chaos turystyki kamperowej teneryfa brak infrastruktury prawa

Chaos turystyki kamperowej na Teneryfie. Brakuje infrastruktury i prawa

Wolność na kółkach kontra chaos prawny

Poczucie wolności – właśnie to daje podróżowanie kamperem lub z przyczepą campingową. Możliwość zaparkowania domu gdziekolwiek i odjazdu, kiedy tylko się zechce. To proste, ale w ciągu ostatnich lat – zwłaszcza po pandemii COVID-19 – praktyka tego rodzaju turystyki wzrosła wykładniczo. Prawna próżnia dotycząca tej formy wypoczynku podważa fundamenty najsilniejszej gałęzi gospodarki Wysp Kanaryjskich. Na Archipelagu nie ma jednolitego przepisu czy ustawy regulującej ten sposób noclegu, co krytykuje organizacja zrzeszająca hotele, Ashotel. Jej prezes, Jorge Marichal, ostrzega, że jeśli się tego nie ureguluje, kampery i przyczepy campingowe doprowadzą do takiego samego turystycznego chaosu jak dzikie wynajmy mieszkań.

Tysiące pojazdów na ograniczonej przestrzeni

Według danych Dyrekcji Generalnej Ruchu Drogowego (DGT) z 2025 roku, na Teneryfie jest zarejestrowanych ponad 5000 kamperów i przyczep kempingowych. Na całym Archipelagu Wysp Kanaryjskich liczba ta sięga 21 000: 15 000 jest ewidencjonowanych na wyspach, a pozostałe 6000 przypływa statkami z innych części świata, jak podają firmy żeglugowe. Dane dotyczące turystyki kamperowej są zaskakujące dla tak ograniczonego i zatłoczonego terytorium jak Wyspy Kanaryjskie. Do tego dochodzi bierność legislacyjna instytucji ponadgminnych w uporządkowaniu i uregulowaniu statusu tych pojazdów.

Gminy próbują działać na własną rękę

Kompetencje prawotwórcze niektórych gmin sięgają tylko tak daleko, jak ich uprawnienia w tej kwestii: organizacja parkowania oraz regulacja postoju kamperów i przyczep na terenach miejskich. W związku z tym kilka gmin na Teneryfie wzięło sprawy w swoje ręce i wydało własne zarządzenia, aby – używając porównania tylko w kwestii ruchu – „kozy nie wyszły z zagrody”. Przykładami gmin, które wprowadziły własne regulacje na wyspie, są San Miguel de Abona, Santiago del Teide, Guía de Isora, Granadilla de Abona czy Los Silos. Bez osobnej ordynacji, ale za to z zarządzeniem burmistrza, gmina Buenavista del Norte reguluje niektóre konkretne aspekty ruchu na plaży Las Arenas, gdzie wyznaczono parking dla turystyki na kółkach.

Rada Wyspy poprawia tereny rekreacyjne, ale nie tworzy prawa

Rada Wyspy Teneryfa (Cabildo) z kolei pracuje nad poprawą terenów rekreacyjnych znajdujących się w jej gestii, jednak nie wtrąca się w kwestie legislacyjne dotyczące kamperów i przyczep na terenach miejskich. Wydział Środowiska Naturalnego, którym kieruje Blanca Pérez (CC), działa w rejonie Montaña Roja (El Médano, Granadilla de Abona) oraz w Pinalito (Vilaflor), gdzie wkrótce zostanie ogłoszony przetarg na budowę nowego kempingu. „Ogólnie rzecz biorąc, wszystkie strefy kempingowe podlegające Wydziałowi Środowiska Naturalnego są ulepszane” – mówi Pérez, wyjaśniając, że realizują w ten sposób podjęte zobowiązanie do tworzenia ekologicznych przestrzeni w punktach czystości zarządzanych przez Cabildo.

Mimo że poprawa infrastruktury kempingowej na terenach naturalnych jest wdrażana i promuje się budowę nowych obszarów na wyspie, nadal nie ma ram prawnych dla kempingów na terenach miejskich Teneryfy. To jest główny problem. Wtedy piłka wraca na dach administracji gminnych, które domagają się wsparcia prawnego od instytucji o większych możliwościach legislacyjnych, aby wprowadzić jednolite prawo na całym terytorium, takich jak Cabildo de Tenerife czy Rząd Wysp Kanaryjskich.

Oficjalne tereny Cabildo: rezerwacja i brak pełnej obsługi

Obecnie dostępne tereny rekreacyjne, do których można przyjechać z przyczepą lub kamperem i które są własnością Cabildo, to: Arenas Negras (Garachico), El Lagar (La Guancha), Las Lajas (koło Vilaflor), Chío (Guía de Isora) i Las Raíces (El Rosario). Aby z nich skorzystać, niezbędna jest rezerwacja na portalu www.tenerifeon.es, a oferują one jedynie dostęp do wody za pomocą przycisku, więc nie zapewniają również głównej usługi, czyli możliwości opróżniania zbiorników sanitarnych tych pojazdów.

Warto przypomnieć, że w poprzedniej kadencji (2019-2023) za prezydentury Pedro Martína (PSOE) Cabildo de Tenerife rozważało stworzenie wyspiarskiej sieci 350 parkingów dla tych pojazdów, ze wszystkimi niezbędnymi usługami i inwestycją rzędu dziesięciu milionów euro. Inicjatywa ta poszła w zapomnienie wraz ze zmianą władz wyspy trzy lata temu.

Kluczowy problem: brak punktów ekologicznych

Brak infrastruktury na terenach miejskich z usługami umożliwiającymi odprowadzanie nieczystości przez użytkowników kamperów i przyczep na Teneryfie to główny problem. Analiza instalacji na wyspie pokazuje, co jest niezbędne do dobrej praktyki turystyki kamperowej: punkty ekologiczne. Czyli miejsca – zarówno na terenie miejskim, jak i naturalnym – do opróżniania szarej i czarnej wody, z dostępem do wody pitnej i możliwością wyrzucenia śmieci.

Na całej Teneryfie istnieją tylko cztery punkty na terenie zabudowanym, gdzie można legalnie i czysto rozbić się z kamperem lub przyczepą. Jednym z nich jest Camping Nauta w Aronie, który jest własnością prywatną. Istnieje też punkt w Punta del Sordo w Tajao (Arico) oraz w Punta del Hidalgo w La Laguna, niedawno otwarty ze wszystkimi usługami i zarządzany przez tamtejszy urząd miasta. Można do nich dodać Caravaning Club Tinerfe, również w Tajao, chociaż nie ma tam pełnego punktu ekologicznego.

Do tej czwórki do niedawna dochodził Camping de Montaña Roja-El Médano w Granadilla de Abona, który został zamknięty i nie został ponownie otwarty z przyczyn biurokratycznych, oraz Caravaning Club Chinec z ponad dwudziestoletnią historią, zlokalizowany niedaleko boiska piłkarskiego El Peñón w Puerto de la Cruz. Został zamknięty przez służby ochrony wybrzeża (Costas) w 2025 roku.

Stacje benzynowe zamiast infrastruktury

Doświadczeni kamperzy znają też punkty na Teneryfie, gdzie mogą skorzystać z usług ekologicznych podczas podróży, aby opróżnić swoje zbiorniki, nie zanieczyszczać środowiska i kontynuować podróż z lżejszym pojazdem. Na wyspie istnieje kilka stacji benzynowych, które dysponują urządzeniami do opróżniania zbiorników tych pojazdów oraz dostępem do wody. Tak jest na stacji w La Caleta de Interián w Garachico, innej w gminie Los Realejos czy w dzielnicy Taco w La Laguna. Te punkty oferują tę usługę za ustaloną opłatą, co przynosi ulgę użytkownikom turystyki kamperowej.

Głos środowiska: „Nie ma infrastruktury, by nas przyjąć”

Kluczowe miejsca do opróżniania i napełniania zbiorników wskazuje prezes Stowarzyszenia Homologowanych Kamperów i Przyczep Kempingowych Wysp Kanaryjskich (ACAT), Juan Martín. Z dużym doświadczeniem w świecie kamperingu, Martín jest jasny i stanowczy w kwestii sytuacji turystyki kamperowej na Teneryfie: „Na wyspie nie ma niezbędnej infrastruktury, aby nas przyjąć” – zapewnia. ACAT ma prawie 400 członków na Teneryfie i 900 na całych Wyspach Kanaryjskich. Zostało założone w 2008 roku, prawie 20 lat temu, i jako stowarzyszenie domaga się tylko „tych samych praw, co każdy inny pojazd”, nawiązując do zakazów wprowadzanych przez niektóre gminy, które zabraniają kamperom parkowania lub poruszania się po ich ulicach.

Martín wyjaśnia, że od dawna pracują zarówno z Rządem Wysp Kanaryjskich, jak i z Cabildo de Tenerife nad stworzeniem ram prawnych dla tego rodzaju turystyki. „Naciskamy bardzo na zmianę Prawa o Gruntach, aby umożliwić tworzenie niezbędnych obszarów na terenach wiejskich” – domaga się. Ponadto podkreśla, że jedyną i niezbędną rzeczą dla komfortu użytkowników kamperów i przyczep jest wdrożenie punktów ekologicznych. „W naszych pojazdach mamy wszystko, czego potrzebujemy do życia, ale potrzebujemy tylko opróżnić nasze zbiorniki, punktu na śmieci i dostępu do wody” – dodaje.

Kampery to szansa, nie problem

Prezes ACAT definiuje kampering i podróże z przyczepą jako „kolejną szansę. Za każdym razem, gdy się spotykamy i organizujemy zloty, zbieramy wszystkie paragony, aby pokazać ożywienie gospodarcze, jakie niesie ze sobą turystyka kamperowa” – mówi Juan Martín. Określa jako miejską legendę twierdzenie, że „kamperzy nie przynoszą zysku. Jesteśmy cywilizowanymi i czystymi ludźmi” – argumentuje, walcząc ze stereotypami i uprzedzeniami. Przyznaje, że zachowanie niektórych osób uprawiających kampering czasami nie jest najrozsądniejsze: „Parkują na środku alei pełnej restauracji, wystawiają stoły, krzesła i wszystko na ulicę albo urządzają hałaśliwe imprezy do późna. Ale to nie jest filozofia ACAT. Powinni nas postrzegać jako realną szansę”.

Jeśli chodzi o liczby kamperów na Wyspach Kanaryjskich, Martín zgadza się z podanymi danymi i dodaje, że w każdym z tych 21 000 pojazdów „jadą co najmniej dwie osoby. To już ponad 40 000 osób, które wydają pieniądze na Wyspach Kanaryjskich. Jedyną potrzebną rzeczą jest infrastruktura i porządek” – podsumowuje.

Gdzie kamperzy są mile widziani?

ACAT spotyka się jako stowarzyszenie w różnych punktach Teneryfy. Jednym z najczęstszych jest teren w pobliżu Amarilla Golf w San Miguel de Abona. Mają tam dużą przestrzeń z punktem ekologicznym zainstalowanym przez siebie i uzgodnionym z tamtejszym urzędem miasta. „Za każdym razem, gdy tam jedziemy, wcześniej informujemy urząd, składając rejestr wejścia. Przygotowujemy teren, rozkładamy się i sprzątamy po wyjeździe. To jedna z nielicznych gmin, która dostrzegła korzyści z kamperingu” – zauważa.

W Garachico, na starym boisku piłkarskim, urząd miasta również wyznaczył strefę dla tej grupy, choć często jest ona zajęta przez samochody. To samo dzieje się w Alcalá (Guía de Isora), gdzie obowiązuje 24-godzinna ordynacja, ale bez punktów ekologicznych. Zdaniem Martína, w Granadilla de Abona istnieje „ustawa antykamperowa” z powodu ograniczeń w parkowaniu. Jeśli chodzi o tereny rekreacyjne Cabildo de Tenerife, prezes ACAT widzi w nich dużą wadę wykraczającą poza brak usług: „Kampering to wolność, a jeśli muszę rezerwować, aby z niego skorzystać, to już nie jestem w 100% wolny”.

Źródło

Przewijanie do góry
Share via
Copy link