Opracowanie przy pomocy sztucznej inteligencji na podstawie informacji hiszpańskojęzycznych. Źródło pod artykułem.
Sytuacja krytyczna w Telde
Mieszkańcy dzielnic Los Arenales i Lomo Magullo w Telde na Gran Canarii od marca tego roku nie mają wody do nawadniania swoich upraw. Winowajcą jest niż Therese, który spowodował osunięcia dużych głazów i gałęzi w wąwozie Los Cernícalos, blokując naturalny bieg wody przeznaczonej do nawadniania.
Sytuacja dotyka bezpośrednio ponad 300 rolników i ich styl życia, a także zagraża delikatnemu ekosystemowi, w którym żyją chronione gatunki, w tym ptak, od którego wziął nazwę wąwóz przecinający dwa obszary chronione: Rezerwat Specjalny Los Marteles oraz Obszar Chroniony Lomo Magullo.
Głos mieszkańców i rolników
– Woda jest pogrzebana, przesiąka w innych miejscach i nie dociera tam, gdzie powinna – mówi Francisco Florido, użytkownik wspólnoty wodnej Heredad de Aguas del Valle de los Nueve i mieszkaniec Lomo Magullo.
– Są ludzie, którzy ekonomicznie zależą od tego typu upraw, bo ich życie od tego zależy – zarówno od nawadniania upraw, jak i dla zwierząt, ponieważ mamy też hodowlę, która bardzo zależy od wody – dodaje. – Część terenów w okolicy mogła otrzymać wodę dzięki zimowym deszczom i wodzie zgromadzonej w zaporze, ale ludzie, którzy mają swoje działki, na przykład przy wejściu do wąwozu Los Cernícalos, stracili wszystkie swoje uprawy.
Florido ubolewa, że stracili nie tylko tegoroczne zbiory, ale że w przyszłości drzewa będą bardzo zniszczone. Mieszkaniec obawia się również o stan przyrody, którą określa jako „umierającą” i zagrożoną wysokim ryzykiem pożarów. Zapytany, czy satysfakcjonują go wyjaśnienia różnych instytucji odpowiedzialnych za tę sprawę, odpowiada wprost: – Ja instytucjom nie wierzę, dopóki nie zobaczę efektów.
Podział kompetencji między instytucjami
Które instytucje odpowiadają za ten chroniony obszar? Formalnie, ze względu na status strefy chronionej, kompetencje dzielą trzy podmioty: Cabildo de Gran Canaria (któremu podlega Wyspowa Rada Wód), władze miejskie Telde oraz rząd Wysp Kanaryjskich. Taki podział wynika z ustawy 4/2017 o gruntach i chronionych obszarach przyrodniczych Wysp Kanaryjskich: rząd regionalny ustala ramy prawne i środowiskowe oraz pilnuje ich przestrzegania poprzez inspekcje; Cabildo zarządza obszarem chronionym i koordynuje zasoby, takie jak woda; a gmina odpowiada za planowanie przestrzenne i kontrolę użytkowania gruntów.
Zapytane przez nas źródła w rządowym departamencie ds. transformacji ekologicznej odpowiedziały, że sprawa dotyczy głównie Cabildo, nie podając jednak informacji, czy odbyły się międzyinstytucjonalne kontakty w celu skoordynowania nadzoru nad obszarem chronionym. Cabildo z kolei poinformowało, że Wyspowa Rada Wód i departament środowiska wydały wspólnocie wodnej tymczasowe zezwolenie na instalację rurociągu, który miał ominąć przeszkodę i umożliwić przetransportowanie wody ze zbiornika do rowu irygacyjnego, aby zaopatrzyć rolników i hodowców.
Później prezes wspólnoty wodnej skontaktował się ponownie z Wyspową Dyrekcją Bezpieczeństwa Wodnego, informując, że propozycja musi zostać zaktualizowana, ponieważ woda nie dociera już do punktu, w którym planowano rozpocząć instalację rury. – Zaktualizowaliśmy dokumentację i została ona złożona w Radzie Wód i departamencie środowiska. Czekamy na decyzję, która powinna zapaść wkrótce – przekazano nam. Dodano również, że planowana jest wizyta techników ze wszystkich zaangażowanych instytucji w celu oceny sytuacji na miejscu i ustalenia kompetencji.
Stanowisko władz Telde
Władze Telde poinformowały z kolei, że radny Juan Martel utrzymuje kontakt ze wspólnotą wodną oraz poszkodowanymi mieszkańcami i rolnikami. Zarząd gminy jednogłośnie zatwierdził wniosek o zwołanie spotkania koordynacyjnego z udziałem gminy, Cabildo, Rady Wód, rządu Wysp Kanaryjskich, wspólnoty wodnej i samych poszkodowanych. Celem jest omówienie sytuacji koryta wąwozu, ustalenie zakresu prac, podział odpowiedzialności i stworzenie harmonogramu działań.
– Gmina podejmie wszelkie działania w ramach swoich kompetencji i będzie pośredniczyć w rozmowach, aby sprawa posunęła się do przodu. Rozważamy też kompleksowy przegląd stanu wąwozu i elementów użyteczności publicznej – przekazano. Jednocześnie władze zastrzegają, że na obecnym etapie nie można podać konkretnej daty rozwiązania, ponieważ nie zależy to wyłącznie od gminy, ale celem jest, aby po spotkaniu technicznym mieszkańcy otrzymali konkretną odpowiedź i realistyczny harmonogram.
Straty i obawy o przyszłość
Diego Suárez, mieszkaniec dzielnicy Lomo Magullo, już pogodził się z utratą swoich drzew owocowych. Zwraca uwagę, że wspólnota wodna nie ma już pracowników ani środków na oczyszczenie wąwozu, a tymczasowa instalacja węża pozwala dotrzeć z wodą jedynie do nielicznych miejsc. Zgodnie z planem zagospodarowania rezerwatu Los Marteles z 2006 roku, rurociąg w tym obszarze może być jedynie rozwiązaniem tymczasowym.
– Wprowadzenie wody Los Cernícalos do rur byłoby sprzeczne z celami ochrony i odtworzenia terenów podmokłych oraz funkcjonowania całego powiązanego z nimi ekosystemu. Utrzymanie na Gran Canarii jednego z nielicznych przykładów płynącej wody, która umożliwia przetrwanie wyjątkowego lasu galeriowego (wierzby, wiązy, trzciny itd.), opiera się obecnie na tym tradycyjnym systemie transportu wody – czytamy w dokumencie.
Mieszkańcy, którzy zorganizowali się w poszkodowanych dzielnicach, są w pełni świadomi obu aspektów problemu: braku wody do nawadniania i konieczności ochrony rezerwatu, wiedząc, że oba są ze sobą powiązane. – Chcemy, żeby wąwóz był wilgotny i żebyśmy my, rolnicy, mieli wodę do podlewania – mówi Diego Suárez. – Woda sama nie spłynie, bo jest dużo osadów. Plan działania zakłada oczyszczenie całego koryta, ale to ogrom pracy, która spada tylko na dwóch pracowników wspólnoty.
Mieszkańcy domagają się nadania sprawie statusu pilnego, jak najszybszego przywrócenia przepływu wody oraz naprawy ścieżek, gdzie głazy utrzymują się tylko dzięki korzeniom drzew. Zwracają uwagę na realne zagrożenie dla spacerowiczów na szlaku krajobrazowym przecinającym wąwóz. – Chcemy móc nawadniać i jak najszybciej wrócić do normalności – podkreślają. Zapowiadają, że będą kontynuować walkę o rozwiązanie i chcą być uwzględnieni w spotkaniach, marząc o powrocie czasów, gdy o wsi i wodzie mówiło się tylko w sierpniu, a jedynym odgłosem w wąwozie był szum wody i śpiew ptaków cernícalos.
Najświeższe wieści z Wysp Kanaryjskich
Codzienne newsy, alerty pogodowe i praktyczne informacje – prosto z wysp, po polsku. Mieszkamy tu i wiemy co się dzieje, zanim trafi do mediów. Wszystko publikujemy na naszym kanale WhatsApp – bez pośredników, bez algorytmu.

