także obecność lokalnych produktów pod znakiem „Gran Canaria Me Gusta” w strefach gastronomicznych festiwalu, jako narzędzie promocji marki żywnościowej wyspy wśród tysięcy krajowych i zagranicznych gości.
Miasto pełne gości
Burmistrz Las Palmas de Gran Canaria, Carolina Darias, określiła line-up piątej edycji jako „prawdopodobnie jeden z najważniejszych w ciągu tych pięciu lat istnienia”. Szefowa miasta podkreśliła aktywne zaangażowanie ratusza w koordynację wszystkich służb miejskich oraz wsparcie dla sektora gastronomicznego, z którym prowadzi regularne spotkania w dniach poprzedzających festiwal. „Wczoraj miałam spotkanie z Federacją Gastronomii i Turystyki, rozmawiając o tym, jak iść naprzód” – zdradziła.
Darias zwróciła uwagę, że baza hotelowa miasta jest praktycznie w pełni zajęta podczas festiwalu, podobnie jak w czasie karnawału: „To jeden z tych momentów w mieście, kiedy obłożenie hoteli jest spektakularne i praktycznie pełne”. Burmistrz powiązała również Granca Live Fest z kandydaturą do tytułu Europejskiej Stolicy Kultury: „Granca Live Fest dodaje, wnosi wkład w tę różnorodność kulturową i tę ogromną zdolność Las Palmas de Gran Canaria do eksportowania tego, czym jesteśmy, na świat”.
Kulinarna rewolucja
Oferta kulinarna festiwalu jest jednym z jego najbardziej charakterystycznych elementów, a w tej edycji ponownie znajduje się w rękach Airama Afonso, szefa grupy gastronomicznej La Cuadra del Palmero. „Granca Live Fest to bardzo, bardzo wyjątkowy festiwal. Dba o każdy szczegół, dba o to, by rodziny miały rozrywkę i mogły cieszyć się nim w każdym wieku, a pod względem gastronomicznym nie mogło być inaczej” – powiedział Afonso podczas prezentacji.
Stawiają na lokalność i współpracę z kanaryjskimi firmami jako kręgosłup oferty: „Sponsorzy strefy gastronomicznej to kanaryjskie firmy, co nada naszej gastronomii ten szczególny smak”. W menu znalazły się klasyki, które publiczność już pokochała: hamburgery z ciabattą i mięsem angus, hot dogi XXL z dwiema kiełbaskami z rusztu, ziemniaki, krokietki oraz kultowe sosy Ibarra. Gwiazdą tegorocznej nowości, na którą czekano, są salchipapas – połączenie, o które publiczność dopominała się od edycji. „Wszyscy domagali się w poprzednich latach, żebyśmy połączyli kiełbaskę i ziemniaka, a w tym roku w końcu to zrobiliśmy” – przyznał ze śmiechem Afonso.
Karta menu obejmuje także solidną ofertę dla osób na diecie bezglutenowej, wegan, wegetarian i z nietolerancją laktozy. Daniem głównym, które powraca, jest polędwica wołowa, serwowana dokładnie w takim stopniu wysmażenia, jakiego zażyczy sobie klient. Wszystko to po celowo przystępnych cenach: „Sprawiamy, że praktycznie tańsze jest czasem jedzenie w środku Granca Live niż na zewnątrz” – zażartował szef kuchni z La Palmy, przypominając, że wielu uczestników wraca następnego dnia tylko dla jedzenia.
Bez kolejek do jedzenia
Jako wielką nowość mającą na celu skrócenie kolejek tworzących się między występami poszczególnych wykonawców, gdy ogromna fala ludzi przychodzi coś zjeść, Airam przygotował coś wyjątkowego. Na trybunach i na trawie pojawią się sprzedawcy, łatwo rozpoznawalni po specjalnych proporczykach. Klienci będą mogli u nich złożyć zamówienie, płacąc wyłącznie kartą kredytową lub debetową, a następnie odebrać jedzenie przy barach bez stania w kolejce. „Wydaje mi się to całkiem atrakcyjnym pomysłem, który mógłby stanowić precedens i zostać wykorzystany na przykład podczas meczów piłkarskich UD Las Palmas” – skomentował kucharz.
Gwiazdy na scenie
Granca Live Fest 2026 gromadzi na Estadio de Gran Canaria program łączący międzynarodowe ikony, takie jak Juan Luis Guerra, Lauryn Hill, Maroon 5 i Grupo Frontera, z krajowymi gwiazdami pierwszej wielkości: Aitaną, Alejandro Sanzem, Danim Martínem, Danim Fernándezem czy Lolą Índigo. Festiwal rezerwuje również uprzywilejowane miejsce dla lokalnego talentu – wystąpią kanaryjscy artyści, tacy jak PetaZeta, La Pantera, Wendy i Dani Calero. To przejaw stawiania na muzyków z wysp, który organizatorzy uczynili swoim znakiem rozpoznawczym.
Od czwartku do niedzieli
Bramy stadionu otworzą się w najbliższy czwartek o godzinie 17:00, a wydarzenie potrwa do niedzieli późnym wieczorem – bezprecedensowym zamknięciem festiwalu będzie koncert Maroon 5. Zapowiada się najbardziej ambitna edycja w historii festiwalu. Jak podsumował Leo Mansito: „Postawiliśmy sobie poprzeczkę bardzo wysoko na Gran Canarii, a z roku na rok jest coraz trudniej ją przeskoczyć”. Na razie im się to udaje.
Najświeższe wieści z Wysp Kanaryjskich
Codzienne newsy, alerty pogodowe i praktyczne informacje – prosto z wysp, po polsku. Mieszkamy tu i wiemy co się dzieje, zanim trafi do mediów. Wszystko publikujemy na naszym kanale WhatsApp – bez pośredników, bez algorytmu.

