protest lekarzy las palmas wyspy kanaryjskie 2026

Ponad 200 lekarzy protestuje w Las Palmas. Domagają się zmian w służbie zdrowia

Lekarze znów wychodzą na ulice. Postulaty wciąż te same

Ponad 200 lekarzy wzięło udział w środę w manifestacji w Las Palmas na Gran Canarii. To kolejna odsłona walki o poprawę warunków pracy w służbie zdrowia. Medycy domagają się od Ministerstwa Zdrowia własnego statutu, a od Canaryjskiej Służby Zdrowia (SCS) konkretnej mapy drogowej z obiecywanymi rozwiązaniami.

Eric Álvarez, przewodniczący Kanaryjskiego Związku Lekarzy (SMC), od razu na początku protestu podkreślił, że to właśnie tych dwóch rzeczy domagają się manifestanci. Przypomniał też, że w czwartek i w poniedziałek w całym archipelagu odbędą się dwa dni strajku przeciwko SCS.

Negocjacje trwają, ale cierpliwość lekarzy się kończy

Álvarez zaznaczył, że rozmowy z SCS nadal się toczą, ale medycy nie mogą czekać w nieskończoność, aż ktoś wreszcie poważnie potraktuje ich postulaty. Szef SMC przypomniał również, że to samo dotyczy Ministerstwa Zdrowia, od którego domagają się osobnego stołu negocjacyjnego.

W podobnym tonie wypowiadał się Javier Luño, przewodniczący Związku Lekarzy Kanaryjskich (Semca). Zwrócił uwagę, że lekarze stanowią zaledwie 14–15% całego personelu medycznego. W związku z tym – będąc w mniejszości – nie są w stanie skutecznie bronić swoich praw na tle innych pracowników ochrony zdrowia.

Protesty nie tylko na Gran Canarii

Środowa manifestacja odbiła się echem także w Santa Cruz na Teneryfie, gdzie związek Lekarze Zjednoczeni dla Swoich Praw również poparł protest. Álvarez podkreślił, że ostatecznym celem tych wszystkich działań jest lepsza, publiczna służba zdrowia.

Wytknął także, że lekarze masowo wyjeżdżają z kraju, bo krajowy system ochrony zdrowia nie jest w stanie zaoferować im atrakcyjnych warunków zatrudnienia. Właśnie ten brak kadry – a nie strajki – jest prawdziwą przyczyną kolejek do specjalistów. Álvarez zapewnił, że choć strajki trwają od roku, problem długich terminów oczekiwania istniał na długo przed nimi.

Będzie więcej strajkujących na Wyspach?

Szef SMC wyraził nadzieję, że dwa nowe dni strajku przeciwko SCS spotkają się z większym odzewem wśród lekarzy. Chodzi o to, by wywalczyć osobny stół negocjacyjny i by wreszcie zaczęto realizować porozumienia zawarte jeszcze w 2023 roku.

Álvarez podał, że w środę przed południem strajk ogólnokrajowy na archipelagu poparło 59% lekarzy. To już czwarty tydzień protestu w sprawie własnego statutu zawodowego i ram negocjacyjnych. Dla porównania – resort zdrowia podaje, że frekwencja strajkowa wyniosła 13,68%.

Manifestacja z banerami i batucadą

Manifestacja w stolicy Gran Canarii wyruszyła z placu Las Ranas i zakończyła się w parku San Telmo. Uczestnicy szli przez ścisłe centrum, a towarzyszyła im batucada – głośna, brazylijska muzyka, która miała przyciągnąć uwagę mieszkańców i przechodniów.

Lekarze nieśli transparenty i kartony z hasłami, które skandowali przez całą trasę. Wśród nich słychać było między innymi: „Bez lekarzy nie ma opieki zdrowotnej”, „O własny statut” oraz „Resorcie zdrowia, weź odpowiedzialność”.

Źródło

Przewijanie do góry
Share via
Copy link