adwokat sfabrykowal wyroki sadowe klan lanzarote

Kanaryjski adwokat sfabrykował wyroki sądowe. Chodzi o narkotykowy klan z Lanzarote

Sąd wszczął postępowanie dyscyplinarne

Kanaryjski wymiar sprawiedliwości nie zamierza tolerować fałszowania orzecznictwa. Sąd Najwyższy Wysp Kanaryjskich (TSJC) wszczął postępowanie dyscyplinarne wobec adwokata, który w swojej apelacji powołał się na dwa nieistniejące wyroki – Sądu Najwyższego Hiszpanii oraz Trybunału Konstytucyjnego. Sprawa dotyczy skazania członków gangu narkotykowego z Lanzarote, znanego jako klan Gwinejczyków.

Nieprawidłowość wykryta przy kontroli wyroku

Sędziowie Izby Karnej TSJC natknęli się na tę nieprawidłowość podczas analizy apelacji od wyroku Sądu Prowincjonalnego w Las Palmas, który skazał dziewięć osób na kary do sześciu lat więzienia za handel narkotykami. Gang zajmował się sprowadzaniem kokainy na Lanzarote.

Aby podważyć wyrok, jeden z adwokatów obrony powołał się na rzekome orzeczenie Sądu Najwyższego z 2020 roku oraz Trybunału Konstytucyjnego z 1990 roku. Miały one jego zdaniem podważać dokumentację policyjną, która legła u podstaw działań funkcjonariuszy.

Cytaty w cudzysłowie i pogrubieniu, ale bez pokrycia

TSJC zwraca uwagę, że prawnik uczynił z tych rzekomych orzeczeń centralny punkt swojej apelacji. Cytował je w cudzysłowie, pogrubiał i wywodził z nich poważne konsekwencje procesowe, w tym możliwość unieważnienia całego postępowania. Problem w tym, że – jak ustalili sędziowie – fragmenty rzekomej jurysprudencji nie pojawiają się w przywołanych wyrokach, ani w żadnych innych o podobnej sygnaturze.

Wyrok Sądu Najwyższego, na który powoływał się adwokat, „nie tylko nie ma nic wspólnego z tą kwestią (chodzi o dokumentację czynności policyjnych), lecz nie zawiera ani tego tekstu, ani niczego podobnego” – wyjaśnia izba. Podobnie rzecz ma się z orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego, które „nie zawiera przytoczonego tekstu, ani żadnego zbliżonego, ani nie dotyczy tej sprawy bezpośrednio ani pośrednio”.

To nie pomyłka, a niedopuszczalne działanie

Dla TSJC nie jest to „zwykłe przejęzyczenie czy drobny błąd”, lecz zachowanie „niedopuszczalne”, które może skutkować sankcjami dyscyplinarnymi. Sędziowie porównali tę sprawę do innej, niedawnej, w której wykryto, że adwokat powoływał się na jurysprudencję wygenerowaną przez sztuczną inteligencję, nie weryfikując jej prawdziwości.

„Takie działanie przynosi jeszcze jeden skutek – utratę zaufania do profesjonalizmu prawników. Prowadzi to do tego, że sądy muszą poświęcać czas na weryfikację cytatów z orzecznictwa zawartych w pismach procesowych, co spowalnia wydawanie rozstrzygnięć” – ostrzegają sędziowie. „Organy władzy sądowniczej nie mogą pozostać bierne wobec takich praktyk” – dodają stanowczo.

Kary dla klanu Gwinejczyków podtrzymane

Odnosząc się do meritum sprawy, TSJC odrzucił apelacje i utrzymał w mocy wyroki skazujące wydane przez Sąd Prowincjonalny w Las Palmas. Członkowie klanu Gwinejczyków zostali skazani na kary od trzech do sześciu i pół roku pozbawienia wolności za handel heroiną i kokainą. Wyroki te pozostają w mocy.

Kokaina w kapsułkach i gotówka w Lizbonie

Przestępcza działalność gangu wyszła na jaw w 2022 roku, kiedy to policja krajowa odkryła istnienie grupy sprowadzającej narkotyki na Lanzarote i rozprowadzającej je na wyspie. W niektórych przypadkach przemytnicy korzystali z „mułów”, czyli ludzi przewożących towar w organizmie. Jak ustalił sąd, jeden z szefów gangu namówił innego skazanego, by ten wsiadł na pokład samolotu lecącego z Gran Canarii, mając w sobie sto kapsułek z kokainą o łącznej wadze blisko kilograma. Wartość tego transportu oszacowano na 93 700 euro.

Inny członek gangu miał z kolei zajmować się wywożeniem „poza terytorium Hiszpanii” pieniędzy pochodzących z nielegalnego handlu narkotykami. W 2022 roku został zatrzymany przez policję portugalską na lotnisku w Lizbonie – miał przy sobie 28 120 euro w gotówce, „ukrytej wśród swoich rzeczy”.

Jak wynika z ustaleń sądu, trzech skazanych odpowiadało za przyjmowanie narkotyków, ich bezpośrednią sprzedaż, a także dystrybucję do dalszego odsprzedawania w mniejszych ilościach. Prokuratura w akcie oskarżenia podkreślała, że do sprawnego funkcjonowania procederu niezbędna była „wyraźna pomoc i bezpośrednia współpraca” ze strony osób cieszących się największym zaufaniem gangu.

Źródło

Przewijanie do góry
Share via
Copy link